Jump to content

80mm z ręki cz.1 - geneza


Recommended Posts

To nie będzie recenzja i nawet nie obszerna relacja. Będzie to po prostu wstęp do nowego…

Ci którzy mnie znają wiedzą, że jestem Newtoniarzem :laughing:

Nigdy nie splamiłem się :laughing:posiadaniem żadnego innego teleskopu (nie widziałem owali :laughing:) nie licząc szukaczy optycznych :laughing:

Moją przygodę z astro zacząłem od niebieskiego U-Boota kupionego dla teścia jako kompletny laik jednak temat spoglądania, w górę był mi zawsze bliski. W ten sposób zagościła u mnie poczciwa 8-calowa Synta około 13-14 lat temu jeżeli dobrze pamiętam. Od tamtego czasu miałem wiele teleskopów, ale zawsze były to Newtony. Owszem przez te lata zdarzyło mi się spojrzeć przez Maki, SCT czy też Refraktory, ale były to tylko chwilowe zbłądzenia :laughing:

Około 10-12 lat temu w wyniku „naczytania się for astronomicznych ”zakupiłem moją pierwszą lornetkę czyli poczciwego SkyMastera 15x70. Lornetka jeszcze ze starego rzutu jak sądzę ponieważ od tamtego czasu jeździła ze mną cały czas w bagażniku samochodu trzymając w miarę kolimację, a co za tym idzie na pewno pokonała odległość większą niż Ziemia-Księżyc :laughing:

Służyła mi wiernie przez te lata jako alarmowy sprzęt dla szybkich zachwytów niejednokrotnie zatrzymując się w szczerych polach podczas delegacji, żeby popatrzeć w górę. W międzyczasie zakupiłem Lidletkę Bresser 10x50, która leżała w szafie przez cały ten czas i chyba była ze mną na obserwacjach tak może dwukrotnie. Nie mniej jednak SkyMaster ratował moje obserwacyjne życie parę razy podczas zmian sprzętowych, a najdłużej wiernie wspierał mnie przez około półtorej roku oczekiwania na 14 calowego Newtona podczas jego budowy. Spędziłem z nim wiele dobrych nocy łuskając DS.

Na pewien okres zagościł u mnie też SkyMaster Pro 20x80, ale to nie było to…po prostu, napotkał mnie dość, nie dawno na swojej drodze, a ja miałem już wzrok „zepsuty” przez okulary typu Delos, Ethos, Pentax XW a na samym końcu przez mój ulubiony Nikon NAV-17HW to zmuszony byłem rozstać się ze SkyMasterem Pro. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest zła lornetka, ale dla mnie to nie było już to…

Jako zadeklarowany wielbiciel łowienia małych DS, miałem swoją mroczną stronę w postaci wspomnień tego pięknego półtorarocznego okresu oczekiwania na 14 cali kiedy to łuskałem DS-y moją standardową SM15x70. Nie jest to lornetka idealna, ale łatwiej w takim sprzęcie było mi zaakceptować wady niż w kilkukrotnie droższym 20x80. Tak to był wspaniały okres odkrywania nowego i do tamtego czasu wracałem z utęsknieniem wspomnieniami. Właśnie pierwszą próbą był SkyMaster Pro 20x80, żeby spotkać znowu tamten czas na swojej drodze.

Lornetki zatem, gdzieś tam ciągle leżały mi na sercu, ale teraz wiedziałem że nie mogę iść w półśrodki stąd założyłem wątek o zakupie lornetki 70mm do DS na kilku forach i zbierałem opinie. Założenie padło na 70mm jako max z czym mogę spędzać czas, jak ze SkyMasterem kompletnie bez używania statywu. Lubię wyzwania, a duża lornetka w rękach to jednak trochę wyzwanie, więc takie było główne założenie. Pojawiało się szereg propozycji co warto zakupić, ale pierwsza myśl, która mi towarzyszyła podczas zakładania wątku to z tyłu głowy siedziały mi APM ED. Taka też propozycja zakupu pojawiła się na PW jako pierwsza, chociaż nie był to wątek zakupowy, to zagościła tam APM 16x80 ED.

Wiem miało być 70mm, ale nie jedna dobra 70mm waży podobnie do APM 16x80 ED, a jednak ta jak sądzę da mi trochę więcej. Kolejna ważna dla mnie kwestia to „jakość” obrazu więc musiałem mierzyć w raczej mocną średnią półkę stąd jako minimum rozważałem standardowe BA8.

Całość zaowocowała zakupem APM 16x80 ED od @GKG i powiem Wam z perspektywy jednej nocy, że to był udany zakup.

