Jump to content

Zagrożenia z kosmosu, czy zemsta za dinozaury?


Guest saywiehu
 Share

Recommended Posts

Guest saywiehu

Czasem (jak leje) czytam sobie różnosci na necie. Dziś trafiłem na świetnie napisany artykuł na WP, będący przedrukiem z "Nowej Fantastyki". Jednak to artykuł popularno-naukowy, nie dla paranormalnych!

Dobrze napisane, drobiazgowa analiza potencjalnych zagrożeń ze strony różnych obiektów z kosmosu, przygotowania do obrony. No i świetny tytuł rozdzialu: "Zemsta za dinozaury" :D

 

ARTYKUŁ

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie ciekawy artykul : ) Jedna rzecz mnie zastanawia, mianowicie bylo tam napisane, ze kilka obiektow zostalo przeoczonych, chociaz znajdowaly sie w dosc bliskiej odleglosci od Ziemi. Czy zatem prawda jest, ze budzet na obserwacje tego typu obiektow jest ograniczony do tego stopnia, ze mamy mozliwosc sledzenia jedynie malego procentu nieba ? Tak jak jest napisane w tym artykule dopiero w 2012 roku powstanie teleskop umozliwiajacy skanowanie calej powierzchni nieba. Teraz jest to niemozliwe ?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

widziales armageddon :szczerbaty: ?? to chyba jednak prawda ze rzad stanow zjednoczonych monitoruje jedynie 2% cholrenie wielkiego obszaru nieba :szczerbaty: wiec my, astroamatorzy mamy 98% szansy na odkrycie czegos co nas zabije :D fajnie nie ? :D raczej niebardzo bo aktualnie nie mamy zadnej obrony przed obiektami wiekszymi niz 50km, bo takim glowce nuklearne niewiele zrobia to jak "strzelac z wiatrowki do nadjezdzajacego pociagu" jak to bylo w armageddonie :) . Film pelen amerykanskiego patosu, lecz pobudza wyobraznie i daje troche do myslenia.

 

Jezeli odkrywamy coraz wiecej takich obiektow, a i tak przelatuja niektore niezauwazone obok nas to raczej mamy szczescie ze jeszcze zyjemy.

Edited by mavvverick
Link to comment
Share on other sites

mam pewien pomysl :) po co strzelac laserami do asteroid ? kiedy w ukladzie slonecznym marnuje sie tyle energii ? :) Na orbicie umieszczaamy cos takiego: narysowalem rysunek pogladowy w paint'cie:

model.JPG

 

1. Lustro glowne

2. Lustro wtorne

3. Soczewka, ktora rozpraszalaby promienie sloneczne tak, by lecialy rownolegle.

 

Glowne zalozenia: Lustro glowne musialoby miec duuuuza srednice by temperatura w momencie uderzenia byla ogromna, ale takie zwierciadlo narazone byloby na meteory itp... wiec mozna by wykorzystac .... folie, taka jak uzywa nasa przy projekcie zagla na wiatr sloneczny. Mozna by wowczas zwijac cale urzadzenie by tworzylo zwarta kompozycje. W momencie zagrozenia rozkladamy caly balagan, wycelowujemy w obiekt i energia sloneczna rozwala nam dany obiekt :) Troche banalne ale mysle ze technologie jakimi dysponujemy pozwalaja na budowe takiego urzadzenia w przecigu najblizszych 10 lat. 5-6 takich swiatelek poradziloby sobie :)

Zaleta takiego czegos jest to, ze wprzeciwienstwie do bomb atomowych mozna atakowac obiekt dluzszy czas (godziny, dni, miesiace)

Edited by mavvverick
Link to comment
Share on other sites

mam pewien pomysl :) po co strzelac laserami do asteroid ? kiedy w ukladzie slonecznym marnuje sie tyle energii ? :) Na orbicie umieszczaamy cos takiego: narysowalem rysunek pogladowy w paint'cie:

model.JPG

 

1. Lustro glowne

2. Lustro wtorne

3. Soczewka, ktora rozpraszalaby promienie sloneczne tak, by lecialy rownolegle.

 

