Jump to content

zaćmienie słońca


 Share

Recommended Posts

Witam

chciałem sie dowiedzieć czy będzie można zobaczyć zaćmienie słońca w Polsce ? kiedy ono mędzie, o której godzinie i w jakim miejscu ?

A może macie jakieś żródła z tym związane ?

Za odpowiedzi dziękuje.

Link to comment
Share on other sites

hmm najładniejsze w tym roku, to tylko w hiszpanii :(

http://astro-forum.org/Forum/index.php?sho...28&hl=hiszpania

 

8 kwietnia ...było całkowite, ...ale na południowym pacyfiku :szczerbaty:

 

w polsce będzie widoczne tylko częściowe, a czas to: 3 października 2005 od 10:10-12:32 czasu letniego:

http://news.astronet.pl/news.cgi?4663

 

pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

W wątku o zaćmieniu w Hiszpanii była dyskusja na temat zaćmienia całkowitego w marcu 2006. Wiem, że do zaćmienia jeszcze sporo czasu, ale chciałbym się dowiedzieć, kiedy będą jakieś konkrety. Strasznie się napaliłem na zaćmienie całkowite, ale chcieć pojechać to jedno a mieć pieniądze to drugie i w razie czego trzeba już zacząć kolekcjonować pieniążki. Jeżeli ktoś ma jakieś informacje to chętnie bym się z nimi zapoznał. :Salut:

 

Pitter

Link to comment
Share on other sites

Oglądałem te stronę, fajna impreza. Ale koszta horrendalne. Nie wiem, czy wyjazd na własną reke nie wyszedł by taniej. Ale nie podróżowałem w tamtą stronę, więc mogę tylko zgadywać. Naprawdę tanio da się pojechac do Turcji [byłem tam 3 razy latem, słuze info jakby co], ale niestety coś za coś -szanse na pogodę o tej porze roku są mniej więcej 50%, nie więcej. Przez cały marzec śledziłem stronę ichniejszego rządowego centrum meteorologicznego:

http://www.meteor.gov.tr/indexmaster_eng.htm

Nie wygląda to za ciekawie. W Egipcie szanse są duużo większe. Nie wiem tylko, jak tam z bezpieczenstwem i możliwościami poruszania się indywidualnych / niezorganizowanych turystów, no i z wizami. Tak więc albo wykombinuję Egipt na własną rękę, albo utartym szlakiem pomknę do Turcji. Tam sprawę może uratować mobilność -obszar widoczności zacmienia i jego przebieg moze dawać szanse na ucieczke spod chmur. Zwykle jesli w centalnej Anatolii był syf, to w Antalyi było O.K. i odwrotnie. Szybki przerzut o 200km w przeddzień zacmienia po sprawdzeniu prognozy skutecznie ratuje sprawę i da się to zrobić miejscową komunikacją [dobre linie autobusowe]. Ale w tym roku akurat na sam koniec marca [niedobry znak?] fronty szły równoleznikowo i nie było na nie siły.... Więc Egipt kusi... pozdrawiam

-Jarosław

Link to comment
Share on other sites

"Oglądałem te stronę, fajna impreza. Ale koszta horrendalne."

 

fakt trochę kosztowna (ze 3000zeta na osobę) ale zato bardzo ciekawa.

Co do wyprawy do Turcji -jak to cenowo wygląda w praktyce?

czy podróżowałeś we własnym zakresie czy za pośrednictwem biura podróży?

Link to comment
Share on other sites

Dużo kasy chłonie jazda pod granice z Libią do centrum pasa.

Załatwiona jest zgoda i Libi i Egiptu by (chroniona) ekipa z Polski obserwowała w strefie przygranicznej. Tak więc bezpieczeństwo jest zapewnione - dodam, że po piramidach będzie nas oprowadzać mój znajomy astroarcheolog tak więc poznamy piramidy od tej strony jaka nas najbardziej ciekawi. Wybraliśmy Egipt ze względu na to, że w tym okresie w Turcji dochodzi do przemieszczania się frontów stacjonarnych w związku ze zmianą globalnych układów barycznych. Można powiedzieć, że szansa na obserwację w Egipcie jest niemal 90% w Turcji szanse są dużo mniejsze podobnie jak i koszta.

