Skocz do zawartości
wimmer

NIEISTOTNE - moja książka w sprzedaży od 3.12.2015

Promowane odpowiedzi

wimmer    3258
Napisano (edytowane)

Wimmerze, czy coś wiadomo już w sprawie pojawienia się e-booka w sprzedaży? W weekend nabyłem czytnik i Nieistotne miało być pierwszą przeczytaną pozycją, ale nigdzie nie mogę znaleźć wersji elektronicznej... :ermm:

 

Hej.

Mam informacje: E-book został wprowadzony do sprzedaży w tym tygodniu. Potrzeba jednak kilka dni na to, żeby dystrybutorzy zweryfikowali pliki. Powinien być dostępny w ciągu kilku dni. Poinformuję, gdy się pojawi.

Edytowane przez wimmer

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

tater    44
Napisano (edytowane)

Super, dzięki za info i czekam na potwierdzoną dostępność. :thmbup:

EDIT:
Wygląda na to, że to już!

Edytowane przez tater
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wimmer    3258
Napisano (edytowane)

No właśnie miałem informować. Dzięki za czujność. Niebawem powinien też być na virtualo.pl, może będzie też taniej.

Edytowane przez wimmer

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741
Napisano (edytowane)

Książka Nieistotne została przeczytana przez moją córkę do końca. Została też przeczytana przez pewną główną księgową (kobietę po 60-tce) pewnej poważniej firmy, której pożyczyła ją.

Obu tym osobom się spodobała :)

Pozdrawiam

p.s.

Świat (jak widać choćby na zdjęciu z pewnego zakątka Ziemi) zmienia się ostatnio coraz szybciej, kto wie jak szybko taka przyszłość jak w dziele Olo może stać się teraźniejszością?!

p.s.2.

Może ta książka szczególnie podobać się musi Kobietom? No to masz szansę na swój Fan-Club i swoje Fanki co będą polowały na Twój ... autograf ;)

 

ARCT.jpg

autograf.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wimmer    3258

Cieszę się :)
Lecz nie trenuję karate już od kilku lat.

 

Przy okazji: Pewnie część z Was już widziała. A dla tych, którzy nie widzieli:
reklama_astronomia.jpg

 

Bardzo dziękuję Piotrowi Brychowi i całej redakcji Astronomii za reklamę!

 

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wimmer    3258

 

hmmm... liczyłem na ilustrację na której byłoby widać...

 

 

Czuła się dziwnie. Ból pulsował w całej jej głowie, ale był do wytrzymania. Oko piekło ją i miała dziwaczne

wrażenie, że czuje na nim chłód. Zmusiła się, aby podnieść częściowo uszkodzoną powiekę.

 

 

:flirt:

 

Tym razem z dedykacją dla Ciebie, Szuu :)

 

nieistotne_aena.jpg

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741

Jest! Recenzja dwóch kobiet. Zresztą od sasa do lasa (wiekowo [28,63], światopoglądowo, ...).

Obie przeczytały egzemplarz który im dałem.

Książka uznana została za bardzo dobrą. Zarazem za SF.

Co ISTOTNE ... z własnej inicjatywy, nie naciskana, młodsza osoba rzekła mi, że jej zdaniem jest to dobry materiał na film !

 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wimmer    3258

Dziękuję. Kłaniam się w pas! :)
Gdyby któraś z miłych pań miała ochotę dodać recenzję gdzieś w Internecie (goodreads.com, lubimyczytać.pl, moznaprzeczytać.pl), to niech się nie waha :)
Pozdrawiam czytelniczki!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741

Książka została (jak już zaczęto) szybko przeczytana przez kolejną namówioną przeze mnie kobietę (już w solidnym wieku), co ciekawe inną poglądowo niż dajmy na to ja, jednym tchem (z przerwami na sen).

Okazała się dla niej wciągająca, aczkolwiek pierwsza cześć trochę wymagała samozaparcia (wiary że zanosi się na bardzo dobre czytanie).

Z tego co się dowiedziałem oceniam, że książka ma parę oryginalnych (i odważnych) pomysłów oraz nieschematycze przełomy, zdarzenia (to nie jest Hollywood czy kino familijne) - można się zdziwić.

Czytelniczka opowiadała mi dość długo całą książke z dużym zapałem i wymieniała (więc i pamiętała) nawet krótkie, przedziwne nieco imiona tych takich tam .... jakieś Emu, Uno czy Dro? :D

 

Ocena bardzo dobra.

 

Pozdrawiam

p.s.

Oczywiście ten plakat tutaj wyżej jest teraz dla mnie w pełni zrozumiały - wiem co i jak ;)

Zakończenia rzecz jasna nie zdradzę. Choć rzeknę, że umiesz grać na emocjach i chyba romantyczny z Ciebie facet :)

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Paether    11269

Jeśli kolejna książka zostanie oparta na zarysie fabuły opracowanym na zlocie, będzie to absolutny hit...do momentu aż zostanie wpisana do indeksu ksiąg zakazanych :D

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741
Napisano (edytowane)

Minęło sporo czasu, może napisz teraz Olo co i jak i co dalej?

Jak tam sprzedaż, nowe wydania, dodruki, niepapierowi userzy?

Jakie echa, niezależne recenzje (wiadomo, że my to Cię kochamy i patrzymy inaczej).

Czy jestes motywowany do kontynuacji pisarstwa lub ktoś coś o sfilmowaniu tego bądź zamianie w komiks czy też słuchowisko?

Może jakiś lektor(ka) to przeczyta i pojawi się wersja słuchana - dla ludzi słabowidzących lub lubiących słuchać?

Czy (na przykładzie Twej książki) też można powiedzić że papierowe książki mają się jak ... na obrazku?

