Skocz do zawartości

robi

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    159
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

112 Good

O robi

  • Tytuł
    Antares

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Dolny Śląsk
  • Sprzęt astronomiczny
    Oczy nieuzbrojone; Fujinon 10x50 FMTR-SX-2;; DO Extreme 15x70; ATM 110/532mm (20x, 28x, 44x); Minolta 7x35; Nikon ATM: 2x53, 3x65; TS Marine 28x110; Vixen SG 2,1x42; 2 Poruczników; S-W Dobson 16''; ES: 30/82; 14/9/5,5/100; TV Nagler: 3,5/82; SLV Vixen: 2,5/50; UHC-S, O-III

Ostatnie wizyty

214 wyświetleń profilu
  1. O, widzę że pominąłem najdokładniejszą mapę B144. Dzięki. Skorzystam z niej przy najbliższej okazji. B 145 nie udało mi się jeszcze wypatrzeć. Wzrok mi się jeszcze gubi w tej "obfitości" kobierca gwiazd w Łabędziu... I pora roku jeszcze nie ta... Do tej B144 mam sentyment, bo to jest jeden z tych obiektów które zobaczyłem, nic nie wiedząc wcześniej o ich naturze czy numerze katalogowym... No i tak duży obiekt widoczny niezubrojonym okiem! Od jakiegoś czasu schodzę do coraz większych pól i mniejszych powiększeń lornetkowych, aby odkryć atrakcyjność obserwacji nieuzbrojonymi oczami. W bliskim sąsiedztwie B144 są jak sądziłem dwa "obłoczki" gwiezdne (nr 1, 2). W lornetce prezentują się jak bezimienne, gęste gromady gwiazd. Po analizie zdjęć dochodzę do wniosku, że to "przecinki w Obłoku Łabędzia" przez pyły, które są na bliższym planie i zasłaniają nam widok. Czyli taki sam paradoks optyczny jak przy innych obłokach gwiezdnych. Zwracał na to uwagę m.in. Phil Harrington: "Jednak nazwa jest zwodnicza. Obłok Gwiezdny Tarczy ani trochę nie jest fizyczną chmurą gwiazd. W rzeczywistości, jest zupełnie odwrotnie! "Obłok" tak naprawdę to przecinka w przesłaniającym widok pyle międzygwiezdnym który normalnie blokuje nam wgląd w głębiny Drogi Mlecznej. Jeśli uznać te chmury pyłowe za zasłony porozwieszane nad większością Drogi Mlecznej, Tarcza jest otwartym oknem". To samo stosuje się i do Obłoku Łabędzia (i jego mniejszych "pod-obłoczków"), z tym że patrząc w jego stronę spoglądamy do wewnątrz ramienia galaktycznego, w którym jest słońce czyli do Ramienia Oriona (Obłok Tarczy jest przecinką, która umożliwia nam wgląd w Ramię Strzelca). Na foto zaznaczyłem jeszcze widoczne przez lornetki dwie bardziej linearne "przecinki" przez pyły (3,4) Źródło foto: http://www.gigapan.com/embeds/fcgjJQXjzrQ/
  2. Messier 103 (NGC 581)

