Jump to content

szuu

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    4710
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by szuu

  1. astroszkic punktakiem na blachę pomalowaną na czarno - w tej technice chyba ładnie wychodziłyby szerokie kadry i gwiazdozbiory, do tego droga mleczna może papierem ściernym.
  2. wysoko postawiony urzędnik z państwowej agencji dobrowolnie zrezygnował ze stanowiska przyznając się do błędu. przy lądowaniu na księżycu już niektórzy zaczęli się orientować że NASA karmi naiwną opinię publiczną bajeczkami ale teraz to już przesadzili w swoich kłamstwach. chyba każdy myślący człowiek przyzna, że niektóre zdarzenia są po prostu niemożliwe na mocy podstawowych praw natury!
  3. wymyśliłeś absurdalny powód że amerykańskich wojskowych, którzy wszystko w kosmosie robili 10 lat przed cywiliami i mają budżet nieporównywalny z niczym innym a zwłaszcza z małym misiem muskiem, nie stać na zrobienie sobie prywatnej sieci satelitów i trzymasz się go jak pijany płotu, mimo że nawet liczby, które sam przytaczasz potwierdzają że wydatki muska i wojskowych dzieli przepaść. spacex oficjalnie tego nie ogłosił więc nie znamy faktycznego kosztu (co zresztą nie ma znaczenia bo jest śmiesznie mały w porównaniu do budżetu wojskowego), dlatego wziąłem pierwszą prawdopodobną liczbę z internetu i żeby podkreślić że to tylko szacunek użyłem słów rząd wielkości, co nie oznacza przywództwa ludzi z nadwagą ...czyli "samozaoranie" na deser (podkreślenie moje) i po raz kolejny - straszenie na zasadzie "nie wiem ale przecież na pewno musi być spisek", insynuacje do jakich to tajnych zobowiązań zmuszony jest musk w zamian za swoje przywileje (na pewno ma krew na rękach, przecież to wojsko) a gdy już uda się wydusić coś konkretnego, to dowiadujemy się, że najstraszliwszym skutkiem zastosowania nowej tajnej broni departamentu obrony usa jest to, że satelity będzie widać na niebie (podobnie jak wszystkie inne), będą wysyłać fale radiowe (podobnie jak wszystkie inne) a musk może je swobodnie wysyłać nie zwracając uwagi na międzynarodowe prawo regulujące umieszczanie satelitów (podobnie jak każdy inny, bo nie ma takiego prawa).
  4. a co o tym sądzi sam autor publikacji? "NASA odkryła, że nie powinniście czytać niusów od ekologa" ( tłumaczenie niedosłowne ) "Ja: Przyjrzeliśmy się wynikom z ANITA i to nie mogą być normalne neutrina. Prawdopodobnie to skutek naszej niepełnej wiedzy o lodzie antarktycznym choć może też być za to odpowiedzialne jakieś nieznane dotychczas zjawisko fizyczne. Tabloidy: WSZECHŚWIAT RÓWNOLEGŁY!!!"
  5. myślę że przy okazji takiej misji można za jednym zamachem dostarczyć od razu trochę świeżej herbaty do czajniczka russela
  6. przecież to hołd dla astronomów za WYJAŚNIENIE tajemnic wszechświata!
  7. no ciekawy eksperyment! czy tam jest założenie, że suma zarejestrowanych fotonów w elementach matrycy (z uwględnieniem filtrów i tak dalej) przekłada się wprost na jasność pikseli RGB na ekranie? w kwestii "białości" środka, prawidłowym podejściem byłoby raczej uwzględnienie że kanały RGB się nasycają a nie po prostu rysowanie gradientu od białego do kolorowego.
  8. ale udary też są fajne (no i udar to przecież niedotlenienie) - albo, ogólnie, obserwowanie działania mózgu gdzie pewnie ośrodki nie działają i możemy z tego wnioskować o ich funkcjach i powiązaniach: https://www.ted.com/talks/jill_bolte_taylor_my_stroke_of_insight#t-207824 a i owszem: https://www.youtube.com/watch?v=nBDGDG80C24
  9. dobrze znana sentencja, ale myślę że bzdurna. oczywiście nie mam dowodu, nie posiadłem wiedzy o tajemnicach mózgu, w przeciwnym razie opowiadałbym to teraz na wykładzie w sztokholmie a nie na forum chodzi mi o to, że tego typu twierdzenia to podejście filozoficzne, ma nas oszałamiać paradoksem, ale jest oderwane od sposobu w jaki nauka bada otaczającą nas rzeczywistość. nie spodziewam się że zrozumienie mózgu może polegać na tym że ktoś swoją wyjątkową siłą umysłu przedrze się przez niewidzialną granicę i nagle zrozumie. rozwiązując takie zagadki natury dekomponujemy je na mniejsze, staramy się rozumieć elementy na określonym poziomie szczegółowości a potem posługujemy się większymi modułami, budując kolejne poziomy. w żadnym momencie nie musi być wymagane ogarnianie bardzo złożonego systemu "jednym rzutem oka". dlatego myślę że nie ma powodów żeby kategorycznie wykluczać możliwość zrozumienia działania mózgu przez mózg - o ile zrobi to metodycznie i po kawałku.
  10. i tu pojawia się pytanie, jak myślą zwierzęta, które nie posługują się mową? jak myślał przodek homo sapiens? a jak myśli człowiek niewidomy i głuchy od urodzenia - są takie przypadki i opiekunowie nawiązują kontakt z takimi dziećmi. czy "pisarz myśli" to moduł interpretujący? https://pl.wikipedia.org/wiki/Modułowość_mózgu#Moduł_interpretujący,_podejmowanie_sądów_i_decyzji czy to zaskakujące, że interpretator nie kieruje ale (zgodnie z nazwą) tylko odnosi się do tego co już zaszło? czy to dlatego, że świadomość pojawiła się ostatnia? a jednak mamy wrażenie że to świadomość kieruje, nawet w sytuacjach gdy obiektywne badanie działania mózgu wskazuje, że świadomość dowiedziała się o wszystkim na końcu!
