Jump to content

cyberboss

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    146
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

cyberboss last won the day on August 21

cyberboss had the most liked content!

Community Reputation

139 Good

About cyberboss

  • Rank
    Regulus

Recent Profile Visitors

2,011 profile views
  1. 8K 60 FPS:

     

    1. heweliusz

      heweliusz

      Kto ma monitor 8K ?

    2. szuu

      szuu

      monitor to pikuś, ale kto ma oczy 8K? :flirt:

  2. Chodziło mi o to, że równoleżnik lokalny odcina południową część nieba od pólnocnej, a w moim przypadku widok mam na tę południową. Nie wiem, czy to przypadek, ale mój blok jest ustawiony dokładnie w stosuknu do stron świata (sprawdzone kompasem) i balkon mam na południe, czyli południowa elewacja wyznacza równoleżnik lokalny (jak kiedyś harcerze będą mieli zajęcia z orientacji w terenie to mogą tę informację wykorzystać )
  3. Druga połowa dzisiejszej nocy była pogodna, więc rozstawiłem się na balkonie. Jezu, dlaczego ja wcześniej nie kupiłem azymutala... Całość, łącznie z przyniesieniem sprzętu z garażu na 2 kursy trwała niecałe 10 minut. Na barkach małej głowiczki wylądował nie wiele większy Mak 127 z szukaczem kątowym 8x50, 2" kątówką i okularem SV 50mm. Całość ważyła 4650g, czyli z lekkim zapasem do 5kg deklarowanego udźwigu. Maksymalnie podniesiony statyw ze słupem stał na tyle stabilnie, że nie było obaw o przewrócenie się teleskopu. Jednak, dobrze byłoby zaopatrzyć się jakąś ATMową przeciwwagę. Uwolni to łożyskowanie osi wysokości od za dużej siły skręcającej poprzecznie i zapewni mu dłuższą żywotność. Dodatkowo, prawdopodobnie montaż będzie pracował nieco ciszej, bo jest dość głośny w trakcie naprowadzania na obiekt. Połączenie telefonu z siecią Wi-Fi Synscan trwało dość długo. Może nie tyle samo połączenie co znalezienie sieci przez telefon, pomimo tego, że stałem 0,5m od teleskopu. Musiałem kilkukrotnie wyłączać i włączać Wi-Fi w telefonie, żeby wreszcie odnalazł sieć utworzoną przez montaż. Być może jest to spowodowane tym, że rozkładając się na balkonie w bloku telefon wykrywa kilkanaście sieci bezprzewodowych sąsiadów, które może tłumią sygnał sieci wysyłany przez montaż. Natomiast już po odnalezieniu sieci połączenie to tylko chwila. Sieć domyślnie jest niezabezpieczona hasłem. Włączamy aplikację Synscan i klikamy przycisk "połącz" na górze ekranu. Aplikacja wykrywa połączenie z montażem i w opcjach można ustawić sobie hasło do sieci Wi-Fi. W razie zapomnienia hasła lub innych błędów w konfiguracji połączenia przywrócenie montażu do ustawień fabryczny jest delikatnie mówiąc upierdliwe. Należy włączyć montaż i niepodłączając do niego żadnych urządzeń odczekać 40 minut. W trakcie obserwacji nieba jest to duża strata czasu, więc lepiej wszystko ustawić sobie "na sucho" w domu 1 raz i jak działa, to nie kombinować. Z balkonu na 1 piętrze mam ładny widok wzdłuż równoleżnika lokalnego na południową część nieba, czyli planety tańczą na niebie niczym nie zasłonięte. Połączyłem się z montażem i rozpocząłem procedurę wyrównywania. Aplikacja umożliwia tylko 2 możliwości: ustawienie na 2 gwiazdy/planety lub ustawienie na "kierunek północny". Domyślam się, że w tym drugim przypadku chodzi o Polaris, ale u mnie jest ona niewidoczna, więc wybrałem 2 