Jump to content

Radek Grochowski

Moderator
  • Content Count

    4,239
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Radek Grochowski last won the day on May 9 2018

Radek Grochowski had the most liked content!

Community Reputation

2,644 Excellent

About Radek Grochowski

Kontakt

  • Strona WWW
    http://
  • Facebook / Messenger
    5706362

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Świdnica
  • Zainteresowania
    Astronomia a jakże, fotografia, ptaki, podróże dalekie i bliskie, książki, dobra muza w ogólności, bob dylan w szczególności :)
  • Sprzęt astronomiczny
    różne graty

Recent Profile Visitors

2,126 profile views
  1. Czy ktoś tu wogle ogląda zaćmienie? Całkiem ładnie się rozwija.

    500_5051.JPG

    1. Show previous comments  6 more
    2. Radek Grochowski

      Radek Grochowski

      I po fazie maksymalnej. Bardzo ciekawe zaćmienie! Księżyc wygląda jak kołyska. Wnętrze cienia jest ciemnoturkusowe z rdzawą otoczką bliżej krawędzi tarczy. Mimo, że mam sprzęt foto z wyższej półki to na zdjęciu nie widać nic z tych niuansów. Jednak ludzkie oko jest potężnym narzędziem.

       

      500_5071.jpg

    3. Stalker

      Stalker

      Rzeczywiście było ciekawie, mimo że to "tylko" częściowe. Teraz czekam na tranzyt Merkurego. Dobrze się składa, bo tym razem wypadnie on 11 listopada (poniedziałek) - można zaplanować długi weekend :) Tylko ta jesienna pogoda...

    4. Radek Grochowski

      Radek Grochowski

      Na koniec mocno prześwietlone zdjęcie z kolorami.500_5077.jpg

  2. Cudo. Aż się zalogowałem, żeby dać plusika
  3. Wydaje mi się, że ten mały obiekt na tle słońca to słup wysokiego napięcia. Jak się przyjrzeć, to widać cztery podobne obiekty po prawej stronie i jeden po lewej. Wygląda to jak linia energetyczna.
  4. Zazdraszczam tym, którzy mogą to oglądać na własne oczy. Ja tym razem odpuściłem, ale szykuję się na kolejne zaćmienie w Patagonii w grudniu przyszłego roku. BTW całkowite zaćmienia Słońca nisko na horyzontem cechują się wyjątkową dynamiką. Cień Księżyca ma formę szybko przesuwającego się po niebie czarnego pasa (albo walca, bo wszystko wygląda trójwymiarowo). Oglądałem całkowite zaćmienie w Australii w grudniu 2002 roku gdy Słońce było tylko 3 stopnie nad horyzontem i było to fenomenalne doświadczenie. Powodzenia.
  5. Niesamowicie wyraźnie widoczne pasam pyłu stratosferycznego o zachodzie Słońca. Chyba nigdy wcześniej nie widziałem tego tak wyraźnie, chyba że po wybuchu wulkanu. To na pewno nie są chmury i muszą być wysoko bo cirrusy już czerwone, a te ciągle białe.

    500_5006.JPG

    1. Show previous comments  6 more
    2. Radek Grochowski

      Radek Grochowski

      Na spaceweather.com jest zdjęcie z Hiszpanii i z Niemiec. Twierdzą, że to pył znad Sahary, tylko jak taki pył miałby się przedostać do stratosfery? Te chmury były zdecydowanie dużo wyżej niż cirrusy, prawie na bank nad tropopauzą. Podobnie jak DARK myślę, że to dotarła do nas chmura po wybuchu Raikoke.

    3. Radek Grochowski

      Radek Grochowski

      Jeszcze fotka przez teleobiektyw, na której widać zafalowania.

      500_5009.jpg

    4. sidiouss

      sidiouss

      Widziałem to samo wczoraj jak wracałem do Gdańska, pięknie wyglądały :)

       

