Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, miron_z napisał:

Czekałem na ten film z wypiekami od kiedy się dowiedziałem kto został reżyserem.

Idę w sobotę do IMAXa, to będzie uczta :)

to jeszcze zobacz kto jest producentem i  kto jest scenarzystą ... :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.10.2017 o 12:15, Agent Smith napisał:

Darek, sorry ale to po prostu nie jest możliwe.

Ale numer :) dyskutowałeś z moją opinią na temat nowej cześć a nawet jej nie widziałeś ?

Na temat nigdy nie widzianego czy nie używanego sprzętu np. astronomicznego też tak autorytarnie się wypowiadasz ? No bez jaj.

 

Dla mnie pierwsza cześć była tylko poprawna, nie byłem jej zagorzałym fanem, pewnie dlatego że oglądałem na VHSie a nie w kinie.

ps.

Szu to film też dla Ciebie, ja bardzo nie lubiłem ( lubiłem tak sobie, zwyczajnie :) ) starej części a w nowej się zadurzyłem.

W końcu to film bez teledyskowego tempa akcji i jarmarcznych kolorowych efektów. Mam nadzieję że stanie się nowym wzorcem dla tej klasy filmów

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Paether napisał:

Muszę zapytać ;)

Która wersja bardziej Ci odpowiada?

- Z jednorożcem?

- Bez jednorożca?

Obie. :)

662ef882a7a0c8a57e0e8b42de833462--art-posters-movie-posters.jpg.75bc584579e0f15de44a5f7c38de85ef.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Darek_B napisał:

Ale numer :) dyskutowałeś z moją opinią na temat nowej cześć a nawet jej nie widziałeś ?

Na temat nigdy nie widzianego czy nie używanego sprzętu np. astronomicznego też tak autorytarnie się wypowiadasz ? No bez jaj.

Dla mnie pierwsza cześć była tylko poprawna, nie byłem jej zagorzałym fanem, pewnie dlatego że oglądałem na VHSie a nie w kinie.

ps.

Szu to film też dla Ciebie, ja bardzo nie lubiłem ( lubiłem tak sobie, zwyczajnie :) ) starej części a w nowej się zadurzyłem.

W końcu to film bez teledyskowego tempa akcji i jarmarcznych kolorowych efektów. Mam nadzieję że stanie się nowym wzorcem dla tej klasy filmów

Ale numer - widziałeś "jedynkę" na jakimś dziadowskim VHS-ie 20 lat temu i dyskutujesz z moją opinią ? ;)

Po prostu dla mnie nie jest w ogóle możliwe, aby jakikolwiek film był lepszy, niż ten mój najbardziej ulubiony. A zwłaszcza jakiś sequel czy prequel.

Nie muszę więc go oglądać, żeby to wiedzieć, gdyż nie przewiduję zmiany na swoim filmowym podium. Moje podium, ja rozdaję medale.

I tak, owszem, dotyczy to także niektórych innych rzeczy - np. kobiet, obrazów itd., choć "sprzętu astronomicznego" tu nie wymienię, gdyż akurat to mam raczej gdzieś.
To są tylko gadżety.

Polecam Ci jednak obejrzeć przy jakiejś okazji odnowioną wersję "jedynki"- Scott polecił m.in. znacznie ją rozjaśnić tonalnie więc dużo więcej widać.
Ja też widziałem to pierwszy raz na VHSie - smoła i mazia ale jednocześnie żaden inny film nigdy tak bardzo mnie nie przeciągnął "na drugą stronę ekranu".

Może dzięki temu będziesz mógł ją ocenić, docenić i sensownie porównać z filmem, który parę dni temu widziałeś w kinie z cyfrowego projektora albo z taśmy 70mm... wtedy pogadamy :)

Pozdrawiam

N.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, szuu napisał:

teraz to zaczynam się obawiać czy to w ogóle jest film dla zwykłych ludzi czy trzeba koniecznie lubić ten pierwszy? :D

Czytając różne opinie to... może nie być film dla "zwykłych ludzi", cokolwiek by to nie znaczyło ;) To jest film ekstremalnie powolny, bez akcji (typowej amerykańskiej) epicki, artystyczny, wielowymiarowy, z masą detali w tle. Co najważniejsze, pozostawia miejsce na własne interpretacje i moralne wybory (czy roboty to ludzie?). Widziałem na sali ludzi znudzonych, którzy wyszli z kina (młodziaki raczej). Ci co zostali siedzili do końca napisów z otwartymi gębami.

