Jump to content

lumen

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    212
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

52 Neutral

About lumen

  • Rank
    Antares

Recent Profile Visitors

1,318 profile views
  1. SCT 8" - 5kg AZ-4 na stalowych nogach 1,5" - ok. 6,5kg. Razem: 11,5kg. Miałem i szczerze polecam ten bardzo mobilny i uniwersalny zestaw, z konkretna aperturą. Tuba SCT 8" pod względem rozdzielczości zamiata Maka 127 pod dywan.
  2. To jest chyba ogólna tendencja do zmian wyglądu i funkcjonalności stron internetowych (m.in. upraszczanie grafiki) pod kątem klientów, których coraz więcej przegląda je na małooekranowych smartfonach a nie na tradycyjnych komputerach (laptopach). Myślę, że w DO dobrze wiedzą co robią.
  3. To raczej kolejny gadżet dla fanów marki, niż wchodzenie na rynek optyki. Widziałem już refraktory w malowaniu Ferrari (WO) a nawet Lufthansy (Bresser). Czy to znaczy, że Ferrari i Lufthansa stali się producentami teleskopów? Nie, to jedynie element ich marketingu, taki sam jak breloczki, długopisy czy koszulki z logo.
  4. Statywy foto i video, przynajmniej te budżetowe, moim zdaniem słabo sprawdzają się jako podstawa do teleskopów pod obserwacje astronomiczne. Główny problem to drgania oraz trudności z wyszukiwaniem obiektów, precyzyjnym ustawieniem teleskopu na obiekt i jego dalszym śledzeniem. Kiedyś próbowałem używać małych tubek na dość solidnym, jak mi się wydawała statywie foto i muszę przyznać, że była to zupełna porażka.
  5. Wprawdzie jestem zadeklarowanym zwolennikiem refraktorów ale przy tak skromnym budżecie na początek - skoro ma to być teleskop na balkon do oglądania Księżyca i planet - pomyślałbym o Maku 102 na montażu azymutalnym AZ-3, Miałem kiedyś taki zestaw i muszę przyznać, że dał mi wiele radości. Nawet więcej, niż większy Mak 127, nie mówiąc już o Syncie 8 (za którą nigdy nie przepadałem), często polecanej tutaj nawet na miejskie balkony, co jest zupełnym nieporozumieniem. Przy odrobinie szczęścia kupisz taki zestaw, oczywiście używany, w założonym budżecie (500-600 zł). Krótkie refraktory achromatyczne np. SW 120/600 są fajne do przeglądu nieba za miastem w szerokim polu, i w zasadzie tylko do tego się nadają. Na Księżycu i planetach będzie w nich wychodzić nieprzyjemna aberracja chromatyczna, więc tych obiektów sobie za bardzo nie pooglądasz. Długie achromaty o mniejszej światłosile są trochę lepsze pod tym kątem, ale ich długość może stanowić problem w przypadku małych balkonów, i jeszcze większy w przypadku tanich, rachitycznych montaży (chodzi o duże drgania odbierające przyjemność z obserwacji). Montaż AZ-3 (można go kupić na giełdzie nawet za 150-200 zł) też nie jest mistrzem udżwigu, ale Maczek 102 to bardzo krótka tuba, więc z AZ-3 sprawuje się bardzo dobrze. Mak 102 to teleskop typowo księżycowo-planetarny i praktycznie bezaberracyjny. Dzięki długiej ogniskowej (dłuższej niż polecane tutaj refraktory) można nim uzyskiwać duże powiększenia, a mała światłosiła sprawia, że nie wymaga drogich okularów. Daje ładne obrazy nawet z okularami z giełdy za 50 zł (w przypadku Synty 8 koszt zakupu jednego okularu musiałbyś pomnożyć x10).Minusy to dłuższy czas chłodzenia i małe pole widzenia, ale do Księżyca i planet duże pole nie jest konieczne . Na początek to naprawdę bardzo fajny sprzęt, a potem się zastanowisz co dalej. Jeśli to hobby Cię wciągnie, to pomyślisz o większym teleskopie (np. refraktorze APO/ED) Oczywiście gdybyś zwiększył budżet, to alternatyw byłoby więcej, ale przy podanym przez Ciebie będzie to moim zdaniem realne i satysfakcjonujące rozwiązanie. To tak ode mnie
