Skocz do zawartości
Damian Kępiński

Kilkaset godzin ekspozycji - czyli parę zdjęć zrobionych puszką po coli...

Rekomendowane odpowiedzi

Dziedziniec Zamku Piastów - Legnica
~170 dni

Legnica.jpg.e315a75b9d64c7683713f8460627b194.jpg

 

 

 

Kościół Pokoju w Jaworze, pt. 2
Kierunek północny - stąd brak śladów Słońca na niebie
~170 dni
Puszka po redbull'u z Polymaxem

598cd353aff14_kocipokojuH.jpg.9dd91910c684c3c1ea8dd98344fbc82b.jpg

 

 

 

Zamek Piastowski w Legnicy
~170 dni
Półwalec + Ilford

Legnicc.jpg.bba9abe25b308dbf3ffa52101065bbcb.jpg

 

 

 

Kościół Marii Panny w Legnicy
Z grubsza 170 dni
Półwalec + Ilford
Namiot w środku kadru został dostawiony stosunkowo niedawno, co widać po przebijającej się przez niego jasnej ścieżce.

lEGGGNI.jpg.fff7c686c810bc60e7a8e987c2c3f8af.jpg

 

 

 

Kościół Pokoju - Jawor
~170 dni
Półwalec + Polymax

kosciFF.jpg.9a0fb2a9298256760ccb481fb03d18ec.jpg

 

 

 

Kościół Podwyższenia Krzyża w Brzegu
~130 dni
Półwalec + Ilford

Untitled-3DD.jpg.d9f237c10a1d8be9b558577844cf2912.jpg

 

  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale się tam dzieje na tych zdjęciach :)  zgnieciona puszka - ciekawe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetne foty

Mają taki specyficzny klimat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałeś już z tym jakieś wystawy?

 

Skąd bierzesz papier fotograficzny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Ura napisał:

Ale się tam dzieje na tych zdjęciach :)  zgnieciona puszka - ciekawe.

To fakt, dynamiki im nie brak - to już zasługa natury poszczególnych miejscówek :)

 

 

7 godzin temu, Zaciekawiony napisał:

Miałeś już z tym jakieś wystawy?

 

Skąd bierzesz papier fotograficzny?

W polskich sklepach fotograficznych niemożliwe jest kupienie mojego ulubionego Kodaka Polymaxa, więc kupuję go na Ebay'u - pełno go tam.

U nas da się dostać z kolei bardzo fajny papier Foma Fomaspeed 311/312. Daje niesamowitą kolorystykę wypalanych śladów Słońca. Inną zaletą jest to, że daje sobie radę w naprawdę ekstremalnych warunkach - jego emulsja nie spływa pod wpływem zbierającej się w puszce wody i wytrzymuje bez zarzutu nawet najcięższe mrozy. Jedynym jego minusem jest to, że zdjęcia ostatecznie wychodzą dość ciemne - tutaj przykład:

599a0a92d5580_PKiN-Warszawa-czterymiesice-pwaleczruryPCV.jpg.2942717eabb7e772ac2d13241d5081e3.jpg

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do wystaw: Miałem ich kilka w różnych miastach i mocno się w tym kierunku rozkręcam ;)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Fotosnajper 12 napisał:

Witam.

Ile puszek nie odnalazłeś z powodu ludzi ciekawskich, służb porządkowych i innych czynników zewnętrznych? 

Podczas pierwszego roku zabawy ginęło mi z grubsza 40% - czyli bardzo dużo. Ginęły głównie dlatego, że nie kamuflowałem ich dostatecznie dobrze i wręcz prosiły się o uwagę przechodniów. Wiele się wtedy nauczyłem, w sensie sposobów kamuflażu, umiejscawiania kamerek tak aby nie przyciągały wzroku... i w efekcie teraz giną może 2 sztuki na 100, góra.

Ze służbami porządkowymi generalnie bywa różnie, warto o dwóch akcjach tutaj wspomnieć: Mam na myśli na przykład przyjazd papieża do Częstochowy na zeszłoroczne Światowe Dni Młodzieży. Przed jego przyjazdem czyszczono Częstochowę z "podejrzanych" przedmiotów - miałem tam wtedy około 20 rozwieszonych aparatów a przetrwało mi może 10 sztuk. Druga sytuacja to niedawny przyjazd Trumpa do Wa-wy. Tutaj służby były już bardziej skrupulatne, bo w okolicy centrum miałem 13 aparatów a przetrwały tylko 3 sztuki. To wszystko to zarówno straty ale i kolejne nauki ;)

Edytowane przez Damian Kępiński
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozostały trzy puszki po energetykach, oklejone szarą taśmą i postawione na szczytach znaków drogowych. Wyglądają wtedy jak przedłużenie rury. Ten sposób "chowania" kamerek jak na razie nie ma słabych punktów i żadna tak zamontowana kamerka mi jeszcze nie zginęła.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Fotosnajper 12 napisał:

Witam.

