Jump to content

qbanos

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    3,124
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

qbanos last won the day on July 7

qbanos had the most liked content!

Community Reputation

1,435 Excellent

1 Follower

About qbanos

  • Rank
    Astro-Forum.org
  • Birthday 10/18/1985

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.astrofotografia.szczecin.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Sprzęt astronomiczny
    Kowa 8.5x44
    Kowa 32x82

Recent Profile Visitors

2,738 profile views
  1. Fantastyczne ujęcie. Gratulacje.
  2. No dobrze, to gwoli podsumowania i zakończenia tematu z mojej strony: 1. Odpowiedzialność za umieszczenie informacji jest oczywiście moja - zrobiłbym to ponownie, bo uważam, że źle się dzieje gdy ludzie robią takie wałki. Tym bardziej, że częścią wyjazdu była zbiórka na pomagam.pl. Natomiast umieściłbym to tak jak uważam i gdzie uważam i tu zmierzamy do punktu nr 2. 2. Edytowanie postów, manipulowanie treścią bez zgody użytkownika - co zrobił szanowny admin. Paether mógł sam założyć wydzielony wątek o tytule wymyślonym samodzielnie, w którym jako drugi czy kolejny znalazłby się mój post. Alternatywnie, mógł zwrócić się do mnie i załatwić ten temat bezpośrednio ("słuchaj, jest taka sprawa.. jaki byś dał tytuł tego wątku..."). Zamiast tego postanowił wyedytować mój post i założyć wątek "w moim imieniu", czego nie akceptuję. Ponadto, teraz nie mogę zmienić tytułu tego "własnego" wątku - dlaczego? @Paether - uważam, że zbyt serio traktujesz swoją rolę tutaj. Kompletny brak komunikacji, ręczne sterowanie i osądzanie zachowań użytkowników ("nie potrafi wziąć za to odpowiedzialności"). Na innych forach nie spotkałem się z takim nieprofesjonalizmem. Do tego trudno się odnieść inaczej jak po prostu niezrozumienie tematu.
  3. Jestem na forach od długiego czasu (prawdopodobnie dłuzej niż ty) i nie zdarzyło się, żeby ktoś wstawiał treść bez mojej zgody podpisując to moim nickiem. Jeżeli tutaj panują takie zwyczaje to czas się rozstać. Mam sporo innych, ciekawszych rzeczy do robienia w życiu, niż użeranie się z jakimś adminem. P.S. Że tak jeszcze zacytuję: "Qbanos, który rozpoczął dyskusję, wydzieloną przeze mnie do niniejszego tematu, nie potrafi wziąć za to odpowiedzialności i wbrew regulaminowi forum edytował swój wpis. Tytuł nowego wątku jest mój, prowodyrowi dyskusji nie bardzo się podoba (choć nie wiem dlaczego) i zedytował na bardziej oddające istotę sprawy 'qwerty', więc wolę to tutaj zaznaczyć. Dla informacji pozostałych o co chodzi w tym wątku:" NIE OCENIAJ - jeżeli to ma być mój wątek to chce żeby się nazywał tak jak napisałem. Nie pasi? A wolność słowa??? Tego regulamin nie obejmuje???
  4. Granat? Chyba coś ci się myli. Post to nie nowy wątek. Jako admin powinieneś to rozróżnić. I to jest dopiero słabe. Jak wydzielasz część dyskusji do nowego wątku to podaj siebie jako autora i weź za to odpowiedzialność. Ja nie wyrażam zgody na to co zrobiłeś z moim postem (pomijam ręczne edytowanie - to zdecydowanie za daleko posunięta ingerencja). Proszę o natychmiastowe jego usunięcie i mnie jako autora.