Glowne zalozenia: Lustro glowne musialoby miec duuuuza srednice by temperatura w momencie uderzenia byla ogromna, ale takie zwierciadlo narazone byloby na meteory itp... wiec mozna by wykorzystac .... folie, taka jak uzywa nasa przy projekcie zagla na wiatr sloneczny. Mozna by wowczas zwijac cale urzadzenie by tworzylo zwarta kompozycje. W momencie zagrozenia rozkladamy caly balagan, wycelowujemy w obiekt i energia sloneczna rozwala nam dany obiekt :) Troche banalne ale mysle ze technologie jakimi dysponujemy pozwalaja na budowe takiego urzadzenia w przecigu najblizszych 10 lat. 5-6 takich swiatelek poradziloby sobie :)

Zaleta takiego czegos jest to, ze wprzeciwienstwie do bomb atomowych mozna atakowac obiekt dluzszy czas (godziny, dni, miesiace)

 

 

 

heheh, pomysł ...

 

ale cyferki na rysunku - cud-miodzio :Boink:

 

pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Guest saywiehu

Za późno, sam zerżnąłem i zgłosiłem :szczerbaty:

(żart łoczywiście)

 

A swoją drogą- Maverick, naprawdę pomysła to ty chłopie maaaasz :) jestem przynajmniej spokojny- a zeeeemścimy się za te biiiidne dinozaury!

Link to comment
Share on other sites

Hm ... nie podejme sie liczenia i takich tam ... ale nasuwaja mi sie takie pytanka.

 

1)Jakiej to musialoby byc wielkosci (skoro stawiajac teleskop o srednicy 8` i podkladajac kartke papieru do okularu zaotaje ona spalona)?

2)Czy istnieje tak wytrzymaly termicznie material na lustro wtorne i krawedzi wewnetrznych lustra g. ? :blink:

3)Czy asteroida poprostu nie wysuszylaby sie i leciala dalej ??? :Boink:

4(ostatnie) na projekcie fajnie wyglada to lustro g. .... nieco wieksze od slonca :banan:

 

A tak serio to wszystkie ataki na te obiekty maja wady. Wystrzelenie w ich kier. glowic jadrowych i rozwalenie ich w pyl to czysta fikcja, jesli nawet rozpadna sie na mniejsze czesci to itak czesci te trafia w ziemie i bedziemy mieli ognisty deszczyk :)

Moze umiescimy na niej silniki ktore poprostu skoryguja jej kurs.

Wyslemy tam Chucka Norrisa.

Strzelanie z wielkiego laseru penie tez nie da zbyt wiele.

Poprostu zrobimy sobie taka GŚ jak mieli w ,,Gwiezdnych wojnach,,.

 

Moim zdaniem nie ma jeszcze odpowiedniego sposobu na obiekty armagedonowe.

 

Moze macie jakies jeszcze pomysly???

Link to comment
Share on other sites

Troche ostudze wasze zamiary. Ambitnym "teoretycznie" polecam lekture http://olimpfiz.univ.szczecin.pl/pdf/Etap_...-IIIT2_rozw.pdf, natomiast ambitnym "praktycznie" radze sprobowac rozwalic kamien z pomoca soczewki.

Rozwalić nie, ale odpowiednio długo świecić odpowiednio silną wiązką pod odpowiednim kątem, to planetoida zmieni orbitę i nie walnie. Nie taki głupi pomysł miał maverick.

Link to comment
Share on other sites

Istnieja pomysly, zeby w ten sposob napedzac statki kosmiczne. Pomijajac jednak fakt, ze to nie zostalo na razie zrealizowane to co innego rozpedzic statek - kilka(dziesiat) ton, a co innego zrobic to cos podobnego z obiektem o srednicy kilometra - czyli masie rzedu miliona ton.

p.s.

Mam nadzieje, ze nie zostane odznaczony tytulem forumowego sceptyka :)

Link to comment
Share on other sites

nawet jezeli rozpadnie sie na mniejsze kawalki to prosciej jest wysadzic glowice nuklearna, albo kilka jak ktos jest sympatykiem ;) , miedzy tymi "rozpadnietymi obiektami" niz strzelac do pedzacej skaly. Wtedy raczej napewno zmienia kurs :) jak to bylo " zacisnij piesc a zona do konca zycia bedzie Ci otwierala piwo".

 

Przypominam ze laser to takze wiazka swiatla. Energii slonecznej mamy pod dostatkiem, wiec mozemy jej uzywac tak dlugo jak tylko chcemy. Do zasilania laserow potrzeba znacznie wiekszej energii i bardziej skomplikowanej technologii.