    Wtrące swoje trzy grosze do tego fajnego tekstu. W małych powiększeniach lornetkowych dominuje w tej gromadzie układ trzech gwiazd: HD 9311 (nie należy do gromady), SAO 11826 i V1132. Z racji kształtu tego charakterystycznego układu można także spotkać się z określeniem tej gromady jako miniaturowego Pasa Oriona.
  3. Ładna nocka u mnie wczoraj na podwrocławskiej wsi, chociaż prawdziwe dobre warunki było dopiero po zajściu łysego przed pierwszą, po to aby popsuć się niebawem od płytko schowanego za horyzontem słońca w okolicach drugiej. Rozstawiłem sprzęt (oczy nieuzbrojone, Fujinon 10x50 FMTR-SX-2, Nikon Action Ex 10x50; DO Extreme 15x70; ATM 110/532; Nikon ATM 2x53) w przydomowym ogródku i.... zaliczyłem tyle ciemnotek, ile mogłem w tych warunkach. Wspominałem oczywiście niedawny zlot w Bieszczadach. Ciekaw jestem jak tam wyglądają… białe noce na "mojej" górce za ośrodkiem w Stężnicy? O ile ciemnotki przygaszone, to Laguna wczoraj po prostu płonęła... Fajnie było się też zanurzyć w Obłok gwiezdny Strzelca moją hiper-lornetą kątową z powiększeniem x44 (Pentaxy 12mm SMC XF). Nie sprawdziłem w źródłach, ale tam chyba wypatrzyłem jakąś gromadę otwartą (edit: NGC 6603), a i oczywiście ciemnotki w obłoku: B 92 i B 93, i tą B 304 w postaci dwóch słabiej widocznych „odnóży”, te ciągnące się podłużne pasma to jakby ktoś portki zgubił. Pewnie Strzelec . Tylko słaby kontrast, poczekam na późne lato... Przyglądałem się także oczami nieuzbrojonymi ciemnej mgławicy, która jest wyraźnie widoczna na tle Obłoku gwiezdnego Łabędzia (jest to ciemne pasmo widoczne na tym Obłoku, ustytuowane równolegle do Wielkiej Szczeliny, która jest poniżej). Analizuję już od dłuższego czasu ten Cień na Obłoku gwiezdnym Łabędzia. Jest on zaznaczony w atlasach. Ale to dłuższa opowieść... W "Interstellarum Deep Sky Atlas" są tam nałożone na siebie dwie mgławice: słaba i duża B 144, druga, silna nie ma oznaczenia katalogowego (ciekawe, że w tym atlasie tylko ta "no name" jest oznaczona jako bardzo wyraźna, tymczasem już gołym okiem widać tam o wiele większą kątowo ciemną smugę kontrastującą z obłokiem gwiezdnym Łabędzia). Bardziej zgodnie z rzeczywistością jest to chyba zobrazowane w katalogu Barnarda, który oznaczył całą mgławicę jako B 144. Lornetki ładnie wyciągają w tej B144 intensywne pociemnienie nad gwiazdą nr 766. Przy południowej krawędzi tego Barnarda ładnie świeci gromada NGC 6871. Ale dlaczego E.E. Barnard zaznaczył od południa całą granice ciemnotki linią prostą? Ja bardziej to widzę jak Becvar w "Coeli Atlas" z takim "wycięciem" w okolicy gdzie jest gwiazda nr 771. Zresztą zobaczcie sami. W atlasach i na niebie Też uświadomiłem sobie, że to ogromne pociemnienie widoczne okiem nieuzbrojonym na zachód od Deneba to nie jest tylko Le Gentil 3, ta ciemna mgławica zlewa się optycznie jeszcze z innymi leżącymi niżej na południe dwoma LDN-ami: 989, 974. Gołym okiem widać także wyraźnie pociemnienie pod Ameryką wokół Xi Cygni. Już wcześniej je obserwowałem przez lornetki, ale teraz zobaczyłem je bez żadnych przyrządów optycznych. W atlasie Becvara jest to samodzielna ciemna mgławica, przeoczona w innych, późniejszych katalogach (edit: w dodatku u niego zlewa się z ciemnotką, która bywa zaznaczana w niektórych atlasach: LDN 935. Ta jest widoczna "pomiędzy" Ameryką a Pelikanem i to ona tworzy charkerystyczny kształt zatoki meksykańskiej). W wizualizacji Panasmarasa z kolei jest to pociemnienie wokół Xi Cygni częścią Północnego Worka Węgla czyli LDN 906 (swoją drogą, zobaczcie, ile tam jest jeszcze rzeczy do zobaczenia wg tej wizualizacji!). Wypróbowałem tej nocy swoją nową zabawkę Fujinona 10x50 FMTR-SX-2, no i porównałem ją z moim dotychczasowym liderem tego powiększenia i pola czyli Nikonem Action Ex 10x50. Fujinon daje obraz praktycznie ostry po brzegi, widać że lornetka ma wyraźnie lepszą transmisję. Gwiazdy są bardziej intensywne, wyraźniejsze, widać ich więcej. Całościowy obraz jest wyraźny, ostry i kontrastowy. Prawie punktowe obrazy gwiazd do brzegu pola. Razem daje to wrażenie zanurzenia w obłokach Drogi Mlecznej. A przecież sezon na DM dopiero przed nami.... Jestem zadowolony. Trochę rozczarowuje aberracja chromatyczna. Ale przy Nikonie z jego komą i nieostrością ku brzegom pola i ciemniejszym obrazem gwiazd... Wiem już za co wydałem pieniądze i że były dobrze wydane. Ach, tylko już kolejna głowica kulowa Triopo z udźwigiem ok 20 kg wczoraj mi padła... Źródła: 1. "Coeli Atlas", A. Becvar, http://www.astrosurf.com/rondi/theo/atlas_coeli/intro.htm#3 2. "Interstellarum Deep Sky Atlas" 3. Marek Nawrocki Panasmaras "Nigra sum, sed formosa, czyli wizualne zmagania z ciemnymi mgławicami" Astronomia, 12/2014 r., http://www.astronomia.media.pl/dop.html http://www.forumastronomiczne.pl/applications/core/interface/file/attachment.php?id=42876 4. E.E. Barnard "A Photographic Atlas of Selected Regions of the Milky Way" http://www.library.gatech.edu/barnard/
  4. Lornetka 3D Space Walker 8x42