Pozdrawiam

Paweł Maksym

Link to comment
Share on other sites

Marzyła mi się Libia. Niestety nie możliwości uzyskania indywidualnej wizy turystycznej, tylko w grupach zorganizowanych. W takim razie zdecyduję się chyba na Turcję. Obiecałem rodzicom, że pokażę im chociaż jedno całkowite zaćmienie, a to jest jedyne w najbliższych latach, które można zobaczyć nie jadąc na koniec świata. Jeszcze się zorientuję jak wygląda możliwość wupożyczenia samochodu na miejscu, żeby ewentualnie uciekać przed chmurami. Jestem dobrej myśli, mam chyba szczęście do zaćmień, bo do tej pory widziałem trzy całkowite i wszystkie w idealnych warunkach. Mam nadzieję, że i w Turcji szczęście mi dopisze :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Słyszałem, że na zaćmienie do Turcji wybiera się ekipa z grudziądzkiego planetarium. Nie znam szczegółów ani kosztów. Ale być może będą to ludzie, którzy byli ze 20 lat temu na zaćmieniu w Peru i potem nad Bajkałem.

Link to comment
Share on other sites

(...)

Jeszcze się zorientuję jak wygląda możliwość wupożyczenia samochodu na miejscu, żeby ewentualnie uciekać przed chmurami.

(...)

 

Koszt wypozyczenia terenowki w Turcji to ok. 20-40$ na dobe. (Nie chcieli nawet prawa jazdy). Samochod nalezalo zarezerwowac na dobe przed wypozyczeniem (kwiecien - okolice Alyanii). Jest masa malych prywatnych firemek na riverze tureckiej co owocuje spora konkurencja i niskimi cenami. Minusem jest to, ze musisz odstawic samochod tam skad go wypozyczyles. W Izmirze dopadlem jakas duza firme, ktora miala siec swoich przedsatwicielstw w poludniowej i zach. czesci kraju. Tam mogles zostawic samochod w innym miescie niz pozyczyles, ale mieli drozej o 10$-20$ na dobe. Takim pozyczasem nie przeplyniesz Bosforu - nie wpuszczaja na prom.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Tylko tak jak mowilem. To byl kwiecien, przed sezonem. Auta staly do wyboru do koloru - minimalny ruch. Nie wiem jak to wyglada w sezonie. Te terenowki to byly LADA NIVA - cos ok 20$ za dobe przez jakies ichniejsze wynalazki po 30$ po Forestera za chyba 45$. Nie wiem jaki komfort Cie zadowala :szczerbaty:

Ja sie tym wluczylem po gorach. Niva byla nie do zdarcia na gliniastych szutrowkach...

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Spoko, zaćmienie jest w marcu, turystów powinno być tyle co nic (mówię o "zwykłych", bo tych zaćmieniowych zawsze sporo przywieje). Rozbijać się foresterem po Kapadocji - niewiele jest chyba piękniejszych rzeczy (no chyba że rozbijać się landcruiserem po Australii) :)

Link to comment
Share on other sites

Guest polaris
Rozbijać się foresterem po Kapadocji -  niewiele jest chyba piękniejszych rzeczy

 

Lepiej sie nie rozbijac bo w Turcji zazwyczaj jest tak, ze niezaleznie kto spowodowal wypadek, winny jest zawsze turysta, a przy "kulturze" jazdy Turkow prowadzenie tam auta to wcale nie przyjemnosc...

 

Jesli chodzi o przeloty, to termin marcowy moze byc powazna przeszkoda bo o ile Egipt lata caly rok z Polski i bilety na charter mozna kupic bardzo tanio to Turcja zaczyna operacje dopiero pod koniec kwietnia i pozostaja rejsowki lub ew. tanie linie, a i te i te lataja maks. do Istambulu lub Ankary.

:Salut:

Link to comment
Share on other sites

W Turcji na czas zaćmienia mogą podnieść się ceny tak jak np. na Węgrzech czy we Francji na czas zaćmienia. Większośc wypraw z USA i Kanady jedzie do Turcji bo Egipt nie jest krajem "polecanym" obywatelom USA i Kanady...

Tymczasem w Egipcie cena jest bezpieczna tym bardziej, że cena w dolarach jest ustalona już dzisiaj. U nas samolot jest charterowy tak więc cały dla nas pod względem sprzetowym więc większe bezpieczeństwo. Samolot będzie marki Boeing z lini lotniczych Malev czyli Madziarzy.