gwiazdy. Więcej w sumie jest niepotrzebne, bo program korzystają z wbudowanego w telefon GPS sam sobie ustala lokalizację i dokładny czas. Aplikacja zaproponowała na 1 miejscu Arktura i Altaira, można wybrać inne. Ja widziałem bez problemu obie, więc nacisnąłem OK i zostałem poproszony o ręczne ustawienie Arktura w centrum pola widzenia okularu. Po ustawieniu i wciśnięciu kolejny raz OK montaż już samodzielnie ustawił się na Altaira i musiałem tylko wycentrować gwiazdę na krzyżu szukacza. Procedura zakończona sukcesem, można obserwować! W pierwszej kolejności zachodzący już Jowisz, tuż nad oddalonym o kilkaset metrów lasem. Trafienie Go-To w cel z SV 50mm (powiększenie 30x) to żadna sztuka - wylądował niemalże na środku pola widzenia. W szukaczu o powiększeniu 50x brakło może 1/8 promienia pola widzenia, żeby był na przecięciu krzyża. No cóż, czas podnieść poprzeczkę na maksymalną wysokość jaką dysponuję - Ortho 6 mm (powiększenie 250x) i test podążania za obiektem. Tutaj musiałem po zmianie okularu nieco skorygować ustawienie, bo Król Planet widoczny był na granicy pola widzenia. Montaż pozostawiony w trybie śledzenia, a ja idę zrobić sobie kawkę. Po 20 minutach nieobecności chcę sprawdzić wyniki i klapa - Jowisza ni widu. Czyżby prowadzenie było tak słabe? Patrzę w szukacz i co widzę? No tak, drzewa... No nic powtarzam test na Saturnie. Znowu Go-To i Władca Pierścieni pojawia się w okolicach 2/3 odległości od środka pola widzenia do jego granic - jest nieźle. Korekta ustawienia i znów 20 minut przerwy. Po tych 20 minutach sprawdzam widok w okularze, a Saturn radośnie sobie świeci około 90% od środka pola widzenia 6mm ortoskopu. Dla mnie taki wynik jest w zupełności wystarczający, do obserwacji wizualnych. Chociaż pokusiłbym się o stwierdzenie, że do atrofotografii planetarnej metodą lucky imagingu też się nada - programy stackujące poradzą sobie z rotacją pola. Jeśli chodzi o wygaszanie drgań, to tutaj cudów nie ma. Przy powiększeniu 250x po szturchnięciu teleskopu trzeba odczekać 3 sekundy aż planeta nabierze z powrotem ostrości. Krócej (jakieś 2 sekundy) trzeba czekać na wygaszenie drgania podczas korekt ustawienia teleskopu za pomocą aplikacji Synscan. Myślę, że tutaj najsłabszym ogniwem jest statyw. Montaż jest na tyle zwartą konstukcją, że na pewno nie rezonuje, tylko przenosi siły dalej na statyw. W ostaniej kolejności przyszła pora na sprawdzenie działania enkoderów. Poluzowałem sprzęgła i przestawiłem teleskop w inną część nieba. Następnie dokręciłem sprzęgła i wydałem polecenie Go-To z powrotem na Saturna i... ...nic. Montaż wykonał tylko krótki ruch, jakby korektę, ale nic więcej. Dziwne. Sprawdzam ustawienia i enkodery są wyłączone. Byłem pewny, że podczas pierwszego włączenia montażu włączałem je. Teraz ponownie je włączam i testowo wyłączam montaż, zamykam aplikację. Jeszcze raz wszystko uruchamiam i enkodery są... ...wyłączone! Cóż wygląda na to, że za każdym razem trzeba je włączać, to ustawienie nie jest zapamiętywane, a szkoda. Po ponownej kalibracji Go-To i ustawieniu Saturna w środku pola widzenia powtarzam test enkoderów i montaż wraca z dość dużą precyzją w swoje poprzednie położenie - Saturn ląduje w 1/4 promienia pola widzenia. Przy teście enkoderów, w trakcie ręcznego obracania teleskopu zauważyłem pewną wadę. W osi azymutu, czyli