Skocz do zawartości

robi

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    168
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

117 Good

O robi

  • Tytuł
    Antares

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Dolny Śląsk
  • Sprzęt astronomiczny
    Oczy nieuzbrojone; Fujinon 10x50 FMTR-SX; Nikon 18X70 IF WP WF; ATM 110x20, x28, x44; Minolta 7x35; Nikon ATM: 2x53; TS Marine 28x110; Vixen SG 2,1x42; 2 Poruczników; S-W Dobson 16''; ES: 30/82; 14/9/5,5/100.

Ostatnie wizyty

457 wyświetleń profilu
  1. Nikon WX 7x50 - recenzja live

    ehhem... https://www.totalmoney.pl/kredyty_gotowkowe,porownanie,0,30000,120,rowne,0,0,0,0,0,0#wyniki 30 tys. na 10 lat kredyt, to by wyszło 333,95 zł miesięcznie... A może Nikon zostałby patronem wyprawy pod prawdziwie ciemne niebo, np. na Teneryfę i wypożyczyłby kilka takich lornetek (10x50, 7x50) do porównania i opisania?
  2. Nikon 12x50 ex pierwsze wrazenia

    Kup używany żuraw lornetkowy http://www.astrokrak.pl/-montaze-azymutalne/842-zuraw-lornetkowy-duzy-ze-statywem.html
  3. Zwrot lornetki Fujinon 10x50 FMTR-SX

    Kupiłem taką lornetkę bez mrugnięcia okiem w tym roku na Astronomie.de za około 2.700 zł (z transportem). Mogłem poczekać... Nie wyobrażam już sobie obserwacji nieba inną 10x50. To jest św. Gral Lornetkowy (w tych parametrach)...
  4. Mam improwizowany i szalony pomysł wyjazdu w Bieszczady do Stężnicy k. Baligrodu http://naturapark.eu/ Termin od piątku 25.08.2017 r. do powiedzmy poniedziałku 28.08.2017 r. Póki DM wysoko a Łysy nisko i krótko.... Jakby znalazł się jeszcze jakiś szalony człowiek/ludzie z Dolnego Śląska, to połączmy siły, czekam na kontakt. tel. 881 68 10 20

  5. Jeżeli ten nowy wynalazek daje takiej jakości obrazy DS-ów jak na załączonych zdjęciach, to nie wachałbym się ani chwili... Nie kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych jak np. najnowsza superlornetka Nikona... Nie waży 100 kg... Jeżeli dobrze zrozumiałem ideę, to także umożliwi obserwacje w nieco gorszych warunkach pogodowych (chmur nie przebije, ale.. ;-) )... Jedyne co boli, to to, że nie jest to szerokopolowa lornetka albo bino (może to ostatnie rozwiązanie od razu podpowiedzieć twórcom tego nowego wynalazku?). Jestem ciekaw jaki komfort oglądania zapewni ten "teleskop-kamera" i jego okular? Jakie pole, er itp. Pamiętam scenę sprzed paru laty na początku swojej drogi astro. To były nocne obserwacje, podczas których jeden z używanych teleskopów miał na tubie aparat foto. Zaciekawiony oglądałem na jego wyświetlaczu obraz M42. Mogłem go na miejscu porównać z obrazem tej mgławicy dawanej przez teleskop optyczny. Była różnica... Oczywiście na korzyść tego obrazu z aparatu. Zastanawiałem się potem nieraz dlaczego rozwiązania hybrydowe łączące techniki astrofoto i tradycyjnej astronomii wizulanej nie są powszechne stosowane...
  6. 100mm TS Bino w RPA :)

    Jaki był całkowity koszt Twojej wyprawy? Dla mnie jako entuzjasty obserwacji 2ocznych opis mega ciekawy i rozbudzający wyobraźnię... Czuję ogromną potrzebę doświadczenia Całości - Północnego i Południowego Nieba... A co za zwierzaki tam buszują? Skorpiony? ;-)
  7. Trzy lornetki 15x70, która najlepsza?