Teraz kilka słów o samej lornetce z punktu widzenia laika ponieważ moje doświadczenie z lornetkami jak wcześniej można było przeczytać jest praktycznie zerowe.

Lornetka jest naprawdę dobrze wykonana, nic nie odstaje, nie ma śladów klejenia czy innych mankamentów. Mam również wrażenie, że jest lepiej wyważona niż SM 20x80, ale może idealizuję, natomiast jest od niej trochę krótsza, a co za tym idzie w mojej opinii bardziej poręczna, na tyle na ile można tak powiedzieć o nie małej już lornetce i to być może wpływa na wrażenie lepszego wyważenia. Wyczernienie wnętrza oceniam bardzo dobrze i nie mam w tej kwestii żadnych uwag. Cała jest pokryta dobrej jakości materiałem i pewnie leży w rękach. Jedyne czego mi brakuje to faktu, że w komplecie z takim sprzętem nie dają walizki jak też nie ma gwintów filtrowych, ale z tym problemem można sobie poradzić, gdyż widywałem już na forach rozwiązania kwestii gwintowej, aczkolwiek została zakupiona do łowienia „mniejszych” DS, a nie zachwycania się szerokim polem czyli jednym z głównych zastosowań lornetek :laughing: Tak, na szeroko będzie też wykorzystywana, ale to nie jest przeznaczenie, które dla niej zaplanowałem, więc musi je trochę „oszukać”…

Kiedyś być może nastąpi bardziej rozbudowana ocena jej technicznej strony łącznie z być może jakimś testem i innymi tego typu uwagami zbliżającymi się do recenzji, a na razie w pierwszą  dziewiczą noc wkroczyła jako element szeroko pojętej „frajdy” :laughing:

Nie miała idealnie ustawionej pode mnie ostrości, nie chciało mi się nawet tego dłużej dopieszczać, pomijając fakt jak ciężko to zrobić trzymając w jednej ręce tego rozmiaru lornetkę, a drugą walcząc z regulacją ostrości na poszczególnych okularach. Trochę wspomagałem się dachem samochodu, ale nadal nie wyszło idealnie więc poszedłem w bój bo Księżyc wstawał w okolicach 00.30, a o 23 jak zabraliśmy się za obserwacje wciąż biła poświata słoneczna znad zachodu. Było nas czworo tej nocy i mieliśmy do dyspozycje 12-calową Franię, 6-calowego malucha na AZ4, DO Starlight 15x70, APM 16x80 ED, Lidletkę 10x50 i made in cccp 8x30.

Franią głównie męczyliśmy tej nocy różne mgławice jak Veil, Crescent, Orzeł, Omega, Trójlistna, Laguna, Hantle itp…wpadła też jakaś standardowa galaktyka typu M51, M101 itp…, które również pojawiły się w małym 6 calowym GSO na AZ4 i to by było na tyle, w tej kwestii czyli głównie standardy ponieważ dawno nie obserwowaliśmy tak małymi teleskopami, gdyż zazwyczaj jest to przekrój od 16 do 24 cale. Pewnie było tego więcej, ale ja poświęcałem czas przede wszystkim mojemu nowemu maleństwu, które czasami zabierali mi z rąk inni obecni na obserwacjach :laughing:

Krótko o jakości obrazu ponieważ, w tej materii lornetkowej również raczkuję i być może kiedyś skrobnę coś bliższego do recenzji, a na razie dwie kwestie.

Po pierwsze ogólna jakość obrazu to jest to czego szukałem. Zdecydowanie lepiej pod każdym względem, w stosunku do SM20x80. Ogólna prezentacja obrazu w mojej opinii jest bardziej naturalna. Kolory zdecydowanie bardziej rzeczywiste, a cały obraz nie jest „mdły” i „zażółcony”.

Po drugie, gwiazdki pomimo nie idealnego ustawienia ostrości były zdecydowanie bardziej punktowe niż w SM20x80, a dostępne pole w takiej jakości utrzymane do około 80-85%, gdzie w SM nawet środek niestety mi się nie podobał, nawet podczas wykorzystania do niego statywu. Na pewno muszę powalczyć w niej z ostrością i być może to ten jeden, jedyny raz kiedy wesprę się „kalając” ją statywem :laughing: ale na razie będę próbował dopieścić tą kwestię z ręki ponieważ taka jest geneza tego projektu…

Przechodząc do samych obserwacji to przyznaję, że jest efekt „WOW”. Już od pierwszych chwil czystość i jakość prezentowanego obrazu naprawdę mi się spodobała, a miałem z tyłu głowy największe obawy w tej kwestii, ze względu na to, że miała dość wysoko postawioną poprzeczkę z racji używanych okularów w teleskopach jak też mając, w pamięci zapewne częściowo już zatarte i być może trochę wyidealizowane obrazy, z krótkiego patrzenia przez rewelacyjnego Fujinona @jutomi chyba w 2017 roku, jak też nie pamiętam z jakiego okresu, ale spoglądałem kiedyś przez DO Extreme.

