Jump to content
Limax7

Kometa ISON na zdjęciach STEREO, SOHO i innych sond

Recommended Posts

Na pył nie działa wiatr słoneczny, działa natomiast ciśnienie światła i to ono jest tego sprawczynią. A to, że warkocz nie jest skierowany w kierunku odsłonecznym to zasługa pędu cząstek pyłu a dokładnie rzecz biorąc jego spora przewaga nad niegrawitacyjnymi siłami (czyli ciśnieniem światła).

 

Podobnie jak promieniowanie wiatr słoneczny również wywiera ciśnienie

i uważa się że, w zwiazku z tym, kształtuje ogony komet (nie tylko gazowe).

Pozdrawiam

Edited by ekolog

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak... Tylko na pył ma znacznie mniejszy wpływ niż ciśnienie światła. Zwłaszcza im większy ten pył. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak. Tylko, że ten wiatr bywa bardzo zmienny i niekiedy znacznie potężniejszy niż statystycznie.

Może właśnie "silny poryw" takiego wiatru miał udział w tym zdarzeniu, które na jakiś czas uczyniło ISON dla naszych kamer niedostrzegalną?

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo ciekawy wpis na blogu Karla Battamsa

http://www.isoncampaign.org/karl/a-trail-of-questions

 

Zamiescil ciekawe animacje z STEREO COR2

 

animacje rewelacyjne, trzeba koniecznie :icon_exclaim::icon_exclaim::icon_exclaim: zobaczyć, a oto przetłumaczone pytania i odpowiedzi, bo chyba to najbardziej nas interesuje:

 

Co się stało z kometą? Czy jeszcze żyje?
Dobre pytanie, najlepiej spytajmy jakiegoś eksperta od komet... [słychać świerszcze] ... Ech, dobra, to my jesteśmy. No cóż, nie mamy jeszcze jednoznacznej odpowiedzi, ale kilka rzeczy można ustalić z całą pewnością.
Po pierwsze, podczas przejścia przez koronę słoneczną o temperaturze miliona stopni, gazowo-pyłowa głowa w większości się wypaliła, chociaż pewna ilość drobnego pyłu przetrwała (widać go w postaci chmury odpychanej przez Słońce).
Po drugie, coś wyłoniło sie z korony. Być może to kometa albo tylko jej pozostałość. Na razie nie wiemy.
Na pewno jest tam dużo pyłu, Matthew i ja niechętnie przychylamy się do hipotezy, że coś ten pył ciągle wytwarza, może jakieś małe jądro albo szczątki komety które rozproszą się w najbliższych dniach. Najważniejsza rzecz, której musimy się teraz dowiedzieć — a na razie nie mamy na ten temat informacji, bo ISON jes zbyt słaby i za blisko Słońca — to czy produkowany jest gaz. Jeżeli jest gaz, to prawie na pewno istnieje aktywne jądro. Jeżeli gazu prawie nie ma to raczej nie ma już jądra.
Jeżeli istnieje jądro, to jakiej wielkości?
Nie można tego określić na podstawie danych z sond jakimi teraz dysponujemy. Musimy poczekać aż Hubble będzie mógł przeprowadzić obserwacje komety, co może chyba nastąpić w drugiej części grudnia. Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że niezależnie od tego jak duże było jądro ISONa, teraz jest o wiele mniejsze!
Czy zobaczymy coś gołym okiem? Kiedy? Jaka będzie jasność?
To zdecydowanie najtrudniejsze ale i najczęściej zadawane pytanie. Ciągle tego nie wiemy, ale opierając się na aktualnej jasności na zdjęciach LASCO — około mag +5 i spada — wydaje się mało prawdopodobne że będzie co oglądać na niebie. Podejrzewam że najlepsi astrofotografowie będą w stanie coś złapać, ale wątpię czy będzie to tak spektakularne jak przed peryhelium. Mam nadzieję że się mylę.
Myśle że pierwsze obserwacje z Ziemi mogą być możliwe za kilka dni ale jeżeli kometa będzie widoczna gołym okiem to najwcześniej pod koniec przyszłego tygodnia (6 lub 7 grudnia). Nie miejcie za dużych nadziei, ale musimy pamiętać jak bardzo ISON lubi zaskakiwać.
Czy trajektoria komety się zmieniła? Czy Ziemia jest w niebezpieczeństwie?
To ciągle bardzo popularne pytnie, dlatego warto odpowiedzieć. Jest to też pytanie na które odpowiedź jest najbardziej pewna. Odpowiedzią jest "NIE" — cokolwiek pozostało z ISONa, czy to jądro, szczątki czy pył — te większe pozostałości poruszają się po tej samej orbicie po której od początku miały sie poruszać. Przejście w pobliżu Słońca i ewentualna fragmentacja tego nie zmienia. To oznacza że ze strony ISONa absolutnie nic nam nie grozi. Kometa lub jej pozostałości polecą teraz dalej w kosmos i nigdy już ich nie zobaczymy.
Ludzie martwią się też o "deszcz meteorytów" jaki może spaść na Ziemię, więc też o tym wspomnę. O ile wiem, Ziemia prawdopodobnie przejdzie przez smugę pozostałości po warkoczu komety ISON na początku przyszłego roku. Skutkiem tego będzie dodatkowa spadająca gwiazda, no może parę spadających gwiazd w ciągu kilku nocy. I to wszystko. Tylko spadające gwiazdy, takie jak normalnie widzimy każdej nocy. Pył, który trafi wtedy na Ziemię będzie bardzo drobny i nie ma żadnej szansy dotrzeć na powierzchnię. Tak naprawdę Ziemia przechodzi przez wiele takich śladów po warkoczach komet — tym własnie są Leonidy i Perseidy. Więc nie martwcie sie tym i nawet nie spodziewajcie się że zauważycie jakąś różnicę.
  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