 

Pozdrawiam

Paweł Maksym

Link to comment
Share on other sites

W kwestii Turcji: nie wiem, jak z lataniem, ale powinno byc dość tanio. Dojazd rejsowym autobusem [f-ma Panek z W-wy] kilka lat temu kosztował ok. 150USD [bilet w 2 strony]. Można też jechac na raty przez UKraine, Rumunie Bulgarię lub alternatywnie Słowację Wegry Rumunię Bułgarię -dośc tanio ale niewygodnie i 1 dzień dłużej. No i wreszcie własne auto trasy jw. Wbrew pozorom sporo ludzi jeździ do Turcji własnym autem i poruszaja sie nim po kraju. Za wyjątkiem wschodniej, b. słabo rozwinietej czesci kraju drogi sa naprawde dobre. Piszę to w kontekście pomysłów wynajmowania terenówek -bez sensu zupełnie, wystarczy zwykłe autko by dojechać absolutnie wszędzie. Czytałem kiedyś relację gościa, który rozbijał sie starym poldkiem po Kackarze -a to są naprawde wysokie góry [ponad 3km n.p.m., 3x byłem]. Wysoko w górach [tam gdzie nie ma już asfaltu] są drogi gruntowe na szerokośc 1 auta plus mijanki na zakrętach -z 1 strony skała, a z 2-giej dużo świeżego powietrza :D Ale to ekstremum górskie, normalnie jeżdzi sie po solidnych, asfaltowych szosach [nawet przejeżdżając przez dosyć wysokie góry]. Problemem są rzeczywiście kierowcy -Turcy jeżdżą jak wariaci, przerabiałem to jako autostopowicz. Dużo wypadków powodują przeładowane ciężarówki. Ale rok rocznie sporo ludzi z Polski zwiedza Turcję właśnie samochodem, więc...

Szybko można sie przemieszczac również bez auta. To zaleta rewelacyjnej komunikacji autobusowej. Jeszcze 5 lat temu byliśmy w relacji do nich zacofani z naszym PKS-em jak Papua -Nowa Gwinea. Dlatego daję niemal głowę, że w ciągu pół dnia można się przerzucić o kilkaset km w razie potrzeby [np. by ucieć przed frontem z chmurami] Dla ilustracji taki przykład: przy pierwszej wizycie w T. byliśmy w Erzurum na wschodzie, jakies 1300km od Stambułu, gdzie mieliśmy autobus powrotny do kraju [owej f-my P., wspomnianej wyżej] Niestety przed wyjazdem podano nam błędny termin powrotu. Potwierdzając rezerwacje dowiedzieliśmy, że wyjazd mamy owszem, ale nie pojutrze [już kupiliśmy bilet na pociąg, który jedzie dwa dni], ale jutro koło południa. Zdążyliśmy na dworzec autobusowy kupić bilet na ostatni autobus do Stambułu, który łapał jeszcze nasz transport do kraju. Ba, nawet bilet na pociąg zdążyliśmy jeszcze odsprzedać w kasie kolejowej... Do Stambułu dojechalismy na rano nastepnego dnia, wyjeżdzając z Erzurum w samo południe. Dla wyjasnienia dodam, ze koleją turecką jeździłem tylko raz -jest tania, ale bilety trzeba rezerwowac z dużym wyprzedzeniem [za to nie istnieje tłok w wagonach], no i przeraźliwie wolna, średnia predkośc podróży to 30-40km/h -jedzie się przez góry. Wreszcie sieć kolejowa jest b. rzadka, w praktyce jest to mało przydatny środek transportu dla turysty. Z praktycznych informacji dodam względnie tanie zakwaterowanie, bez problemu w 2001r. znajdowało się w Stambule hotel za 5.5USD, a jak dobrze poszukac, można było zejść poniżej 5.0USD. W rejonach 'turystycznych' ceny bywały wieksze, ale tu mozna było liczyc na pensjonaty i campingi. W naszym przypadku [marzec 2006] campingi odpadają, bo na wyżynach pewnie jeszcze śnieg bedzie leżał, może poza okolicami Antalyi nad morzem -tam będzie ok. 20st. C. Ale pensjonaty w Kapadocji powinny działać, przynajmniej niektóre. Pozdrawiam

-Jarosław

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 47 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 70 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 134 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.