Jump to content

ekolog

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    6,586
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3,489 Excellent

About ekolog

  • Rank
    Astropolis.pl
  • Birthday 05/20/1960

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Wrocław

Recent Profile Visitors

16,900 profile views
  1. Dlaczego wypatrując chemicznych śladów życia w kosmosie przede wszystkim szukamy związków opartych na węglu? Wiadomo, że tylko dwa pierwiastki, węgiel i krzem, potrafią tworzyć szkielety cząstek wystarczająco dużych, aby przenosić informacje biologiczne. Choćby z rodzica na dziecko. Ale węgiel jest z nich lepszy bo może tworzyć takie wiązania chemiczne z większą liczbą pierwiastków niż krzem. Czyli cząstka oparta na krzemie może być równie długa ale musi być skromniej urozmaicona w "dodatki". https://www.pnas.org/content/98/3/805.full Pojawiają się też pomysły na wykrywanie obcych cywilizacji na podstawie efektów ich intensywnych gospodarczych lub wojennych działań. Może to być sztuczne oświetlenie części planety znajdującej się w cieniu. Zmiany atmosfery powodowane przez ekstremalnie rozwinięty (w złym tego słowa znaczeniu) przemysł abo wojnę atomową. Oczywiście intensywnie egzystujące rośliny i zwierzęta też mogą dać charakterystyczną miesznkę gazów albo polaryzację światła (jak chlorofil). Przy okazji https://www.chip.pl/2014/03/kosmiczny-slonecznik-pozwoli-znalezc-planety-podobne-do-ziemi/ Siema Link do wizji przyszłego teleskopu w kosmosie badającego światło z planet po odcięciu światła gwiazdy na podanej stronie (...chip...)
  2. Czyli nie zniechęciłem Cię Coś w tym jest. Kobiety mniej cackają się ze swoim organizmem. "Najgorzej jak się chłop skaleczy" Trochę szkoda, że większość najzamożniejszych ludzi, których stać na turystyczną wyprawę w kosmos, to mężczyźni ale ... trochę kobiet też jest, a ponadto mąż może dorzucić się do wycieczki żony. Choć nie wiem czy Bill Gates zaryzykowałby puszczenie Melindy w taką podróż. O ile on ma coś do powiedzenia w takich sprawach, a nie rządzi ona, jak to bywa w małżeństwie. Siema
  3. NASA ogłosiła, że będzie zarabiać na "turystycznych" lotach na ISS. Jeśli ktoś pozna realia takiej wycieczki to może jednak ... zrezygnuje. Tutaj opisali realistycznie, prawdziwie przeżycia podczas lotu rakietą z Ziemi w kosmos. https://www.focus.pl/artykul/piekielna-jazda Okazuje się, że ... Co prawda w wielkich wirówkach przyszli astronauci poddawani są jeszcze większym przeciążeniom niż spodziewane podczas lotu ale to wcale nie jest dobra symulacja. Wibracje i hałas już przed startem są ogromne. Potem, podczas przyspieszania, dochodzą ogromne wstrząsy, oprócz, oczywiście, wgniatania w fotel. Podczas odrzucania członu, przed uruchomieniem następnego, z kolei masz wrażenie, że spadasz. Czyta się łatwo ale trwa to bardzo, bardzo długo - dziewięć minut! Co potem? Nieważkość. Czujesz się, jakbyś był do góry nogami. Przez kilkanaście do kilkudziesięciu godzin nie przekazuje się na Ziemię (przynajmniej do publicznej wiadomości) filmów z życia nowych astronautów bo ... "haftują po kątach". Co w zamian? "Gdy po raz pierwszy widzisz Ziemię z orbity, masz uczucie, jakby ktoś zdradził ci sekret. To wielki