Jump to content

Art 69

Społeczność Astropolis
  • Posts

    756
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Art 69 last won the day on March 18 2018

Art 69 had the most liked content!

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Ciechanów
  • Zainteresowania
    historia uzbrojenia, technika wojskowa, motoryzacja.
  • Sprzęt astronomiczny
    SW MAK 150/1800, refl. Apollo 110/900, refr. Bresser 50/600, ZEISS 10x50, Nikon 12x50, BPC 15/50, Taiga 11/70

Recent Profile Visitors

2071 profile views

Art 69's Achievements

829

Reputation

  1. Popracowałem więcej nad poniższym zdjęciem z nadzieją że uda się zlokalizować tą wieże w Mniszewie ale sprawa jest trudniejsza niż myślałem. Na mapie poprowadziłem linię prostą łączącą taras PKiN z wieżą i mozolnie lokalizowałem budynki widoczne na zdjęciu nad którymi ona przebiega. A - blok przy ul. Puławskiej B - charakterystyczne dwa bloki przy ul. Białej Koniczyny C - budynek Canal+ zwieńczony masą anten na ul. Pory D - mikroskopijna z dystansu 18 km wieża kościoła w Konstancinie E - kratownicowe słupy energetyczne jeden w Mniszewie odległy o 47,4 km a słup F nieco bliższy już po drugiej stronie Wisły. Strzałka nad linią wskazuje potencjalną lokalizację. I zasadniczo wszystko jest pięknie ale wieży "cóś" nie widać.
  2. Te maszty sprawdzałem wcześniej. Dodatkowe powiększenie i sporo kontrastu pokazują wyraźnie że są to kratownicowe słupy energetyczne. Pomimo odległości widać charakterystyczne malowanie i przewody symetrycznie zwieszające się ku dołowi. Co do niespełna 30 metrowej wieży w Mniszewie to brak jej widoczności spowodowany jest nie poprzez użycie "krótkiego" obiektywu a bardziej ze względu na jej mizerną wysokość i posadowienie na stos. małym wzniesieniu. Ta wieża ma zapewniać panoramę na dolinę Wisły a nie na odległą Warszawę. Co innego panorama z nieczynnego wysypiska w Łubnej - w sieci ne znalazłem fotek ale jeżeli się kiedyś pojawią to z pewnością będą wymiatać.
  3. Tydzień temu miałem możliwość zarejestrowania takiego widoku z tarasu PKiN. Przejrzystość około godz. 17 była wprost fenomenalna. Kozienice odległe o 69,7km jak na dłoni. Po prawej na linii horyzontu widać także dawne wysypisko w Łubnej - odległość do niego to ok. 24 km. Canon 70D ogniskowa 200 mm, trochę powiększone.
  4. Piękny był wczorajszy wieczór, dobra przejrzystość a młody Księżyc szybował nisko.
  5. Kilka fotek z wczorajszego wypadu. Przymglona atmosfera osłabiła blask Słońca tak że w obiektywie 200mm można było zauważyć liczne ostatnio grupy plam. To zamglenie, pół godziny później nie ułatwiało z kolei łapania młodego Księżyca. Zachód Słońca uchwycony kilka kilometrów od Ciechanowa we wsi Dzbonie a Księżyc i kapliczka w kolejnej o nazwie Kołaki Kwasy. A najlepsze było to że wróciłem jeszcze przed meczem.
  6. Dzisiejszy zachód Słońca z okolic Opinogóry. Płaska mazowiecka równina mówiąc klasykiem ma plusy ujemne - do których można zaliczyć mało urozmaicony krajobraz oraz plusy dodatnie - wymaga mniej wysiłku rowerowego . Miałem dziś towarzysza: ja podziwiając zachód robiłem fotki on w tym czasie wciągał chyba kolację.
  7. Cienki jednodniowy Księżyc to zawsze jest obiekt wyzwanie. Zwłaszcza wtedy gdy nad zachodnim horyzontem, prosto w jego kierunku przesuwają się gęste, ciemne chmury. Tym razem miałem fart - w pośpiechu zrobiłem jedno zdjęcie na manualu i wyszło one ostre A później to zostało mi już tylko podglądanie pasących się nieopodal saren przez nabytą niedawno lornetkę Zeiss Dekarem 10x50. Muszę przyznać że do takich okoliczności jest ona wprost idealna. Obróbka z konieczności jest mocniejsza. Księżyc wzrokowo był niedostrzegalny. Panasonic Lumix FZ 200.
  8. Zapowiedź dobrej pogody w ostatnią Niedzielę skłoniła mnie do podjęcia drugiej próby obejrzenia przekopu mierzei (pierwsza, nieudana ze względu na totalny korek trasy Nowy Dwór - Stegna dwa tygodnie wcześniej) Tym razem byliśmy na miejscu przed głównym szturmem turystów i przed nadejściem gęściejszych chmur. Sam przekop robi potężne wrażenie zwłaszcza rano, odpowiednio oświetlony i po wejściu na wschodnią część ścieżki obserwacyjnej. Roztacza się z niej piękna panorama samej budowy jak i widok na zalew oraz zatokę. Po dotarciu na północny skraj trasy. będąc jeszcze kilkanaście m.n.p.m. wypatrzyłem lornetką coś co wygląda na górne kondygnacje gdyńskiego Sea Tower. W powiększeniu 12x jego charakterystyczny kształt był całkiem dobrze widoczny ponad horyzontem i to pomimo przyzwoitej odległości 52,5km (rano była bardzo dobra przejrzystość) Na fotografii widać jeszcze mniejszy obiekt nieco w lewo a jeszcze dalej jakieś solidne bloki. Tutaj mam prośbę - czy ktoś pomoże to zidentyfikować ? (foto w kierunku zachodnim, ogniskowa 200 mm) Poniżej dodałem parę fotek z tej udanej dla mnie wyprawy.
