Jump to content

jutomi

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    1363
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by jutomi

  1. Mam takie samo zdanie. Jedyna uciążliwość w porównaniu do mk2 to brak gibanego wizjerka, reszta w astrofoto przemawia za mk1.
  2. Ktoś lobbował? Artykuł na głownej w Interii: https://menway.interia.pl/obyczaje/nauka/news-zanieczyszczenie-swiatlem-zagrozenie-ktore-widac-az-za-dobrz,nId,4968238#iwa_source=worthsee
  3. Z MTO to nawet Super Plossle są super. Nie masz dostępu do jakiegoś jasnego Newtona f/4,5-5,0 ? Swoją recenzję Morfeuszy robiłem z Newtonem f/5 i refraktorem f/6 - byłaby większa analogia i łatwiejsza interpretacja wyników.
  4. Skoryguj zegarek w aparacie. O tej godzinie planety były 2o40' pod horyzontem.
  5. Nie wiem jak mi się to udało ale na zapowiadane w ostatnich dniach permanentne zachmurzenie każdego wieczoru, miałem cztery na pięć wieczorów z pogodnym niebem. Wczorajsza pogoda była z tych wieczorów najlepsza – mogłem podziwiać koniunkcję aż do 17:48, gdy Jowisz z Saturnem będąc około 1,5 stopnia nad horyzontem znikły w napływającym od zachodu zachmurzeniu. Niedzielna fotka z TSAPO1006 + C6d (seening fatalny) Wczorajsza koniunkcja C6d +C200/2,8 a) Parka na optymalnej wysokości – z gwiazdką HD 191250 robiącą za fałszywy piąty księżyc galileuszowy b)
  6. Dzisiaj pogoda po zachodzie słońca była również łaskawa. Tym razem zapolowałem na parkę planet z długą ogniskową w wizualu . Wybrałem się w teren z D-K 210/3540, który współpracując z ESem 30/82* dał powiększenie 118x przy polu widzenia około 42'. Saturn z Jowiszem przy dzisiejszej separacji 21' idealnie mieściły się w polu widzenia. Jowisz pięknie prezentował się z przyklejoną z jednej strony Europą a z drugiej w większej separacji Io i całkiem daleko Calisto. Saturn nie pokazał jednoznacznie żadnego satelity. Pamiątkowa fotka z C6d + S50/1,4.
  7. Dzisiejszy slalom między chmurami. Dystans między Saturnem i Jowiszem (28') jest już zauważalnie mniejszy niż średnica Księżyca. Potrójna koniunkcja nad poznańską starówką z przyległościami. C6D + C200/2,8 @3,2 ISO3200 ~0,5s
  8. Już dawno Słońce nie było tak piegowate. C6D+TSAPO1006 1x1/4000s ISO100 filtr ND5
  9. Potwierdzam, plama 2786 jest już widoczna gołym okiem ale wbrew pozorom aktualnie jest trudna do zaobserwowania ze względu na bliskość krawędzi tarczy słonecznej. Podawana na stronie https://www.spaceweatherlive.com/en/solar-activity/sunspot-regions.html wielkość plamy - aż 600 jednostek - jest trochę myląca. Być może jest ona pomierzona z wyjątkowo rozległym półcieniem.
  10. Region 2781 świetnie się nadaje do testowania różnych powiększeń lornetkowych: W obserwacjach gołoocznych - jako widoczne pociemnienie w pobliżu brzegu tarczy słonecznej. W powiększeniu 2x - widoczne dwie wyraźne plamki: punktowa i podłużna. W powiększeniu 10x - widać półcień plamki punktowej i nieregularny kształt plamki podłużnej. W powiększeniu 25x - wyraźnie widać skomplikowaną strukturę półcieni pomiędzy dwoma głównymi plamami.
  11. Plama - pomimo niewielkich rozmiarów - bezproblemowo widoczna przed chwilą w lornetce 8x30; zapewne dzięki regularnemu kształtowi i optymalnemu położeniu na tarczy słonecznej.
  12. Szybki PrintScreen z relacji z przelotu parę minut temu. Wysokość 201km nad Ziemią a ona dalej płaska, bez widocznego promienia. Co poszło nie tak?
