Skocz do zawartości

Michal G.

Społeczność Astropolis
  • Liczba zawartości

    258
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

95 Neutral

O Michal G.

  • Tytuł
    Gorzelnia
  • Urodziny 07.08.1986

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Astro, foto, muzyka (granie i spiewanie), kryptologia, elektronika, wspinaczka (skałkowa i wysokogórska)
  • Sprzęt astronomiczny
    ATM 250/1500 na montazu Dobsona
    114/900 Newton na EQ-2
    EOS300
    i jeszcze dwie staaare lornetki:
    8x30 (prod. ruskiej ;)
    12x40 Tento

Ostatnie wizyty

775 wyświetleń profilu
  1. Cześć, może kogoś z Was zainteresuje - w marcu będzie miała miejsce pewna konferencja Interakcja-Integracja, w ramach tej konferencji odbędzie się hackaton - uczestnicy będą mieli zadanie (albo dla pozytywniejszych myśli - możliwość ) stworzenia pokazu do planetarium. Założenie jest takie, żeby taki pokaz był czymś innym niż wszystkie pokazy we wszystkich planetariach. Tak naprawdę każdy się nadaje do wzięcia udziału. Wiadomo, graficy, programiści, ale też np ludzie kreatywnie myślący, żeby wymyślać scenariusze, w praktyce opowiedzieć przygotować pokaz. Używali będziemy systemu, który jest na miejscu - czyli projekcja cyfrowa + analogowa, więc absolutnie wszystko jest możliwe Trzeba się tylko zmieścić w 24h, które są na wykonanie zadania, potem wiadomość ulegnie samozniszczeniu Jeśli więc ktoś z Was miałby ochotę się pobawić, albo może zobaczyć pracę planetaryjną od kuchni, to jest to świetna okazja W sumie to jest szansa, że te pokazy (z założenia "open source-owe") wyjdą na tyle super, że potem gdzieś w Polsce będzie można je jeszcze zobaczyć więcej informacji: http://www.kopernik.org.pl/projekty-specjalne/konferencja-interakcja-integracja/konferencja-2017-r/hackaton-planetaryjny/ albo pisać do mnie, bo współorganizuję Aaaaa, jeszcze dodam, że zapisy są teoretycznie do jutra ;p Formularz rejestracji: http://www.kopernik.org.pl/projekty-specjalne/konferencja-interakcja-integracja/zgloszenia-konferencja-ii/ Jest opłata za uczestniczenie - 50 PLN
  2. jutro niedlugo po zachodzie Slonca, bedzie ciemniala podwojna soczewka grawitacyjna, z 12 do 15 mag. Moze sie ktos skusi? Podglad na model i prognoze wydarzenia: http://www.astrouw.edu.pl/~pmroz/Gaia16aye.html

    1. Pokaż poprzednie komentarze  2 więcej
    2. HAMAL
    3. HAMAL

      HAMAL

      A teraz głupie pytanie :D w jakich godzinach polskiego czasu? :]

    4. Michal G.

      Michal G.

      ehhh, teraz mi żal, bo caly dzien bylem poza internetami :( Wydarzenie bylo wczesnym wieczorem

