Jump to content

wiktor1012

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    33
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutral

About wiktor1012

  • Rank
    Alderamin
  • Birthday 12/10/2004

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Bydgoszcz
  • Zainteresowania
    Astronomia, Lotnictwo
  • Sprzęt astronomiczny
    GSO 10”, UHC-S 1.25”, ASTF 240mm, Kolimator Baader Mark III

Recent Profile Visitors

390 profile views
  1. Moim zdaniem od skali bortle’a lepszym wyznacznikiem jest wartość SQM. Tak jak inni pisali wcześniej, Bortle jest trochę niedokładną skalą. Ja obserwuje 10” z miejsca z 4 w skali bortle’a (SQM - 20,8) i widać sporo obiektów. Dla przykładu M74 i M33 były już na granicy widoczności.
  2. Zrobiłem prowizoryczną symulacje ich orbity i pod warunkiem, że polecą na orbitę 53° to poranek 1 stycznia wygląda obiecująco.
  3. Wydaje mi się, że póki nie zmniejszą albedo to dalej będą tak jasne. 30 listopada rano widziałem kilka starlinków z majowej misji i też miały około 3 mag.
  4. Ślady pozostawione przez 46 Starlinków podczas dzisiejszego porannego przelotu. Mijały Arktura. Każda miała jasność około 3 mag. Czas naświetlania 12 minut, ISO 2000 Na drugim zdjęciu pozmieniałem kolorki żeby było je lepiej widać. Słaba jakość zdjęcia bo robiłem je telefonem
  5. Nie mam goto. Tak jak pisałem w ciagu kilku miesięcy (do kwietnia, Ew. Do czerwaca) kupie coś na paralaktyku (pewnie SW150/750 na HEQ5). Do tego czasu zamierzam teleskopem robić co najwyżej zdjecia na których obiekty bedą wyglądały tak jak w wizualu - wiem że na długie czasy nie mam co liczyć.
  6. Witam, W najbliższym czasie chce zacząć z astrofoto. Przez pierwsze kilka miesięcy będę mieć tylko GSO 10” na dobsonie, dopiero pózniej zdobędę teleskop na montażu paralaktycznym. Czytałem, że w przypadku tego i kilku innych teleskopów lustrzanka po podłączeniu nie łapie ostrości. Rozwiązaniem jest podniesienie lustra. I tu jest moje pytanie, czy są na to jakieś alternatywne sposoby? (żeby nie trzeba było podnosić lustra, a lustrzanka łapała ostrość). Podobno barlow może załatwić sprawę.
  7. Ok, dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Będę szukał jakiejś lustrzanki na giełdzie. Co do SW 150/750 to pewnie kupie samą tubę i osobno heq5, a póki będę miał tylko 10” to spróbuje z jakimś barlowem sobie radzić.
  8. Witam, Zastanawiam się nad tym, którą lustrzankę kupić do astrofoto. Cena do 3000 zł, w grę wchodzą tylko nowe. Coś tam poczytałem na forach i szczerze mówiąc mam wrażenie, że w każdym wątku padają inne propozycje. W takim razie na jakie parametry zwrócić uwagę podczas wyboru takiej lustrzanki? Mam teleskop GSO 10", w ciągu kilku miesięcy zamierzam kupić prawdopodobnie SW 150/750 Eq3-2 z napędem. W mojej "miejscówce" mam SQM 20.8, co jakiś czas jeżdżę do miejsca z 21.3 SQM. Lustrzanka byłaby głównie do zdjęć Ds'ów (dopiero jak będę miał SW150/750), Nocnego nieba z krajobrazem, ale także zwykłych zdjęć. Jak tak sobie troche poszukałem to zwróciłem uwagę na Nikona D5300, poczytałem opinie i znowu, każdy mówi co innego. Jedni stanowczo odradzają, inni mówią, że do astrofoto się nada. Jeśli ktoś coś o nim wie, to chętnie przeczytam co o nim myśli. Jeszcze pytanie odnośnie połączenia lustrzanki i mojego 10". Przeczytałem gdzieś na forum, że przy takim teleskopie lustrzanka nie da rady złapać ostrości, i że trzeba podnieść lustro główne, ewentualnie dodać przedłużkę taką jak ta https://deltaoptical.pl/extension-tube-do-gso-50mm, lub użyć barlowa. Czy jest jakaś róźnica między efektami tych działań - tzn. jak bym robił zdjęcia dwoma teleskopami - jednym z podniesionym LG, a drugim z przedłużką, to czy była by zauważalna róźnica w efekcie końcowym? Z góry dziękuje za odpowiedzi.
  9. Witam, zauważyłem (pół roku temu :D), że na lustrze głównym mojego 10" GSO są jakieś dziwne plamy. Z 99% pewnością mogę stwierdzić, że po odpakowaniu teleskopu ich nie było, pierwszą rzeczą którą zrobiłem po wyciągnięciu tubusu z kartonu było otworzenie pokrywy i spojrzenie na lustro. Jestem PRAWIE pewny że wtedy nie było na nim żadnych plam. Przez pierwsze dwa miesiące teleskop stał sobie w kącie z powodu pogody, która wyjątkowo mi nie sprzyjała w momentach, w których miałem czas na obserwacje. Wydaje mi się, że pierwszy raz plamy te zauważyłem po obserwacjach z lutego 2019. Po obserwacji w bardzo wilgotną noc gdy chowałem teleskop do domu pamiętam jak był dosłownie mokry. I wtedy zauważyłem te plamy. Pomyślałem, że pewnie po prostu lustro zaparowało i plamy po kilku godzinach znikną. Później plamy nie zniknęły a ja nic z tym