Jump to content

kjacek

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    1,831
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

479 Good

1 Follower

About kjacek

  • Rank
    Kanopus

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Żukowo koło Kartuz koło Gdańska :-)
  • Sprzęt astronomiczny
    Refraktor TS ED doublet APO 100/600 na Fpl53.
    SCT 9,25" Celestron.

Recent Profile Visitors

5,183 profile views
  1. Dasionek, sugestia - dobrze by było dopisać więcej szczegółów. Jak choćby jakim teleskopem robiłeś test, jakie były warunki obserwacyjne itp. Taka informacja zamieszczona na początku pierwszego postu pozwoli na wyobrażenie sobie punktu odniesienia. Inaczej może wyglądać sytuacja w Newtonie 10", inaczej w APO 100/600. Tylko sugestia, reszta OK
  2. Good idea. Przemyśl tylko, czy 100mm refraktor, czy trochę więcej. Wiesz, im większa apertura, tym więcej widać ale waga i logistyka rośnie. Moim zdaniem SCT9.25 to ostatni SCT w serii, jaki da się obsługiwać jednoosobowo.
  3. No i to jest właśnie ten problem z kratownicowym Newtonem. Składanie, kolimacja, chłodzenie. Z tych trzech zostawiłem sobie tylko chłodzenie przy SCT. Jest po prostu wygodniejszy. Gdy mogę wyskoczyć na obserwacje to i tak zwykle na zbyt krótko niż bym chciał i wtedy składanie Newtona nie pomaga. Jednak gdy ktoś ma więcej czasu, to składany Newton jest OK. Dla wielu osób może to być najlepsze rozwiązanie. Nie jestem pewien jak to jest z Newtonem kratownicowym (bo jest droższy) ale zwykły Newton ma najlepszy stosunek cena do możliwości.
  4. Mam mieszane uczucia. W moim przypadku Newton odpada ze względu na swoje gabaryty. Planety w Newtonie wyglądają tak sobie, nawet wtedy, gdy były wysoko. Planety w SCT wyglądają lepiej niż w Newtonie, a najlepiej w Maku. Nie oglądałem nieba przez Mak-Newtona. Zgodnie z moimi doświadczeniem to jednak SCT, w dodatku SCT8, to najbardziej uniwersalny sprzęt. Mam teraz SCT9.25 i mimo jego niewątpliwych zalet, jest on mniej i wygodny i uniwersalny. Ale mi taki sprzęt odpowiada. To w końcu 1/4 Newtona o podobnej aperturze ;-).
  5. Newton ma 'plusy dodatnie i ujemne', że zacytuję takiego jednego. W moim przypadku tych ujemnych było więcej. Ale to bardzo indywidualne. Każdy ma inną sytuację.
  6. Duże powiększenia są przydatne, temu nie da się zaprzeczyć. Ale, zawsze jest jakieś ale... W SCT i Maku, aby uzyskać duże powiększenia, trzeba schłodzić tubę. Aby nie trzęsło się montaż musi być stabilny. HEQ5 jest stabilny ale ciężki. Seeing musi być dobry, a taki rzadko się zdarza. To jest głównym problemem. Przy źrenicy wyjściowej poniżej 1mm robi się ciemno, często zbyt ciemno. W dużym powiększeniu obiekt szybko ucieka z pola widzenia, przydatne jest śledzenie np montaż z GoTo. Planety są teraz za nisko na sensowne obserwacje, a zresztą komu by się chciało godzinami ślepić się w jeden obiekt, gdy wokół całe niebo. Mniejsze powiększenia łatwiej uzyskać a obrazy wielu obiektów są po prostu ciekawsze w takiej skali. Ale przecież nie wszystkich. Wiele obiektów zyskuje przy większych powiększeniach. Przez swój wpis, że większe powiększenia są przereklamowane, miałem na myśli to, że mniejsze powiększenia też są przydatne i jest sporo obiektów, które najlepiej wyglądają właśnie w takich warunkach. Pomijam obiekty typowo lornetkowe jak Wieszak. Zasadniczo SCT8 pokaże więcej obiektów niż jest w stanie pokazać sprzęt o mniejszej aperturze. SCT8 można powiesić nawet na AZ4, chociaż brak mikroruchów troszkę boli. Moim zdaniem SCT8 to słaby kandydat na wożenie samolotem, za bardzo jest narażony na wstrząsy na lotnisku a nad tym nie ma kontroli. Mniejszy refraktor w skrzynce zniesie to łatwiej. Refraktor jest prawie bezobsługowy w porównaniu z SCT. Jest prawie od razu po zawieszeniu na wyciągu gotowy do obserwacji. Chociaż nie wszystkie refraktory tak mają - miałem kiedyś APO 115/800 i to wymagało kilkunastu minut na wychłodzenie. Dlatego między innymi lubię krótkie refraktory. Moim zdaniem obrazy z dobrego refraktora APO są ciut ładniejsze, niż te uzyskiwane z innego sprzętu. Mniejszy sprzęt to znacznie mniej logistyki, mniejsze wymagania co do montażu, ale też mniejsze możliwości obserwacyjne (mniej ciemniejszych obiektów widać, fizyka).
  7. Dobre niebo zawsze jest najważniejsze. Ale nie zawsze takie mamy. To 8", nawet pod słabszym niebem sporo widać. Zgadzam się z kolegą wyżej - duże powiększenia są przereklamowane. Zresztą zgadzam się z nim we wszystkim co napisał.
