Skocz do zawartości

panasmaras

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    1974
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Ostatnia wygrana panasmaras w Rankingu w dniu 30 Listopad 2015

panasmaras posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

2113 Excellent

O panasmaras

  • Tytuł
    Barnardyn

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie ustawione
  • Sprzęt astronomiczny
    10x50, 16x70

Ostatnie wizyty

1642 wyświetleń profilu
  1. 10 typów astronomów

    Też to miałem. Prawdę mówiąc, wciąż mam, odkąd zrobiłem "najgłupszą" rzecz w swoim życiu - wybrałem się na La Palmę. I żadna przejrzystość w Bieszczadach tego nie zmieni (chyba, że wywieje atmosferę ). Z czasem, nauczyłem się wykorzystywać takie warunki, jakie dają - i cieszyć się tym, co jest. A jeśli niebo jest lepsze, niż na twojej miejscówce (a w pierwszą stężnicką noc było), to już warto przesiedzieć do rana
  2. 10 typów astronomów

    Co do kontekstu, podałem tylko przykład, w którym tekst "przeszkadzacie, idźcie stąd" miałby uzasadnienie. Nie twierdzę, że tak było i sam nie mam na myśli żadnej konkretnej sytuacji. Po prostu wyobraziłem sobie taką. Co do integracji - nie, Wimmerku, integracja mi nie przeszkadza, a czasem wręcz bardzo ją lubię. Niemniej, jestem raczej zwierzęciem kameralnym, dzięki czemu mało mnie widywaliście na pierwszych stężnickich zlotach, gdyż gdzieś-tam-na-końcu zabunkrowaliśmy się z Jankiem (który też woli spotkania w kameralnym gronie). Zresztą, i w roztockiej trollowni raczej rzadko bywałem. Tak już mam. Co do samych zlotów, mają one na szczęście na tyle luźną formułę, żeby każdy znalazł tam coś, czego szuka. Ktoś poszuka integracji, ktoś inny będzie gonił za sprzętem, a jeszcze ktoś całe dnie będzie łaził po górach. Przerabiałem wszystkie te klimaty, w zależności od tego, czego brakowało mi najbardziej. Ostatnio jednak wracam powoli do tego, co mnie urzekło w pierwszym Jodłowie (2009) - miks wszystkiego, ale jednak z nastawieniem na astro. Dlatego integrację zwykle zostawiam sobie na dzień lub niepogodę, a w nocy, jeśli jest niebo - żal mi tego nie wykorzystać. Bo jak by nie było, to właśnie gapienie się w gwiazdy było powodem, dla którego stałem się częścią tej społeczności. Poza tym, zloty są najczęściej 5° na południe od moich miejscówek, do tego niebo ciemniejsze niż zwykle... i jak tu balować?
  3. Messier 29

    Zdecydowanie tak. Pyły w tym rejonie powodują osłabienie jasności obserwowanej M29 aż o 3 magnitudo. Z inszych ciekawostek - to maleństwo ma moc promieniowania porównywalną z przeciętną gromadą kulistą
  4. 10 typów astronomów

    Tutaj niewiele mówisz o kontekście. Równie dobrze mogę sobie wyobrazić sytuację, kiedy część ludzi na zlocie chce poobserwować, a część przychodzi do teleskopów z piwkiem, już wyraźnie rozbawiona. W takiej sytuacji sam bym pogonił (taki wredny jestem). Ale to nie jest zerojedynkowe. Można sobie czasem miło pomilczeć razem na obserwach i tylko raz na jakiś czas odezwać się do kolegi. Można nie odezwać się wcale, ale czerpać przyjemność z samej obecności drugiej osoby.
  5. 10 typów astronomów

    Przynajmniej taki, że dalej uprawiasz swoje niszowe hobby, ale masz namacalny dowód, że takich dziwaków jest więcej i nie jesteś sam
  6. Cień w Obłoku gwiezdnym Łabędzia

    <lans> Co do B144, zerknij TUTAJ, gdzieś w drugiej połowie słowotoku. </lans> Barnard widział to bardziej całościowo, natomiast faktycznie wizualnie rzucają się w oczy LDNy 862 i 857, oddzielone wyraźnie od siebie, jak i od reszty B144. W tej okolicy jest też bardzo fajny B145 - polecam
  7. Bieszczady 2018 nowe warunki!

