Skocz do zawartości
Damian Kępiński

Kilkaset godzin ekspozycji - czyli parę zdjęć zrobionych puszką po coli...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

 W ostatni weekend na polanie przy ruinach Schroniska im. Bronisława Czecha, na trasie Kościół Wang do Samotni naszedłem za tablicą informacyjną na uszkodzoną "kamerę". Ktoś był bardzo ciekawy niestety co tam wśrodku. Papier już czarny. Tak podaję informacyjnie, bo może ktoś przeczyta, że jego praca poszła na marne.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na prawdę fajne zdjęcia, bardzo ciekawa technika.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ale się tam dzieje na tych zdjęciach :)  zgnieciona puszka - ciekawe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Świetne foty

Mają taki specyficzny klimat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałeś już z tym jakieś wystawy?

 

Skąd bierzesz papier fotograficzny?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Ura napisał:

Ale się tam dzieje na tych zdjęciach :)  zgnieciona puszka - ciekawe.

To fakt, dynamiki im nie brak - to już zasługa natury poszczególnych miejscówek :)

 

 

7 godzin temu, Zaciekawiony napisał:

Miałeś już z tym jakieś wystawy?

 

Skąd bierzesz papier fotograficzny?

W polskich sklepach fotograficznych niemożliwe jest kupienie mojego ulubionego Kodaka Polymaxa, więc kupuję go na Ebay'u - pełno go tam.

U nas da się dostać z kolei bardzo fajny papier Foma Fomaspeed 311/312. Daje niesamowitą kolorystykę wypalanych śladów Słońca. Inną zaletą jest to, że daje sobie radę w naprawdę ekstremalnych warunkach - jego emulsja nie spływa pod wpływem zbierającej się w puszce wody i wytrzymuje bez zarzutu nawet najcięższe mrozy. Jedynym jego minusem jest to, że zdjęcia ostatecznie wychodzą dość ciemne - tutaj przykład:

599a0a92d5580_PKiN-Warszawa-czterymiesice-pwaleczruryPCV.jpg.2942717eabb7e772ac2d13241d5081e3.jpg

  • Lubię 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A co do wystaw: Miałem ich kilka w różnych miastach i mocno się w tym kierunku rozkręcam ;)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Ile puszek nie odnalazłeś z powodu ludzi ciekawskich, służb porządkowych i innych czynników zewnętrznych? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Fotosnajper 12 napisał:

Witam.

Ile puszek nie odnalazłeś z powodu ludzi ciekawskich, służb porządkowych i innych czynników zewnętrznych? 

Podczas pierwszego roku zabawy ginęło mi z grubsza 40% - czyli bardzo dużo. Ginęły głównie dlatego, że nie kamuflowałem ich dostatecznie dobrze i wręcz prosiły się o uwagę przechodniów. Wiele się wtedy nauczyłem, w sensie sposobów kamuflażu, umiejscawiania kamerek tak aby nie przyciągały wzroku... i w efekcie teraz giną może 2 sztuki na 100, góra.

Ze służbami porządkowymi generalnie bywa różnie, warto o dwóch akcjach tutaj wspomnieć: Mam na myśli na przykład przyjazd papieża do Częstochowy na zeszłoroczne Światowe Dni Młodzieży. Przed jego przyjazdem czyszczono Częstochowę z "podejrzanych" przedmiotów - miałem tam wtedy około 20 rozwieszonych aparatów a przetrwało mi może 10 sztuk. Druga sytuacja to niedawny przyjazd Trumpa do Wa-wy. Tutaj służby były już bardziej skrupulatne, bo w okolicy centrum miałem 13 aparatów a przetrwały tylko 3 sztuki. To wszystko to zarówno straty ale i kolejne nauki ;)

Edytowane przez Damian Kępiński
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam. Jak zostały trzy, to albo faktycznie dobrze schowane, albo "czyściciele" się nie popisali. A jakie pozostały? Chodzi mi o rozmiar. Duże puszki, czy małe pudełka po kliszy? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pozostały trzy puszki po energetykach, oklejone szarą taśmą i postawione na szczytach znaków drogowych. Wyglądają wtedy jak przedłużenie rury. Ten sposób "chowania" kamerek jak na razie nie ma słabych punktów i żadna tak zamontowana kamerka mi jeszcze nie zginęła.

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

anty.jpg.8eeca11f4a594faec5d3b2cfbacfc078.jpg

  • Lubię 1
  • Haha 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam.

Przyglądałem się znakom. Są dwie rzeczy nie do przeskoczenia. Przeważnie ich tarcza zasłania ciekawe ujęcie i coraz więcej czapek zamykających rurę, co by woda nie niszczyła jej od wewnątrz. Ciężki jest żywot fotografa "ulicznego".

 

Pozdrawiam.

Edytowane przez Fotosnajper 12

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Fotosnajper 12 napisał:

Witam.

Przyglądałem się znakom. Są dwie rzeczy nie do przeskoczenia. Przeważnie ich tarcza zasłania ciekawe ujęcie i coraz więcej czapek zamykających rurę, co by woda nie niszczyła jej od wewnątrz. Ciężki jest żywot fotografa "ulicznego".

 

Pozdrawiam.

To fakt, czasem tarcze ograniczają widok, ale te zaślepki na górze nie sprawiają problemu - wtedy zmieniasz kolor puszki na czarny i montujesz na zaślepce.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wprawdzie Twoje zdjęcia z astronomią nie mają wiele wspólnego, ale jestem pod wrażeniem. Są po prostu niesamowite, oglądałem je z zapartym tchem. Gratuluje pomysłu i realizacji.

:like:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Grzędziel napisał:

Wprawdzie Twoje zdjęcia z astronomią nie mają wiele wspólnego

Jak to? Przecież najważniejszym obiektem na nich jest całkiem fajna gwiazda ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Grzędziel napisał:

Wprawdzie Twoje zdjęcia z astronomią nie mają wiele wspólnego, ale jestem pod wrażeniem. Są po prostu niesamowite, oglądałem je z zapartym tchem. Gratuluje pomysłu i realizacji.

:like:

W sumie to mają sporo wspólnego bo ładnie na nich widać drogę naszej gwiazdy przez nieboskłon - i to w różnych miesiącach :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zainspirowany przedstawionymi tu fotografiami spróbowałem tej techniki samemu :) Nie wytrzymałem pół roku do pierwszego zdjęcia i poniżej przedstawiam 2,5tygodnia naświetlania w pudełku po kliszy wraz z porównaniem do "zwykłej" fotki :D Polecam wszystkim, emocje po otwarciu pudełeczka oraz przy obróbce zdjęcia są niesamowite :):):)

 

 

1.jpg

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×