Skocz do zawartości

Loxley

♥ Konto Płatne
  • Zawartość

    661
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana Loxley w Rankingu w dniu 16 Lipiec

Loxley posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

2544 Excellent

O Loxley

  • Tytuł
    Moonwalker

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Katowice
  • Zainteresowania
    Księżyc - nie dlatego, że jest i świeci ale, że ma znaczenie.
    Słońce.
    Lotnictwo, fizyka, filozofia, kosmologia.
  • Sprzęt astronomiczny
    Refraktor achromatyczny TS 152/900, Barlow Ultima 2x, ASI 120 MM z filtrem Ha 35nm, EQ-ATM,...... MAK150, ED80, ATM CassegrainRC 9", EQ3-2, Bresser 8x56, Celestron Outland 10x42.

Ostatnie wizyty

4518 wyświetleń profilu
  1. Cienie na Mare Humorum

    Spróbuj jeszcze coś wyciągnąć, nawet kosztem przepalenia brzegu.
  2. Cienie na Mare Humorum

    Wyszedłem, zobaczyłem i wróciłem... z niczym. Sprzęt schnie ciągle jeszcze. Niby w górze piękne niebo, ale na dole cienka warstwa mgły i rosa aż do kolan. Już czekam na zimowe minus 11 stopni, bo teraz to dramat a nie hobby.
  3. Hand-fokuser. Infantylizm czasem daje korzyści. https://astropolis.pl/topic/60930-hand-fokuser/

     

    1. HAMAL

      HAMAL

      Proste i skuteczne :) jednak zabezpieczył bym koniec, aby oka nie nabić :)

       

       

    2. Loxley

      Loxley

      Praktycznie nie ma takiego niebezpieczeństwa, bo dźwignię zakładam po wstępnym ustawieniu ostrości i tak, by była skierowana w dół. Ale rozumiem uwagę, bo nie podkreśliłem tego w swoim opisie. Zaraz dodam ostrzeżenie. Dzięki.

  4. Hand-fokuser

    Od dawna używam niewielkiego usprawnienia przy ostrzeniu obrazu w teleskopie. Mimo że teleskop ma wyciąg z microfokuserem, ostrzenie jest utrudnione ponieważ dotykając, przenosi się drgania i obraz skacze na podglądzie. Panaceum może być motofokuser. Albo... hand-fokuser. Hand-fokuser to dość prymitywna rzecz i dla zaawansowanych astrofotografów nie będzie usprawnieniem godnym uwagi. Dlatego kieruję ten opis do początkujących fotografów US, chociaż - wbrew uwadze z początku zdania - doświadczeni też dostrzegą korzyści płynące z jego wykonania i zastosowania. Potrzebny będzie kawałek stalowego drutu (mój hand-fokuser był kiedyś dużym spinaczem biurowym). Nie wdając się w szczegóły, bo wszystko widać na zdjęciach, dodam tylko, że to usprawnienie zmieniło całkowicie czynność ostrzenia obrazu. Pozwala nie tylko dokładnie wyostrzyć, ale płynnie i wielokrotnie próbkować i powtarzać czynność, co w czasie zmiennego seeingu jest rzeczą niebagatelną. Nie chwyta się dźwigni palcami, tylko w taki sposób jak na zdjęciu. UWAGA! Pamiętajcie o swoim bezpieczeństwie, bo niezabezpieczony wystający koniec grozi poważnymi następstwami. Możecie zrobić to tak jak ja - najpierw z grubsza ustawiam ostrość i dopiero wtedy montuję dźwignię tak, aby była skierowana w dół. Można też inaczej zabezpieczyć ostry koniec, jednak ja uważałem, że rezygnacja ze smukłego kształtu może utrudniać pracę. Tu każdy zdecyduje indywidualnie, ale bezpieczeństwo nie powinno być kwestią wyboru, tylko faktem.
  5. W poniedziałkowy poranek, 16 października, powinniśmy zobaczyć specyficzny układ cieni na Morzu Wilgoci. Garnitur krokodylich zębów zdobiący zachodnią krawędź morza to będzie trofeum w sam raz na okres (może ostatniego) ciepłego październikowego weekendu. O godzinie 6:00 Księżyc wzniesie się na wysokość prawie 30 stopni. Ma być pogodnie. Nie widziałem jeszcze tej "krokodylej paszczy" na Mare Humorum. Jeśli i Was to zaciekawi, to zapraszam na "polowanie" na lunarnego gada.
  6. Księżycowe zakamarki.

    Wysilony? Nie. Całkowicie akceptowalna forma. Centrum Petaviusa jest niezwykłe. Rowy otaczają, przecinają, urozmaicają, a centralne wzniesienie jest nieprzeciętnej urody, jakby było specyficzną rzeźbą przestrzenną, albo ruinami zamczyska przysypanymi piaskiem. W tym kraterze kumuluje się przepych całej wschodniej półkuli i jakaś tajemnica. Patrząc na Petaviusa wyobrażam sobie myśli Heinricha Schliemanna, gdy stał przed wzgórzem skrywającym ruiny Troi. Zrobiłeś mu bardzo dobre zdjęcie.
  7. Księżycowe zakamarki.

    Cel stał się jasny I to całkowicie tłumaczy powstanie mozaiki. A tu - Langrenus i Petavius - to już całkiem inna bajka (nomen omen z BAJa). Kadr, który w każdym - różniącym się trochę, w zależności od fazy - oświetleniu, rozbraja mnie, a nawet sprawia, że z racjonalisty, staję się idealistą. Wszak to są... "lunarne oczy" - oczy Selene. Więcej tu: https://astropolis.pl/topic/42585-zjawiskowy-księżyc/?do=findComment&comment=514133
  8. Księżycowe zakamarki.