    Na start optymalna jest lornetka z większym polem i mniejszym powiekszeniem, np. Nikon Action EX 10x50. Z tych co wymieniłeś posiadam i mogę gorąco polecić DO Extreme. Najlepiej kup obie (używane). Żuraw konieczny. Zobaczysz 50 proc. więcej niż z ręki. Teleskop i lornetka to nieporównywalne narzędzia obserwacyjne. Świetnie się uzupełniają. Nie nastawiaj się tylko na obserwacje pojedynczych obiektów i nie martw się małymi powiększeniami lornetki. Spójrz na letnią Drogę Mleczną.... ;-)
  8. OBŁOKI MAGELLANA

    Jasny "obiekt" na drugim planie, na pierwszym ciemne mgławice, które tworzą "ramę" przez którą widać poświatę słabych, odległych gwiazd. Tu masz więcej szczegółów: Phil Harrington WSZECHŚWIAT PRZEZ LORNETKĘPrzecinka w Obłokach http://www.astronoce.pl/artykuly.php?id=77
  9. OBŁOKI MAGELLANA

    Obłok w Tarczy to iluzja optyczna... ;-) a dokładnie przecinka w ciemnych obłokach przesłaniających nam odległe gwiazdy w kierunku centrum Galaktyki.
  10. OBŁOKI MAGELLANA

    Już tylko został jeden drobiazg dla autorki tego opracowania: podjechać na miejscówkę poniżej 20 stopnia szerokości geograficznej i zweryfikować swój tekst z natury...
  11. O, widzę że pominąłem najdokładniejszą mapę B144. Dzięki. Skorzystam z niej przy najbliższej okazji. B 145 nie udało mi się jeszcze wypatrzeć. Wzrok mi się jeszcze gubi w tej "obfitości" kobierca gwiazd w Łabędziu... I pora roku jeszcze nie ta... Do tej B144 mam sentyment, bo to jest jeden z tych obiektów które zobaczyłem, nic nie wiedząc wcześniej o ich naturze czy numerze katalogowym... No i tak duży obiekt widoczny niezubrojonym okiem! Od jakiegoś czasu schodzę do coraz większych pól i mniejszych powiększeń lornetkowych, aby odkryć atrakcyjność obserwacji nieuzbrojonymi oczami. W bliskim sąsiedztwie B144 są jak sądziłem dwa "obłoczki" gwiezdne (nr 1, 2). W lornetce prezentują się jak bezimienne, gęste gromady gwiazd. Po analizie zdjęć dochodzę do wniosku, że to "przecinki w Obłoku Łabędzia" przez pyły, które są na bliższym planie i zasłaniają nam widok. Czyli taki sam paradoks optyczny jak przy innych obłokach gwiezdnych. Zwracał na to uwagę m.in. Phil Harrington: "Jednak nazwa jest zwodnicza. Obłok Gwiezdny Tarczy ani trochę nie jest fizyczną chmurą gwiazd. W rzeczywistości, jest zupełnie odwrotnie! "Obłok" tak naprawdę to przecinka w przesłaniającym widok pyle międzygwiezdnym który normalnie blokuje nam wgląd w głębiny Drogi Mlecznej. Jeśli uznać te chmury pyłowe za zasłony porozwieszane nad większością Drogi Mlecznej, Tarcza jest otwartym oknem". To samo stosuje się i do Obłoku Łabędzia (i jego mniejszych "pod-obłoczków"), z tym że patrząc w jego stronę spoglądamy do wewnątrz ramienia galaktycznego, w którym jest słońce czyli do Ramienia Oriona (Obłok Tarczy jest przecinką, która umożliwia nam wgląd w Ramię Strzelca). Na foto zaznaczyłem jeszcze widoczne przez lornetki dwie bardziej linearne "przecinki" przez pyły (3,4) Źródło foto: http://www.gigapan.com/embeds/fcgjJQXjzrQ/
  12. Messier 103 (NGC 581)

