Jump to content

OBERON RD

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    665
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

OBERON RD last won the day on April 15

OBERON RD had the most liked content!

Community Reputation

458 Good

About OBERON RD

  • Rank
    Procjon
  • Birthday 12/30/1961

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.oberon.pl

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zamek (niem. Burg) na Jeziorze Śmierci Toż to prawie Gwiezdne Wojny! Jeszcze składam filmy z 10 maja. Na zdjęciu zbliżenie na Lacus Mortis (Jezioro Śmierci, średnica 150 km) a na nim, na środku jakby wyspy krater Burg (średnica 40 km) nazwany tak na pamiątkę austriackiego astronoma, który pracował nad teorią ruchu Księzyca. Wyszły nawet "groble" na jeziorze czyli Rimae Burg. Poniżej, na brzegu Jeziora Śmieci Plana (44 km, z góreczką w środku) i Mason. Po prawo u góry grecki siłacz, Herkules. Tytan Atlas niestety przecięty na pół. Dla ciekawych na zdjęciu, nad Lacus Mortis jeszcze jest Baily (ten od perełek podczas zaćmienia całkowitego Słońca). Krater dość zrujnowany, mniejszy wyraźniejszy to Baily A. Przy prawym brzegu, dobrze poniżej Herkulesa krater Grove (28 km, od angielskiego XIX prawnika i fizyka). Ma jakąś góreczkę i kraterki w środku.
  2. Masz oko. Ja pomyślałem pierwsze, że to photoshop ku uciesze gawiedzi. Ale faktycznie, słup jakby rozciągany. Można pewnie podumać o jego sztywności. Ja widzę tu szansę na szybkie studzenie całości po upalnym dniu. Wentylacja kopuły trwa dłużej niż czterech ścian bez dachu. A studzić STC latem, ciepłym powietrzem z obserwatorium nie ma sensu.
  3. Wczoraj wrzuciłem Teophilusa, Cyrilusa i Catharinę. W lewym dolnym rogu poniżej Katarzyny zaczyna się łańcuch Gór Ałtaj (księżycowy Ałtaj). Tu na pierwszym zdjęciu widać go lepiej. Młody Księżyc z oświetleniem tarczy z prawej dobrze pokazuje jasno opadające zbocza. Cały 480 km łańcuch wszedł na jedno zdjęcie. 1270 x 1540 pikseli i proszę, się mieści. Dolny róg dochodzi do krateru Piccolomini (88 km, z górką na środku), nazwa od XVI w. włoskiego arcybiskupa i astronoma. Jako pierwszy rysował mapy gwiazd oznaczając je literami. Jako że był Włochem, to używał liter łacińskich. Obecne opisy literami greckimi to późniejszy o jakieś pół wieku wynalazek z Uranometrii Bayer'a (wyd. pierwsze 1603 rok). Lewy dolny róg zdjęcia zdobi krater Zagut nazwany na cześć żydowskiego astronoma i astrologa z Hiszpanii. Po prawo od niego Lindenau (niemiecki polityk, żołnierz i astronom z przełomu XVIII i XIX w.). Drugie zdjęcie zawiera też długą formację - najdłuższą widoczną z Ziemi księżycową dolinę - Rheita Vallis. Podobnie jak położona trochę w prawo Snellius Vallis kieruje się w centrum basenu Nektaru. Sam łańcuch gór Ałtaj z pierwszego zdjęcia uważany jest z kolei za dobrze widoczną granicę basenu Nektaru. Na tym zdjęciu po lewo na dole krater Jansen z widocznymi spękaniami dna. Po prawo i w górę krater Fabricius z górką w centrum i skarpami. Znów po prawo i do góry w stronę Vallis Rheita - krater Metius, z nieco skromniejszymi ozdobami na dnie krateru. Ostatni w tej skośnej lini, już za doliną Rheita krater o tej samej nazwie. Dla ciekawych kim był Rheita - czeskim optykiem, który zrobił teleskop Keplerowi. Namalował też mapę Księżyca. No i był zwolennikiem teleskopów podwójnych, prekursorów obecnych lornetek. Jak wczoraj pisałem dysk SSD ogarnia szybsze zapisywanie, stąd większe formaty zdjęć. Można kliknąć i otwierając w nowym oknie macie je nieco większe niż na stronie forum.
  4. Dziękuję bardzo. Co ciekawsze, sporo tych zdjęć powstało przy jasnym jeszcze niebie przez filtr IR. Korzystałem z tego, że Księżyc był wysoko, a o zachodzie Słońca atmosfera tak nie faluje. Poniżej trzy zdjęcia z jednego "paska". Na pierwszym króluje Posidonius, poniżej niego wypełniony lawą Le Monnier. Na drugim zdjęciu rzadko fotografowany Romer (lewa strona) i Macrobius (prawa strona zdjęcia). Trzecie to górna część Mare Crisium i Cleomedes, ale w innym oświetleniu niż ostatnio pokazany przez mnie. Jutro jeszcze coś poskładam, to wrzucę.