:icon_sad:

Najnowsze zdjęcia wskazują że to jednak koniec, pewnie do poniedziałku już nic z niej nie zostanie. Szkoda że nie udało mi się ani razu jej zaobserwować..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nawet nie odkładałem :( codziennie rano budziłem się wcześniej z nadzieją że będzie na co popatrzeć a le nasza kapryśna jesienna aura nie pozwoliła na to. Chmury, chmury ... trzeba zmienić klimat chyba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz gratuluję sobie wytrzymałości w czasie pewnej nocy, kiedy to wstawałem co chwilę, by złapać dziurę w chmurach. Jak się okazało, nie miałem więcej okazji, by zaobserwować i sfotografować ISONa.

To jedno spotkanie, mimo wszystko, bardzo cieszy!

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie, czy jest czego żałować? Od dłuższego już czasu wiadomo było, że stan rzeczy coraz bardziej rozmija się z zapowiedziami. Przyjemnie powspominać pewną lipcową noc w 1994roku(Shoemaker-Levy9 vs Jowisz), mroźny wieczór na przedwiośniu1996roku(Hyakutake) oraz wyjazd za miasto 7marca 1997roku(Hale-Bopp).

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pytanie, czy jest czego żałować? Od dłuższego już czasu wiadomo było, że stan rzeczy coraz bardziej rozmija się z zapowiedziami. Przyjemnie powspominać pewną lipcową noc w 1994roku(Shoemaker-Levy9 vs Jowisz), mroźny wieczór na przedwiośniu1996roku(Hyakutake) oraz wyjazd za miasto 7marca 1997roku(Hale-Bopp).

Jestem pewien, że jeszcze czekają nas piękne komety. ISON też była piękna, tyle że na swój sposób. Teraz zaglądajmy na NEOCP w oczekiwaniu na następną perełkę, a jest tam sporo nowych obiektów, niedługo nów przecież.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naukowcy ze wszystkich obserwatorium astronomicznych na świecie potwierdzili niewielką fragmentację komety ISON, ale obiekt przetrwał spotkanie ze Słońcem. Aktualnie specjaliści z NASA wyliczają trajektorię lotu pozostałości komety – z pierwszych analiz wynika, że fragmenty C/2012 S1 dotrą do Ziemi – prawdopodobieństwo oceniono na 70 procent.

 

Jasne deszcze meteorów, a także meteoryty rozbłysną nad naszymi głowami w okolicach Nowego Roku – to efekt niewielkiego rozkładu komety C/2012 S1 ISON, która w czwartek (28. listopada) znalazła się w pobliżu Słońca. „Jasność komety w wyniku zbliżenia do naszej gwiazdy wzrosła stokrotnie” – powiedział Siergiej Smirnow, rzecznik Astronomical Observatory of Russian Academy of Science, Pulkovo. Peryhelium, czyli moment, w którym ciało niebieskie znajduje się najbliżej Słońca, nastąpiło 28 listopada o godz. 19:38. Na początku wydawało się, że kometa ISON nie przetrwała spotkania ze Słońcem, po kilku godzinach poinformowano, że obiekt uległ tylko częściowej fragmentacji i oddala się od naszej gwiazdy.