Leżę sobie w szpitalu i oglądam drugi raz BR1 Final Cut.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Agent Smith napisał:

Po prostu dla mnie nie jest w ogóle możliwe, aby jakikolwiek film był lepszy, niż ten mój najbardziej ulubiony. A zwłaszcza jakiś sequel czy prequel.

I nie musi. Ten film po prostu zabierze Ciebie na chwilę w to samo uniwersum, rozbudzi piękne wspomnienia. Nie musi konkurować z utrwalonym i zabetonowanym (w pozytywnym słowa znaczeniu) klasykiem. I tylko dlatego powinieneś go sobie obejrzeć.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Darek_B napisał:

W końcu to film bez teledyskowego tempa akcji i jarmarcznych kolorowych efektów. Mam nadzieję że stanie się nowym wzorcem dla tej klasy filmów

Nie stanie się. Ten film dużo nie zarobi, a kino to biznes. Boxoffice jak narazie biedny, bardzo biedny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Agent Smith napisał:

Po prostu dla mnie nie jest w ogóle możliwe, aby jakikolwiek film był lepszy, niż ten mój najbardziej ulubiony.

ale zanim obejrzałeś swój obecnie ulubiony film to pewnie miałes jakiś inny ulubiony, który potem spadł w rankingu? :flirt:

  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Adam_Jesion napisał:

I nie musi. Ten film po prostu zabierze Ciebie na chwilę w to samo uniwersum, rozbudzi piękne wspomnienia.

Adam - ładnie napisane ...

film zabrał mnie na 3h w miejsce które dobrze znałem ... i do którego tęskniłem ... dając jednocześnie świeżość doznania ... ech, to "Tears in the rain" ...

pzdr

Edytowane przez pawelekw
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, pawelekw napisał:

film zabrał mnie na 3h w miejsce które dobrze znałem ... i do którego tęskniłem ... dając jednocześnie świeżość doznania ... ech, to "Tears in the rain" ...

pzdr

No dobrze, dobrze, ale jeśli o mnie chodzi aby ponownie znaleźć się w tym magicznym dobrze znanym miejscu po prostu wsuwam krążek do odtwarzacza, odpalam projektor, zasłaniam rolety i ... jestem w Los Angeles, November 2019! :)

Szybko, tanio i wygodnie. Nie potrzebuję sequela za X milionów dolarów. :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jest też pewna niedogodność. Po obejrzeniu nowego BR ten stary wydaje się bardzo kartonowy/zabawkowy. Mówię oczywiście tylko o warstwie wizualnej. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jesion, zawsze podejrzewałem, że jesteś replikantem, teraz mam dowód! (replikanci mają zmniejszoną wrażliwość na wizualne bodźce analogowe - jest od tego jeden z czujników w V-K testerach). What generation are you? Nexus 8 Prototype? (może być na priv) :)

Oczywiście zgadzam się, że film SF sprzed 35 lat, pełen efektów specjalnych robionych wyłącznie metodami analogowymi (modele, multiekspozycje etc) wygląda nieco muzealnie z perspektywy naszych (mam na myśli niedobitki Homo sapiens) wyprażonych wszechobecnym nadmiarem wszystkiego mózgach. 
Ale jednocześnie - w tamtych latach te efekty były całkowicie nowatorskie i pełne natchnionej inwencji (drugim przykładem jest oczywiście wcześniejszy, genialny "Alien") 

Dzisiaj, metodami cyfrowymi można sobie wygenerować WSZYSTKO. Nawet ślepego Jareda Leto w roli demonicznego demiurga (bo przecież to nie może być człowiek!?) ;)