w tej, w której obrót powinien być możliwie najlżejszy, w danym momencie trafia na dość spory opór. Na tyle duży, że obracanie powoduje przestawienie statywu. Musiałem go przytrzymać drugą ręką, żeby wykonać obrót bez przestawiania. Po zdjęciu teleskopu postawnowiłem trochę ręcznie pokręcić głowicą w obu osiach. O ile lekki opór stawiany w osi wysokości jest wręcz pożądany (nie pozwala poruszać się nie do końca wyważonemu teleskopowi, np. po zmianie okularu) i tu nie mam żadnych uwag, to w osi azymutu jest on spory, a w dodatku nierównomierny, dochodzący do bardzo dużego. W momencie osiągnięcia apogeum (nomen omen) i zadawania ruchów w jedną i drugą stronę z głowicy wydobywają się stuki dające do zrozumienia, że na ślimaku może być spory luz. Niestety montaż nie posiada na zewnątrz żadnych śrub regulacyjnych, a nie chcę go rozkręcać ze względu na gwarancję. Choć mam 90% pewności, że po nauczeniu się niemalże na pamięć regulacji, czyszczenia i smarowania swojego HEQ5 poradziłbym sobie z tym maleństwem. Można byłoby machnąć ręką, w końcu to montaż zautomatyzowany i w tym trybie pracuje bez zarzutu, ale postanowiłem napisać zgłoszenie reklamacyjne do sprzedawcy - zobaczymy co odpiszą. Pytanie do osób, które posiadają ten montaż: u Was też jest taki opór? Bo może mam za duże wymagania... Jeżeli uda się to wyjaśnić po mojej myśli, to śmiało mogę polecić ten niewielki montażyk, przynajmniej w zakresie w jakim ja będę go wykorzystywał, czyli do szybkiego rozstawienia niedużego teleskopu na balkonie i do wypadów obesrwacyjnych, niekoniecznie samochodowych.
  4. Niestety dokładnie Ci nie odpowiem. Ważyłem kiedyś samego Maka bez akcesoriów i wyszło 3,5 kg. Myślę, że z szukaczem 8x50, kątówką 2" i okularem 30 mm waga jest zbliżona do maksymalnych 5 kg. Postaram się zważyć całość wieczorem i dam znać.
  5. Oczywiście u mnie pada teraz deszcz, ale rozmawiałem z panią Pogodą i powiedziała, że w nocy z piątku na sobotę nie będzie bolała ją głowa*, więc jest jakaś szansa na testy pod gwiazdami. *wszystkie panie z góry przepraszam za tę szowinistyczną analogię.
  6. Montaż po uruchomieniu, analogicznie jak w Star Adventurer Mini tworzy swoją sieć Wi-Fi, do której podłączamy swój telefon lub tablet z Androidem lub iOS. Następnie uruchamiamy aplikację Synscan (w sklepach Google Play i App Store dostępna jest również aplikacja Synscan Pro, ale ta służy do obsługi montaży paralaktycznych i hybrydowych Sky Watchera z zainstalowanym adapterem Wi-Fi). Po uruchomieniu aplikacji naciskamy przycisk połącz i od tego momentu możemy sterować montażem z telefonu.
  7. A tak wygląda całość poskładana. Okular SV 30 mm umieszczono dla skali porównawczej.
  8. Tutaj stosowanie słupa jest już oczywiste, pokrętło ostrości koliduje z górną częścią statywu.
  9. Montaż w trakcie komendy Go To jest dość głośny. Niestety nawet przy Maku 127 obserwacje około zenitalne wymagają użycia słupa – kątówka w pewnych ustawieniach azymutu uderza w nogi statywu. Być może z kątówką 1,25” nie byłoby z tym problemu, ale mimo to głowa obserwatora znajdowałaby się niekomfortowo blisko nóg, a poza tym nisko, więc słup wydaje się konieczny przy fabrycznym statywie.
  10. A tu ze mną. Mam 178 cm wzrostu. Słup podnoszący całość o 21 cm przydaje się.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.