  3. Dokładnie tak, mam w głowie coś takiego: wybieramy ileś % klatek o najmniejszym FWHM, następnie kontrolujemy te klatki pod kątem przesunięć. Wiadomo, część klatek zawsze będzie gorsza, no bo wybieramy % klatek.
  4. Specyfikacja plików fit nie będzie miała znaczenia, bo to tylko metoda na przechowywanie informacji. Po nagłówki są po prostu liczby - takie jakie byłby przeczytane z matrycy. A 'fotony' czytane z matrycy są o tak, od fotonu do zliczenia (dla CCD): 1. Foton uderza w matrycę - ma X% szans na wywołanie elektronu. X jest liczbą zależną od matrycy i od energii (długości, koloru) fotonu. Dla niektórych matryc da się znaleźć w internetach noty katalogowe. Np. dla mojej kaf-1600 nominalnie dla 650 nm (czerwony) to 35%. Nieliniowość i niejednorodność są na poziomie 1% 2. W trakcie ekspozycji i podczas czytania wprowadzany jest prąd ciemny. Jest on w miarę stały, i możemy go odejmować, zatem najważniejsza jego część to to jak bardzo on jest losowy. Z noty katalogowej czytamy: dark current non-uniformity, nominalnie 15 e/pix/sec, maksymalnie 50. To duzo! 3. Po zakończonej ekspozycji piksele jadą do wiersza czytającego. Wydajność nominalna tego przenoszenia to 0.99998 4. Ładunek początkowy z matrycy uszczuplony o elektrony z fotonów trafia do wzmacniacza wyjściowego (wbudowanego w matrycę). Wzmacniacz ten ma czułość pomiędzy 9 -11 uV / e~. 5. Te mikrowolty następnie trafiają do konwertera, tu się toczy walka. Konwertery ADC są różne, mają różne dokładności i szumy. Patrzę na pierwszy z brzegu, ADS1113, 16-bitowy. Przy temperaturze 20 stopni C ma szum na poziomie 3.5 uV (czyli ~1/3 elektronu) 6. potem już następuje transfer cyfrowy, więc już nie będzie wprowadzania szumu. Wcześniej po drodze oczywiście są dodatkowe miejsca wprowadzające szum, teraz je pomijam, bo nie wiem jak oszacować taki szum A zatem kluczowe elementy odpowiadające za pomiar i jego błędy to wydajność kwantowa oraz czułość wzmacniacza, a najbardziej nam przeszkadza zachowywanie się prądu ciemnego. Uf! [EDIT] dokładnie coś takiego planuje przeprowadzić w przyszłym tygodniu - nadchodzi upragniony urlop Sensowne metody debayeryzacji są niezbyt liczne: - możemy wziąć średnią z pikseli (R + G + G + / 2 - możemy wziąć średnią z pikseli zielonych (najbardziej zbliżone do V Johnsona) (G + G) / 2 - możemy wziąć bezpośrednio jeden piksel G (albo drugi, ale zawsze ten sam) tu jest trochę o tym: http://integral.physics.muni.cz/rawtran/ Munipack robi to dobrze i daje wybór.
  5. Aczkolwiek owe domysły przeprowadzane są dość sensownie i nawet powiedziałbym, że skomplikowanie Dochodzi jeszcze założenie, że obiekty wykazują dużą symetrię. Metoda opisana jest tutaj: http://www.cg.cs.tu-bs.de/publications/wenger2012visualization/ można ściagnąć z tego miejsca kilka modeli mgławic i całą publikację na ten temat Te modele są w dwóch formatach: HDF5 oraz DDS. Nie wiem czym jest HDF5, DDS wiem, ale nie wiem czym na windowsach można to prawidłowo otworzyć - to są pliki, które mają warstwy, każda z warstw jest przekrojem na odpowiedniej głębokości. Istnieje plugin do Photoshopa, który obsługuje DDSy (oraz cały zestaw narzędzi do command line-a) na stronach NVIDIA, trzeba szukać "DDS tools". Nie otworzą one natomiast tych plików jako modeli 3d, tylko pozwolą na konwersje do innych formatów graficznych i oglądanie kolejnych warstw osobno DDSy oryginalnie służą do robienia tekstur w grach, bo jest to natywny format dla kart graficznych i zwiększa wydajność (ze stratną kompresją).