  9. Tym razem poszukiwałem odpowiedniego ujęcia zachodzącego Słońca. Było bardzo ciepło, mocny zapach zboża, żniwa w pełni, kombajnów na polach multum i nic dziwnego że marzył mi się obrazek z nimi w roli głównej. Jednak te bestie nadspodziewanie żwawo się poruszały i zrozumiałem ze będzie trudno je złapać. Na pocieszenie tuż przed nadejściem chmur zjawiło się kilka bocianów. Obserwując lornetkowo pracę rolników czekałem dalej mając nadzieję że chmurach pojawi się jakaś przerwa. Zdjęciowych rewelacji brak ale się przynajmniej trochę przewietrzyłem.
  10. Już od kilku dni polowałem na koniunkcję Wenus i Marsa. Sobota zapowiadała się bardzo atrakcyjnie ze względu na ewentualną szansę złapania Księżyca ( niespełna dobę po nowiu !) Wszystko pięknie jednak na samym zachodzie rozpostarł się malowniczy ale jasno podświetlony cirrus przez który słaby Mars i ekstremalnie cienki sierp nie mogły się przebić. Z niedzielą także wiązałem ogromne nadzieje. Niestety, podobnie jak poprzednio sytuacja pogodowa się powtórzyła z tym że chmury były gęściejsze. Wenus słabiutko mignęła tuż nad horyzontem. Nawet statywu nie było okazji rozstawić. W poniedziałek wieczorem po lokalnym potopie wylewałem wodę z piwnicy. Widoczności nie sprawdzałem ale grzmiało do północy więc zapewne było z nią mocno słabo. No i nadszedł upalny wtorek którego wieczór wynagrodził poprzednie zawody. Niebo czyste, Księżyc jeszcze w kadrze, chmury jako korzystny dodatek. Gdy robiłem zdjęcia Mars był lornetkowo niedostrzegalny. Z wielkim trudem Udało się go zobaczyć później, dopiero na ciemnym niebie. Bez bliskiej wskazówki w postaci Wenus szanse jego lokalizacji oceniam na bliskie zeru. Nawet na zdjęciach jego tarczka była ledwo widoczna. Dla pewności wykonałem kilka fotek i pojaśnienie w tej samej lokalizacji pozwoliło na potwierdzenie że to jednak upragniony Mars. Canon 70 D ogniskowa 50 i 200 mm.
  11. Mogę po sobie powiedzieć że pilnowanie czy przypadkiem coś się nie szykuje na kierunku północnym po prostu wciąga. Cały wczorajszy wieczór nad Ciechanowem przechodziły chmury ale tuz przed godz 24 nieco się przetarło i po wyjściu na dach zarejestrowałem taki widok. Canon 70D Tamron 17-50, ISO 200, t 15s, f4,0 50mm
  12. W trakcie poszukiwań miejscówki na spodziewane obłoki srebrzyste trafił się bonus w postaci malowniczego zachodu Słońca. Oczywiście nie mogłem tak po prostu stać bezczynnie a efekt poniżej. Canon 70D, Tamron 17-50.
  13. Wielbiciele "srebrzaków" mieli wczoraj prawdziwą wyżerkę Ja także trochę z niej skorzystałem. Obłoki już od 22,30 były niesamowicie rozległe, wyraziste i gęste, tuż przed północą praktycznie zanikły.
  14. Księżyc z soboty. Dzienne foto wykonane z wieży widokowej w Modlinie a nocne zrobiłem będąc na dawnej górce śmieciowej w Markach. Obydwie miejscówki mają duży potencjał widokowy zwłaszcza w letnie wieczory gdy nieodległa Warszawa jest korzystnie oświetlona. Wybaczcie małą skalę Księżyca a co za tym idzie brak "detalu" na jego tarczy ale to chyba zrozumiałe w fotografii krajobrazowej. Oczywiście Księżyc jest tu pożądanym i zawsze cennym dodatkiem. Canon 70D
  15. Nie jestem wrogiem drzew ale ich nadmiar pogarsza często estetykę widoku zabytków. Mam taki przykład u siebie kiedy to nieupilnowane kilkudziesięcioletnie już samosiewy całkowicie zasłoniły gotycki kościół. Ze starych powojennych zdjęć wiem że wzniesienie na którym się znajduje porośnięte było kilkoma kępami drzew co dawało malowniczy efekt - a dzisiaj fotograficznie kompletnie nie przydatna dżungla. Przyroda jest cenna ale władze miejskie powinny ją odpowiednio kształtować a tu często jest brak pomysłu, wyobraźni i chęci.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.