Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Super, miło się czyta astro poezje :-)

Dawaj wiecej.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

:like:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kącik poezji na astropolis :read:

Śmiało wrzucaj więcej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I gdyby "mądre książki" były napisane wierszem, może łatwiej byłoby zrozumieć ich treść? Jak sympatycznie podana jest wiedza o ewolucji gwiazd. Jestem ciekaw, jak autorka poradziła sobie z innymi paradygmatami. Chętnie przeczytam inne wiersze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dodam tylko, że jako 8-zgłoskowiec (no, prawie, ale tam, gdzie akurat nie ma ośmiu, łatwo przeciągnąć) ten wiersz można śpiewać na melodię "Ballady o Krzyżowcu":

 

 

 

Do tej melodii pasują też wszystkie części Koziołka Matołka. Pierwsza część tutaj:

 

 

 

oraz seria tych samym autorów o małpce Fiki-Miki:

 

https://www.youtube.com/watch?v=reGI0PKeWyo

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje Wam za mile slowa :-)

 

Nieudane gwiazdy

 

Teraz powieści druga część będzie

O karłach brązowych, które są wszędzie.

Atomowego im zbrakło paliwa,

Z tego powodu gwiazd tych nie widać.

 

Ogrzewa je tylko siła ciążenia,

Więc w podczerwonych świecą promieniach,

Jak kaloryfer lub twoje ręce,

Prawdopodobnie jest ich najwięcej.

 

Pomiędzy siostrami są, jak ziarenka,

Tak samo masa (ciężar) niewielka,

Ponieważ najstarszych pokoleń ich brak

Mogą żyć dłużej niż dotychczas świat.

 

Stygnąć powinny przez czasu eony,

Aż przestrzeń pędząca we wszystkie strony

Czarnego żużlu kule rozniesie

Na wieczną tułaczkę po pustym wszechświecie.

  • Lubię 9

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie rewelacja ;)

Bardzo przystępnie napisane i pobudza wyobraźnię.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo sympatyczna twórczość - edukuje i relaksuje.

 

Nie mogę się powstrzymać przed przytoczeniem własnej wypociny na temat - jakżeby inaczej - paradoksu.

 

Inny, niźli Olbersa, to Forum paradoks dziś miało:
Na płaską Ziemię padł mrok jak zabobon
i Słońce w środku dnia bieg swój wstrzymało,
bo wiedza ludzkości z kart jęła znikać,
w wyniku błędu tragikomika.
Mózg tego gościa czynił wyjątek,
kulistość Ziemi przyjmując w piątek,
we wtorek wzdrygnął się i miał olśnienie -
pod samolotem mam płaską Ziemię!
Gdy ten paradoks Forum poznało -
Pół z nas się śmiało, pół zaś płakało.

  • Lubię 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trochę humanizmu na "ścisłym" forum to znakomity dodatek ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo sympatyczna twórczość - edukuje i relaksuje.

 

Nie mogę się powstrzymać przed przytoczeniem własnej wypociny na temat - jakżeby inaczej - paradoksu.

 

Inny, niźli Olbersa, to Forum paradoks dziś miało:

Na płaską Ziemię padł mrok jak zabobon

i Słońce w środku dnia bieg swój wstrzymało,

bo wiedza ludzkości z kart jęła znikać,

w wyniku błędu tragikomika.

Mózg tego gościa czynił wyjątek,

kulistość Ziemi przyjmując w piątek,

we wtorek wzdrygnął się i miał olśnienie -

pod samolotem mam płaską Ziemię!

Gdy ten paradoks Forum poznało -

Pół z nas się śmiało, pół zaś płakało.

Twój wiersz jest fajny. Też porusza temat paradoksu.Dziękuję za czytanie i pozdrawiam :))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję Wszystkim za czytanie,pozdrawiam najmilej :)))))

 

 

Czarna dziura

 

W nauce z teorią czasami tak bywa,

że sama nie wie, co właśnie odkrywa,

bo kiedy zaczęto gwiazd badać ekstrema

nagle spotkała uczonych ściema,

gdyż z dokonanych wyliczeń ogromu

twór się wyłonił nieznany nikomu.