  13. Pięć kilometrów dalej, ze środka trasy trasy Wronczyn-Krześlice. Widok dookoła po horyzont i niebo dochodzące do 21,05mag/arc"2, podczas gdy w na starej miejscówce Tuczno-Kołataoła najlepsze w tym roku miałem zaledwie 20,75mag/arc"2.
  14. Wczoraj po zachodzie Słońca parka wyraźnie się rozdzieliła. Merkury pruje w kierunku Bliźniąt a superjasna jeszcze niedawno Wenus ginie w czerwonej łunie tuż nad horyzontem.
  15. Pożegnalna fotka komety C/2017 T2, która systematycznie zmniejsza swoją jasność, minęła Galaktyki Bodego i przelatuje w pobliżu Galaktyki Coddingtona.
  16. Wczorajszej nocy pokusiłem się o ostatnią fotkę C/2019 Y1, głownie ze względu na okolice które aktualnie przemieszcza, a które zamieszkują Sowa i Przyjaciele. Niestety, kometa jest już ledwo widoczną mgiełką.
  17. To, co nie udało mi się dwa tygodnie temu udało mi się wczorajszej nocy. Mam SWANa ale to już nie jest ta efektowna kometa, którą obserwowano miesiąc temu z południowej półkuli. Kometa jest dosłownie cieniem samej siebie, ulotną mgiełką pomiędzy Kapellą a Mifrakiem, nawet o północy ginącą w poświacie Słońca. a. C6d+S100-300/4 @300/5,0 ISO800 1x180s b. C6d+C200/2,8 @4,0 ISO1600 1x120s
  18. Udało mi się ją zaobserwować wczoraj o 2:22 z balkonu przez lornetkę 12x50 jako jasną plamkę na granicy detekcji przy Gorgonie Drugiej.
  19. Teraz powinno być łatwiej bo kometa dołączyła do obiektów niezachodzących. Tyle że przez całą krótką noc szoruje zaledwie kilka stopni nad północnym horyzontem.
  20. Plan był sprytny i prosty. Jako założyciel wątku o komecie C/2020 F8 postanowiłem być pierwszym, który uwieczni tą kometę z terenu Polski, centralnej Polski. Początkowo wydawało się, że wszystkie okoliczności przyrody są sprzyjające. Deszczowy front wspaniale oczyścił powietrze, chmury frontowe właśnie odchodziły na wschód parę stopni nad horyzontem. Temperatura +1*C i lekki wiatr, gwarantujący brak mgieł. Na miejscówce pojawiłem się o 3:05 i lekko zaniepokoiła mnie szybko jaśniejąca łuna poranka na północnym-wschodzie, przy komecie jeszcze ponad 2 stopnie pod horyzontem. Szybko
  21. A ja od wielu lat uważam, że na krajowych astroforach ujawnia się około 20% posiadaczy topowego sprzętu a pozostałych 80% sprzętu jest dyskretnie używanych (lub kurzy się) w prywatnych obserwatoriach na wielohektarowych rezydencjach... Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało że na terenie Polski znajduje się w prywatnych rękach np. kilkanaście refraktorów APO powyżej 8".
  22. Przepraszam, zwykle podaję źródło: https://spaceweathergallery.com/indiv_upload.php?upload_id=161965
  23. Może zasłużę sobie na tytuł Archeologa Dekady ale ja również (podobnie jak Oskar kilkanaście lat temu) miałem wczoraj nieodparte wrażenie, że przy zapadającej nocy widzę światło popielate Wenus. I nie wydaje mi się, żeby to była siła sugestii albo wady słabego okularu. Nieoświetlony fragment tarczy planety miał wyraźnie inny odcień szarości niż tło nieba. Sprzęt D-K 210 f/17 ; okular ES 30mm/82o; powiększenie 118x ; godzina 21.30-22.00. Czy ktoś w ciągu ostatnich szesnastu lat miał również nieodparte wrażenie obserwacji światła popielatego Wenus?
  24. Przy wczorajszym seeningu rzucało Wenuską na boki o pół średnicy. Próbowałem unieruchomić ją maksymalnie skracając czas ekspozycji. Poza tym doskonale wiesz, że do fotografii planetarnej to bardziej mikro czipkowe kamery i tysiące ekspozycji a nie jeden loteryjny strzał z pełnej klatki, ze statywu azymutalnego.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.