    ...i na szczęście. Oj, Karol, właśnie w takich przypadkach pytam - po co? Nie, żeby krytykować wykonanie. Tu wyszło ładnie. Po co robić portret jakiejś postaci, robiąc mozaikę z teleobiektywu f-500 z paru metrów, kiedy mamy do tego obiektywy portretowe? Po co tracić energię na 30 panelową mozaikę Księżyca, kiedy mamy sprzęt ograniczający mozaikę (jeśli już chcemy trochę większej skali) do czterech-sześciu paneli? Szacuję, że samo zbieranie materiału trwało około godzinę. Przez ten czas da się zrobić 5-6 fragmentów - takich, które są naprawdę interesujące - robiąc nawet po pięć avików na jeden kadr, próbując w taki sposób wykorzystać krótkie okresy lepszej widoczności. Potencjał BAJ 16" został zmarnowany w tym znaczeniu, że mozaikę można by zrealizować sześciocalowym teleskopem bez straty jakości. A tak, mamy świetną mozaikę, do której sam nie jesteś w stanie odnieść się w opisywaniu tego wszystkiego, na co warto zwrócić większą uwagę i również oglądający, omiotą wzrokiem całość i to wszystko. Wiesz, jak patrzę na Księżyc, ale i mnie nie stać jest na mozolny trud rozbierania tego obrazu na kawałki, bo w końcu i mnie dopadnie oczopląs. To świetna praca, kunsztowna, detaliczna, zapewne dająca Ci zadowolenie. To pewne, bez dwóch zdań. Jeśli BAJ 16" nadaje się do robienia tylko takich całościowych mozaik, to jest to "zły Instrument", ale jeśli drzemie w nim potencjał na miarę 16" optyki, to proszę wykorzystaj ten potencjał w sposób właściwy dla niego. Ale ze mnie zrzęda, co? Jednak, ni grama złośliwości i malkontenctwa tu nie chciałem zawrzeć. Tylko koleżeński apel. Jeśli masz w tym rzeczywistą frajdę, to nie przestawaj, ale jeśli dostrzeżesz w moich słowach trochę racji, wykorzystaj BAJa w sposób, który wszystkim przyniesie zadowolenie. Pozdrawiam.
  9. Fotografia z niebem w tle

    Niezwykła apologia symetrii w przyrodzie, jakby oaza porządku i harmonii. Jedyny, pozorny dysonans, tworzy zacumowany jacht - statyczny, śpiący, ale i on jest przecież symetryczny (konstrukcyjnie i wizualnie), a jego maszt skierowany w niebo jest przeciwwagą dla pionowych odbić świateł nabrzeża i Księżyca na wodzie. Wyraźnej dominacji w kadrze pionowych i poziomych linii, przeciwstawia się bardzo naturalna symetria związana z perspektywą, która każe się skupić na wysuniętym w głąb akwenu fragmentem pustego molo. Pustego? Odpowiedzią jest znów symetria. W symetrycznym świecie odpowiednikiem braku czegoś jest - coś/ktoś. Może teraz łatwiej będzie odpowiedzieć na pytanie, co jest na końcu pomostu? Piękny obraz.
  10. Jam nie Kmicic. Jam Geocentryk.

    1. Pokaż poprzednie komentarze  7 więcej
    2. ekolog

      ekolog

      Pewnie ma to po babci,  zgaduję - Szymborskiej !

    3. Loxley

      Loxley

      Od czwartku do niedzieli

      ożywa scheda po kądzieli,

      a od poniedziałku do środy

      po mieczu dziedziczę wywody.

      Retoryczne to pytanie:

      lepsze - po ojcu, czy po mamie?

    4. ekolog

      ekolog

      Pewnie, że retoryczne!

      Bo jest:

      "pół na pół " - jak powiedziała pewna laska na pytanie czy jest w ciąży

  11. Słońce w WL

    Skorpion, skorpion jak nic.
  12. Słońce w WL

    Czyli stajesz się powoli... koczownikiem (kocownikiem?)? Determinacja, to połowa sukcesu. W sobie aż tyle jej nie znajduję. Doceniam zatem to co robisz, w efekcie - piękna nagroda. Może widać różnice w wyglądzie grupy między początkiem sesji i końcem? Nawet kosztem jakości dałoby się coś takiego wyłowić? Spróbuj, może warto?
  13. Słońce w WL

    Znów piękny detal.Tak blisko, że aż parzy! Chętnie zobaczyłbym dalsze losy tej grupy, ale przy tej pogodzie chyba będzie to niemożliwe. Trwa przebudowa grupy z naciskiem na plamę tylną (tył, czyli wschód, na zdjęciu - z prawej, południe u góry).
  14. Oto magia pięknego opisu obserwacji - w wyobraźni, odtwarzanie każdego właściwie użytego słowa, jak pociągnięcia zaczarowanego ołówka (znany motyw z filmu animowanego), za którym wyrastają opisywane ornamenty. Do zamkniętych oczu nie wpada ani jeden foton światła, a mózg rozpromienia się falującym obrazem księżycowego terminatora i detale - same wybrawszy właściwe dla ich wyrazistości powiększenie - przesuwają się w takt wnikliwej i poetyckiej narracji. Doskonałe... Dziękuję, Zbyszek.
×