Jump to content

diver

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    356
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

238 Good

About diver

  • Rank
    Sławek

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Koszalin

Recent Profile Visitors

1,721 profile views
  1. diver

    Moje podwójne

    Myślę, że jakieś "czy cuś" w tej sprawie wykombinuję.
  2. diver

    Mira

    "Cudowna" gwiazda i fajne fotki (starsze i ta nowa) oraz cały wątek. Gratuluję pasji na temat Miry.
  3. Oj tam, oj tam. Za dużo magenty, za mało magenty. Jak ja lubię takie dyskusje. Różnica kolorystyczna pomiędzy pierwszą i drugą fotką jest widoczna, ale dla mnie nie ma to "atomowego" znaczenia. Jak dla mnie fajna natur-fotka, bez przesadnej obróbki. U mnie niestety obydwie galaktyki w jednym kadrze tak ładnie się nie zmieszczą. Hmm, to materiał z APO, a widzę na gwiazdkach takie "mikro-spajki". Skąd takie "mikro-spajki"?
  4. Ooo, "moja" kamerka! I wspominany kiedyś w trakcie moich pytań o sprzęt MN - jak widzę sprawuje się nieźle.
  5. diver

    Moje podwójne

    Wczoraj cirrusy (prawie) odleciały. Jednak Księżyca nadal ok. 90% i widoczne zamglenie. Z wilgotnością podobnie - duża rosa, po sesji wszystko mokre. Z kabli kapała woda. Takie październikowe babie lato. W takich warunkach mogłem pokusić jedynie na gwiazdki, oczywiście podwójne. Przed sesją wyczyściłem tubę i umyłem lustro główne, bo poprzedniego dnia LG było dość mocno zaparowane. Po kilku letnich miesiącach lustro było dość mocno zapaskudzone, chyba głównie przez owady włażące do tuby. Mycie lustra pomogło - pomimo dużej wilgotności po sesji nie było na nim rosy. Jednak jak się później okazało po montażu LG kolimacja wyszła trochę nie tak... . Trudno. HIP207 Cas Składniki o jasnościach 6,0 i 7,2 mag i typach widmowych G i A (żółty i niebiesko-biały) Separacja optyczna: 15" Odległość: ok. 2077 ly Układ nie jest grawitacyjny. Bezimienna gwiazda na skraju obszaru mgławicowego w Cefeuszu, związanego z HIP379. Zbieranie: UNC 1000/f5 ASI294 Pro, 130 x 8 s, gain 120 π And (29 And, HIP2912) Składniki A i B o jasnościach 4,4 i 7,1 mag i typach widmowych B i G (jasnobłękitna i biało-żółta) Separacja optyczna: 36" Odległość: ok. 599 ly Układ grawitacyjny. Wg stelledoppie.it to układ pięciokrotny z trzema widocznymi gwiazdami. Na fotce wyraźnie widać opisany wyżej układ AB oraz układ AC z żółtawym składnikiem mag 13 o separacji 55" (po przeciwnej stronie składnika B). Oznaczona na fotce gwiazda HIP2872 jest również podwójna. Składniki 9,3 i 10,7 mag mają optyczną separację 0,2". Zbieranie: UNC 1000/f5 ASI294 Pro, 80 x 8 s, gain 120 Warunki były trudniejsze z powodu bliskości Księżyca. Trzeba było mocno ciąć tło.
  6. diver

    Moje podwójne

    Przedwczoraj niebo zaczęło tutaj się wypogadzać. No może nie do końca, bo nocą ktoś przesuwał firanki z cirrusów. Poza tym Księżyc ponad 90% i dużo rosy z powodu znacznych spadków temperatur. W takich warunkach z "astrofotograficznego głodu" zdecydowałem się jednak na próbę udokumentowania Polarnej. Tak, Polarna to też podwójna, a nawet pięciokrotna! " Quintuple system 4 visible stars in this system" jak czytam na stelledoppie.it. Na mojej fotce da się łatwo zidentyfikować parę AB z STF 93. α UMi (Polaris) Składniki o jasnościach 2,1 i 9,1 mag i typach widmowych F i F (biało-żółty i biało-żółty) Separacja optyczna: 18" Odległość: ok. 433 ly Układ grawitacyjny. Zbieranie: UNC 1000/f5 ASI294 Pro, 72 x 8 s, gain 120 Poniżej więc podwójna Polarna w cirrusowej poświacie. Przy lepszej pogodzie z pewnością do Polarnej wrócę.
  7. Właśnie, czy na pewno takie czasy ekspozycji to dobry pomysł jeżeli chodzi o takie obiekty? Nawet jeżeli masz tak duże lustro i sporą jasność? Rozumiem, że pozbyłeś się "obciążenia" w postaci gudingu, jednak czy gdybyś zmniejszył ilość klatek np. o połowę uzyskałbyś gorszy efekt? Nie mam tak dużego doświadczenia jak Ty, ale sądzę że gdybyś zebrał np. 100 klatek po 5 minut materiał byłby znacznie lepszy mimo łącznego krótszego czasu zbierania. Niemniej podoba mi się i podłączam się do gratulacji w sprawie wytrwałości od kolegi @Meiser.
  8. Nie rozumiem. Każdy układ, obojętnie czy refraktor czy reflektor posiada ognisko główne, które z reguły jest zlokalizowane nie wewnątrz tuby (ani wyciągu), ale na zewnątrz - poza nim. Po to, żeby na zewnątrz można było zamontować przyrządy obserwacyjne: okulary czy kamery. Każdy układ ma jakiś określony backfocus po to, żeby było wiadomo w jakiej odległości od tuby (wyciągu) zamontować przyrządy obserwacyjne, mieszcząc się w zakresie regulacyjnym wyciągu.
  9. Gratuluję samozaparcia w "zrób to sam". Ja też myślę o skonstruowaniu stabilnego pier'a, ale raczej trwale przymocowanego do podłoża. Nie bardzo mam jednak lokalizację dla takiej konstrukcji, więc póki co "siedzę" ze standardowym trójnogiem na górnym piętrze swojego drewnianego tarasu. Trochę martwię się o stabilność Twojego pier'a. Rozstaw nóg w stosunku do wysokości konstrukcji jest raczej mały. Ale skoro twierdzisz, że się nie przewraca...
  10. Hmm, według mojej wiedzy backfocus to cecha tuby a nie kamery. Backfocus to dystans liczony od krawędzi tuby lub wyciągu do płaszczyzny ogniska głównego teleskopu. Producent mojej wersji UNC 1000/f5 podaje że backfocus liczony od krawędzi zamontowanego (i wsuniętego) wyciągu TS UNCN2 po użyciu koma korektora wynosi 65 mm. " Astrophotography with normal Coma Correctors - 65 mm distance from the 2" connection of the focuser (STANDARD Version) " Moja kamera ZWI ASI 294 Pro ma matrycę osadzoną 6,5 mm poniżej krawędzi oprawy, a razem z extenderem (pierścieniem) 11 mm - 17, 5 mm. Producent kamery dostarcza w zestawie jeszcze dwa extendery: 21 mm i 16, 5mm. Więc wszystkie pierścienie dają łącznie odsunięcie 55 mm od płaszczyzny matrycy. I wszystko się zgadza, bo ostry obraz uzyskuję po wysunięciu wyciągu o ok. 10 mm. Backfocus mojego układu tuba - wyciąg - koma korektor wynosi ok. 65mm. A jaki jest backfocus Twojego układu @Selmak ?
  11. diver