przywilej, ogromny honor. Jakbyś po raz pierwszy miał do czynienia z magią. ... To najciemniejsza czerń, jaką można sobie wyobrazić. Wygląda naprawdę niezwykle. Myślę, że dzieje się tak dlatego, że przywykliśmy do rozgwieżdżonego nocnego nieba z rozproszonym światłem słonecznym i pokrywą chmur odbijającą światła od Ziemi. W przestrzeni kosmicznej jest inaczej. Gdy w nią spojrzałem, zostałem wynagrodzony widokiem atramentowej czerni”. Artykuł zilustrowano ciekawą grafiką, która nie wydaje mi się autentycznym zdjęciem?! Siema link do wspomnianej grafiki
  4. Ja w mojej poprzedniej propozycji już uwzględniłem te twoje zbędne obawy. Mit jakoby świałosilny lub duży Newton nie nadawał się do obserwacji pod mocno zaświetlonym niebem. Nie łatwo znaleźć ale wybitny praktyk i też naukowo mocny McArtii pisał tu kiedyś, że 200 mm Newton w każdych warunkach, nawet w centrum wielkiego miasta przy alei z latarniami jest lepszym teleskopem i pokaże więcej niż jakikolwiek teleskop 100 mm. Doborem okularów regulujesz powiększenie a wiec i subiektywnie obserwowaną jasność powierzchniową. Pomijając obserwacje słońca na pewno nie oślepniesz zadając powiększenie 150x nawet Księżycowi w pełni. Najwyżej przesuniesz go w polu widzenia by wiedzieć tylko część. Zapomnij, w tym kontekście, o tych SQM Pamiętaj, że im większa apertura tym drobniejsze detale możesz zobaczyć (przy dobrym seeingu) i tu nie ma zmiłuj - wynika to z mniejszej dyfrakcji (zaburzeń fali) światła na krawędziach dużego "wlotu" do teleskopu. Siema
  5. Zauważyłem, że masz szeroki balkon. Jeśli ponadto masz mocny stolik i jednak kusi Cię nówka to rozważałbym ten model: https://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=21_349&products_id=4631&lunety=Teleskop Bresser MESSIER Dobson NT 150 150 750 a do niego oczywiście od razu dokupujesz okular około 5mm i latarkę z czerwonym światłem do czytania mapek bez utraty adaptacji oka do ciemności w zakresie pozostałych barw. Wszystko w jednym zamówieniu by taniej wyszło. Oczywiście są inne sklepy np fotozakupy.pl deltaoptical.pl Siema
  6. Ale czemu dobrym? Wiemy ile paliw kopalnianych spalamy. Ogrom. CO2 "wystarczy" do katastrofy przyrody. Najpierw grunt, beton, asfalt itp się nagrzewa. Potem (ze względu na jego temperatury w zakresie od 0 do 100 st C) oddaje energię GŁÓWNIE w postaci kwantów podczerwieni. Dalej mamy zaś : "Bezchmurna atmosfera ziemska silnie pochłania promieniowanie podczerwone (termiczne) emitowane przez powierzchnię Ziemi, którego maksimum przypada około 10 μm, z wyjątkiem wąskiego zakresu fal o długości pomiędzy 8-14 µm, które dobrze przechodzą przez atmosferę. Zakres ten, dla którego atmosfera jest prawie całkowicie przezroczysta, został nazwany „oknem atmosferycznym”. Chmury, pyły oraz gazy cieplarniane, pochłaniając promieniowanie z tego zakresu "przymykają" podczerwone okno atmosferyczne, a przez to zwiększają efekt cieplarniany." Nikt naukowo nie zakwestionował tego efektu (a można go nawet eksperymentalnie testować w mniejszej skali). https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_cieplarniany#cite_note-kiehl-1 https://klimat.ug.edu.pl/ Siema Link do drugiego portalu
