Jump to content

Binocooler

Społeczność Astropolis
  • Posts

    1078
  • Joined

Retained

  • Member Tittle
    Stary astrowyjadacz ;)

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Binocooler's Achievements

42

Reputation

  1. Przecież Synta 10 cali to F/4.7 i jest znakomicie pod względem brzegu w nietanim okularze 82st. ale chińskiej produkcji. Większe problemy to się zaczynają poniżej F/4.5 To muszę się do kumpla wybrać i więcej tym pobawić, bo zrobiłeś mi smaka na perfekcyjny brzeg. Trzeba się rozwijać na wyższy level.
  2. Tu coś jest o kolimacji tej egzotyki optycznej pozaosiowej: https://www.telescope-optics.net/tilted3.htm Nie jest to łatwe do ogarnięcia.
  3. To Ja mam pytanie odnośnie kolimacji takiej pojedynczej przesłony jasnego Newtona. Obraz trafia do okularu chyba nieco po boku, czy więc należy taki pozaosiowy układ wykolimować by trafiał w samo centrum wyciągu? U mnie przesłony to porażka - bardzo duże zaburzenia seeingu. Coś się źle wietrzy w tubie i kotłuje.
  4. Co, wpadła w oko najpiękniejsza wielka gromada otwarta?
  5. Kątówki to raczej kwestia dokładności (równości) powierzchni niż tam % odbiciowości. Byle jakie warstwy odblaskowe to też mikrochropowatości napylenia.
  6. Ta tzw. według was winieta ze źrenicą oka mniejszą od dostępnej źrenicy z okulara to czasem nie da finalnie większej wrażliwości na "fasole"? Tak mi się wydaje, że takowy efekt uzyskiwałem w niektórych okularach teleskopowych za dnia lub na Księżycu, a na gwiazdach wogóle nie był kłopotliwy.
  7. Diafragma w okularze to moim zdaniem jednak coś innego od źrenicy w oku.
  8. Temat ciekawie się rozwija.
  9. Też mnie to nieco rozbawiło.Widocznie za mało obcowania z optyką praktyczną. Źrenica to jak przesłona w obiektywie aparatu foto. Czy tam zauważyliście zieloni w temacie koledzy zanik pola widzenia na brzegach? Właśnie mam w planach poszaleć trochę na przerośniętych źrenicach z filterkami mgławicowymi bo jest mi coś za ciemno jak jest normalna ER i do tego zbyt małe pole widzenia ze standardowym okularem na niektóre DS.
  10. Będzie 4 razy ciemniejszy. Ludzie gdzie tu jeszcze jakichś argumentów szukać? No np. to że im bardziej światłosilne lustro (takie ok. F/4.x) tym trudniej jest je sfiguryzować by dało bdb obrazy. Staje się przez to niekiedy sporo droższe. Także bardzo trudno się kolimuje takie światłosiły. Przykładów wiele w dziale problemów z astrofoto. Możesz sobie zamówić Newtonka F/10 planetarnego, bo teraz w modzie. Łatwy do kolimacji. Tani w produkcji i łyknie wszelkie kitowce.Takiego to nawet samemu sferycznego można wyszlifować. Jedyna wada - trochę długawy. A ja podam inny przykład. Bierzesz Synte 200/1200 F/6 a kolega przynosi Synte 200/1000 F/5 wkładasz ten sam okular raz do jednej, potem do drugiej. Kolega obok krzyczy radośnie "od razu widać, że w F/5 jest jaśniejszy obraz. Teoria się zgadza.". No tak, ale ty wołasz: "hola, hola kolego, ale kosztem, że masz tam mniejsze powiększenie i zapewne nieco mniej detalu obiektu"
  11. A co tu sprawdzać? Namieszali ci w głowie kiedyś, jacyś, że jasne teleskopy to lepsze do mgławic, a np. Maki już za ciemne. Chodzi tu jednak o coś innego. W jasnym newtonie łatwiej jest uzyskać małe powiększenie czyli większą, jaśniejszą źrenicę przy użyciu popularnych ogniskowych okularów. W Maku żeby tego dokonać to trzeba sięgać po jakieś 40mm a nawet i więcej, ale i tak zapewne polegniemy gdyż lustra i przeloty w nim zawinietują i bedziemy mieć efekt patrzenia w studnię. W Newtonie zaś im większe LW tym więcej niezaburzonego dostępnego pola, więc moim zdaniem okulary 82 i 100st. są stworzone do takich właśnie konstrukcji. Poza tym, jak już kiedyś pisano na forach: jasny sprzęt to same kłopoty z korekcją astygmatyzmu czy komy czyli drogie okulary, korektory. Trzeba sobie ważyć te F/x optymalnie pod siebie.
  12. Aviator to zrozumiałe, że gdy jest mocno zimno to wyniesienie z domu akcesoriów i natychmiastowe ich użycie wywoła unoszenie się poduszki rozgrzanego powietrza z elementów kątówki czy okularów czy bino i wywoła wtedy zakłócenia w obrazie, ale ogólnie większość osób jeździ w teren albo ma kufer z akcesoriami obok, który powoli się wyrównuje do temp. otoczenia jednocześnie nie powodując zaroszenia. Odkapslowana pełna półeczka na statywie to prawie pewny wcześniejszy przymus powrotu do domu z obserw.
  13. Ze sklejki to byś se mógł może ryzykować, ale fabryczne to zwykła wiórówka. No chyba, że chcesz później płakać nad rozlanym mlekiem jak kiedyś kilku co połamało swe 12tki a oryginalnych płyt już nie mogli dostać. Jeden poreperował prowizorycznie wzmocnieniami, drugi u stolarza kopie ścianki sklecił. Co za problem wrócić się na dwa razy z Dobsem i tubą? Jak jesteś sam na łące ze 100m za domem na wsi to bierz kogoś do popilnowania części sprzętu.
  14. A dajcie spokój z tymi radarami z Neta. Ja kiedyś sprawdzałem aktualny odczyt sprzed chwili i w miarę czysto było na spacer. Jakiś deszczyk gdzieś obok ze 25km i pare chmurek choć ciemnawych, więc wychodzę na ogródki działkowe, a tu za 15minut zlewka taka zza lasu nagle się wyłoniła, że zgroza. Sprawdzam ponownie radar, a ten pokazuje faktycznie ulewę. Ale żeby tak w 15 minut sytuacja sie zmieniła diametralnie? To już któryś raz jestem tak wykołowany tymi nowoczesnymi systemami ostrzegania.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.