    Wtrące swoje trzy grosze do tego fajnego tekstu. W małych powiększeniach lornetkowych dominuje w tej gromadzie układ trzech gwiazd: HD 9311 (nie należy do gromady), SAO 11826 i V1132. Z racji kształtu tego charakterystycznego układu można także spotkać się z określeniem tej gromady jako miniaturowego Pasa Oriona.
  13. Ładna nocka u mnie wczoraj na podwrocławskiej wsi, chociaż prawdziwe dobre warunki było dopiero po zajściu łysego przed pierwszą, po to aby popsuć się niebawem od płytko schowanego za horyzontem słońca w okolicach drugiej. Rozstawiłem sprzęt (oczy nieuzbrojone, Fujinon 10x50 FMTR-SX-2, Nikon Action Ex 10x50; DO Extreme 15x70; ATM 110/532; Nikon ATM 2x53) w przydomowym ogródku i.... zaliczyłem tyle ciemnotek, ile mogłem w tych warunkach. Wspominałem oczywiście niedawny zlot w Bieszczadach. Ciekaw jestem jak tam wyglądają… białe noce na "mojej" górce za ośrodkiem w Stężnicy? O ile ciemnotki przygaszone, to Laguna wczoraj po prostu płonęła... Fajnie było się też zanurzyć w Obłok gwiezdny Strzelca moją hiper-lornetą kątową z powiększeniem x44 (Pentaxy 12mm SMC XF). Nie sprawdziłem w źródłach, ale tam chyba wypatrzyłem jakąś gromadę otwartą (edit: NGC 6603), a i oczywiście ciemnotki w obłoku: B 92 i B 93, i tą B 304 w postaci dwóch słabiej widocznych „odnóży”, te ciągnące się podłużne pasma to jakby ktoś portki zgubił. Pewnie Strzelec . Tylko słaby kontrast, poczekam na późne lato... Przyglądałem się także oczami nieuzbrojonymi ciemnej mgławicy, która jest wyraźnie widoczna na tle Obłoku gwiezdnego Łabędzia (jest to ciemne pasmo widoczne na tym Obłoku, ustytuowane równolegle do Wielkiej Szczeliny, która jest poniżej). Analizuję już od dłuższego czasu ten Cień na Obłoku gwiezdnym Łabędzia. Jest on zaznaczony w atlasach. Ale to dłuższa opowieść... W "Interstellarum Deep Sky Atlas" są tam nałożone na siebie dwie mgławice: słaba i duża B 144, druga, silna nie ma oznaczenia katalogowego (ciekawe, że w tym atlasie tylko ta "no name" jest oznaczona jako bardzo wyraźna, tymczasem już gołym okiem widać tam o wiele większą kątowo ciemną smugę kontrastującą z obłokiem gwiezdnym Łabędzia). Bardziej zgodnie z rzeczywistością jest to chyba zobrazowane w katalogu Barnarda, który oznaczył całą mgławicę jako B 144. Lornetki ładnie wyciągają w tej B144 intensywne pociemnienie nad gwiazdą nr 766. Przy południowej krawędzi tego Barnarda ładnie świeci gromada NGC 6871. Ale dlaczego E.E. Barnard zaznaczył od południa całą granice ciemnotki linią prostą? Ja bardziej to widzę jak Becvar w "Coeli Atlas" z takim "wycięciem" w okolicy gdzie jest gwiazda nr 771. Zresztą zobaczcie sami. W atlasach i na niebie Też uświadomiłem sobie, że to ogromne pociemnienie widoczne okiem nieuzbrojonym na zachód od Deneba to nie jest tylko Le Gentil 3, ta ciemna mgławica zlewa się optycznie jeszcze z innymi leżącymi niżej na południe dwoma LDN-ami: 989, 974. Gołym okiem widać także wyraźnie pociemnienie pod Ameryką wokół Xi Cygni. Już wcześniej je obserwowałem przez lornetki, ale teraz zobaczyłem je bez żadnych przyrządów optycznych. W atlasie Becvara jest to samodzielna ciemna mgławica, przeoczona w innych, późniejszych katalogach (edit: w dodatku u niego zlewa się z ciemnotką, która bywa zaznaczana w niektórych atlasach: LDN 935. Ta jest widoczna "pomiędzy" Ameryką a Pelikanem i to ona tworzy charkerystyczny kształt zatoki meksykańskiej). W wizualizacji Panasmarasa z kolei jest to pociemnienie wokół Xi Cygni częścią Północnego Worka Węgla czyli LDN 906 (swoją drogą, zobaczcie, ile tam jest jeszcze rzeczy do zobaczenia wg tej wizualizacji!). Wypróbowałem tej nocy swoją nową zabawkę Fujinona 10x50 FMTR-SX-2, no i porównałem ją z moim dotychczasowym liderem tego powiększenia i pola czyli Nikonem Action Ex 10x50. Fujinon daje obraz praktycznie ostry po brzegi, widać że lornetka ma wyraźnie lepszą transmisję. Gwiazdy są bardziej intensywne, wyraźniejsze, widać ich więcej. Całościowy obraz jest wyraźny, ostry i kontrastowy. Prawie punktowe obrazy gwiazd do brzegu pola. Razem daje to wrażenie zanurzenia w obłokach Drogi Mlecznej. A przecież sezon na DM dopiero przed nami.... Jestem zadowolony. Trochę rozczarowuje aberracja chromatyczna. Ale przy Nikonie z jego komą i nieostrością ku brzegom pola i ciemniejszym obrazem gwiazd... Wiem już za co wydałem pieniądze i że były dobrze wydane. Ach, tylko już kolejna głowica kulowa Triopo z udźwigiem ok 20 kg wczoraj mi padła... Źródła: 1. "Coeli Atlas", A. Becvar, http://www.astrosurf.com/rondi/theo/atlas_coeli/intro.htm#3 2. "Interstellarum Deep Sky Atlas" 3. Marek Nawrocki Panasmaras "Nigra sum, sed formosa, czyli wizualne zmagania z ciemnymi mgławicami" Astronomia, 12/2014 r., http://www.astronomia.media.pl/dop.html http://www.forumastronomiczne.pl/applications/core/interface/file/attachment.php?id=42876 4. E.E. Barnard "A Photographic Atlas of Selected Regions of the Milky Way" http://www.library.gatech.edu/barnard/
  14. Lornetka 3D Space Walker 8x42