Przyglądałem się znakom. Są dwie rzeczy nie do przeskoczenia. Przeważnie ich tarcza zasłania ciekawe ujęcie i coraz więcej czapek zamykających rurę, co by woda nie niszczyła jej od wewnątrz. Ciężki jest żywot fotografa "ulicznego".

 

Pozdrawiam.

To fakt, czasem tarcze ograniczają widok, ale te zaślepki na górze nie sprawiają problemu - wtedy zmieniasz kolor puszki na czarny i montujesz na zaślepce.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wprawdzie Twoje zdjęcia z astronomią nie mają wiele wspólnego, ale jestem pod wrażeniem. Są po prostu niesamowite, oglądałem je z zapartym tchem. Gratuluje pomysłu i realizacji.

:like:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Grzędziel napisał:

Wprawdzie Twoje zdjęcia z astronomią nie mają wiele wspólnego

Jak to? Przecież najważniejszym obiektem na nich jest całkiem fajna gwiazda ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Grzędziel napisał:

Wprawdzie Twoje zdjęcia z astronomią nie mają wiele wspólnego, ale jestem pod wrażeniem. Są po prostu niesamowite, oglądałem je z zapartym tchem. Gratuluje pomysłu i realizacji.

:like:

W sumie to mają sporo wspólnego bo ładnie na nich widać drogę naszej gwiazdy przez nieboskłon - i to w różnych miesiącach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zainspirowany przedstawionymi tu fotografiami spróbowałem tej techniki samemu :) Nie wytrzymałem pół roku do pierwszego zdjęcia i poniżej przedstawiam 2,5tygodnia naświetlania w pudełku po kliszy wraz z porównaniem do "zwykłej" fotki :D Polecam wszystkim, emocje po otwarciu pudełeczka oraz przy obróbce zdjęcia są niesamowite :):):)

 

 

1.jpg

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@sidiouss ,  zaskoczyłeś mnie... Cieszę się bardzo, że postanowiłeś spróbować! Pierwsze strzały zawsze są mega emocjonujące, później już się mocno grymasi gdy nawet drobna rzecz jest nie teges :) 

A co do Twojego zdjęcia - oczywiście wybaczone masz, że niecierpliwość zwyciężyła. Rozumiem to, bo ja już po jednym dniu otwierałem pierwsze puszki. Ciężko było się ogarnąć i argumenty typu "im dłużej tym lepiej" w ogóle nie chciały na mnie początkowo działać, bo oczywiście trzeba było koniecznie zobaczyć co się wysmażyło na papierku...

Twoje zdjęcie pokazuje, że delikatnie "przeciągnąłeś" wielkość dziury, przez co trochę poleciała ostrość. Na moje oko miałeś tutaj pół milimetra albo i więcej, a optymalna średnica otworka w przypadku kliszówki nie powinna przekroczyć 0.2mm.                                                                                                                                                                                                                                           Patent na kliszówki [i inne plastikowe pojemniki] jest banalny - w ściance wycinamy nożykiem duży otwór, 0.5x0.5cm czy nawet 1x1cm i naklejamy na niego blaszkę z wcześniej przygotowanym otworkiem. Wspomniana blaszka może pochodzić z puszki po piwie czy czymkolwiek. Przecieramy ją grubym papierem ściernym, aby zmniejszyć jej grubość, następnie igłą lekko dociskamy, ale nie tak by zrobiła się dziura, ale by powstało po drugiej stronie wyraźne wybrzuszenie. To wybrzuszenie przecieramy drobnym papierem ściernym do momentu aż zacznie prześwitywać przez nie mikroskopijny otwór. Na koniec ledwie dotykając, lekko obracamy w otworku samą końcówkę ostrza igły, aby trochę wyrównać jego krawędzie. Po tym pozostaje już tylko włożenie papieru i zamknięcie pudełka/zabezpieczenie go przed niepożądanym światłem. Na tym koniec.

 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Damian Kępiński Tak też pomyślałem, że "przysłona" była zbyt duża i zdjęcie wyszło trochę mydlane ;) Zaopatrzyłem się już w cieńszą igłę, a pudełeczka robię dokładnie takim samym sposobem jak opisałeś :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Budowa przy ul. Wojska Polskiego w Bełchatowie
Warto zwrócić uwagę na duchy osłon na rusztowania i odbicia wschodzącego Słońca w oknach bloku w oddali...
 Materiał światłoczuły to Kodak Polymax, włożony do dużego półwalca (~0.5l)
Czas ekspozycji: ~100 dni

astrop.jpg.55d5230a37a6af5df758c8b8ae767ce9.jpg

 

Piotrków Tryb. - Centrum
Półwalec z kliszówki
~10 tygodni

astro.jpg.0593581dc08624840c313bc73ff630e6.jpg

 