  5. Tak na szybko w przerwie na kolację Coś dziś widać, idę podziwiać dalej. No i dysk SSD zadziałał lepiej niż SATA! Plik ma 1200 x 1800 i dysk nie zacina się przy kręceniu 40 kl/sek.
  6. Na widocznej u nas stronie Księżyca wstaje dzień ! Gdyby nie wiatr, mgiełki, chmury może dałoby się zrobić dobre zdjęcia. Ale to maj, pogoda wczoraj zrobiła się z zasnutym, mlecznym niebem. Popełniłem wczoraj kilkanaście filmów przez lekkie chmury, ale zbliżenia roztańczone, tylko filmy w wersji binned pixel 2x2 dają się jakoś sensownie obrobić. Ponadto taki cienki Księżyc jest ciemny, poniższa fotka Morza Przesileń (Mare Crisium) przez filtr R pozwalający robić 30 kl/sek. W IR ledwo 10 kl/sek przy dużym gainie. Kamera ASI 178MM, ogniskowa 3500 mm, piksele łączone więc tu 5,6 um. Na tej stronie wyżej (post z 1 maja) jest zbliżenie fragmentu Mare Crisium, z Promotorium Olivium i Lavinium. Pogoda z małym zachmurzeniem ma być w sobotę, może wtedy będzie lepiej widać.
  7. Oj oj, tu ufoki, tam pazurki Faktycznie Hainzeli jest kilka, ale tylko Hainzel C (jeden z tych "nałożonych na siebie") ma taką ciekawą, tarasową strukturę wewnętrznych ścian, że też robiłem 15-go zdjęcia. Mnie kojarzył się z orzeszkiem ziemnym (jeszcze w łupince). Tak bardziej kulinarnie. Zdaje się, że jak widać coś na niebie, to jest pospolite ruszenie amatorów astronomów czy astro fotografów. A jak jest pogoda to można robić zdjęcia co godzinę, tak światło zmienia kształty kraterów. Inne na literę H z 15 kwietnia to Helicon Promotorium z miejscem lądowania Łuny 17 (sorki, nie widać !) i Heraklidesem. Na kolejnym zdjęciu Rima Herigonius (cienka kręta linia na dole, po środku), a na czwartym Rimae Hippalus - te są wyraźne). Oczywiście Gassendiego też fotografowałem wtedy, jakżeby nie. Może w maju też będą ze 2-3 noce z dobrym seeingiem? Oby!
  8. Pogoda dziś nie rozpieszcza, czas jest, to obrabiam filmiki. Ostatnio w AutoStakert2, ale zauważyłem że niektórzy używają już v.3. Składam, ale i często wyostrzam też w tym AS2. Registax czasami nie dawał rady z kodekami, wielkościa pliku itd. Stąd albo AviStack albo AutoStackert. Szukającym szczegółów na swoich zdjęciach a używających tych programów chciałem podpowiedzieć, że "Blend Raw in for xx%" ma spory wpływ na liczbę widocznych na końcowym obrazie szczegółów. Domyślnie suwak ustawiony jest na 50%. Poniżej znany z mostu, którego jednak nie było, fragment Morza Przesileń (Mare Crisium). Na drugim podłużnym zdjęciu widać mam nadzieję wpływ na jakość szczegółów wspomnianego wyżej Blend Raw. Zdjęcia od lewej do prawej mają ustawienia odpowiednio 5%, 20%, 35%, 55%, 80%. Jak widać lepiej mieć ustawienie 50% niż 80%. Przy sporej liczbie klatek można zejść niżej, (duże zdjęcie przy ustawieniu 20%) i wyłapać cokolwiek więcej. Ja staram się składać zależnie od seeingu i powiększenia 500 do 2000 z 2 - 5 tys klatek.
  9. Można i dodawać kolejne, na prawo od Kies'a jest Rima Hesiodus i Pitatus itd. Jak na górnym zdjęciu. Filmików nakręciłem sporo, nie wiem tylko czy na 100% wszystkie mają dostateczne zakładki. Nie wszystkie jeszcze obrobiłem.Pitatus jest tu na zdjęciu za jasny, wyszło tak bo chciałem, żeby Kies miał takie poziomy jak na poprzednich zdjęciach. Aby mieć szerszy podgląd zrobiłem trochę filmów w ognisku głównym, ale z pikselami złączonymi 2x (binned), w mniejszej rozdzielczości. Na tym dolnym zdjęciu Morza Chmur (Mare Nubium) niestety gubią się szczegóły. ASI 178 i ogniskowa 3500 mm daje najlepszą ostrość, dla mnie obraz jest wtedy najfajniejszy. A rozdzielczości 3000 x 2000 nawet z USB 3.0 mój laptop nie daje rady