  6. Oglądałem wczorajsze obłoki srebrzyste wracając z pracy. Było już prawie całkiem ciemno, a one ciągle świeciły jasno nad północnym horyzontem jak jakaś łuna. Zjechałem z głównej drogi i zrobiłem dokumentacyjną fotkę kładąc aparat na masce samochodu. Wysokość Słońca -14°.
  7. Rozległe obłoki srebrzyste z 17 czerwca oglądałem w Gorcach na wysokości ponad 1000m n.p.m. (Nikon D500 + Sigma 18-35/1.8)
  8. Polecam świetne książki Tony'ego Horwitza: "Błękitne przestrzenie" o kapitanie Cooku i "Podróż długa i dziwna" o odkrywaniu Ameryki. Z klimatów polarnych fenomenalna jest "Wyprawa Endurance" Alfreda Lansinga (ostatnio ponownie wydana jako "Antarktyczna podróż sir Ernesta Shackletona"), polecam też "Fram w Arktyce" Fridtjofa Nansena.
  9. Zdjęcie nocne to 18mm i ISO 4000 (Nikond D500, APS-C). Zdjęcia Himalajów robiłem ogniskowymi od 40mm dla szerszych kadrów do 170-200mm dla zbliżeń na Everest i Kanczendzongę. Pozdrawiam.
  10. Przełęcz Karkonoska w świetle Księżyca.
  11. Teoretycznie lot samolotem pasażerskim na wysokości ponad 10km oferuje możliwość zobaczenia bardzo dalekich obiektów, ale w rzeczywistości musi być spełnionych na tyle dużo warunków, że rzadko udaje się zobaczyć coś naprawdę ciekawego. Najczęściej nie ma na horyzoncie po prostu nic wystarczająco charakterystycznego, a jeżeli nawet jest to powietrze może nie być wystarczająco przejrzyste, chmury mogą być zbyt wysokie, warunki oświetleniowe niekorzystne, szyba w oknie zmatowiała itp. A jak nawet wszystko jest ok, to akurat nie jest dostępne miejsce przy oknie Niedawno w czasie dwóch kolejno następujących po sobie lotów miałem w końcu sporo szczęścia. Chciałbym przy tym zaznaczyć, że wiem iż nie są to dalekie obserwacje sensu stricto, ale chyba jednak na tyle ciekawe, że warto się nimi podzielić. Pierwsza ciekawa obserwacja miała miejsce w czasie lotu z Warszawy do Doha w Katarze. Samolot przelatywał na wysokości 12400m nad zachodnim Iranem, było bezchmurnie, świecił Księżyc i przejrzystość powietrza była doskonała. W pewnym momencie dostrzegłem na horyzoncie słabą, ale niewątpliwą łunę i szybko wykoncypowałem na podstawie pozycji samolotu, że to może być łuna nad Teheranem. Zdjęcie to złożenie trzech fotografii wykonanych oczywiście "z ręki" na wysokim ISO. Widać nie tylko łunę nad Teheranem, ale i samo miasto w postaci wąskiej linii na horyzoncie, i to z odległości aż 380km. Następny był odcinek z Doha do Hanoi. Połowa lotu miała się odbywać w nocy, reszta za dnia. Dużo wcześniej sprawdziłem, że samolot prawdopodobnie będzie przelatywał blisko Himalajów, więc zaklepałem miejsce przy oknie po lewej stronie. Był to trzeci lot z rzędu, więc w pewnym momencie po prostu odpłynąłem nie nastawiając nawet budzika. Wydawało mi się, że spałem tylko chwilę, ale kiedy się obudziłem i podniosłem zasuwę okna okazało się, że Słońce stoi wysoko, a przede mną pięknie prezentują się Himalaje. Od razu poznałem charakterystyczną piramidę Dhaulagiri, a na prawo od niej masyw Annapurny i Manaslu. Zbliżenie na Dhaulagiri. Od tego czasu wciąż oddalaliśmy się od łańcucha Himalajów. Po pewnym czasie minęliśmy Czo Oju, Everest-Lhotse i Makalu, te już w odległościach ponad 400km, ale wciąż doskonale widoczne. Na drugim zdjęciu zbliżenie na okolicę Everestu z opisem szczytów. W końcu ukazała się i wieńcząca Himalaje od wschodu Kanczendzonga, na tym zdjęciu widoczna razem z Everestem i Makalu. Ostatnie zdjęcie Kanczendzongi wykonałem z odległości aż 520km. Mimo tego wciąż była doskonale widoczna. Ale to jeszcze nie koniec. Zaraz później podano śniadanie i nie byłem w stanie fotografować, ale wykręcając karkołomnie łepetynę nad zastawą wciąż mogłem obserwować. Ostatni raz Himalaje zobaczyłem dokładnie znad Kalkuty. Odległość do Kanczendzongi wynosiła wtedy 570km, a do Everestu aż 620km I Bóg raczy wiedzieć jak długo jeszcze byłoby je widać, gdyby samolot nad Kalkutą nie wleciał w wysokie cirrusy... Jeżeli macie zdjęcia zdjęcia dalekich widoków z samolotu to zachęcam do wrzucania do tego wątku. (edit: nie jestem w stanie usunąć zdublowanego zdjęcia poniżej)
  12. Wyobrażamy sobie naszą Galaktykę jako piękny płaski dysk, ewentualnie z poprzeczką. Tymczasem nowe badanie pokazuje, że jest ona cokolwiek zwichrowana, coś jak poniżej.

     

    Źródło: https://gizmodo.com/new-star-map-reveals-the-milky-way-is-warped-1832331893

     

    84e0ff1919a9da1afad30a90facfa81a.jpg

     

    1. Miszuda

      Miszuda

      O zakrzywieniu dysku wiadomo już jakiś czas poprzez badanie wypływu strumienia Magellana. Nowość jednakże to tylko bezpośrednia mapa.

    2. ekolog

      ekolog

      O ile dobrze rozumiem, to nie bazowali (jeszcze) na najnowszych danych bezcennej misji Gaia, która starannie analizuje z kosmosu wszystko co świeci w kosmosie dookoła nas?

      Pozdrawiam

  13. No i dupa. Dolny Śląsk tonie w niskich chmurach. Edit: W górach pogoda jak marzenie. Zaćmiony Księżyc pojawił się na czeskiej kamerce w Karkonoszach.
  14. Zachmurzenie podinwersyjne często jest bardzo trudne w prognozowaniu, dlatego taki rozstrzał wśród modeli komputerowych. Wystarczy bardzo niewielka zmiana warunków, żeby pojawiły się takie chmury. Myślę, że mimo prognoz ICM warto rano rzucić okiem za okno.
  15. ICM prognozuje podinwersyjne stratusy z wierzchołkami na kilkuset metrach, normalna sprawa przy zimowym wyżu. Szczęśliwi ci, którzy mieszkają na tyle wysoko, że wystarczy im wyjść przed dom. Ja bym pojechał na zaćmienie w góry, ale zamiast tego muszę jechać do roboty. Może coś jednak coś uda się wypatrzeć z Wrocławia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.