 

 

 

Edytowane przez Damian Kępiński
  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejazd przy Dworcu PKP w Piotrkowie Tryb.
Warto zwrócić tutaj uwagę na rozdwojony szlaban przecinający w pewnych momentach ślady Słońca na niebie, oraz na ścieżkę wytyczoną przez duchy samochodów oczekujących na przejazd...
Kodak Polymax w półwalcu z PCV
~90 dni

AP szlabany.jpg

  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 80 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną typu R Coronae Borealis (RCB)! (albo z dyskiem protoplanetarnym?)
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 14 odpowiedzi
    • Odkrycia 144 gwiazd zmiennych
      W tym temacie przedstawiam wyniki trwającego pół roku amatorskiego projektu, którego celem było wyszukiwanie nowych gwiazd zmiennych. Podsumowując, udało mi się znaleźć 144 gwiazdy zmienne, jedna z nich to współodkrycie z Gabrielem Murawskim - układ binarny o znacznej ekscentryczności. Postanowiłem więc zakończyć projekt, by móc zając się tematem spektroskopii średnich rozdzielczości.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 9 odpowiedzi
    • Poszukiwanie nowych mgławic planetarnych
      Witam,
       
      Przed chwilą otrzymałem maila o nowym odkryciu kandydatki na mgławicę planetarną, która otrzymała oznaczenie Mur 1. Oprócz tego, znalazłem także interesujący region (H II lub YSO), który uzyskał oznaczenie Mur Object 1. O co chodzi i co to są za znaleziska? Już wszystko wyjaśniam
       
      Kilka tygodni temu skontaktowałem się z francuzem Trygve Prestgardem, którego często można spotkać wśród takich projektów, jak SOHO Comets czy VSX (bardzo rzadkie zmienne, np. typu R Coronae Borealis czy YSO). Obecnie skupia się na poszukiwaniu nowych mgławic planetarnych na zdjęciach z obserwatoriów, mając na koncie kilkadziesiąt takich obiektów. Postanowiłem spróbować i poświęciłem na to około 15-20 godzin. Efekt? Dwa nowe znaleziska, które dostały oznaczenia na podstawie mojego nazwiska: Mur 1 oraz Mur Object 1.
       

      Possible Planetary Nebula - Mur 1
       
      Okazuje się, że na niebie wciąż nieco przeoczono, a do nich należą np. mgławice planetarne. Na chwilę obecną są to jedynie kandydatki, określane na podstawie widoczności w różnych pasmach (DSS, PANSTARRS, DECaPS, AllWISE). Kolejnym celem będzie określenie spektrum, co ma zweryfikować charakter PN (planetary nebula) obiektu. Od strony egzoplanet, możemy porównać do sytuacji, kiedy odnaleźliśmy powtarzalne tranzyty obiektu mogącego być rozmiarami planetą, ale trzeba jeszcze sprawdzić jego masę metodą radialną.
       
      Trzeba wspomnieć, że rzadko są to wyjątkowe źródła - są słabe (>17 mag), małe kątowo i rzadko kiedy ukazują swoje piękne kolory. Bo te jaśniejsze już wykryto wcześniej
       
      Oraz pozycja Mur 1 w programie Stellarium. Jak widać, z Polski go nie zobaczymy, bowiem leży w konstelacji Kila. Jest bardzo słaby (19-20 mag), więc jego rejestracja wymaga nieco poświęcenia.

       
      Na początku przyszłego roku zostanie opublikowany artykuł z nowymi znaleziskami, wśród których pojawi się powyższy obiekt. Prowadzi go również Francuz (Pascal Le Du), więc można spodziewać się, że raczej nie będzie on po angielsku Również wtedy będziemy mogli wyszukać go m.in. w bazie Simbad/VizieR czy HASH (http://hashpn.space/). Na chwilę obecną jedynie przekazując tę informację dalej.
       
      A tak z kolei wygląda Mur Object 1 - nie jest to mgławica planetarna, choć przypomina wyglądem. Zdaje mi się, że jeszcze będzie dokładniej sprawdzone co to takiego jest. Leży w konstelacji Żagla (także niebo południowe).

      Jaka jest efektywność? Przez kilkanaście godzin odnalazłem 9 podejrzanych celów, z czego dwa okazały się trafione - jeden znany (ale nieopublikowany jeszcze w Simbad) oraz Mur 1. Oprócz tego, Mur Object 1. Pozostała szóstka to pięć słabych galaktyk oraz jedna gwiazda (która wydawała się nieco bardziej rozmyta niż reszta w kadrze, ale jednak to gwiazda).
       
      Bardzo fajny projekt, który postaram się rozwinąć nieco bardziej, u boku poszukiwania nowych egzoplanet
        • Kocham
        • Lubię
      • 7 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.