  6. Hejka, parę dni temu dołączył do repertuaru film pt. "Niewidzialny Wszechświat". Oryginalny tytuł to "Dark Universe". Nie jestem wielkim fanem filmów w planetariach, ale ten, serio, ma przepiękne wizualizacje (szczególnie supernowe w galaktykach, rozszerzanie się Wszechświata oraz wzorowa wizualizacja rozkładu ciemnej materii). Myślę, że spora część z Was może byc nim zainteresowana - film jest o ciemnej materii. Tu można sobie zobaczyć trailer: https://www.youtube.com/watch?v=kKUnDNX4gWM i ciekawy komentarz autorów (m.in. Neil deGrasse Tyson ) https://www.youtube.com/watch?v=pOxG4aSQOO8 Film jest o tyle wyjątkowy, że wizualizacje naukowe były obliczone - w odróżnieniu od wizji grafików 3d... Da się też, raz w miesiącu, pójść na wersję z oryginalna ścieżką dźwiękową, czyli czyta Neil deGrasse Tyson (na polskich wersjach da się wziąć słuchawki z angielskim, ale raczej nie polecałbym, bo to jednak tylko słuchawki )
  7. owszem, fajnie jest obejrzeć coś takiego. Jest pare mankamentów realizacyjnie - ale oczywiście to nie jest superprodukcja z hollywood, więc są akceptowalne. Widać zresztą, że z każdym filmikiem się to zmienia, np. dodanie muzyczki, cięcia itp. Jeszcze czasami bierzesz omawianą rzecz w ręce wynosząc ją z kadru, wtedy jest smutniej Nie wiem jak dla ludzi ogólnie, ale czasowo prawie pół godziny filmiku to dosyć długo, ja np. lubię takie filmiki oglądać do śniadania, wtedy format 15-minutowy jest idealny. A jeszcze nie obejrzeliśmy z tej kamery koła filtrowego
  8. Nie odejmuje darków, rawy Nikona chyba czyta, aczkolwiek nigdy nie próbowałem - używa standardowej biblioteki do czytania rawów, raczej jest w niej implementacja nie tylko dla Canona. Flicker to zjawisko mrugania na timelapse-ach wynikające z różnych jasności następujących po sobie klatek. Oczywiście na nocnych, długoczasowych zdjęciach, flicker jest mały. Mruganie to wynika z niedokładności w czasie otwierania migawki, ale też czasami z mrugania lamp i innych sztucznych świateł. Flicker jest wyjątkowo widoczny na dziennych zdjęciach, kiedy czasy otwarcia migawki są krótkie i te niewielkie niedokładności migawki mają większe znaczenie. Święty gral timelapse-owania polega na zmienianiu (podczas wschodu/zachodu Słońca ) parametrów ekspozycji, takich jak czas naświetlania, ISO itp. Te zmiany zawsze są skokowe, więc zwykłe ułożenie klatek po sobie by było słabe. LRTimelapse modyfikuje parametry wywołania rawów w Lightroomie tak, aby klatki następujące po sobie miały płynne zmiany jasności.
  9. LRTimelapse - jest genialny, ale troche kosztuje, bo 121.77 €. Ma bardzo skuteczne metody usuwania filckeru, oraz "holy grail'a" - czyli przejscia z dnia do nocy. Działa w oparciu o Lightrooma, więc tego też trzeba mieć.
  10. Prąd ciemny rośnie podczas czytania, ponieważ tylko wtedy jest włączony wzmacniacz (nie zawsze tak jest), a to on powoduje elektroluminescencje - tak jest napisanie "eletronic imaging in astronomy" Myślę, że mogą robić rzeczy, które nie są w granicach noty katalogowej - bo kto im zabroni Niektóre matryce mają też możliwość czytania na różne sposoby - szczególnie dotyczy to tych współcześniejszych (tak NIE jest w przypadku kaf-8300), chodzi wtedy o to na ile faz podzielone jest przesuwanie, w przypadku mojego kaf-1600, ale też kaf-8300, są to dwie fazy i tak musi zostać, niektóre matryce są więcej fazowe, 3, 4, ale da sie je też obsłużyć dwufazowo i wtedy jest szybciej.
  11. Tak samo jak napięcia zmieniają szum odczytu tak i szybkość czytania też zmienia szum niestety ;D Jak dokładnie - tego nie wiem, ale na pewno będę to sprawdzał. Napięcia i częstości są niezależne, warto zoptymalizować obie te rzeczy. W nocie katalogowe stoi, że dla przesuwania w pionie zalecany zakres częstości jest pomiędzy 100 kHz a 125 kHz, a w poziomie (w linijce do czytania) 10 MHz - 15 MHz (przekroczenie tych wartości pogarsza szum odczytu). Do tego jeszcze dochodzi czas resetowania wzmacniacza: między 10 ns a 20 ns. Jak widać jest wiele zmiennych A powolne czytanie też nie jest dobre, bo rośnie prąd ciemny ;D