  10. Wieje, chmury, piachy. Obrabiam zatem zdjęcia z Wielkiego Tygodnia. Chciałem Wam pokazać jeszcze jeden polski ślad na Księżycu. Bo często pytani o Polaków na Księżycu mówimy o Twardowskim lub Koperniku. A ten drugi jeżeli wierzyć różnym źródłom mało że miał von przed nazwiskiem to był kobietą (starsi pamiętają kultowy film, gdzie pada to stwierdzenie). Ten "polski" krater to fragment często opuszczany przy obserwacjach, bo po prawo od niego leży Prosta Ściana (łac. Rupes Recta), która bardziej przykuwa uwagę swoim kształtem. Chodzi mi o krater Lubniezky wg. atlasu Rukla (str. 53), choć naprawdę ten polski astronom nazywał się Stanisław Lubieniecki (ur. 1623 w Rakowie - zm. 1675 w Hamburgu). Więcej np. tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Lubieniecki_młodszy Różne źródła podają, że skatalogował 415 - 600 komet z lat od czasów biblijnych do 1655 roku. Krater Lubieniecki ma 44 km średnicy. Pokazuję go na dwóch zdjęciach, na pierwszym zajmuje lewy dolny róg, dalej po prawo od niego zrujnowane kratery Opelt i Gould. Na drugim zdjęciu Lubieniecki jest w górnym lewym rogu, nad bardzo wyraźnym (podobnym do Kopernika :) kraterem Bullialdus, który z kolei jest powyżej zalanego lawą krateru Kies.
  11. Wieczorem usiadłem obrabiać fotki z 15 kwietnia. Fajnie wyszedł krater Encke koło skrytego w cieniu Keplera. Otoczenie Keplera też plastyczne. Jednak opisując zdjęcie - szukałem co to za krater na prawo od Enckego (ten z kraterkiem w środku). W atlasach krater ten nazywa się Kunowsky na cześć niemieckiego miłośnika astronomii, który z Berlina obserwował przez refraktor m.in. Księżyc i planety. Postać bardzo barwna, kimże ten człowiek nie był! Życie stracił też w oryginalny sposób. Czy faktycznie postać niemiecka czy rodzina była może polska możecie przeczytać w rocznikach nadwarciańskich: http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Nadwarcianski_Rocznik_Historyczno_Archiwalny/Nadwarcianski_Rocznik_Historyczno_Archiwalny-r2000-t2-n7/Nadwarcianski_Rocznik_Historyczno_Archiwalny-r2000-t2-n7-s131-136/Nadwarcianski_Rocznik_Historyczno_Archiwalny-r2000-t2-n7-s131-136.pdf No i na fotce w prawo i do góry od Keplera jest krater Milichius a ciut bliżej Milichius A. Ciut bliżej od Milichius A w stronę Keplera słabo widoczna, ale jednak (!) Rima Milichius Sprawdziłem, na fotce ZbyTa też ją widać, Z kolei u Lemarca (posty wyżej) jest Rima Delisle z takim grubym i prostym początkiem. Dobrze, że Lemarcowi wyszła, bo bałem się, że na moim zdjęciu to jakiś dziwny, prosty artefakt. Taka krecha A jednak nie!
  12. Ja też siedziałem wczoraj, ale przed kamerą. Babbage zdecydowanie przykuwał uwagę, fajne cienie, urzeźbienie ścian krateru. Ale pogoda nie dopisała, powietrze solidnie falowało degradując obraz. Mam nadzieję, że masz kątówkę i nie wyginasz się za mocno. Bo ja po filmowaniu próbowałem przez okular patrzeć na "wysokie" obiekty, blisko zenitu, a nie chciało mi się iść do domu po kątówkę. No i klęczałem przed panią Astronomią zadzierając głowę Tak na szybko wyżej wymieniony Babbage, ale zdjęcie nie powala szczegółami. Zdecydowanie 14 i 15 kwietnia była lepsza pogoda.
  13. Zakamarek wspomniany ostatnio z uwagi na krater Marth (7km) w 2008 roku. Tak, to ten "dwa w jednym" w centrum Palus Epidemiarum czyli Bagna Epidemii ! Okoliczne większe kratery to na dole po lewo ukryty w cieniu Ramsden (25 km średnicy) i całkiem po prawo od niego Capuanus (60 km). Na górze obrazu większy krater, podobnie nazwany do kolegi po przekątnej - Campanus (48 km) i po prawo od niego Mercator (47 km). A u mnie chmury, wykrakałem Ale się wyśpię
  14. Scheiner jest dużo łatwiejszy do rysowania od leżącego obok Claviusa, nie chciało się popracować bardziej ?! Miałem problem, co Ty tam namalowałeś. A potem olśnienie, bo ja w kamerze widzę obraz prosty, z reguły zorientowany według współrzędnych, a Ty z okularu widzisz obrócony. Podziwiam, a jeszcze numer 377 sugeruje, że karteczek było więcej.
  15. Uff, Lemarc, dzięki. Nie muszę swoich obrabiać Wczoraj też filmowałem, ale dziś stackowałem jeszcze przedwczorajsze. Ale wiecie - przezorny zawsze ubezpieczony - w maju chmury, latem będzie zły seeing, trzeba nakręcić na zapas. U mnie też trochę wiało i falowało, ale chyba Ty robiłeś po fotki po 21.00, bo Gassendi ma więcej światła niż ten z mojego filmu. Ładnie wyszły fale na Mare Humoru. Widać, że to ciemne na Księżycu to Morze, a to ze zdjęć to w dodatku Morze Wilgoci!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.