Skocz do zawartości

Stalker

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    665
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Stalker w Rankingu w dniu 27 Grudzień 2011

Stalker posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

388 Good

O Stalker

  • Tytuł
    Miłośnik sztucznego nieba w każdej postaci
  • Urodziny 26.11.1978

Kontakt

  • Strona WWW
    http://stalker.republika.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Komorów (50*50' N, 16*25' E)
  • Zainteresowania
    astronomia - szczególnie całkowite zaćmienia Słońca i docieranie do nich (6 zaliczonych), planetaria, szeroko rozumiana muzyka elektroniczna i okolice rocka, wędrówki po górach
  • Sprzęt astronomiczny
    Celestron NexStar 6SE, Coronado PST, TAL 1 (może nie jest to najbardziej wypasiony sprzęt pod Słońcem, ale jest na nim autograf gen. Mirosława Hermaszewskiego i to w dwóch egzemplarzach!)

Ostatnie wizyty

541 wyświetleń profilu
  1. Źródło: http://www.rp.pl/Zycie-Pomorza-Zachodniego/306229828-Centrum-Nauki-przycumuje-na-Lasztowni.html#ap-1
  2. Źródło: http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,21977142,dluga-droga-do-gwiazd-planetarium-odwleka-sie-w-czasie.html
  3. Źródło: http://miastozwizja.pl/budowa-obserwatorium-astronomicznego-i-planetarium-jeszcze-w-tym-roku
  4. Impakt z asteroidą?

    Cytuję Twoje słowa: mamy przecież piękne polskie słowo "kosmonauta". Polskie? Na tej zasadzie polskim słowem jest smartfon albo szlafmyca, bo przecież funkcjonują w polskim języku i znajdziemy je we współczesnych słownikach. Dla mnie EOT i OT przy okazji. To nie forum językoznawcze. Brniemy w niepotrzebną dyskusję, za którą mimo wszystko dziękuję.
  5. Impakt z asteroidą?

    Dobrze, zostańmy przy swoich spojrzeniach na każdą z tych kwestii. Przekonywanie siebie nawzajem na siłę to strata czasu. Nie widzę sensu rozbierania słów na części i analizowania każdej z nich z osobna. Jeśli chodzi o planetoidę/asteroidę, dla mnie EOT. A co do kosmo- i astronautów. Naprawdę nie wiesz, skąd to rozróżnienie? I jesteś pewien, że kosmonauta to polskie słowo?
  6. Impakt z asteroidą?

    Nie popadajmy w skrajności... Ja się nie zżymam na asteroidę - po prostu uważam to słowo za kalkę z angielskiego, niepoprawną biorąc pod uwagę naturę tych ciał, rozpowszechnioną dzięki amerykańskim filmom i dosłownym tłumaczeniom zagranicznych artykułów w polskich mediach i dlatego jej nie używam. Z astronautą pojechałeś po bandzie. Zaraz pojawi się sugestia, że jestem wrogiem słowa "astronomia", bo przecież to dosłownie nauka o gwiazdach, a przecież współczesna astronomia zajmuje się gwiazdami jako jednymi z wielu obiektów występujących w Kosmosie. Więc może "kosmonomia"...? Ale spokojnie, bez urazy. Żeby wyraźnie pokazać intencje przy pisaniu tego akapitu, dodam na końcu taki znaczek: Co do tabloidów natomiast, to nie miałem zamiaru kpić z Ciebie personalnie. Po prostu dałem wyraz swojej niechęci do pewnego ogólnego zjawiska. Kończę temat, bo robi się off-topic.
  7. Impakt z asteroidą?