  12. Dzień dobry, dzisiaj o zasilaniu matryc CCD. Raczej krótko, bo dopiero w przyszłym tygodniu będę miał w domu potrzebne elementy, żeby już coś poskładać... 1. Wymagane napięcia 2. Układy zasilające 3. zakończenie, plany na przyszłość 1. Matryce CCD wymagają relatywnie dużo róznego rodzaju napięć. Naszym zadaniem jest o nich wszystkich przeczytać w nocie katalogowej, dla mojego chińskiego kaf-1600 znajdziemy: 3.2 DC Operating Conditions 3.3 AC operating Conditions Generalnie zawsze dobrze jest trzymać się nominalnych wartości, wyjątkiem są napięcia do przesuwania pikseli - V1, V2, H1, H2. Te akurat można zmieniać, oczywiście w zakresie podanym w nocie pomiędzy min a max. Zmiana różnicy napięć pomiędzy stanami niskimi i wysokimi (V1 Low <-> V1 High, V2 Low <-> V2 High itd.) zmienia skuteczność przesuwania pikseli po naszej matrycy. Specjalnie napisałem zmienia, zamiast poprawia / pogorsza, bo działa to w każdą stronę: Zwiększenie róznicy napięć poprawia przesuwanie pikseli (mniej pikseli zablokuje się na ewentualnych niejednorodnościach krzemu) Zwiększenie różnicy napięć powoduje, że nasze piksele dynamiczniej zmieniaja położenie i nabierają energii, która dodaje szum. Zmniejszanie działa odwrotnie. Gdzie leży złoty środek? Najprawdopodobniej w wartości nominalnej z noty katalogowej, ale warto to sprawdzić. No dobrze, zatem mamy listę napięć jakie będziemy musieli dostarczać do naszego chipu: -8, -5, -4, 0, 0.5, 2, 4, 6, 9, 11, 15 (wszystkie wartości w V). Trochę tego jest, a jeszcze przecież planuję wszystko obsługiwać mikrokontrolerem AVR ;D 2. Skąd wziąć taki zestaw napięć? Jest kilka rozwiązań. gotowe stabilizatory napięcia stabilizatory napięcia oparte o wzmacniacz operacyjny drivery CCD Można na rynku dostac gotowe stabilizatory napięcia, są to układy scalone, zawsze do nich znajdziemy noty katalogowe, gdzie będzie podane na tacy jakie napięcie dają, jaki maksymalny prąd, a także typowe zastosowanie, wraz ze schematem. Niestety nie zawsze uda nam się znaleźć układ scalony, który akurat się wpasuje do naszych potrzeb, ale jeśli sie uda, to warto pójść tą drogą, bo jest łatwo i wygodnie Jeśli nie ma na rynku gotowego układu scalonego, to możemy zastosować inny - wzmacniacz operacyjny. Wzmacniacze operacyjne, to taki specjalny rodzaj wzmacniaczy, o bardzo dużym gainie, z którego możemy sami wyprodukować inne klocki, takie jak np. stabilizator napięcia. Właśnie takie rozwiązanie zastosowano też w innych projektach DIY kamer CCD (Audine, Pyxis). Pewnie dlatego, że jest to całkiem dobre rozwiązanie Podoba mi się, też tak zrobię. (Poniższa grafika pochodzi właśnie z projektu Audine). Stabilizatory takie mają dość prostą konstrukcję: z jednej strony wzmacniacza doprowadzamy napięcie zasilania, które już mamy (np. z transformatorowego zasilacza), z drugiej strony będziemy mieli nasze napięcie wyjściowe, które wybieramy za pomocą oporników. Napięcie wyjściowe jest bardzo stabilne (ma mało odchyłek / tętnięć) dzięki pętli sprzężenia zwrotnego i kondensatorom. Szukając w googlach po angielsku należy sie kierować hasłem opamp voltage regulator. Ja planuję zrobić tak, że zamiast stałego opornika dam w prototypie potencjometr PR (taki na śrubokręt), żeby móc wpływac na moje napięcia. To mi da dokładną wartość opornika, którym potem wstawię zamiast potencjometru, ale też da mi możliwość płynnego wpływania na napięcia te do