nie zrobiłem. Jakiejś wielkiej degradacji obrazu nie zauważyłem (albo po prostu nie widziałem nigdy dobrego obrazu więc nie umiem go rozpoznać). Na lustrze wtórnym nie ma takich plam. Moje pytania: czy trzeba coś z tym zrobić?, czy też mieliście taki problem?, dlaczego on występuje?, czy jak nic z tym nie zrobie to czy plam będzie coraz więcej aż zaczną mi przeszkadzać w obserwacjach?, i najważniejsze - czy jakbym wykręcił lustro główne to czy dało by się je zmyć? Poniżej dwa zdjęcia LG. Robiłem z flashem bo mój telefon bez niego ich nie widzi. Dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam. Edit: Dzisiaj (W nocy z 6/7 września) obserwowałem niebo przez 1,5h. Podczas obserwacji miałem wrażenie, że nie moge wyostrzyć obrazu do 100%, myśle że to nie wina seeingu bo obserwując Neptuna nawet na zoomie 347x obraz nie falował. Widziałem także, że gwiazdy przy krawędziach pola widzenia są wydłużone jak na zdjęciach startrails. Czy może być to wina tych plam na lustrze, czy może tego, że od roku nie kolimowałem teleskopu a kilka razy go przewoziłem na duże dystanse (kilkaset kilometrów). Przepraszam, że zdjęcia są słabej jakości, ale musiałem przybliżyć na LG.
  10. Widać jasne NLC nisko nad horyzontem (Przynajmniej ja z Bydgoszczy widzę) Zdjęcie z telefonu, Bydgoszcz, 1:51
  11. NLC nisko nad horyzontem godz. 23:05 25 km na SW od Bydgoszczy. Przepraszam za słabą jakość zdjecia ale nie miałem wtedy niczego lepszego.
  12. O godz 00:33 w okolicach Wisły zobaczyłem 7 albo 8 starlinków. Leciały z NW na SE na wysokości około 75-80 st. nad horyzontem. Widziałem je gołym okiem. Leciały w „parach” tzn. Najpierw pierwsze dwa w odległości kilku sekund*. Jasność 2-3 mag, spadało do powyżej 6 mag (bo ich nie widziałem). Potem około minuty po nich kolejne dwa, minimalnie ciemniejsze ale reszta parametrów taka sama. Pózniej przez kolejne 10 min widziałem kolejne przeloty mniej więcej tez w jakiś teoretycznych grupach lub parach. Z ta różnica że były ciemniejsze. Jasność około 5 mag spadające powyżej granicy widzialności (około 6 mag). Wyraźnie było widać że nie lecą juz jedna i ta sama trasa tylko lecą po różnych (podobnych ale nie takich samych jak na początku orbitach). Co do tych spadków jasności to tak jak mówiłem pierwsze miały jasność maksymalnie 2-3 mag a potem spadało w okresie 8 sekund pewnie przez obrót. (Jasność wzrastała do 2-3 mag i potem spadała poniżej granicy widzialności i ten cykl trwał 8 sekund, potem wzrastalo do 2-3 mag i potem sie powtarzało.) Kolejne tak samo tylko że maksymalna jasność to było 5 mag. Co ciekawe podczas oglądania starlinków, zobaczyłem (prawdopodobnie) flarę iridium tuz obok gwiazdy Izar, a wogole sie jej nie spodziewałem, z tego co potem sprawdziłem to na heavens-above nie było informacji o jej wystąpieniu wiec miałem szczęście ja widząc. Wydaje mi sie ze to była flara iridium bo leciała z północy na południe i dała bardzo silny trwający mniej niż pół sekundy błysk (mógł mieć -8 mag). I jeszcze jedno pytanie, wiadomo kiedy polecą kolejne starlinki? *czyli że ta druga przelatywała w miejscu pierwszej dwie sekundy po niej.
  13. Jak zwykle spóźniony, chociaż dzisiejszy przelot zobaczyłem i był to niesamowity widok, co dopiero ten pierwszy z 24 maja. Swoją drogą zauważyłem dosyć ciekawe zjawisko z udziałem tych satelit. Spodziwałem się ich wygladu jako wielu punkcików przemieszczających się po niebie z taką samą prędkością. Tymczasem zobaczyłem ledwo dostrzegalne punkty, które w okolicy zenitu na 3-4 sekundy jaśniały i rozbłyskały z jasnością (wg. mnie -3 do -5 mag) niczym flary iridium. Ciekawe kiedy poleci druga seria Starlinków. Zastanawia mnie też czemu ludzie są tak źli na to że będzie bardzo dużo tych satelitów. Nie wiem jak wam, ale mi się bardzo podoba jak podczas obserwacji zobaczę wolno przemieszczający się punkt na niebie. Rozumiem że astrofoto etc. ale starlinki się rozproszą i ten problem nie będzie taki duży.
  14. Witam, moje pytanie brzmi: O ile mniejsze jest zhr rojów meteorów przed i po maksimum? (O ile % lub o ile razy mniejsze). Np. Jak perseidy mają około 120 zhr w maksimum, to ile może wynosić zhr 1,2,3,5,10 dni przed lub po maksimum. Wiem że zależy to od tego o jaki rój chodzi. Pytam sie bo jutro w nocy jest maksimum eta akwarydów (zhr około 50), a niestety jutro kończy sie majówka wiec dzisiaj mam ostatnią okazje aby je zobaczyć. Pozdrawiam Edit: Mam jeszcze jedno pytanie - czy meteory z danego roju można obserwować tylko gdy radiant jest nad horyzontem czy nie ma to wpływu na ilość obserwowanych meteorów?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.