  8. Jakich DSów? Bez korektora masz łatwość uzyskania dużego powiększenia i stosunkowo wąskie pole, ale generalnie szersze niż w Maku. Mniejsze DSy dość łatwo osiągalne. Z korektorem pole chyba jest szersze i łatwiej o mniejsze powiększenia. Szersze DSy w zasięgu. Ale chyba nie widziałem całej Ameryki, jedynie fragmentami. Dawno nie byłem na obserwacjach a SCT8 nie mam od jeszcze dawniej... BTW Lumicon UHC jest w tym celu bardzo przydatny. Montaż. Masz HEQ5 Pro. Nie powinno być żadnych drgań.
  9. Odrośnik! Zapomniałem, a to podstawa w SCT bo inaczej szybko się rosi! Można zrobić samemu. I wkleić czarnym samoprzylepnym welurem. Rzepy do zapinania. Powinien być dość długi, chyba 1,5-2x apertura. Jutro mogę sprawdzić swój.
  10. HEQ5 nie jest mobilny, zgoda. Ale Celestron C8 EdgeHD to luksusowy SCT, jaka krzywizna pola w sprzęcie z płaskim polem od początku? Nie miałem takiego sprzętu. Miałem SCT8 Fastar, po kolimacji wykonanej przez profesjonalistę nie widziałem żadnych wad. Zresztą to prawie idealny sprzęt. 200mm apertury, lekki, krótki. Miodzio. Dlaczego prawie idealny? Bo te 8 cali to dużo i sporo widać ale w miarę jedzenia apetyt rośnie. Na fali tego kupiłem SCT9.25. No więcej widać. Ale w porównaniu do SCT8 jest to duże i ciężkie bydlę. Bierz SCT8, ale czy EDGE, to zależy od zasobności Twojego portfela. Ponoć widać różnicę. W SCT F10 można łatwo przerobić w F6.3. Kupujesz reduktor ogniskowej f6.3 i masz. Wady SCT. Ja nie umiem go kolimować, potrzebuję kogoś z kamerką. Druga - przed obserwacją konieczne jest wyróżnienie temperatury tuby i otoczenia. Owszem, można oglądać w mniejszych powiększeniach, ale większe wymagają wystudzenia tuby. Godzina+ i po sprawie. Największa wada to możliwa kiwka lustra głównego. Na to też jest lekarstwo - zakładamy wyciąg do SCT i po problemie. To wszystko dotyczy wizuala. Nie znam się na AP. Nie stać mnie, głównie czasowo. SCT to nie jest sprzęt do AP. Chyba, że tylko US. Ale SCT8 pokaże więcej od refraktora, nawet od refraktora 150mm apertury. Z drugiej strony, refraktor pokaże niebo inaczej, ładniej. Dlatego mam też doublet APO 100/600.
  11. Tak. M31 to widać nawet gołym okiem pod ciemnym niebem. Ale napisz proszę dlaczego chcesz kupić coś takiego jak 70mm soczewkę? Toć szukacz ma niewiele mniejszą aperturę. Nie jestem pewien, czy tam jest 2 calowy wyciąg, chyba tylko 1.25"... Napisz skąd chcesz obserwować niebo, jakie tam są warunki obserwacyjne (ciemno, jasno, czy widać Drogę Mleczną itp). Co chcesz obserwować (wiem, chcesz obserwować wszystko, prawie każdy tak ma na początku). Nie mógłbyś kupić np 8 calowego Newtona F6?
  12. Mariuszbar9, Skylux to takie minimum spośród najmniejszych a'la teleskopów. Od biedy coś tam zobaczysz. Ale niewiele więcej niż lornetką. Zwykle odradzam zakup takiego cusia. Poczytaj jeszcze o teleskopach.
  13. O teorii Ci nie powiem. Ale w praktyce ja to robię tak, że zakładam okular o dużej ogniskowej i jak najszerszym polu. Wtedy szukam odpowiedniego rejonu na niebie, gdzie obiekt występuje i określam go jak najdokładniej. Czasem od razu obiekt widać i wtedy można wymieniać szkła. Jeśli obiektu nie widać, to zmieniam okular i szukam w większym powiększeniu. Przydają się mapki nieba z atlasów lub aplikacje jak SkySafari czy Stellarium na smartfona. Ponieważ jestem ślepakiem, niebo widzę tylko w okularach, a nie da się obserwować w okularach przez teleskop (ja nie daję rady), to do ustalania wstępnego gdzie jestem na niebie wykorzystuję zielony laser. Uwaga na oczy swoje i innych, na pojazdy latające!!! Nie wolno kierować lasera w kierunku samolotu!!! Ja nie włączam lasera wcale, gdy widzę lub słyszę samolot, just in case. Włączam laser na 1-2 sekund, koryguję położenie teleskopu itd. Wcześniej laser musi być zalignowany z teleskopem.
  14. Powiedziałem sobie stop na Naglerach i innych zabawach od TV. Ale ciągnie mnie do 100st. Jednak nie Ethosy. Lunt czy WO XWA daje podobny efekt a kosztuje znacznie mniej.
  15. No cóż, Nagler bije ESa, święta prawda. Nawet stare Naglery są lepsze od ESów. Okular 31mm da w F5 ŹW = 31mm/5=6,2mm Dla mnie to jednak trochę za dużo. Gdybym miał ciemne niebo, to może. W tą stronę ŹW jest łatwiej, obraz robi się jasny, ale póki to nie przeszkadza, to jest OK. W drugą stronę, czyli zmniejszając ŹW (a zwiększając powiększenie) obraz robi się ciemniejszy, w pewnym momencie jest już za ciemno. W achromacie 120/600 bardzo dobrze sprawdza się Maxvision 24mm 82deg. Rzadko ale czasem pojawia się na giełdzie. Moim zdaniem był trochę lepszy od ESa 24mm.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.