  7. Około 2,6 milina lat temu Ziemia narażona była na szczególnie bliskie wybuchy supernowych. https://dzienniknaukowy.pl/czlowiek/przodek-czlowieka-przyjal-postawe-wyprostowana-dzieki-supernowym To mogło spowodować stepowienie Afryki ale na pewno też liczniejsze mutacje - także ku postawie wyprostowanej - u australopiteków. W jaskini Callo na największej wyspie Filipin o nazwie Luzon (która znajduje się stosunkowo blisko Tajwanu i Wietnamu) odkryto pozostałości nowego dla nauki gatunku człowiekowatych. Człowiek z Luzon (Homo luzonensis) był jeszcze mniejszy niż niedawno odkryty człowiek z Florens bo mierzył tylko 120 cm i miał budowę podobną do homo erectusa i do australopiteka ale na swój sposób odmienną. Żył tam ponad 50 tys. lat temu i zapewne skarlał dostosowując się do skromniejszych możliwości wyżywienia się po tym jak jakoś dopłynął na tę wyspę bo takie malenie jest częste u ssaków zasiedlających wyspy. Czy pochodził od homo erectusa czy wprost od australopiteka - nie jest obecnie jasne (DNA w tropikalnym klimacie słabo się zachowuje). Od człowieka z Flores (wyspa należąca do Indonezji) dzieliło go aż 3 tys. km. słonej wody. Zdjęcia są niezwykłe/unikatowe. Te kości i zęby dla nauki są być może więcej warte niż ... wszystkie skały i pyły przywiezione na Ziemię z Księżyca. Pewnie stomatolog zobaczyłby na nich coś więcej niż my (ponoć zęby akurat miał w miarę nie małpie czyli nie wprost od australopiteka natomiast kończyny prawie jak australopitek). "Człowiek z Luzon" nawet fajnie brzmi po polsku. Dyć/przeca ... Luzak Inspiracja http://www.national-geographic.pl/aktualnosci/odkryto-nowy-gatunek-czlowieka-jest-jeszcze-mniejszy-niz-hobbit https://pl.wikipedia.org/wiki/Australopitek Siema Linki do zdjęć na ostatnich dwóch podanych stronach
  8. Krater o średnicy około 105 kilometrów sfotografowany na planecie Merkury przez sondę NASA (Messenger) w dniu 3.6.2012. Amerykanie uważają to za niezły "generator" złudzenia/pareidoli ... Myszki Miki. https://www.livescience.com/21037-mickey-mouse-mercury-craters-picture.html Zorza polarna - widok z góry z ISS (sfotografowana przez Christina Koch). ISS na względnie niskiej orbicie korzysta z ochrony przed naładowanym cząstkami polem magnetycznym Ziemi (pasami van Allena). W pobliżu biegunów ta ochrona nie jest tak dobra i stąd więcej cząstek wpada tam w atmosferę dając zorzę - zwłaszcza gdy Słońce było aktywniejsze w emisjach. https://www.nasa.gov/image-feature/seeing-an-aurora-from-the-space-station Siema Linki do zdjęć na podanych stronach
  9. Studenci z Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach pokonali ekipy z całego świata ich marsjańskim łazikiem podczas zawodów University Rover Challenge w USA. http://wyborcza.pl/7,75400,24853890,lazik-marsjanski-studentow-z-kielc-zwyciezyl-konkurentow-z-calego.html Orbitujący Marsa MRO sfotografował ciekawy widok https://edition.cnn.com/2019/06/13/world/starfleet-symbol-mars-scn-trnd/index.html Siema Linki do zdjęć na podanych stronach
  10. Ten Messier duży nie jest. 8x6 minut czyli 360 sekund kątowych. Jak się kliknie kilka razy na zdjęcie to ukazuje się w końcu w pełnej krasie i ma około 1900 pikseli. Jeśli to magia obsługi przeglądarki, a nie faktyczny materiał od kolegi to przepraszam. Siema