przesuwania pikseli. Przy tego typu eksperymentach należy pamiętać o pewnej bardzo ważnej rzeczy - nigdy nie kręcimy potencjometrem na włączonym zasilaniu, jeśli mamy do czynienia z urządzeniem delikatnym (np CCD , ale też lasery itp.). Chodzi o to, że podczas kręcenia mogą się przedostać bardzo nietypowe wartości, np. przez ułamek sekundy układ może być całkowicie zwarty. Wzmacniacze operacyjne można dostać różnej maści, pojedyncze, wielokrotne (kilka upakowanych w jednym układzie). Wady i zalety są dość oczywiste - więcej pojedynczych układów zajmuje więcej miejsca na płytce, układy wielokrotne będą trochę cieplejsze. Ja zastosuję układy LM2902 - są tanie i łatwo dostępne. Do niektórych matryc CCD powstały gotowe drivery CCD. Można ich znaleźć garstkę pod hasłami ccd vertical driver, ccd horizontal driver, ccd driver. To bardzo fajne rozwiązanie, żałuję że nie znalazłem odpowiedniego układu do mojej matrycy - te, które znalazłem mają napięcia na zegarach (vertical oraz horizontal clock, to ta część CCD do przesuwania pikseli), które są rozbieżne z moimi potrzebami, albo są podobne tylko w pewnym zakresie. Strata nie jest ogromna, bo i tak do tych układów musiałbym podostarczać napięcia, dopasowane sygnały... Dodatkowo, bez driverów, będę musiał sam zrobić odpowiedni układ, który przyjmie sygnał zerojedynkowy, a wypluje dwa odpowiednie napięcia. Tę funkcjonalność pewnie zrealizuję za pomocą układu MAX333, ciekawy układ, w zasadzie jest to taki przełącznik (jest też zaskakująco drogi ), znowu - takie rozwiązanie, jak w Audine. No to tyle jeśli chodzi o napięcia, ale jest jeszcze druga strona elektryczności - prąd. Należy zwrócić uwagę na to ile, jaki układ pobiera prądu i tworząc układy zasiilania zapewnić conajmniej tyle. Całe szczęście zazwyczaj spotkamy się z sytuacją, że to nie jest problemem, ale trzeba się upewnić. (to gdyby ktoś chciał pójść moim śladem, ale miał np. inną matrycę) Do pewnych rzeczy warto też pomyśleć o jakości elementów. Np. stabilność napięcia zasilania resetu ccd nie będzie miała dużego wpływu na szumienie, ale juz zasilanie wzmacniacza wyjściowego tak. Różnice w elementach będą największe w przypadku kondensatorów. Prawdę mówiąc, wiedząc to, planuję użyć elementów, które akurat mam (czyli byle jakich), a potem już z działającym prototypem, wymienić na lepsze. Zwyczajnie jestem ciekaw jaki faktyczny wpływ to będzie miało 3. To tyle na dzisiaj, na razie czekam na zamówione elementy, w międzyczasie czytam i planuję dalej. Bo nie myślcie, że ja to wszystko z głowy piszę i się po prostu wymądrzam ;p (lektury polecałem w pierwszym wpisie o kaf-1600 ). Jak będę miał elementy, to zacznę składać podzespoły - generalnie chodzi o to, aby jak najwięcej zrobić nawet nie dotykając samego CCD (chociaż kusi!). To ważne bo CCD jest bardzo czułe na wyładowania elektrostatyczne... W międzyczasie uczę się pisać drivery ASCOM i piszę trochę software-u w związku z fotometrią, jest trochę roboty Zrobiłem też już wstępną listę elementów - i ich cen. Szacuję, że elementy wyjdą mnie jakieś 200, 300 PLN (policzyłem ile czego, a potem pomnożyłem x2 ) Prawdopodobnie w październiku będę gromadził wiedzę i elementy, a w listopadzie/grudniu wezmę urlop na poskładanie całości (bo i tak potrzebuje wziąć urlop, a jest dobra okazja ) pozdrawiam i do następnego
  13. Michal G.

    kamera CCD DIY

    zdjęcia z procesu powstawania kamery CCD opartej na chińskim chipie-podróbie KAF-1600
  14. tak bardzo tak. Parę razy ostatnio byłem świadkiem jak ktoś miał problemy sprzętowe i pierwszą poradą było kup lepszy montaż, kup lepsze cośtam...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.