  5. Panie administratorze - bez mojej zgody zostałem autorem tego wątku, a tego nie chcę, bo temat jest kontrowersyjny. Dlatego proszę o usunięcie mojego postu - możesz w zamian wstawić po prostu link do AM (osobiście). P.S. Tytułu też nie nadawałem - dość nieładnie generować tekst i podpinać kogoś innego jako autora.
  6. No dobra, ale jeśli jakikolwiek materiał powstaje na bazie zrobienia w jajo tylu osób, to trzeba o tym napisać (ku przestrodze). Wiarygodność takiej zrzutki staje pod dużym znakiem zapytania w tym momencie...
  7. Mało tlenu + stromy podjazd i samochód stanął. Wcześniej, jak było w miarę płasko, to sobie radził w miarę normalnie pomimo wysokości 4300 m npm. Może gdyby był w manualu to dałoby się jeszcze coś z niego wykrzesać, a tak to niestety. Ale nie ma tego złego, poszliśmy z buta
  8. Warto dodać, że 1200 m przed końcem tej drogi Nissan Pathfinder, którym jechaliśmy, dał za wygraną i powiedział, że on dalej nie jedzie. To było na 5000 m npm. Ostatni odcinek pokonaliśmy zatem drugim, Nissanem NP300 (półciężarówką). Samochodem osobowym nie da się tam dojechać.
  9. A próbowaliście z nimi gadać po hiszpańsku? Bo my tak, i w końcu nas wpuścili, pomimo naszego karygodnego spóźnienia
  10. Jeżeli mogę mieć uwagę, to małe gwiazdki/słabe są bezbarwne - efekt małej ilości materiału w RGB i konieczności odszumiania. A do samego VLT udało Wam się wejść?
  11. Dalekie obserwacje za dnia były jednym z dodatkowych aspektów wyprawy - dzięki Alicji, naszemu ekspertowi w tym zakresie Na dowód zamieszczam kilka zdjęć Lornetkowicza (Alicja zawsze miał przy sobie Fujinona ) Oraz zdjęcie Świętego Wulkanu Llullaillaco (czyt. Jujajaco, ten po prawej - 6739 m n.p.m) z obiektywu 200 mm . To najwyższy czynny wulkan na ziemi! Odległość do góry z miejsca wykonania zdjęcia wg PeakFinder wynosiła 243 km... Po lewej wulkan Socompa. Od siebie dodam jeszcze kilka zdjęć. Bartek, Alicja i ja (od lewej) w Atacama Cosmology Telescope na Cerro Toco. Alicja własnie zażył tlenu z butli - stąd ten banan na twarzy Ja żułem liście koki - banan mniejszy. Bartek to nie wiem co zażywał Bratanie się z lokalną społecznością. Ostatniej soboty pobytu uczestniczyliśmy w obchodach Święta San Pedro i San Pablo (Piotra i Pawła). Procesje, tańce, śpiewy, muzyka - świetne doświadczenie lokalnego folkloru. Cinco Amigos nad Laguną Tebinquiche (od lewej Krzysiek, Bernie, Bartek, Alicja i Tomek). Skrzyżowanie w Vallenar I jeszcze trochę folkloru - apacheta czyli kamienny kopczyk. Wiele takich w Andach, a także innych górach świata. Nazwa wywodzi się z j. keczua i ajmara. Są one z reguły częścią starych dróg inkaskich, jako drgowskazy i oznaczenia. Wierzono, że wędrowiec, który zostawi kamyk i np. liście koki w ofierze Matce Ziemi (Pachamama) będzie chroniony podczas swojej podróży. A musicie wiedzieć, że tamtejsi indianie to bardzo wytrzymali piechurzy - wiele razy widzieliśmy idących wzdłuż drogi (Ruta 5 - Panamericana) ludzi, nierzadko kilkadziesiąt kilometrów od najbliższego miasta. Pozdrawiam
  12. Krzysiek, genialnie opisałeś to co przeżyliśmy. A foty znacznie lepsze od moich z Sigmy 24-35 f/2 .
  13. Danilo Vidal, nasz przewodnik po ALMA, mówił, że nie dość, że urodził się Finem, to jeszcze blondynem... Pomiar wilgotności powietrza w tym dniu na płaskowyżu Chajnantor (czyt. Czachnantor) pokazywał 1.5%.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.