  6. Analogia byłaby wtedy, gdyby kolega poszedł do Biedronki i spytał, czy nie znają kogoś z Lidla. I jak widać, czasami warto zadawać takie pytania
  7. Ja osobiście odradzałbym kupowanie Nikona Action 10x50 EX, ponieważ ta lornetka daje dość nieprzyjemne odblaski na jasnych obiektach. np. na Księżycu. Jeżeli zależy Ci na 10x50 (choć moim zdaniem lepszym wyborem w przypadku podstawowej lornetki jest 8x40), to na Twoim miejscu pomyślałbym o Ecotone Kamakura 10x50 WP 2, które o wiele lepiej radzi sobie z odblaskami niż Nikon (ponoć ma więcej elementów pokrytych powłokami przeciwodblaskowymi). Jest przy tym równie dobra optycznie, jak i pod względem wykonania. Jedynie wizualnie prezentuje się może trochę gorzej, ale to rzecz gustu. Na forach znajdziesz opisy z porównania tych lornetek, o ile dobrze pamiętam kolegi polarisa.
  8. Denis Levatić przerabia nasadki mikroskopowe, dostosowując je do standardów astro. Aby znaleźć takie przekonwertowane bino Zeissa, nie trzeba szukać na astromarcie
  9. Nie wprowadzaj w błąd, ponieważ w przypadku Mak-ów, SCT oraz przynajmniej niektórych Newtonów w wersji flex (czyli z rozsuwaną tubą) nie trzeba ŻADNYCH przeróbek, aby używać ich z nasadkami bino. Maki i SCT są wręcz stworzone do używania z nasadkami bino. Refraktory także nie wymagają w tym celu przerabiania, tylko wkręcenia w nosek nasadki albo przed kątówkę soczewki Barlowa o odpowiedniej krotności albo korektora. Takie soczewki znajdują się zresztą w standardowym wyposażeniu wielu modeli nasadek binokularowych. Można tez kupić nasadkę bino, która ostrzy także z refraktorami i zwykłymi Newtonami bez żadnych dodatkowych elementów optycznych w postaci soczewki Barlowa.korektora, ale to już droższy zakup, a ponadto te nasadki mają ponoć małe przeloty optyczne i w szerszych okularach długoogniskowych pojawia się winieta. Chodzi o nasadki binokularowe z tej serii: https://www.teleskop-spezialisten.de/shop/Teleskop-Zubehoer/Binocular-Ansatz/1-25-Binoansatz-1-1-Vergroesserung-voller-LichtWegAusgleich::3729.html , Na rynku są także refraktory, które bezproblemowo ostrzą z większością nasadek bino (ale to niewiele modeli). W przypadku standardowych refraktorów oraz nasadek, aby uniknąć tego dodatkowego elementu optycznego po drodze, można faktycznie rozważyć skrócenie tuby. Osobiście nie wyobrażam sobie używania teleskopu bez nasadki bino, zwłaszcza pod kątem obserwacji Księżyca. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jak już raz kolega spojrzy na Księżyc dwuocznie, to na pirata nie będzie już chciał na niego patrzeć. Z budżetowych nasadek bino poleciłbym Baader Maxbright albo William Optics (ale dobrze fabrycznie skolimowaną, ponieważ WO ma pryzmaty przyklejone na stałe i nie ma możliwości bezinwazyjnej korekty tej kolimacji). Warte rozważenia są także nasadki bino TS.