12 godzin temu, Darek_B napisał:

Mam nadzieję że stanie się nowym wzorcem dla tej klasy filmów

Ja nawet wiem jaki będzie tytuł następnego: "Blade Runner vs. Alien" :firefire:
PS. Dobra, zabieram żonę dzisiaj do IMAXA. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

The Black Tower 2017 Fantasy/Science Fiction 

miedzy innym w roli głownej Matthew David McConaughey Aktor z Interstellar 

Polecam  Jestem po wczorajszym Seansie film w jez ang ale z napisami tez jest

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Agent Smith napisał:

Ja nawet wiem jaki będzie tytuł następnego: "Blade Runner vs. Alien"

Tego można by się obawiać, ale dzięki Bogu - nie poszli tą drogą. O dziwo. 

A co do wrażliwości, to mylisz się - bardzo mi się BR1 podoba w sferze wizualnej. Uważałem, że "urealnienie" go komputerem będzie szkodliwe, ale... nie jest. Nowy BR wygląda niesamowicie, przepięknie, zachowując wszystko to, co miała pierwsza edycja, z tym, że jest tak na oko 5x lepiej. Jest po prostu cholernie realistyczny (w dobrym słowa znaczeniu), ale nadal mroczny, brudny, dystopijny do bólu.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Adam_Jesion napisał:

Tego można by się obawiać, ale dzięki Bogu - nie poszli tą drogą. O dziwo. 

JESZCZE! :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Agent Smith napisał:

JESZCZE! :)

Nie obawiaj się. Ten film to klęska finansowa (w porównaniu do innych), więc nikt nie będzie szedł tą drogą. Tak samo zresztą, jak i pierwsza część. Jej kultowość rosła z czasem, ale otwarcie miała fatalne. To cecha filmów wielkich. Popcornowe gówno zarabia krocie w pierwszym miesiącu :P

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem. Po seansie ostatniego Aliena, który przyprawił mnie o mdłości i śmiech co najwyżej (powtórka z cytatu z powtórki z cytatu w sosie z pseudo-religijnego bełkotu) zacząłem trochę czytać o RS bo to smutne, gdy stary Mistrz tak się na starość prostytuuje i wyobraź sobie, że na jakiejś konferencji prasowej pytany o ewentualnego "Blade Aliena" Ridley Scott odpowiedział coś w stylu: "no cóż, przecież oba wątki odgrywają się w tym samym wszechświecie, więc nie jest wykluczone, iż zmierzają ku sobie..."

A potem będzie "Blade Alien vs Predator"...no wiecie, geny Deckarda zmiksowane z Alienowymi...a Predatorskie z Arnoldem S. itd..:)

A dopiero będzie jazda, gdy wyda się, że Alien to nie żaden potwór tylko naprawdę porządnie wkurwiony replikant!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, szuu napisał:

ale zanim obejrzałeś swój obecnie ulubiony film to pewnie miałes jakiś inny ulubiony, który potem spadł w rankingu? :flirt:

Spryciarzu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie oglądałem ale w poniedziałek mam zamiar. Jedno spostrzeżenie odnośnie nowych produkcji to to, że są to "chwilówki". Zareklamowane, zwiastunowane, obejrzane i zapomniane. Czyżby tu miało być inaczej?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, lolak89 napisał:

Czyżby tu miało być inaczej?

No i pewnie dlatego tak wiele ludzi wychodzi z seansu. Za mało bodźców. Krytykujemy masowe gówno, ale na nie chodzimy. Najwyraźniej pasuje nam taka "chwilowa papka multimedialna". Przecież Hollywood produkuje dokładnie to, co chcemy oglądać (i za co zapłacimy). Nigdy nic, co masowe, nie będzie wykwintne, więc nie można się dziwić, że w kinach jest to, co jest. Dla koneserów są inne firmy i inne kina. Kwestia wyboru. Ciekawe, ilu z narzekających na poziom kina chodzi na filmy offowe? No kto? :D

PS. Dzięki Bogu są książki, które są ponadczasowe. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×