  11. Fajnie, że zamieszczasz bez resize w dół. Skala (w oparciu o wiedzę o obiekcie) 0.2 sek / piksel - imponująca, bez kompromisów. Ciut ambitniejsza niż zdolność rozdzielcza tego teleskopu. Widzę, że detale o rozmiarze 0.5 sekundy nieźle wyłapane. Zgaduję, że był dobry seeing. Siema
  12. Władymir wiedział, że żaden z niego przystojniak. Ale załamał się, kiedy szedł koło prostytutek, a te zaczęły udawać, że czekają na autobus. Złodziej przeszukuje stary dom i słyszy: - Uważaj, anioł cię widzi. Złodziej świeci latarką w tamtą stronę i widzi papugę. Po chwili znowu słyszy: - Uważaj, anioł cię widzi - ignoruje to. Po trzecim razie pyta: - Jak się nazywasz? - Kleopatra - Co za głupek nazwał papugę Kleopatrą? - Ten sam co nazwał rottweilera aniołem.
  13. Dalej nie kumasz co napisałem i brniesz w nowe alogiczne "argumenty". Sto raz łatwiej nie zbudować nowej kopalni / pieca niż wycofać się z istniejącej struktury i technologii (zabijając z zimna Amerykanów). Chiny i Indie od kilkunastu lat nie powinny podejmować decyzji inwestycyjnych w kopanie i palenie ogromu paliw kopalnych. Jak łódź jest przepełniona i jedni pasażerowie mają złote zęby a inni tylko kościane to sorry ale już złotych zębów nie mogą sobie instalować bo cała łódź utonie! Złoto jest za ciężkie. Te wykresy wznoszą się także dlatego, że nie opanowano przyrostu naturalnego (nawet w USA) i nowi ludzie nie chcą w zimie marznąć. Niemniej trochę racji masz. USA zachowują się niezbyt poprawnie. Siema
  14. Twoje rozumowanie szuu jest bez sensu bo nie uwzględniasz historii. Chiny rozwinęły swoje piece i kominy już po tym jak świat ustalił że palenie paliw kopalnych jest zabójcze. Cynicznie zatem. USA i UE rozwinęła swój model gospodarki w nieświadomości. A że byliśmy pierwsi na planecie z tym - to nie nasza wina. Przywilej odkrywcy. Teraz Australia (wczoraj!) zakazała budowy nowej kopalni. Australia cyniczna nie jest (sic!). Choć przyznaję, że Chiny robią dobrą rzecz. Konieczną dla uratowania planety. Karzą za trzecie dziecko w rodzinie. I to akurat nie podlega kwestii bo jest matematycznie oczywiste. Powinni być wzorcem dla innych krajów. Ciąg geometryczny (choćby z promilowym przyrostem naturalnym) wiedzie do zjedzenia przez ludzi wszystkiego - włącznie z piaskiem i magmą z wnętrza Ziemi. W końcu Ziemia ważyłaby tyle co Jowisz i składała się z samych ludzkich ciał. Siema
  15. Fajne (eleganckie, dyplomatyczne). Wydaje mi się jednak, że Piotrek dobrze zaczął te obliczenia skoro podnosił do 4-tej potęgi co wskazuje na uwzględnianie również strat na oświetleniu planety 9. Ba, dobrze też zlogarytmował i pomnożył przez 2.5 => 9.2 m różnicy. Różnica magnitudo = -2.5 * logarytm_przy_podstawie_10(iloraz natężeń światła) Jak rozumiem czytałeś z detalami to doniesienie z tego roku (2019). To może zinterpretuj to 0,2% na inne wyjaśnienia niż Planeta 9. Czyżby Batygin był tak zadufany w sobie, że nie dostrzegł, że bazuje na jednym z wielu realnych modeli rozwoju US i tę liczbę "rzucił" ewidentnie bez sensu? Dziwne ! Siema p.s. W przypadku tak daleko orbitującej planety analiza wpływu faz na jasność raczej nie jest potrzebna - dla nas jest praktycznie zawsze w pełni bo Słońce jest "tuż obok nas"
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.