Według Smirnowa, naruszenie komety przez Słońce doprowadziło do gwałtownego spadku prędkości i kierunku zmian ruchu obiektu. Wszystko wskazuje na to, że największa część ISON dotrze do orbity Ziemi w dniu 24 grudnia – wtedy kometa znajdzie się w odległości około 104,6 mln kilometrów od powierzchni naszej planety. Początkowo obiekt nie będzie nam zagrażał, ale ze względu na ogólne spowolnienie ruchu chmur w porównaniu z jądrem i gruzem kosmicznym przetnie ścieżkę Ziemi wokół Słońca tydzień później, tuż przed Nowym Rokiem, w związku z czym fragmenty ISON spotkają się z naszą planetą. „Między 31 grudnia a 4 stycznia należy spodziewać się intensyfikacji aktywności meteorów. Większość kosmicznych skał powinna szybko spalić się w atmosferze, ale nie można wykluczyć znacznie groźniejszych obiektów, chociażby takie, jak te z Czelabińska” – ostrzega Smirnow. „Będziemy obserwować trajektorię lotu głównej części komety, bo istnieje prawdopodobieństwo, że nastąpi jego kolizja z Ziemią”.

 

 

Co wy na to?

Edited by Pimpek
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

juz gdzies to czytalem, ale wydaje sie to jakas kaczka dziennikarska powielana sensacyjnie. wole poczekac na potwierdzenie tych "rewelacji" w bardziej profesjonalnych zrodlach. a moze zrodlo podasz Ty? (oczywiscie poza kundelkiem czy inszymi skandale.pl). orbita zapewne nieco sie rozni, w koncu na komete dzialala sila, ktora ja czesciowo/w calosci rozerwala. na ile jednak zostala zmieniona orbita, a tym bardziej, czy na tyle zeby przejsc przez orbite ziemi, ciezko sadzic jeszcze...

 

tak wogole witam w klubie;P. moj pierwszy post... widze, ze wielu sie w zwiazku z kometa zarejestrowalo;) tyle, ze i szum wzrosl...no coz, postaram sie nie przykladac do tego rak;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Naukowcy ze wszystkich obserwatorium astronomicznych na świecie potwierdzili niewielką fragmentację komety ISON
i tylko nam, amatorom, którzy patrzą na jakieś głupie SOHO, wydaje sie ze fragmentacja była tak wielka ze prawie nic nie zostało

 

„Będziemy obserwować trajektorię lotu głównej części komety, bo istnieje prawdopodobieństwo, że nastąpi jego kolizja z Ziemią”
i co z tego, że leci po starej orbicie, przecież może w każdej chwili skręcić i zaatakować naszą planetę!
  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie piszę głupstw i nie jestem nawiedzony. Nadal podtrzymuję to, że na podstawie moich snów i przeczuć, jakiś fragment Isona uderzy w Ziemie za około miesiąc w obszar USA. Ale nikt nie musi mi wierzyc i proponuje juz nie wracac do tego tematu(odnosnie moich proroczych snow i przeczuc - ktore jak dotychczas zawsze sie sprawdzaly)


Mam takiego pytanie odnośnie komety Hale Bopp - W momencie jej peryhelium, jaką miała jasność? Chodzi mi o porównanie do ISON...

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

na stronie jpl chyba kiedys byly statystyki dot. komet, to ciekawe faktycznie, niby byla jasniejsza poza peryhelium, ale nie byla z tych muskajacych...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam takiego pytanie odnośnie komety Hale Bopp - W momencie jej peryhelium, jaką miała jasność? Chodzi mi o porównanie do ISON...

 

Jej jasność wynosiła wtedy około -1 mag. Była zatem słabsza niż kometa C/2012 S1 (ISON) w maksimum blasku, tyle że w przeciwieństwie do niej znajdowała się wtedy na ciemnym niebie, dzięki czemu była pięknie widoczna gołym okiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Pracownia astrofotografii Astrography.com wesprze polską edycję Astronomy Picture Of the Day
      Niedługo polska edycja Astronomy Picture Of the Day będzie świętowała trzecie urodziny. Przez trzy lata eksperci największych polskich portali zajmujących się tematyką astrofotografii amatorskiej Astropolis,
        • Love
        • Like
      • 8 replies
    • Zdjęcie Czarnej Dziury - dzisiaj o 15:00
      Pamiętajcie, że dzisiaj o 15:00 poznamy obraz Czarnej Dziury. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie ono spektakularne (lub wręcz przeciwnie - parę pikseli), trzeba pamiętać, że to ogromne, wręcz niewyobrażalne, osiągnięcie cywilizacji. Utrwalić coś tak odległego i małego kątowo, do tego wykorzystując mega sprytny sposób (interferometria radiowa), ...no po prostu niewyobrażalne. EHT to przecież wirtualny teleskop wielkości planety. Proste?
        • Love
        • Like
      • 144 replies
    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Like
      • 4 replies
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Sad
      • 167 replies
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 29 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.