 

A może jakieś ciekawostki, zdarzenia lub informacje, które Cię zaskoczyły w związku z tym przedsięwzięciem? (in plus lub in minus lub in boczek)

 

Pozdrawiam

p.s.

Moja znajoma (w moim wieku czyli niemałolata) wolała Nieistotne od Ślepowidzenie (jedno i drugie kupiłem jej papierowe).

...

a może, dzięki niej, masz oferty, sukcesy, kasę, lepsze auto (wystarczy jak podasz przyspieszenie do setki) czy co tam jest fajne w sferze materialnej

rip.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9324

Z tym "today's reality" to jednak przereklamowana sprawa. Sam czytam kilkadziesiąt książek rocznie - trudno powiedzieć, jak układają się proporcje papier-digital, bo bywa, że tę samą książkę w pociągu/tramwaju/samolocie czytam na kindlu, na spacerze w audiobooku, a wieczorem przy melisie na papierze - w fotelu. Czasami ukradkiem na spotkania zerkam też na smartfone (dzięki ci Amazon Kindle app).

 

Papier jest super.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
radi11    0

Z tym "today's reality" to jednak przereklamowana sprawa. Sam czytam kilkadziesiąt książek rocznie - trudno powiedzieć, jak układają się proporcje papier-digital, bo bywa, że tę samą książkę w pociągu/tramwaju/samolocie czytam na kindlu, na spacerze w audiobooku, a wieczorem przy melisie na papierze - w fotelu. Czasami ukradkiem na spotkania zerkam też na smartfone (dzięki ci Amazon Kindle app).

 

Papier jest super.

 

Na szczęście cały czas widzi się ludzi czytających książki papierowe - oczywiście ze względu na technologię jest ich mniej. Dla mnie jednak zupełnie inaczej czyta się papier niż ekran, aczkolwiek czasem samemu korzystam z elektroniki, jadąc metrem itp. :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Blondas    283

Olo, a Ty faktycznie miałeś te wszystkie zamiary o których pisała autorka recenzji? Te falliczne kraty i takie tam? Fascynuje mnie, jak takie wizje się tworzą w umyśle pisarza i ile się ma to do tego co potem inni widzą i odbierają.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wimmer    3258
Napisano (edytowane)

Olo, a Ty faktycznie miałeś te wszystkie zamiary o których pisała autorka recenzji? Te falliczne kraty i takie tam? Fascynuje mnie, jak takie wizje się tworzą w umyśle pisarza i ile się ma to do tego co potem inni widzą i odbierają.

 

To bardzo ciekawe zjawisko. Taka dogłębna interpretacja. Ciekawe, co by pomyśleli poeci, czytając dziś interpretacje ich wierszy. Np. takie interpretacje jakich dokonuje się na lekcji języka polskiego, albo na maturze. Ciekawe co by powiedział Kochanowski na temat interpretacji jego trenów. Niektórzy twierdzą, że Urszulki mogło nie być, a była to tylko wizja narkotyczna :)

Ciekawe również, czy godzinne rozmyślanie nad obrazem przedstawiającym czarny kwadrat na białym tle nie jest szaleństwem. Może autor pomyślał sobie po prostu: "a może pier**lnę sobie dziś czarny kwadrat, żeby sprawdzić pędzel, czy dobre krawędzie robi". A ludziska w galerii sztuki nowoczesnej stoją i godzinami interpretują to dzieło, zachwycając się jego głębią :D

Ale to tak półżartem...

 

Do rzeczy: Interpretacja nawet najmądrzejszego recenzenta nigdy nie będzie w 100% pełna i zgodna, ale przy dłuższym przemyśleniu dzieła da się wyczuć myśli autora. Niejako pójść jego tokiem rozumowania. Wyczuć te żale, opinie autora i odgadnąć część jego psychiki. Nie wszystkie moje zamiary zgadzają się z interpretacją autorki recenzji, ale tych rozbieżności jest naprawdę niedużo. Myślę, że autorka recenzji odgadła moje myśli w 85%. Po przeczytaniu owego opracowania poczułem się dziwnie. Poczułem się obnażony. I przez chwilę czułem się nawet zaniepokojony tym faktem. Potem jednak ucieszyłem się, że nawet te zawoalowane przekazy mogą zostać odczytane, o ile ktoś wejdzie głębiej i mocno przemyśli treść.

Odnośnie tej "falliczności" krat. Nie myślałem akurat o tym, aby kraty uczynić symbolem fallicznym. Nie zawsze myślałem jednostkowo, że ten przedmiot będzie oznaczał to, a tamten tamto. Aczkolwiek symboli w książce jest sporo. I niektórym przedmiotom nadałem ukryte znaczenie. Jednak autorka dopatrując się w scenach spotkań Samvela z Anną motywów seksualnych, voyeuryzmu itp. odgadła moje myśli dobrze.

Cała scena zbudowana jest z siły męskości, pożądania, wstydu i seksualności. Z podglądactwa też. Jest również zbudowana z niespełnionej żądzy. Relacja Samvela z Anną ma podłoże (tylko podłoże) czysto damsko-męskie.

Tak więc interpretacja, mimo, że nie dosłowna jest trafna. Myśli autorki recenzji poszły tym samym torem, co moje myśli.

 

Jeśli interesuje Cię szczególnie jakiś fragment recenzji w odniesieniu do powieści, to śmiało pisz.

Edytowane przez wimmer
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Blondas    283

Myślę, że najpierw wrócę do książki, bo już sporo temu ją czytałem i spróbuję zwrócić uwagę na te symbole. Wcześniej czytałem bardziej pod kątem treści ogólnej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×