    Moje podwójne

    Od niemal miesiąca pogoda tutaj jest paskudna. Nie było ani jednej spokojnej i bezchmurnej nocy. Nie miałem szansy ustrzelić nawet w krótkich sesjach jakiejś podwójnej. Moja "astrofotograficzna" psycha leży więc na samym dnie. Żeby nie sczeznąć doszczętnie, zabrałem się za różne czynności bardziej teoretyczno-biurkowe. Przygotowuję sobie np. listę podwójnych do przyszłych obserwacji i zagłębiam się w "teoretyczne rozważania". Kilka postów wyżej zadałem sobie (i Wam) pytanie, kiedy obserwowany układ podwójny (czy wielokrotny) można uznać za fizyczny (grawitacyjny). Na podstawie mojej znajomości elementarnych zasad mechaniki (mechanika Newtona wzbogacona może o TW) wydało mi się, że fizyczne obiekty (nie tylko gwiazdy przecież) podwójne to takie, dla których więzy grawitacji i parametry orbit (czyli ich równania ruchu) są "akuratne" dla zachowania ich (w miarę) stałej i bliskiej wzajemnej odległości. W różnych źródłach na temat podwójnych znajdujemy informacje, że układ jest fizycznie podwójny, albo nie jest, albo że nie ma pewności jaki jest. Np.: https://www.stelledoppie.it/index2.php?section=1 https://www.calsky.com/cs.cgi/Deep-Sky/7? W jaki więc sposób określamy (albo może bardziej próbujemy określić), czy obserwowany (!) układ jest fizyczny? W związku z tym w różnych źródłach pojawiają się różne angielskojęzyczne określenia: binary stars, double stars, physical double stars tip. W źródle https://www.stelledoppie.it/index2.php?section=1 znajduję np. taki kwalifikator: rPM=0.057 (< 0.3, Physical double). Czyli że jakiś współczynnik (factor) nazwany rPM mniejszy niż 0,3 świadczy zapewne o tym, że podwójną można uznać za fizyczną. Naszą wiedzę na temat podwójnych czerpiemy przecież z obserwacji i pomiarów. Żeby więc spróbować stwierdzić, że obserwowane przez nas położone blisko siebie gwiazdki można uznać za fizycznie podwójne (to cały czas dość abstrakcyjne określenie), musimy na podstawie obserwacji pomiarów pozyskać wiele informacji, a przede wszystkim masy i wzajemne odległości składników. To że nie jest to sprawą prostą i jak ewoluowały metody takich pomiarów i obliczeń dla wszystkich jest raczej oczywiste. Grzebiąc w necie napotkałem na dość ciekawy materiał pod tytułem "Determination of the Nature of Visual Double Stars Using Probability Theory": http://www.jdso.org/volume3/number1/Rica_update.pdf. Jest on dość skondensowany, jednak jest po angielsku i jest nieco matematyczny, więc nie jest dla mnie "analizowalny" w krótkim czasie. Skupiłem się więc na ostatecznej konkluzji na ostatniej 26. stronie. Jest tam tabelka, na podstawie której można na podstawie obliczonego współczynnika "P" określić prawdopodobieństwo, że obserwowany układ jest podwójny fizycznie. Ciekawe, prawda?
  12. Piękna, zrównoważona tonalnie i kolorystycznie estetyka obrazu.
  13. Proste i szczere. Doceniam prostotę i szczerość przekazu.
  14. Zdecydowanie właśnie tak, kolory kuszą... Jak jestem chyba jednak bardziej "naukowy", moja żona jak już wiesz @_Spirit_ bardziej "estetyczna". Albo "artystyczna".
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.