Skocz do zawartości

Plebiscyt na najciekawszy projekt DIY/ATM 2017

Zobacz najbardziej kreatywne i inspirujące projekty i niezapomnij oddać swój głos.

Korzystając z okazji chciałem złożyć Ci najserdeczniejsze życzenia z okazji nadchodzącego Nowego 2018 Roku!

Adam_Jesion Adam_Jesion

Rekomendowane odpowiedzi

Najlepiej to teraz ok 4-tej. Jest już wtedy zadowalająco wysoko a noc jeszcze trwa. Tylko wstawanie o tej porze nie należy do najłatwiejszych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy tzn. o której godzinie najlepiej ją obserwować/robić zdjęcia?

Dla 52N, 16 35' E okno do fotografowania komety zamyka się od 4.10-4.40, gdy jest około 13-15 stopni nad horyzontem,

a słońce mimimum 15,5 stopnia pod horyzontem.

Np. dzisiaj rano o 04:23 kometa będzie na wysokości +14 26', a słońce -18 00'. O 4.39 słońce będzie -16 stopni, a kometa +16 54'.

Dla 50N mamy +15 18' i 17 42'.

Edytowane przez napoleon
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki za szczegółowe info.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spora, mocno zwarta głowa z gwiazdopodobnym jądrem o całkowitej jasności ok 6.3mag - tak dziś przed świtem wyglądała kometa Lovejoy. Niewiele brakowało by obserwacja okazała się porażką, na szczęście kilka minut przed świtem szczęśliwie trafiłem na nią desperacko już przeczesując niebo. Nie było więc zbyt wiele czasu by nacieszyć oko jej widokiem ale muszę przyznać że kometa warta tak wczesnej pobudki.

Edytowane przez DARK
  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spora, mocno zwarta głowa z gwiazdopodobnym jądrem o całkowitej jasności ok 6.3mag - tak dziś przed świtem wyglądała kometa Lovejoy. Niewiele brakowało by obserwacja okazała się porażką, na szczęście kilka minut przed świtem szczęśliwie trafiłem na nią desperacko już przeczesując niebo. Nie było więc zbyt wiele czasu by nacieszyć oko jej widokiem ale muszę przyznać że kometa warta tak wczesnej pobudki.

 

Świetnie, że Ci się udało. Ja już chyba ze trzy noce budzę się, żeby stwierdzić, że pogoda jest zbyt marna, aby była jakaś szansa na obserwację tego obiektu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś wstałem o 3:45, ale zamroczony snem rozkładałem sprzęt jak mucha w smole i z podobną efektywnością szukałem komety, zaniepokojony coraz bardziej jaśniejącym niebem. Ale się udało!! tuż przed całkowitym pojaśnieniem wschodniego nieba - zdjęcie z 4:45.

Wspaniałym uatrakcyjnieniem dzisiejszego poranka był przepiękny śpiew porannych ptaków...

 

WO Zenithstar 70, TV 0.8x, SW EQ 3-2, Nikon D3100, 12x30s., ISO 800.

 

Lovejoy_gwiazdy_warkocz2.jpg

Lovejoy_gwiazdy_warkocz_crop.jpg

Edytowane przez MarcinSn
  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

c2017e4_05april2017s.gif

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kometa wyraźnie przystopowała z wzrostem jasności. Dziś przed świtem w całkiem dobrych warunkach obserwacyjnych pomimo blasku Księżyca kometa była widoczna dość przyzwoicie. Jej jasność oszacowałem na 6.4mag DC=5/6 a średnicę komy na 5'.

Po obserwacji wykonałem jej szkic z pamięci ale nie jestem z niego zadowolony więc nie będę go tu pokazywał. Próbowałem też zrobić jej zdjęcie wkomponowując ją w krajobraz ale niestety kometa ma za niską jasność i wielkość by prezentować się efektownie na zdjeciu z obiektywu 50mm bez prowadzenia.

Mimo wszystko jestem zadowolony z tej porannej obserwacji. Budząca się wiosenna przyroda to piękna przystawka do końca tej owocnej nocy.

Edytowane przez DARK
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja widziałem ją wczoraj i mam bardzo zbliżone wrażenia :). Jej jasność oceniłem na 6.3 mag, średnicę głowy na 5', a DC na 5.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na to, że kometa jest właśnie w trakcie rozpadu. Tuż przed świtem w poniedziałek wielkanocny próbowałem namierzyć ją lunetką 20x50 - bezowocnie. Porażkę przypisałem zbyt małej aperturze sprzętu którego użyłem.