Wracając do obserwacji to parokrotnie tej nocy wracałem do mgławic Veil, Orzeł, Omega, Trójlistna, Laguna, Hantle. Wspomniane mgławice dosłownie świeciły, a najtrudniejszym celem okazała się Miotła Wiedźmy, która zaledwie delikatnie majaczyła, w swojej najbardziej intensywnej części. Niestety to nie była pora jak też warunki na ten obiekt. Lepiej od Miotły był widoczny Pac-Man znaczy jego również najbardziej intensywna część. Obok Pac-Mana odwiedziłem moją ulubioną gromadę E.T. i tutaj pojawił się kolejny problem z lornetką w stosunku do Newtona…czemu ona nie odwraca obrazu :laughing:Kosmita stoi na głowie, o co tutaj chodzi :laughing:

Udałem się kolejno do M103 i NGC 663, żeby popędzić do tripletu Cygaro, Body i Wianek. O ile nie byłem zaskoczony widokiem Cygaro i Bodego w ładnym otoczeniu gwiezdnym to nie sądziłem , że mały Wianek również się ukaże. Jego wielkość gwiazdowa według Stellarium to 10.14 mag, a jasność powierzchniowa to 12.00 mag, ale sądziłem, że większą barierą będzie rozmiar w okolicach trochę ponad 2-ch minut łuku. Jednak nie stanowiła problemu pojawiając się tuż za jasną gwiazdą SAO 15054. Oczywiście podczas pierwszego spojrzenia nastąpiła konsternacja i powrót problemu…chwila, jak te galaktyki są ustawione, przecież nie są na swoich miejscach…aha syndrom Newtona :laughing:

Kolejno odwiedziłem M51 i M101, która pomimo przebywania w okolicach południowo-zachodniej części nieba była zaskakująco dobrze widoczna w lornetce. Stojący obok 6-calowy newton nie poradził sobie tak dobrze.

Tym czasem spokojnie, w okolicach zenitu przemieszczała się M13, szybkie spojrzenie i znowu efekt „WOW”, czy widziałem delikatną ziarnistość…pewnie mózg płatał mi figle, ale była naprawdę duża i piękna. Nie zapominając o jej sąsiadce, która swoje skrzydła rozwija w co najmniej 16-calowych newtonach i powiększeniach minimum 200x czyli M92 udałem się do niej i bez problemu odnalazłem także i ją.

Kolejnym celem padła bardzo dobrze widoczna M57 i w jej przypadku, będę kiedyś w lepszych warunkach walczył o środek, chociaż nie wiem czy to jest możliwe…

Niektórzy z Was zapewne zauważą, że będąc w Kasjopei nie spojrzałem w gromadę podwójną Perseusza, ale to lornetka do małych DS, a nie jakichś tam wielkich gromad…:laughing:

Oczywiście żartuję i chociaż Marek wspominał mi o niej to zachwycony skanowaniem nieba zwyczajnie i przypadkowo ją pominąłem…

Za to nie zapominałem o galaktyce Andromedy i była to jedna z najpiękniejszych Andromed jakie w życiu widziałem. W końcu miała piękny „owalny:laughing:” kształt i przypominała siebie ze zdjęć. Piękne centrum i słabsze halo, doprawdy urzekający widok.

Kręcąc się dookoła zawitałem do Galaktyki Słonecznik z dobrze widocznym jądrem i delikatnym halo obejmującym gwiazdę SAO 44530.

Idąc dalej zawitałem do M3, M53 i Czarnego Oka, które niestety nie pokazało swojego Oka, ale to nie to powiększenie i być może nie wystarczająca ilość cali. Przeskanowałem ponownie Gromady i mgławice Strzelca na koniec zaliczając wschodzącego znad gór Saturna, a wraz z nim witając poświatę wstającego Księżyca i to by było na tyle z mojej pierwszej nocy 80mm szaleństw.