Nagrzewanie takiego obiektu spowoduje roztopienie sie skal, uplynnienie metali, szereg reakcji chemicznych ktorych nastepstwem moga byc eksplozje i rozpad "dziada" na czesci :)

 

Rownie dobrze mozna na nia wyslac zagiel sloneczny i swiecic na nia przez pare tygodni skondensowana wiazka swiatla. Mozliwosci jest duzo, ale ja osobiscie uwazam, ze nasze mozliwosci sprowadzaja sie do odpowiedniego uzycia energii slonecznej i glowic, lecz one moga tylko dokonczyc dziela.

Narazie nie mamy dzial jonowych, protownocyh i innego ustrojstwa z GW i OGAME :P

Edited by mavvverick
Link to comment
Share on other sites

Problemem nie jest rozwalenie dziada. Bo to raczej da sie zrobic. Obecnie ludzie za to odpowiedzialni zajeli sie problemem zmiany kursu z uwagi iz asteroida(moze nawet koemta) w czesciach jest o wiele grozniejsza niz swa pierwotna postac. To tak jakby porownanie ugruzienia przez psa i zmasowanego ataku przez horde szerszeni. Na discovery leci sopro programow poswieconych tej wlasnie tematyce.

Link to comment
Share on other sites

Stany Zjednoczone (ale nie tylko, http://www.morgellons.org/worldmap.html ) dotknęła tajemnicza zaraza ,,Morgellons disease".

morgelww.jpg

Zaczyna się od swędzenia, uczucia zmęczenia i różnych efektów behawioralnych. Później przez skórę przebijają się dziwne włókna - białe jak i kolorowe sznurki (powyżej macie przykład). Ponoć pojawiła się już wcześniej w XVIIw. Co ciekawe podobne włókna pojawiły się w meteorycie Frass2 pochodzącym z Marsa. Odkrywca DNA Franciss Crick twierdził, że życie przybyło na Ziemię w meteorytach z Kosmosu. Była to tzw. teoria panspermii. Jakiś czas temu w miejscowości Kerkala w Indiach spadł czerwony deszcz zawierający mikrorganizmy. ( http://www.astrobiology.cf.ac.uk/redrain.html )Czyżby był to dowód na teorię panspermii?

 

W średniowieczu wierzono, że meteoryty i komety przynoszą zarazy... Czyżby ludzie w średniowieczu nie byli tak ciemni jak myślimy?

Link to comment
Share on other sites

eeee.... :blink::huh::mellow::szczerbaty:

 

Jeżeli chodzi o zdjęcie to to mi przypomina wielki KŁAK, podobne "chodują się" w kieszeniach moich spodni xD

ludzie po prostu noszą ubrania które zużywając się "zarażają" ludzi podobnymi kłakami...

 

A jeżeli chodzi o teorie panspermi to została ona obalona, a przynajmniej dowody na jej prawdziwość przestały być aktualne...

 

Dlatego jeżeli chodzi o przybycie życia z "gwiazd" to raczej za pomocą meteorytów i komet które uderzały w ziemie przyniosły jedynie niezbędne budulce z których tych budulców postały pierwsze łańcuchy DNA...

 

"However, this identification is not yet fully confirmed, and might be considered equivocal." jezeli dobrze przetłumaczyłem to naukowcy nie są jeszcze pewni czy to są naprawde mikroorganizmy, może jest to taka sama historia jak z słynnym meteorytem z marsa z skamieniałymi bakterjami ...

 

Poczekamy zobaczymy :rolleyes:

 

P.S. Jak znajde czs to podam wam dowody na obalenie panspermi.

Ale trzeba zauważyć że życie mogło uformować się równolegle na obu planetach

Link to comment
Share on other sites

Ten cały "marsjański" meteoryt Frass2 to niezła ściema. Koleś 30 lat temu znalazł na farmie kawałki żużlu i zdecydował, że to meteoryty. W 1996 roku, gdy zrobiło się głośno o "śladach życia" w antarktycznym meteorycie marsjańskim ALH 84001 przypomniał sobie o swoim znalezisku i zdecydował drogą dedukcji, że jego kamienie też muszą pochodzić z Marsa. Nie chce mi się wnikać kiedy "odkryto" w nim włókna, ale zapewne po tym jak domniemana epidemia morgellonów stała się głośna.

Nie muszę dodawać, że kamole ani nie wyglądają na meteoryty, ani nie zostały poddane żadnym poważniejszym badaniom naukowym, ani nie figurują w rejestrze meteorytów marsjańskich.