  10. Po prostu zgadzam się ze stwierdzeniem, że najlepszy teleskop to taki, który jest najczęściej używany. Synta 8 była również moim pierwszym teleskopem, a kupiłem ją dlatego, że była powszechnie polecana na forach. Nie mając żadnego doświadczenia z teleskopami kupiłem ją i okazało się, że taka krowa na nieduży balkon w mieszkaniu na 4 piętrze w bloku bez windy, na dodatek w oświetlonym mieście, gdzie i tak nie da się wykorzystać jej możliwości - to zupełne nieporozumienie. Na wyjazdy zaś pod ciemne niebo brakowało mi zapału, aby za każdym razem rozkręcać i dźwigać ją po schodach. Szczerze mówiąc, nie chciało mi się jej wynosić nawet z pokoju na balkon. Nosiłem go tak kilka razy do samochodu i z powrotem, ale kolimowanie Newtona po takich eskapadach było dla mnie dodatkowo upierdliwe. Również rzekoma ekonomika tego teleskopu, o której przed zakupem naczytałem, się tak dużo, w istocie okazała się wątpliwa, ponieważ na podstawowe okulary, w którym mogłem w pełni wykorzystać jego możliwości wydałem dwa razy więcej niż na sam teleskop. Co z tego, skoro służył głównie jako stojący mebel w domu, na dodatek zajmujący dużo miejsca, mimo, że w tym charakterze był całkowicie bezużyteczny ?
  11. Przez moje ręce przewinęło się sporo teleskopów, ale chyba najbardziej cieszyłem się ze sprzedaży Synty 8
  12. Jeżeli nie przeszkadza Ci, że Newton 10" na montażu Dobsona to ciężka "krowa", która waży ok. 30 kg, a w samochodzie zajmuje całe tylne siedzenie i pół bagażnika (to pod kątem wyjazdów) to może być dobrym wyborem. Z tym, że musisz mieć świadomość tego, że jest to światłosilny teleskop, który aby wykorzystać jego możliwości wymaga dobrych (czytaj: drogich) okularów. Czyli musisz się liczyć z dodatkowym wydatkiem, co najmniej 1.000 zł. Przez kitowe szkiełka niewiele w nim zobaczysz, nawet pod ciemnym niebem. Dlatego moim zdaniem warto wziąć pod rozwagę używany SCT 8" z giełdy, który jest bez porównania lżejszy i bardziej mobilny, a do tego montaż AZ-4. Przy odrobinie szczęścia zmieścisz się w budżecie. Dodatkowym plusem takiego rozwiązania jest to, że da się go używać z dobrym skutkiem nawet z budżetowymi okularami, a ponadto bezproblemowo współpracuje z nasadkami bino. Jak już raz kiedyś spojrzysz na Księżyc przez nasadkę dwuoczną, to jednym okiem nie będziesz już chciała obserwować ;-)
  13. Że co? Źrenica wyjściowa to jeden z najważniejszych parametrów podawanych przez producentów lornetek. Jest to wypadkowa wielkości obiektywu i powiększenia. Lornetka 15x70 ma źrenicę wyjściową ok. 4,6mm (70mm / 15), lornetka 8x30 - 3,75mm (30mm / 8), natomiast lornetka 10x50 - 5mm (50mm / 10). Oczywiście im większa źrenica wyjściowa, tym lepiej lornetka sprawuje się w nocy. Nie bez powodu do obserwacji nocnych, w tym astronomicznych ale też w myślistwie preferowane są "jasne" lornetki 7x50mm i 8x56, których źrenica wyjściowa wynosi ok. 7mm.
  14. @astrokarol Co mi po teoretycznie większym zasięgu taniej lornetki 15x70, skoro z powodu mniejszej źrenicy wyjściowej (czyli w praktyce ilości światła wpadającego do oka) i dodatkowo słabej transmisji, spowodowanej użyciem kiepskich warstw przeciwodblaskowych na okularach, obiektywach i pryzmatach - obraz w niej jest dużo ciemniejszy i mniej kontrastowy niż w dobrej optycznie 10x50, a jakby tego było mało, na dodatek zabarwiony na żółto?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.