    Krótki komentarz. Zamówiłem tą lornetkę w "Astroszopie". Sprawdziłem ją ostatnio na zlocie w Bieszczadach. Korzystam z 14 dniowego okresu na zwrot i właśnie pakuje i odsyłam sprzedawcy... Rzeczywiście jest bardzo intensywny efekt 3D, ale określiłbym, że to jest lornetka z efektem planów przestrzennych na sterydach. Po skierowaniu szkieł na Drogę Mleczną po prostu wyskoczyły na mnie fragmenty obłoków gwiezdnych spoza ciemnych mgławic. Do tego stopnia, że pojawiło się odczucie, że te obłoki gwiezdne ( w Tarczy , Łabędziu) są p r z e d ciemnymi mgławicami kompleksu Wielkiej Szczeliny. Dopiero po pewnym czasie oswoiłem obraz tak, że plany przestrzenne powróciły do rzeczywistości i właściwej kolejności. Ten efekt 3D był bardzo ostry, można powiedzieć "siekierą rąbany", dosyć nienaturalny... W Bieszczadach skorzystałem z uprzejmości Panasmarasa i mogłem wypróbować znaną mi do tej pory tylko z opisów lornetkę Fujinon 10x50 FMTR-SX-2. Staszek udostępnił mi Nikona 18x70 IF WP WF (o tej lornetce wcześniej nie słyszałem). Od razu straciłem serce i dalsze zainteresowanie testowaniem 3D Space Walkera... W tych japońskich, klasycznych lornetkach efekt 3 D jest może nie tak "nakręcony", ale bardziej naturalny, obfitujący w szczegóły, tonalne przejścia, o transmisji nie wspomnę. Lornetki pokazują taki detal, o którym 3D Space Walker może tylko marzyć. Szczęka mi opadła. Szczególnie okolice obłoku gwiezdnego Tarczy - to było coś niesamowitego. Krawędzie Wielkiej Szczeliny wyglądały jak postrzępione brzegi burzowej chmury. Gwiazdki dalszego planu lśniły delikatnym, ale bardzo wyrazistym kobiercem. Plany przestrzenne były od razu oczywiste, nic nie wyskakiwało przed szereg jak w Space Walkerze. Postanowiłem dołożyć tysiaka i właśnie sprowadzam z Niemiec używanego Fujinona. Aha, Nikona 18x70 też Naturalne jest najlepsze, sterydy niekoniecznie...
  5. NGC 457 Gromada Ważka

    I kto powiedział, że kosmos w wizualu jest czarno-biało-szary? Kolory krzyczą!
  6. Nowe astrolornetki Nikona!

    Poszła wieść, że to pole widzenia to 90 stopni, ale spojrzałem do specyfikacji... Tak czy siak jest ogromne, a lornetka jest nadzwyczajna, szczególnie dla zwolenników ultraszerokich pól. http://www.nikon.pl/pl_PL/product/sport-optics/binoculars/wx/wx-10x50-if#tech_specs Kątowe pole widzenia (pozorne / stopnie) 76,4
  7. Nowe astrolornetki Nikona!