 

Radzę podchodzić ostrożnie do takich rewelacji. Od dwóch lat na ebayu ktoś próbuje sprzedać jako meteoryt kilkunastokilowy kawałek zwykłej skały jako meteoryt pochodzący z Marsa. Jest to tylko fragment wielkego "meteorytu" o wadze wielu ton, który stoi przed jego domem z niezbyt przekonująco wyrzeźbionymi dłutem regmagliptami. Za dowód na jego marsjańskie pochodzenie ma jedynie objawienie, jakiego doznał we śnie, Chrystus powiedział mu że ta skała jest z Marsa i wystarczy, hehe. Pewnie ktoś już dawno by się skusił, gdyby nie cena wywoławcza tego fragmentu, 3 miliony $ :ha: Ludzie potrafią wciskać niesamowite pierdoły, trzeba uważać.

 

pozdro.

Link to comment
Share on other sites

W średniowieczu wierzono, że meteoryty i komety przynoszą zarazy... Czyżby ludzie w średniowieczu nie byli tak ciemni jak myślimy?

chodza wiesci, ze ta choroba to cos w stylu DHMO, wiec nie mamy sie czym przejmowac :D

Link to comment
Share on other sites

Wiadomości pochodzą z działu listy w czasopismie "Świat Nauki" które czyta dość duża część naszej "astronomicznej społeczności", była to odpowiedź na artykół jaki sie pojawił o teori panspermi w numerze 12/2005

 

Otórz w skrucie opowiem co napisał prof. dr hab. ZBIGNIEW P. ZAGÓRSKI

 

Teoria panspermi opiera się na założeniu że życie powstaje wszędzie gdzie są odpowiednie do tego potrzebna związki chemiczne. A nadal nie wiadomo jak na ziemie powstały potrzebne do naszej obecności związki więc skąd na marsie by one się wzięły? Gdyby na marsie powstało życie z taką samą intensywności jak na ziemi to naiwno by się dało zauważyć na jego powierzchni jakieś pozostałości ale niestety nic takiego jeszcze nie odkryto. Skoro na marsie nie było życia to musi ono pochodzić z dalszych części układu słonecznego co drastycznie wydłuża czas transportu ich na ziemie do „tysięcy a nawet Miljonów lat”. Publikacja C. Clarka i zawarty w niej schemat dawek promieniowania w zależności od wielkości ciała kosmicznego i czasu przebywania w przestrzeni dowodzi że przeżycie czegokolwiek przez pola promieniowania jonizującego jest znikome, im mniejsze ciało tym dokładniej zostało wysterylizowane.

Następnym dowodem na które powołują się zwolennicy panspermi są żyjące na ziemie bakterie które mają wrodzoną odporność na radioaktywność (niektóre żyją na świeżo wyjętych prętach uranowych w elektrowniach jądrowych) jest błędem ponieważ nie tworzą one form przetrwalnikowych poza tym giną już od samego wysuszania temperatury powyżej 40 stopni. Niestety nie istnieje coś takiego jak całkowita odporność na promieniowanie każdy organizm w końcu zginie.

Nawet budulce potrzebne do rozpoczęcia życia na ziemi ciężko przeżywają taka podróż ponieważ promieniowanie wybija w z nich atomy wodoru…

 

Czyżbyśmy byli wyjątkiem na skale kosmiczną ?

Link to comment
Share on other sites

Guest saywiehu

Ojej... skoro są poważne teorie na temat życia w podlodowym oceanie na Europie...

Są tacy, którzy nadal uważają, że najprostsze organizmy mogą powstawać na kometach. I do tego pewne komety "obwiniane" są za rozsiewanie wiruchów na naszą biedną planetkę ;)

 

:Beer:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Migracja Astropolis na nowy serwer - opinie
      Kilka dni temu mogliście przeczytać komunikat o wyłączeniu forum na dobę, co miało związek z migracją na nowy serwer. Tym razem nie przenosiłem Astropolis na większy i szybszy serwer - celem była redukcja dosyć wysokich kosztów (ok 17 tys rocznie za dedykowany serwer z administracją). Biorąc pod uwagę fakt, że płacę z własnej kieszeni, a forum jest organizacją w 100% non profit (nie przynosi żadnego dochodu), nie znalazłem w sobie uzasadnienia na dalsze akceptowanie tych kosztów.
        • Thanks
        • Like
      • 44 replies
    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.