Jump to content

Jestem matką (I Am Mother) 2019


Paether
 Share

Recommended Posts

Mam zagwozdkę odnośnie postaci rannej kobiety. Rozumiem że była ona jedną z pierwszych córek, która nie została spalona bo matka za jej pomocą chciała  wystawić na próbę tę właściwą córkę. Zastanawia mnie czy kobieta była świadoma tego, że jest narzędziem droida i świadomie brała udział w testowaniu córki, czy cała sytuacja została zmanipulowana przez matkę? Co stało się z tymi wszystkimi ludźmi o których opowiadała kobieta? A jeśli ich zmyśliła to po co? Czy działała z egoistycznych pobudek (chciała zwabić córkę do kontenera aby nie być sama) czy wykonując polecenia matki?

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem działania kobiety były nieświadome/zmanipulowane. Ale wydawało mi się, że ta kobieta wraz z innymi, o których mówiła byli po prostu ocalonymi ludźmi "poprzedniej generacji", niezabitymi przez droidy (celowo). Tych poprzednich córek były chyba tylko dwie, z czego co najmniej jedna została spalona. Istnieje możliwość, że tamta kobieta była drugą córką (zapewne pierwszą z wybudzonych), co zgadzałoby się z wiekiem ukrytym po postacią liczby, jak zauważył Paether :)

Link to comment
Share on other sites

39 minut temu, Nova napisał:

Co stało się z tymi wszystkimi ludźmi o których opowiadała kobieta? A jeśli ich zmyśliła to po co? Czy działała z egoistycznych pobudek (chciała zwabić córkę do kontenera aby nie być sama) czy wykonując polecenia matki?

Kobieta pojawiła się przy wejściu do bunkra dokładnie w momencie kiedy Córka po raz pierwszy w życiu chciała sprawdzić czy coś jest na zewnątrz i jednocześnie w momencie jej testu. Byłby to ogromny zbieg okoliczności. W pierwszym momencie pomyślałem, że to właśnie był element testu i chyba do tej pory się tego trzymam. Mając kontrolę nad wszystkimi droidami, Matka spokojnie mogła ją "zagonić" w to miejsce właśnie w tym czasie. Pod koniec Matka sama stwierdza, że była jej do czegoś potrzebna.

Bardziej zagadkowe jest to, co jest prawdą w opowiadaniach kobiety. Nie wiemy czy ktokolwiek inny przeżył na zewnątrz. Obstawiam, że nie. Sama nie zna swojego pochodzenia (nie odpowiada na pytanie czy wiem kim była jej matka) więc zakładam, że to rzeczywiście jest dziecko, które widzimy na początku filmu a cała ta opowięść o innych ludziach to ściema (szybko po ucieczce orientujemy się, że nie miała zamiaru wracać do bunkra na ratunek, mimo że wcześniej to deklarowała).

 

I najważniejsze pytanie...

Cytat

gdzie był tylko pies.

Co się później stało z psem? ;)

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Paether napisał:

I najważniejsze pytanie...

Co się później stało z psem? ;)

I skąd ten pies się tam w ogóle wziął ;) no i po co? Może też miał swoje zadanie do wykonania, np. podobnie jak kobieta miał przetestować zdolność odczuwania córki do empatii, a po "wykonaniu" zadania skończył jak kobieta... :(

Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Nova napisał:

Ale co stało się z resztą tych ocalałych? Po ucieczce z obiektu dotarły na plażę gdzie był tylko pies. A może ja coś przeoczyłam...

Kobieta opowiadała, że uciekła z tych kopalni, gdzie byli inni ludzie, jak zaczęli ze sobą walczyć. Coś w tym stylu było powiedziane.

 

Moim zdaniem równie prawdopodobne jest, że kobieta jest jedną z córek, oraz kimś ocalałym (i zaganianym przez droidy do konkretnego zadania).

 

Zastanawiam się jeszcze nad tym, po co na końcu filmu, gdy córka chciała zabić matkę, ta cała reszta droidów chciała rozwalić drzwi i dostać się do środka. Jeśli matce zależało, żeby córka ją zabiła, to interwencja robotów była zbędna, a jeśli nie chciała, żeby ją zabiła, to dlaczego po jej śmierci droidy odpuściły?

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, MateuszW napisał:

Moim zdaniem równie prawdopodobne jest, że kobieta jest jedną z córek, oraz kimś ocalałym (i zaganianym przez droidy do konkretnego zadania).

na końcu matka daje do zrozumienia kobiecie że to nie przypadek że ta nie pamięta swojej matki (została znaleziona przez ludzi) oraz że udawało jej się przeżyć tak długo bo taki był plan. była też dwuznaczna wskazówka "oglądałaś to kiedyś?" "dawno temu". oczywiście matka zawsze doskonale kłamie gdy taki jest plan - ale tu najwyraźniej kobieta zostanie zaraz zabita ("ktoś miał plany wobec ciebie - aż do teraz") więc można powiedzieć prawdę. czyli skoro to wszystko mówi to dlatego że kobieta też pochodzi z ośrodka i tego nie pamięta.

 

tylko czy ma to sens, że matka podrzuciła ludziom małe nieprzewidywalne dziecko w oparciu o które trudno budować dalekosiężny plan? ale okej, plan mógł być elastyczny i zakładać różne warianty (i wiele prób do skutku - mamy zapas materiału).

 

 

Cytat

Zastanawiam się jeszcze nad tym, po co na końcu filmu, gdy córka chciała zabić matkę, ta cała reszta droidów chciała rozwalić drzwi i dostać się do środka. Jeśli matce zależało, żeby córka ją zabiła, to interwencja robotów była zbędna, a jeśli nie chciała, żeby ją zabiła, to dlaczego po jej śmierci droidy odpuściły?

to było przedstawienie.

córka musiała uwierzyć, że potrafi przeciwstawić się matce i jej nieludzkiemu planowi, że nie jest już pionkiem. córka strzela a matka udaje że umiera.

córka zdała ostateczny egzamin i teraz może już zostać matką nowej lepszej ludzkości. dla pewności wcześniej dowiadujemy się w którym miejscu matka ma wrażliwy na uszkodzenie procesor (gdy kobieta prawie go trafiła strzelając).

 

Edited by szuu
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 134 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.