Jump to content

Pepin Krootki

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    1,199
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

159 Good

About Pepin Krootki

  • Rank
    Zasłużony racjonalizator
  • Birthday 04/01/1981

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Wrocław

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Drodzy, spóźniona garść fotek z telefonu wykonanych monochromatycznym aparatem. P.S. Zwracając się do wszystkich tych, którzy na zlocie jeszcze nie byli - tak to właśnie wygląda. Niech Was nie zwiodą przepiękne pióropusze kolorów - to wychodzi tyko przy astrofoto i długich czasach naświetlania. W wizualu jest dokładnie tak jak na załączonych zdjęciach P.S. 2 Agatek - dałaś czadu!
  2. Jeśli stać Cię na Canona, brałbym Canona. Co prawda ciężki, ale przy obserwacji samolotów liczy się jednak stabilność. Najczęściej mimo powiększenia jest to wciąż niewielki obiekt na tle błękitu, nawet drobne drgania powodują, że trudno wychwycić szczegóły. Stabilny obraz to podstawa przyjemnych obserwacji.
  3. Niestety, z powodów zawodowych muszę zostać we Wrocławiu Może następnym razem.
  4. Nie zamelduję powrotu do domu... ponieważ nadal jestem w Bieszczadach i zaraz wyruszam na szlak. Dzięki Wam za wspólnie spędzony czas!
  5. Czy ktoś z Wrocławia i okolic byłby chętny? Moglibyśmy podzielić się kosztem dojazdu jednym autem.
  6. A jesteś pewien, że ten lekki astygmatyzm w centrum to cecha lornetki, a nie np. jednego z twoich oczu? Pamiętam jak parę lat temu mi też gwiazdy leciutko iskrzyły w centrum pola. Potem poszedłem do okulisty z urazem oka jakiego nabawiłem się podczas gry w piłkę nożną. Lekarz profilaktycznie zbadał mi wzrok i... lornetka się naprawiła. Okazało się, że mam nieznaczny astygmatyzm na prawym oku. Potem, kiedy patrzyłem przez ten sam sprzęt, ale w okularach, astygmatyzmu już nie było.
  7. Skróć pasek tak, żeby instrument spoczywał na klatce piersiowej, nie zaś na splocie słonecznym. I wyprostuj się. Gwarantuję, że nie będzie się kolebotał. Przy okazji można zadbać o proste plecy
  8. Nie można porównywać lornetek na podstawie samych tylko parametrów. Możesz mieć dwie lornetki o 6 st. polu widzenia, powiększeniu 10x i spadku ostrości pojawiającym się w okolicach 70% pola. Tak naprawdę niewiele mówi to o jakości obrazu, która może być diametralnie różna. W jednej lornetce ostrość i kontrast w tych 70% będą przeciętne i nawet nie zdasz sobie z tego sprawy, dopóki nie porównasz z lornetką z wyższej półki, gdzie obraz jest krystalicznie czysty i porażający.
  9. 5 stopni rzeczywiście może sprawiać wrażenie "dziurki od klucza".
  10. Poruszyłeś Janku bardzo ważny temat - przewożenie lornetki w samochodzie. Moim zdaniem zasługuje na osobny wątek. Jeśli często zabieramy sprzęt na wycieczki samochodem - jak właściwie zabezpieczyć lornetkę? Taki pojemnik musi zapewniać należytą amortyzację, ale nie może być ani zbyt duży, ani też pakowanie i rozpakowywanie sprzętu nie powinno być nadto uciążliwe. Ponadto pojemnik taki powinien zapewnić odpowiednią izolację cieplną, bo auto w upalne dni potrafi zamienić się w piekarnik. Wozić w schowku, czy w bagażniku? Podobnie jak Ty, poruszam się Fabią II generacji. To małe auto posiadające dość sztywne zawieszenie. Obawiam się, że umieszczając lornetkę w schowku, poważne nierówności nawierzchni (oraz dziury), przez cały czas jazdy przenoszone będą na lornetkę. Z drugiej strony wozić ją owiniętą w sweter w plecaku w bagażniku... to uniemożliwia szybkie postojowe lukanie, gdy nawinie się coś ciekawego. Macie jakieś interesujące patenty?
  11. Zgadzam się z Panasem, że 15x70 to "złoty środek". Swego czasu zrezygnowałem z 22x85 BA8 i wziąłem 15x70. Dla mnie przy dużych lornetach wadą jest przede wszystkim ich długość, połączona z centralnym punktem podparcia na statywie. Sprawia to, że kiedy patrzysz raz po raz na obiekty położone wysoko albo nisko, to albo musisz nieustannie podwyższać lub obniżać kolumnę statywu, bądź też kucać albo stawać na palcach (i ciągle wyginać plecy). Zabija to radość ze swobodnego "czesania" nieba. I podpisuję się pod tym co napisał Janko o "małym siłaczu"
  12. Każdemu, kto rozważa zakup lornetki ze stabilizacją obrazu, polecam najpierw przekonać się jak ten system działa w praktyce. Jak to w życiu bywa, nie ma rzeczy idealnych ani "cudów" i wszystko ma jakieś wady. Miałem okazję bawić się nowiutkim Fujinonem ze stabilizacją obrazu. To prawda, że obraz jest stabilny, ale odniosłem wrażenie, że system ten eliminując poważne drgania wprowadza jednocześnie takie jednostajne "drżenie", ledwie wyczuwalne, możne nawet niewidzialne tylko właśnie wyczuwalne podprogowo. W każdym razie mózg odbiera sygnał, że coś jest nie tak i nie jest to w 100% naturalny obraz. Tam gdzie używamy lornetki w konkretnym celu - np. rozpoznanie wroga na polu walki, czy zwierzyny na polowaniu, system stabilizacji sprawdza się doskonale. Jeśli jednak ktoś tak jak ja lubi po prostu godzinami wpatrywać się przez lornetkę w dal, to nie jestem pewien czy na dłuższą metę opisywany efekt nie stałby się męczący. A może przyzwyczaiłbym się do niego? Trudno powiedzieć. W każdym razie, wszystkim zainteresowanym - drogimi bądź co bądź - lornetkami ze stabilizacją obrazu, polecam najpierw spróbować jak to działa w praktyce.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.