    Byłem, spojrzałem, uwierzyłem. Swoje impresje po skosztowaniu tego przedniego lornetkowego wina zamieściłem w wątku dotyczącym bieszczadzkiego zlotu. Jeszcze czuję zawrót głowy... Jak zwykle w takich nadzwyczajnych sytuacjach użyłem nieco egzaltowanego stylu: "Przestrzenny obraz obłoków gwiezdnych Drogi Mlecznej w tak szerokim polu bezcenny. Efekt rozglądania się. Więcej. Jakby zniknęło pole widzenia, a człowiek został uniesiony, tam, w górę i obserwował bez pośrednictwa szkieł swoimi nowymi oczami... Obłęd po prostu". http://astropolis.pl/topic/58965-astrozlot-bieszczady-2017-relacje/page-2?do=findComment&comment=682676
  8. I ja tam byłem i lornetkowe wino piłem! Co my teraz, biedne bino-sierotki szerokopolowe, zrobimy bez tego Nikona WX??? Szkoda tylko, że warunki podczas drugiej i ostatniej nocy zlotu nie pozwoliły wydobyć wszystkich zalet tej nowej lornetki. Został straszny niedosyt. Podczas krótkiej sesji na górce, przerwanej napłynięciem tłustej, syfiastej i spoconej chmurwy udało się złowić kometę Johnsona (C/2015 V2) w Wolarzu.
  9. Miałem okazję wypróbować tą najnowszą lorntekę Nikona 10x50 WX. Jej pole widzenia to aż 9 stopni, do tego niesamowite pole pozorne sięgające aż 90 st. Podobno to była światowa premiera szkła wartego okolo 30 tys. złotych pod nocnym niebem. Przestrzenny obraz obłoków gwiezdnych Drogi Mlecznej w tak szerokim polu bezcenny. Efekt rozglądania się. Więcej. Jakby zniknęło pole widzenia, a człowiek został uniesiony, tam, w górę i obserwował bez pośrednictwa szkieł swoimi nowymi oczami... Obłęd po prostu. Choć lornetka nie pokazała wczoraj w pełni swojego pazura, z uwagi na panoszący się zamglony syfek. Wrażenie było takie, że obraz ostry, jasny i kontrastowy po krawędzie. Mimo syfku ładnie oddane kolory gwiazd. Lornetka troszeczkę ma tendecję do winietowania (?), na pewno trzeba zadbać o osiowe patrzenie. Ze statywu ku zenicie niezbyt wygodne jest jej użycie. Dla mnie wogóle była niemożliwa wygodna obserwacja przy odsuniętych muszlach okularów. Ale ogólne wrażenie mówiąc bardzo łagodnie było bardzo dobre! Tylko ta cena oczywiście...  
  10. Bardzo odpowiada mi moja nowa miejscówka w Stężnicy, szczególnie górka jakiś kilometr asfaltem za ośrodkiem Droga Mleczna na nowo. Nigdy wcześniej nie widziałem jej w takiej jakości. Obłoki gwiazdowe po prostu gorzały. Świetnie sprawdziła się lornetka z telekonwerterów Nikona. Szczególnie zapamiętałem panoramę Obłoku Gwiezdnego Tarczy czyli tak naprawdę "przecinki" w obłokach pyłowych kompleksu ciemnych mgławic Wielkiej Szczeliny, która przesłania nam obraz dalej położonych rejonów Drogi Mlecznej w ramieniu Strzelca. Niesamowity był detal obrazu "niezliczonych świetlnych punkcików" (P. Harrington) dalej położonych gwiazd, które jawią sie nieuzbrojonym oczom jako jaśniejący obłok. Dramatyczny obraz bogatej w szczególy krawędzi Wielkiej Szczeliny wygladał jak nadciagąjaca burzowa chmura. Moim zdumionym oczom ukazał się obraz przestrzennych planów, który podziwiałem przez lornetki kolegów: Fujinon 10x50 i Nikon 18x70. Granica między Lśnieniem odleglych gwiazd a mroczną krawędzią Wielkiej Szczeliny podkreślona była dodatkowo charakterystycznym układem gwiazd zwanym "Haczykiem na Ryby " albo "Konikiem Morskim". Gromadzie Dzika Kaczka zagrażały nadlatujące od południa czarne mgławice B 114 do 118 i tuż obok B 112. Od północy nadciągały prawdziwie mroczne chmury B117a-119a i B 111-110. Dopiero będąc TAM uświadomiłem sobie, że TUTAJ widzę jak przez brudną szybę akwarium... NOC CIEMNA Pieśn Duszy "W noc pełną szczęścia błogiego, Pośród ciemności, gdzie mnie nikt nie dojrzał, Jam nie widział niczego, Nie miałem wodza ni światła innego Ponad ten ogień, co w sercu mym gorzał" św . Jan od Krzyża
  11. Znalazłem taką ciekawostkę. Może gdzieś już była dyskusja na ten temat? Zrozumiałem tyle, że lornetka nie oddaje rzeczywistych planów przestrzennych, tylko pogłębia lornetkowy efekt "stereoskopii". Zabawka? Co myślicie? "Oba okulary tworzą widoczną paralaksę między obrazami, dając percepcję czterech warstw głębi w polu widzenia, podobnie jak efekt widoczny w okularach 3D"   3D Astronomy Lornetka 3D Space Walker 8x42 http://www.astroshop.pl/3d-astronomy-lornetka-3d-space-walker-8x42/p,51546 3D Astronomy Okulary 3D L-O-A 21 mm 1,25", http://www.astroshop.pl/3d-astronomy-okulary-3d-l-o-a-21-mm-1-25-zestaw/p,50273 First Light with the Prototype 8x42 Space WalkerTM 3D Binoculars Mar 06 2016 https://www.cloudynights.com/articles/cat/user-reviews/first-light-with-the-prototype-8x42-space-walke-r3042
  12. TS Marine używałem z Goliatem. I było nienajgorzej, ale mi wyżej tym gorzej ;-) Swój problem rozwiązałem za pomoca zakupu lornety kątowej ATM 110/530 mm na tutejszym forum. Mam zestaw wymiennych okularów -20x, 28x, 44x. To jest to. Posadziłem ją na paralaktyku (lorneta jest ustawiona równolegle do "podłoża"). Montaż świetnie sprawdza się, szczególnie fajne są precyzjne mikroruchy. Przy takich powiększeniach to ma znaczenie. Obrazy teleskopowe ale 3D.
  13. Astrowiersze