    Tylko weźcie pod uwagę, że na północy kraju mniej więcej od połowy maja do końca lipca Słońce nie chowa się na przepisowe 18° pod horyzontem. Tak więc najpóźniejszym sensownym wiosennym terminem jest kwiecień.
  8. Astrozlot Bieszczady 2017 - relacje

    Kochani, pięknie Wam dziękuję za kolejny, wspaniały zlot. W pierwszej kolejności ukłony dla Adamo za organizację, która musiała kosztować niemało zdrowia. Dalej - dla Pablita (Pablity ), Maksa, Piotra, Łukasza i Staszka (Ewy nie wymieniam, bo dziękuję także w jej imieniu) za przewspaniałe towarzystwo w domku. Irkowi, Bartoliniemu, Robiemu, Marcinowi za wyborne towarzystwo podczas obserwacji i za świeżą dostawę Nikonów. Trollom - za to, że jesteście. Danielowi i Agnieszce - za paczkę bardzo silnej, nieastronomicznej inspiracji Nie ze wszystkimi zdążyłem zamienić słowo, ale było cudownie chociaż Was zobaczyć i poczuć, że nas - popaprańców gapiących się w gwiazdy, nie jest garstka, a siła. Ściskam Was serdecznie! Do następnego!
  9. Bieszczady 2017 - zapisy

    To ja poproszę o zarezerwowanie kawałka tej łąki dla wizuala (może być lewy dolny róg powyższego zdjęcia).
  10. Zloty miłośników astronomii w przeszłości

    Czerwiec '76? O ile dobrze pamiętam, przygotowywałem się z milionem kumpli na spotkanie z moją drugą połową* *genów
  11. Droga Mleczna by Wójcicki '17

    Sama obróbka nieba jest lepsza, ale warto poprawić jego połączenie z krajobrazem, bo w obecnej wersji trąci to nieco tanim fotomontażem (przez tę jasną obwódkę nad drzewami i górami).
  12. Mały refraktor vs. duża lorneta

    Jeśli szukasz sprzętu, który ma w miarę ogarniętą aberrację chromatyczną i wciąż mieści się w widełkach cenowych, zerknij TU (promocja ważna do 21.04). Wadą jest waga (ok. 5 kg), a statywu będziesz musiał szukać na giełdzie, żeby zmieścić się w 2,5K (ja wieszam tę lornetę na Sliku 700, który dorwałem na giełdzie za 500 zł). Sama lornetunia będzie dobra i do krajobrazów, i do Słońca, a do DS-ów jest rewelacyjna. 100 : 25 = 2,5? Przy okazji: Udało Ci się zejść do takiej wartości, np. rozdzielając Kastora? Na moje, zejście poniżej 6" przy powiększeniu 25x już może być kłopotliwe.
  13. Preludium Lutni

    Orfeusz grał na lirze Swoją drogą, łacińskie słowo lyra może oznaczać zarówno lirę jak i lutnię. Jednak jak się zajrzy do mitologii czy zerknie na stare mapy nieba, nie ma wątpliwości o jaki instrument powinno chodzić. Warto o tym pamiętać nawiązując do mitów.
  14. Nowe astrolornetki Nikona!

    Patrząc na chłodno, pewnie masz rację. Patrząc z punktu widzenia emocji podczas oglądania i możliwego wydzielania się endorfin, potrafię sobie wyobrazić sytuację, kiedy okaże się, że doznania są takiej jakości, że krokiem dalej będzie już tylko spacer w kosmosie. Pożyjemy, zobaczymy.
  15. Nowe astrolornetki Nikona!

    Zobaczymy też, co na to wszystko Fuji 10x50. Wiem, wiem, trochę wstyd będzie podchodzić z lornetką o AFOV 65° ;-)
×