  11. autor jest ekstremofilem
  12. właśnie właśnie, sztuczne myślenie wcale nie musi być kopią naturalnego. co prawda stworzenie czegoś działającego "na obraz i podobieństwo" ludzkiego mózgu byłoby pokonaniem symbolicznej granicy i na pewno mnóstwo chętnych chciałoby się takim dokonaniem zapisać w historii, ale do praktycznych zastosowań potrzebne są tylko wybrane fragmenty ludzkiego myślenia a nie kopia człowieka.
  13. proponuję trochę zmodyfikowany test na prawdziwą kretywność: komputer widząc że przegrywa, wymyśla wymówkę że to dlatego że ma słabe zasilanie i jest za gorąco i przekonuje przeciwnika żeby to zaliczyć jako remis albo wprost przeciwnie - to co "wymyślają" nie jest efektem świadomego procesu umysłowego, gdyby ich zapytać dlaczego tak a nie inaczej to nie odpowiedzą - tak działa intuicja. komputery mają wyłącznie intuicję! powyższe to żart, choć nie do końca: sieci neuronowe, w tym również w komputerach, działają właśnie jak intuicja: na podstawie "doświadczenia życiowego" (nabytego w procesie uczenia sieci) dają odpowiedź i nie jest łatwo wytłumaczyć dlaczego akurat taką.
  14. ale gdyby alpha go opierał się na brute force i obliczaniu prawdopodobieństwa(?) i zawdzięczał swoja przewage tylko tym że byłby niewyobrażalnie szybszy od zx spectrum to nieogarniający tych horyzontów białkowy arcymistrz też widziałby tylko genialny ruch i posądzał maszynę o kreatywność (...i w ogóle co to znaczy "obliczanie prawdopodobieństwa", bo według mnie to jest właśnie to co robi nasz mózg cały czas!)
  15. taaaaak, "idiokracja" ale czy w skali czasowej w jakiej działa ewolucja takie chwilowa zmiana warunków gry ma jakiś duże znaczenie? okresy, w których będąc głupim można sobie żyć bez wysiłku są krótkie. a nawet wtedy ciągle trwa "walka ewolucyjna" pomiędzy krajami i regionami o odmiennych tradycjach i jest to coś więcej niż tylko selekcja genów. więc dopóki nie żyjemy w star treku pod władzą rządu światowego i w powszechnej szczęśliwości to jakoś ewolucja będzie ciągnąć dalej. (mówi się często że świadectwem dojrzałości ludzkości będzie zjednoczenie całego świata (podobno wtedy ujawnią się te wszystkie cywilizacje ufoludków które nas cały czas obserwują, bo zobaczą że wreszcie jesteśmy gotowi ) czy patrząc z perspektywy "idiokracji" ujednolicanie wszystkiego w imię humanitaryzmu i pokoju może kiedyś okazać się ewolucyjne szkodliwe? oto jest pytanie!)
  16. a drugie pytanie - czy powinna być kreatywna! pomysł żeby sztuczna inteligencja sterująca robotem, mogącym kopnięciem nogi zabić człowieka lub kierująca samochodem autonomicznym była kreatywna jest jakoś dziwnie niepokojący czy w ogóle kreatywność robota jest tak bardzo przydatna? one mają robić to co robią "stare" maszyny tylko żeby nie były tak bezdennie głupie że ciągle trzeba patrzeć im na ręce. mają być sprytne jak wytresowane zwierzątko ale w przeciwieństwie do zwierzęcia mają przestrzegać skomplikowanych reguł naszego świata których zwierze nie zrozumie i mają nie mieć psychiki, która jest przeszkodą w pracy dlatego myślę, że poza systemami eksperymentalnymi, praktycznie budowane roboty będą celowo bardzo mało kreatywne. choć w ograniczonym obszarze mogą być trochę kreatywne. pytanie zaczęło się od umiejętności wstawania po przewróceniu. ten psokształtny spot tworzy w swoim "umyśle" trójwymiarową mapę otoczenia więc mógłby w nim symulować różne scenariusze zapierania się nogami o przeszkody i może mógłby "kreatywnie" wymyślić że trzeba chwytakiem przesunąć przeszkodę żeby łatwiej wstać - bez wcześniejszego próbowania na oślep. gdyby zrobiło to zwierzę to powiedzielibyśmy że to przejaw inteligencji i wyobraźni. myślę że taka minimalna "kreatywność" jest jak najbardziej możliwa do zaprogramowania w obecnych komputerach spota.
  17. brzmi jak science fiction ale to prawda za 19,99 można w biedronce kupić takie coś czarne.mp4
  18. ogarnij się, jest rok 2020. stoi za tym bill gates!
  19. a u nas inaczej - reakcją na świnie mówiąc ludziom co mają robić jest powszechny szacunek ludu i popieranie świń w wyborach tak, ten robot potrafi wstać po przewróceniu, chyba że ktoś naprawdę złośliwie ułoży go na plecach w jakimś dołku tak że nie będzie się miał jak przeturlać
  20. miałem na myśli takie właśnie wyjaśnienie "sprzeczności" w 3 zasadzie dynamiki (uwaga o względności ruchu i konieczności zdefiniowania układu odniesienia też jest oczywiście słuszna ale chodziło o jak najprostszą odpowiedź dla laika, nie wprowadzającą kolejnych komplikacji) a więc następna zagadka twoja!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.