    Jeśli mówimy o fizycznych właściwościach tych ciał, to planetoida jest oczywista - "podobna do planety". Zakładam, że odkrywcy pierwszych planetoid nadali im tę nazwę mając na myśli planety skaliste, tzn. typu ziemskiego. Planetka też jest odpowiednim określeniem, zgrabnym synonimem, choć może w tekstach naukowych pisanych po polsku zdrobnienie wydaje się infantylne i stąd zapewne ten termin obecnie jest rzadko używany. Asteroida to - jak wiadomo - "podobna do gwiazdy" - i jeśli chodzi o odczucie wizualne, to nazwa jest odpowiednia. Sugeruje jednak, że skoro gwiazda jest wielką gazową kulą o wysokiej temperaturze, to asteroida też ma co najmniej jedną z tych cech, a tak przecież nie jest. I jeszcze impakt - nie można powiedzieć po prostu uderzenie albo zderzenie? Skoro mamy odpowiednio bogatą listę polskich odpowiedników, dlaczego ich nie używać, tylko kalkować z angielskiego? Poza tym prawidłowo będzie "impakt asteroidy" zamiast "impakt z asteroidą". Można też napisać "zderzenie z planetoidą/asteroidą" lub "uderzenie planetoidy/asteroidy". Co do stylu tabloidowego, to nie przekonuje mnie on ani trochę. Wręcz przeciwnie - powoduje on u mnie odruch zamknięcia przeglądanej strony. Uważam, że tabloidyzacja języka mówionego i pisanego jest jedną z większych porażek naszych czasów. Można mówić do tzw. przypadkowego społeczeństwa prostym językiem, ale bez nadmiernych uproszczeń, bez infantylizacji, bez ziomalskiego klepania po ramieniu. Nie jestem sztywniakiem, lubię humor sytuacyjny i słowny, sam się nim posługuję, gdy trzeba, ale nie nadużywam go. W swojej pracy popularyzatorskiej mam do czynienia z różną publicznością i wiem, że do każdej grupy trzeba dobrać nieco inny język. Zakładam, że jeśli mam do czynienia z młodzieżą w wieku licealnym, ma ona bogaty zasób słownictwa, ale niekoniecznie fachowego. Po co mam używać niezrozumiałych terminów, jeśli mogę zastąpić je odpowiednikami z życia codziennego? To podejście tym bardziej odnosi się do dorosłych. Nie widzę powodu, dla jakiego miałbym udawać mądrzejszego niż jestem tylko dlatego, że mam większy zasób słów z astronomii czy fizyki stworzony i zrozumiały dla fachowców z danej dziedziny. Można przekazać tekst o pewnej długości używając mądrego, naukowo brzmiącego języka albo napisać go używając potocznych sformułowań i sięgając do żargonu tylko tam, gdzie jest to niezbędne. Gwarantuję, że większa interakcja z widzem/słuchaczem/czytelnikiem będzie wtedy, gdy tekst będzie zrozumiały. Jeśli posługuję się żargonem, to odzew będzie bliski zeru z co najmniej dwóch powodów: a) publiczność niewiele zrozumie, nawet jeśli ktoś złapie ogólny sens wypowiedzi, będzie bał się odezwać czy dopytać, żeby nie wyjść na niedouczonego. Żeby nie było, że to teoretyczne rozważania zza klawiatury - powyższą filozofię stosuję w planetarium i sprawdza się ona doskonale.
  8. Impakt z asteroidą?

    Dzięki Szuu. Ja w ogóle mam alergię na język "polskawy". Gdy przeczytałem tytuł tematu, aż się wzdrygnąłem :| Wolę też termin "planetoida", bardziej odpowiadający fizycznym właściwościom tych drobnych ciał, ale wiem, że to walka z wiatrakami, skoro nawet niektórzy polscy zawodowi astronomowie nagminnie używają "asteroidy".
  9. Planetarium w Gdańsku (plany)

    Źródło: https://radiogdansk.pl/wiadomosci/item/59678-takiego-planetarium-nie-ma-w-calej-polsce-zobacz-jak-rozbuduje-sie-centrum-hewelianum-wizualizacje
  10. Planetarium Śląskie w Chorzowie