 

Główne pytanie badaczy brzmiało,

jakie by mogło ukazać się ciało,

gdyby tak gwiazdę, na przykład przeciętną

ścisnąć w objętość możliwie najmniejszą.

 

W rachunkach pojawił się obiekt nieznany,

poza tym przed ludzkim wzrokiem schowany.

przyczyną nie rozmiar był bardzo mały,

lecz zbiór jego cech, wprost aż niebywałych.

 

W coś mniej niźli punkt sam się zamienił,

ciężarem rwąc ciągłą tkankę przestrzeni.

Żarłok bez dna, wciąż nienasycony

wszelką materię z każdej ssał strony,

 

lecz to nie koniec osobliwości,

czas przy nim spowalniał do nieskończoności,

a foton światła w polu ciążenia

szans nie miał powrotu, a nawet istnienia.

 

Odkrycia nie sposób było potwierdzić,

gdyż niewidoczny żył w swojej twierdzy,

bo zdarzeń horyzont na jego stał straży,

by nikt nie zobaczył, co zanim się zdarzy.

Wyniku rachunków nie zrozumiano,

więc czarną dziurą dziwoląg nazwano.

 

  • Lubię 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Aż mnie ciarki przechodziły w czasie czytania, tak sugestywnie opisujesz własności owej osobliwości.

Stajesz się moderatorką naszych nastrojów i jednocześnie lektorką wielkiej biblioteki wiedzy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z dedykacją dla Loxley'a

 

Ab ovo

 

Nauka tworzy teorii dziesiątki,

żeby wyjaśnić Kosmosu początki,

i czy w ogóle od zera startował

bo może we wiecznych cyklach pulsował.

 

Świat miał się wyłonić z osobliwości,

która się nagle zjawiła w nicości.

„Nic” wyobrazić nikt sobie nie umie,

gdyż nie ma miejsca na nie w rozumie.

 

To nie jest pustka, a nawet próżnia,

bo każda z nich czas i przestrzeń rozróżnia,

jak dziwne „nic” w ogóle istnieje,

a bardziej niezwykłe, że coś w nim się dzieje.

 

W czymś na kształt punktu energię i przestrzeń

ściskała siła nieznana nam jeszcze.

Krótki był żywot osobliwości,

bo unieść nie mogła ogromnej gęstości,

 

a że niestałość jest cechą jej główną,

więc w mig się rozpadła na boki, po równo.

Inflacją nazwano tę krótką fazę,

Zaraz opiszę dalszych ciąg zdarzeń.

 

Wiek niemowlęcy minął w ciemności,

bo nie potrafił światła ugościć.

W przestrzeni nadal było za ciasno,

gdyż ją materia przejęła na własność.

 

Aby go mroki nie zdominowały

wymyślił naprędce sposób wspaniały,

znów się rozszerzył, ale już wolniej,

żeby się światłu żyło swobodniej.

 

Wtedy energia mogła się schłodzić,

nastała pora atomów narodzin,

oprócz zwyczajnych i ich przeciwieństwo,

nawzajem obce jest im koleżeństwo.

 

Walkę przegrała antymateria,

z popiołów starcia fotonów feeria

trysnęła jasnym z radości światłem,

widocznym jeszcze, lecz o dużo słabsze.

 

Od tego czasu przez wieki długie

zapalał gwiazdy jedną po drugiej.

Dziś prawie czternaście miliardów lat ma,

w nim Droga Mleczna z Ziemią i ja.

 

  • Lubię 8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W pięknym kształcie i wymowie przedstawiony został kolejny paradygmat współczesnej nauki - "Big Bang", czyli powszechnie akceptowany model ewolucji Wszechświata.

Poczerwieniałem ze wzruszenia, podobnie jak galaktyki, choć te, poczerwienione są na skutek efektu związanego z ekspansją przestrzeni. Jeszcze nikt nie zadedykował mi całego akapitu podręcznika z zakresu kosmologii. Ewa, dziękuję podwójnie.

 

PS. Czy w tytule nie ma czasem literówki?

 

Edit: Tyson (w poście poniżej) rozwiał moje wątpliwości. Teraz rozumiem.

Edytowane przez Loxley

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×