    Dziękuje za tak trafną i... poetycką recenzję (szczególnie: ""brajlowski" sposób doświadczania zjawisk", bezbolesne ukłucie cierniem metafory). "Egzaltacja" (ew. "księżycowa gorączka") to jeden z moich ulubionych stanów. ;-)   P.S. Załączę jeszcze taki drobiazg, może już nie poetycki, ale będący ekspoloracją własnej i zbiorowej wyobraźni:   "To na tą noc czekałem. Wczoraj byłem na Księżycu Marzeń z Dzieciństwa. (tu następuje opis dostrzeżonych "obiektów"...) Zakończyłem obserwacje o 01.20. Rozmarzyłem się wspominając bohaterów książek z dzieciństwa: Barbicane z "Wokół Księżyca" (J. Verne), Jan Kordecki i Marta z "Na Srebrnym globie. Rękopis z Księżyca" (J. Żuławski) i.. komandor Koenig i dr Helen z serialu "Kosmos 1999"... Zobaczyłem nawet bohaterów "komiksu", który narysowałem w szkole podstawowej (Astronauci odnajdują tajemnicze drzwi w księżycowej skale, wchodzą do środka, we wnętrzu porośniętym przez dziwne rośliny atakuje ich nieznana siła,wszyscy giną... W finale okazuje się, że grota jest w studio filmowym. Gość zza kamery woła do "umarłych": "chłopaki, ok, możecie już wstać powtarzamy ujęcie"). Obraz Księżyca podczas tej niezwykłej nocy był tak wyraźny, że mogłem ich wszystkich TAM dojrzeć". (Osolin, 31 sierpnia 2015 r.) The Smashing Pumpkins - Tonight, Tonight https://www.youtube.com/watch?v=NOG3eus4ZSo
  14. Astrowiersze

    Ciemne zwierciadło Noc 12. Księżyc zbliża się do pełni i cienie na całej jego tarczy znikają. Skryły się wszystkie wewnątrz mnie...   Ciemna maszynerio ukryta w tak pysznym, zwodniczym, świetlistym blasku... Ciemna podszewko moich myśli... Ciemny zegarmistrzu, który niechybnie zmącisz błękit mojego umysłu... Ciemne zwierciadło okryte żałobnym kirem... Ciemna królicza noro do świata na opak, w którym jestem co najwyżej zwariowanym kapelusznikiem... Ciemna tęczo, na krańcu której jest próżny dzban po wykradzionym skarbie...   To wszystko widzę wewnątrz siebie. Gdy patrzę na niego fizycznymi oczyma, to pozostaje tylko proste, dziecięce odczucie zadziwienia i zachwytu... Jak znaleźć równowagę?   (02.03.2015 r., w pobliżu domu) Maria Pomianowska plays sarangi - Raga Darbari from LP "Muzyka z ksiegi" 1990 https://www.youtube.com/watch?v=1_ZgAtwt9JY
  15. Gratulacje! To prawdziwy przedsionek kosmosu. I życzenia przekroczenia 40-tki przy następnej misji. Tak sobie myślę, że może kiedyś doczekamy takich wynalazków, że będzie możliwa transmisja z kamer w trakcie lotu...
×