Podsumowując na ten moment jestem zauroczony…

PS – dla osób, które nie wiedzą o co chodzi z „owalnym” wstawkami załączam linki :laughing:

https://www.astropoludnie.pl/viewtopic.php?f=34&t=1655

https://www.astropoludnie.pl/viewtopic.php?f=34&t=1658

https://www.astropoludnie.pl/viewtopic.php?f=34&t=1668

https://www.astropoludnie.pl/viewtopic.php?f=34&t=1660

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

Nie ma za co ;)

 

Swiat obserwacji lornetkowych jest niepowtarzalny i ilekroc popatrze przez jakakolwiek, chocby najlepsza monolufke, to tym bardziej sie w tym utwierdzam.

 

Udanych lowow z APM-em!

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Fajna lornetka, też miałem okazję ją nabyć, choć trochę przekraczała mój budżet i zdecydowałem się na Delta optical extreme 15x70. Będę z ciekawością śledził wątek i czystego nieba życzę :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

...ale jak to tak bez statywu? Zdecydowanie polecam jakikolwiek, nawet mały lekki, zobaczysz 50% więcej. Dla mnie obserwacje 15x z reki to jak refraktor na ramieniu, bez montażu. Oczywiście, że się da, ale to żadna przyjemność :) Spróbuj, a się przekonasz :) 

 

Jeszcze odnośnie wersji ED. O ile obraz w APM ED jest faktycznie bardziej "czysty", kolory bardziej nasycone i cała estetyka obrazu jest na plus, tak pod względem aberracji jest identycznie jak w wersji bez ED. Dla przykładu: Księżyc pokazuje aberrację zarówno w wersji ED, jak i nie ED - i to praktycznie na takim samym poziomie. Powiedziałbym, że jest identycznie jak w lornetkach BA8, np. Delta Optical Extreme.

Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, Mateusz Dlutko napisał:

Mowisz o ktorym APM ED?

 

 

Miałem dwie sztuki APM 28x110, teraz APM 25x100 ED. Jak dla mnie w 28x110 i 25x100 aberracja na takim samym poziomie, ale mówię tu tylko o obserwacjach w nocy na przykładzie Księżyca. Mam jeszcze APM 10x50 ED, ale mie mam odniesienia do mniejszej bez ED, w każdym razie AC podobna jak w Delta Extreme 10x50.

Edited by Paweł Sz.
Link to comment
Share on other sites

Kurcze, 28x110 jest faktycznie dobra, ale nigdy bym jej nie postawil na rowni z 25x100 akurat pod wzgledem AC. Dla mnie to rzad wielkosci lepsze trzymanie koloru w centrum, na brzegach moze faktycznie sie zblizaja, ale tez przyjemniej patrzylo mi sie na szersze pola przez 100-tke.

 

10x50 faktycznie nie grzeszy czystoscia i generalnie mam wrazenie, ze im wyzszy power, tym lepsza kontrola AC (...?). Np. lepsza wydawala mi sie 12x50.

 

A to ze dobry achromat moze przesadnie nie kolorowac, a nawet byc znaczaco lepszy niz wspolczesne ED, pokazuje Nikon 10x70. Gdyby ktos go sprzedawal jako APO, to glowe daje, ze daloby sie na niego nabrac wielu opto-ekspertow :)

Link to comment
Share on other sites

Tzn. mi bardziej odpowiada też 100tka z wielu względów, no ale Księżyc podczas I kwadry miał taką samą aberrację :) Ale już np. przy obserwacji ISS to 25x100 ED miała ogromną przewagę, gdyż udało mi się dostrzec panele, a w 28x110 był to fioletowy zafarb - tylko że obserwowałem na innym niebie może stąd różnica (chociaż przelot na podobnej wysokości) : )

Link to comment
Share on other sites

Na to (ISS) moze sie nakladac astygmatyzm wiekszej soczewki, ktory killuje drobne obiekty typu plamy sloneczne, kratery itp. 25x100 jest IMO wyjatkowo "punktowa", a AC bez astygmatyzmu jest wezsze, skoncentrowane i generalnie bardziej strawne.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Migracja Astropolis na nowy serwer - opinie
      Kilka dni temu mogliście przeczytać komunikat o wyłączeniu forum na dobę, co miało związek z migracją na nowy serwer. Tym razem nie przenosiłem Astropolis na większy i szybszy serwer - celem była redukcja dosyć wysokich kosztów (ok 17 tys rocznie za dedykowany serwer z administracją). Biorąc pod uwagę fakt, że płacę z własnej kieszeni, a forum jest organizacją w 100% non profit (nie przynosi żadnego dochodu), nie znalazłem w sobie uzasadnienia na dalsze akceptowanie tych kosztów.
        • Thanks
        • Like
      • 58 replies
    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 17 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.