    Krótki komentarz. Zamówiłem tą lornetkę w "Astroszopie". Sprawdziłem ją ostatnio na zlocie w Bieszczadach. Korzystam z 14 dniowego okresu na zwrot i właśnie pakuje i odsyłam sprzedawcy... Rzeczywiście jest bardzo intensywny efekt 3D, ale określiłbym, że to jest lornetka z efektem planów przestrzennych na sterydach. Po skierowaniu szkieł na Drogę Mleczną po prostu wyskoczyły na mnie fragmenty obłoków gwiezdnych spoza ciemnych mgławic. Do tego stopnia, że pojawiło się odczucie, że te obłoki gwiezdne ( w Tarczy , Łabędziu) są p r z e d ciemnymi mgławicami kompleksu Wielkiej Szczeliny. Dopiero po pewnym czasie oswoiłem obraz tak, że plany przestrzenne powróciły do rzeczywistości i właściwej kolejności. Ten efekt 3D był bardzo ostry, można powiedzieć "siekierą rąbany", dosyć nienaturalny... W Bieszczadach skorzystałem z uprzejmości Panasmarasa i mogłem wypróbować znaną mi do tej pory tylko z opisów lornetkę Fujinon 10x50 FMTR-SX-2. Staszek udostępnił mi Nikona 18x70 IF WP WF (o tej lornetce wcześniej nie słyszałem). Od razu straciłem serce i dalsze zainteresowanie testowaniem 3D Space Walkera... W tych japońskich, klasycznych lornetkach efekt 3 D jest może nie tak "nakręcony", ale bardziej naturalny, obfitujący w szczegóły, tonalne przejścia, o transmisji nie wspomnę. Lornetki pokazują taki detal, o którym 3D Space Walker może tylko marzyć. Szczęka mi opadła. Szczególnie okolice obłoku gwiezdnego Tarczy - to było coś niesamowitego. Krawędzie Wielkiej Szczeliny wyglądały jak postrzępione brzegi burzowej chmury. Gwiazdki dalszego planu lśniły delikatnym, ale bardzo wyrazistym kobiercem. Plany przestrzenne były od razu oczywiste, nic nie wyskakiwało przed szereg jak w Space Walkerze. Postanowiłem dołożyć tysiaka i właśnie sprowadzam z Niemiec używanego Fujinona. Aha, Nikona 18x70 też Naturalne jest najlepsze, sterydy niekoniecznie...
  15. NGC 457 Gromada Ważka

    I kto powiedział, że kosmos w wizualu jest czarno-biało-szary? Kolory krzyczą!
×