    Źródło: https://mojchorzow.pl/i,planetarium-slaskie-coraz-blizej-modernizacji,382036,885392.html
  11. Czy pamiętacie jeszcze misję Rosetta i lądownik Philae? Rosetta była sondą wyprodukowaną przez ESA (Europejską Agencję Kosmiczną), która stała się sztucznym satelitą komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Na pokładzie niosła lądownik Philae, który osiadł na jądrze komety, jednak lądowanie nie przebiegło dokładnie tak jak zakładano i Philae przesłał szczątkową ilość danych. Misja zakończyła się we wrześniu 2016 r. powolnym spadkiem sondy Rosetta na powierzchnię komety. Dane zebrane podczas misji są i długo jeszcze będą analizowane. Przez wiele miesięcy ESA informowała o przebiegu misji za pośrednictwem kilkuminutowych zabawnych kreskówek oraz krótkometrażowej produkcji autorstwa Platige Image (nazwisko Tomasza Bagińskiego powinno wiele powiedzieć). Pełna lista kreskówek jest tutaj: http://www.esa.int/spaceinvideos/Sets/Once_upon_a_time_Rosetta_cartoonsPełne podsumowanie misji jest w ostatnim, najdłuższym filmie "The amazing adventures of Rosetta and Philae" ( http://www.esa.int/spaceinvideos/Videos/2016/12/The_amazing_adventures_of_Rosetta_and_Philae). Trwa on prawie 25 minut i wart jest obejrzenia w całości. Kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy tuż przed Wigilią 2016 r., pierwszą moją myślą było: "To gotowy film do planetarium!". Niestety, jest jeden kłopot - film ma klasyczny prostokątny format, a ekran w planetarium to półsfera. Prosta konwersja nie wchodzi w grę, produkcję trzeba wykonać od nowa. Nawiązałem kontakt z prof. Markiem McCaughreanem z ESA, którego pełen werwy wykład o misji Rosetta miałem okazję obejrzeć i wysłuchać podczas spotkania IPS (Międzynarodowego Stowarzyszenia Planetariów) w Warszawie w czerwcu 2016 r. Mark McCaughrean skontaktował się ze studiem, które na zlecenia ESA wyprodukowało serię kreskówek i otrzymał wycenę trzech wersji seansu. Dwie pierwsze to w zasadzie niewielkie modyfikacje aktualnego, prostokątnego filmu, które nie wykorzystują unikalnej projekcji na kopule planetarium. Najciekawsza jest trzecia wersja - cały film zostanie wykonany od nowa, z wszelkimi wymaganymi deformacjami, wypełniając kopułę. Jak łatwo się domyślić, jest to wersja najdroższa - około 43 tys. euro. Dla jednego - nawet dużego i bogatego - planetarium jest to koszt ogromny, ale rozłożenie go na kilkanaście albo kilkadziesiąt planetariów z całego świata powoduje, że staje się on dostępny dla każdego. Wraz z Marc'em Horatem z Lucerny (planetarium w Swiss Museum of Transport) rozpoczęliśmy akcję, której celem jest zbadanie zainteresowania planetariów pełną wersją seansu o Rosetcie i Philae. Wstępne wyniki - zbierane przez kilka godzin zaledwie - pokazują duży entuzjazm i pozytywne nastawienie do pomysłu. Jak możecie pomóc? Jeśli jesteście planetariuszami - wypełnijcie ankietę dostępną pod adresem https://goo.gl/forms/7S4zTB46WhJkS5ln2Jeśli nie macie do czynienia z planetarium zawodowo, ale widzicie potencjał w pomyśle i chcielibyście kiedyś zobaczyć polską wersję na kopule planetarium - propagujcie mój wpis dalej, niech rozejdzie się szeroko. I po prostu trzymajcie kciuki. Z astronomicznym pozdrowieniem, Tomasz Lewicki (planetarium Bajkonur)
  12. Planetarium Wenus w Zielonej Górze

    Źródło: http://www.zachod.pl/radio-zachod/to-bedzie-wyjatkowy-film/
  13. Szukam informacji o obserwatoriach astronomicznych w Polsce,wybudowanych w ostatnich 5 latach. Nie wiem, czy sieć astrobaz w województwie kujawsko-pomorskim wchodzi w ten zakres. Czy ktoś mógłby mi pomóc, podać przykłady?
  14. Planetarium Śląskie w Chorzowie

    Nowy seans w planetarium: Źródło: http://www.tubachorzowa.pl/aktualnosci/czytaj/1863/Podroz-wokol-Ksiezyca-z-Planetarium-Slaskim
  15. Niebo Kopernika

    5 stycznia otwarto oferty. A właściwie ofertę, ponieważ wpłynęła tylko jedna - od firmy Sky-Skan, która nawiasem mówiąc jest producentem obecnego systemu projekcyjnego dla Nieba Kopernika (z wyjątkiem centralnego projektora gwiazdowego). Sky-Skan zaoferował wymianę systemu zgodnie z SIWZ za prawie 3 mln zł, mieszcząc się w budżecie NK (3,5 mln). Czekamy na efekty!
×