Ale zastanawiające było dla mnie, dlaczego na zdjęciach z 30sek eksp na 50mm zarejestrował się tylko bardzo niewyraźny ślad komety choć gwiazdy 6-8mag były naświetlanie bezdyskusyjnie.

kometa E4.jpg

Od tegoż poniedziałku nie wiedziałem żadnego zdjecia ani obserwacji komety co też dawało mi pewne podejrzenia że dzieje się z nią coś podejrzanego. Dopiero dziś pojawiły się obserwacje i zdjęcia które jednoznacznie potwierdzają że kometa znacząco osłabła do ok 9.5mag zmieniając przy tym kształt na charakterystyczne wydłużenie jakie obserwuje się w trakcie rozpadu komet.
Jeśli tylko pogoda pozwoli postaram się na nią zapolować już teleskopem i jak czasu wystarczy wykonać jej szkic (jeśli jeszcze będzie co szkicować).

Edytowane przez DARK
  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To smutna informacja, bo liczyłem na jakieś fajne jej zdjęcie przy najbliższym nowiu:( Ale... komety są nieprzewidywalne...

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jądro, które było niewielkie rozpadło się, jasność komety gwałtowanie spadła. Mimo, że do największego zbliżenia dojdzie za dwa dni 23 kwietnia to na próżno będzie szukać czegokolwiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj po północy, kiedy już miałem się kłaść spać, zauważyłem że niebo się przeciera. Okazało się, że prognozy pogody z całkiem słabych zmieniły się w ciągu kilku godzin na świetne. Choć noc wcześniej spałem tylko 4 godziny po 600 km podróży samochodem, to nie mogłem jednak stracić okazji na pożegnanie z kometą C/2017 E4 (Lovejoy) ;).

 

Pojechałem w kierunku północnym i po kilkudziesięciu minutach wylądowałem na polu w okolicy miejscowości Dodów, 30 km na północny wschód w linii prostej od centrum Krakowa. Warunki były świetne, SQM-L pokazywał aż 21.36 mag/"2, ale i bez tego widać było że niebo jest naprawde ciemne.

 

Na miejscu byłem zbyt szybko jak na kometę C/2017 E4, więc skorzystałem z okazji i poobserwowałem dwie inne jasne i całkiem atrakcyjne w tych warunkach komety 41P i C/2015 V2, obydwie widoczne bez trudu w lornetce 10x50.

W stronę komety C/2017 E4 (Lovejoy) teleskop (33 cm) wycelowałem około 2:40 i choć była wtedy zaledwie 5 stopni nad horyzontem, to już zaczynała być widoczna. Kiedy około 3:20 - 3:30 wzniosła się na około 10 stopni nad horyzont, było ją już widać bez większego problemu, choć była dość slabym obiektem. Jej jasność oceniłem na 9.9 mag, a średnicę jej głowy na około 2'. Tak właściwie, to trudno to nazwać głową. Już po samym wyglądzie komety w teleskopie można było przypuszczać, że coś z nią jest nie tak. Wyglądała ona jak dość wąska smuga na niebie, o długości około 5' i szerokości nieco przekraczającej 1'. Smuga ta była nieco jaśniejsza po stronie, po której powinna znajdować się głowa komety, była po tamtej stronie lekko zaokrąglona i miała symetrię osiową, tzn. przez środek smugi (wzdłuż jej długości) ciągnęło się lekkie pojaśnienie.

 

Myślę, że na ciemnym, przejrzystym niebie, w dużych teleskopach będzie ją można jeszcze przez kilka dni dorwać.

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale postaw jakieś hipotezy! Na czym polega i czym może być spowodowany ten wygląd "nie tak"?

 

Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kometa ewidentnie się rozsypała. Choć nawet gdyby była w całości okres jej widocznosci na płn półkuli niechybnie się kończy.

Podobnie jak Piotrkowi udało mi się ją namierzyć tej nocy ale niestety bardzo króciutko mogłem się nią nacieszyć. Gdy już wzniosła sie na rozsądną wysokość przyszły chmury. Gdy odeszły chmury zaczęło świtać. I właśnie pomiędzy chmurami a świtaniem na kilka min dostrzegłem coś co przypominało pionowe zagęszczenie słabiutkich gwiazd. Na ocenę parametrów nie było za bardzo możliwości bo niebo z minuty na minutę "gasiło" kometę.

Na zdjeciach zaś kometa prezentowała się tak: http://spaceweathergallery.com/indiv_upload.php?upload_id=134971&PHPSESSID=sqijmqr5sve1ft617r1ihmg8r5

Edytowane przez DARK
  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale postaw jakieś hipotezy! Na czym polega i czym może być spowodowany ten wygląd "nie tak"?

 

Wygląda na to, że kometa "rozsypała się w pył". Nie dość, że w zasadzie nie ma centralnej kondensacji, to i jej jasność spadła o jakieś 3 mag (czyli kilkunastokrotnie) w czasie, kiedy powinna nieznacznie wzrosnąć ze względu na zbliżanie się komety do Słońca.

 

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×