Skocz do zawartości

Plebiscyt na najciekawszy projekt DIY/ATM 2017

Zobacz najbardziej kreatywne i inspirujące projekty i niezapomnij oddać swój głos.

Korzystając z okazji chciałem złożyć Ci najserdeczniejsze życzenia z okazji nadchodzącego Nowego 2018 Roku!

Adam_Jesion Adam_Jesion
ekolog

Zagadki, pytania i pomysły na temat kosmosu

Rekomendowane odpowiedzi

"przetrwa aż do końca słońca"

- czy naukowcy (albo interpretujący [może źle] ich słowa redaktor) się pomylili tak twierdząc?

 

Pozdrawiam

niespo.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zadawałem tę zagadkę to nie wiedziałem, że trafię na ten materiał, który sam na nią odpowiada :)

Nie można wykluczyć, że polski materiał bazował na tymże.

 

http://www.sciencemag.org/news/2017/07/what-it-would-take-kill-all-life-earth

 

Naukowcy obliczyli co może zniszczyć życie na Ziemi i okazało się, że praktycznie nic a nic.
Dopiero zagotowanie wody w oceanach stanowiłoby jakieś zagrożenie dla jakiegokolwiek życia ale to wymagałoby upadku naprawdę dużej planetoidy, które wszystkie znamy i żadna się do nas nie "wybiera".
Z kolei supernowa odparowująca oceany musiałby wybuchnąć zaledwie 0,13 lat świetlnych. Nie widać żadnych kandydatek na supernowe zmierzających na takie zbliżenie.
Także intensywny błysk promieniowania gamma nie wydaje się naukowcom dostatecznie zabójczy.
Są organizmy żyjące w wodzie zwane po angielsku tardigrades (niesporczaki) wytrzymujące temperatury od -272 do +150 stopni C, gigantyczne ciśnienia i tysiąckrotnie większe dawki promieniowania niż ludzie.
Oprócz nich mamy jeszcze drobnoustroje żyjące w ekstremalnych warunkach chemicznych i temperaturowych. Są też organizmy żyjące naprawdę głęboko pod ziemią.
Nawet największa wojna atomowa nie zabije zatem wszystkich organizmów.

Nawiązując zaś do frazy w materiale z "Wyborczej", że niesporczaki żyją w każdej kropli wody można zastanawiać się czy, chcąc nie chcąc, nie zawieziemy ich przypadkiem ze sobą - kolonizując Marsa, a potem uciekając przed puchnącym Słońcem gdzieś za Plutona?!

 

Pozdrawiam
p.s.
Pytanie (mam) tylko czy po katastrofie jak warunki się polepszą zdążą z nich wyewoluować organizmy tworzące złożony język pojęć i cywilizację techniczną zanim Słońce zamieni się w czerwonego olbrzyma i trzeba będzie uciekać na peryferia US. Ale to już jest poza tematem wątku więc nie stanowi kolejnej zagadki tylko dodatkową refleksję na marginesie niesporczaków (ich nazwa wzięła się stąd że nie sporo szybko chodzą).

not.jpg

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesporczaki dwukrotnie były bohaterami APOD-u: w latach 2013 i 2017.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniach 8 - 9 Marca 2016 miało miejsce zaćmienie słońca i było fotografowane przez japońskiego satelitę pogodowego.

Wątek o owym zaćmieniu mamy na AP ale akurat tego filmiku nie ma tam (jest film na którym nie widzimy całej tarczy tylko prawie całą i trwa dłużej).

Ten filmik jest przyspieszony. Gdyby jednak nie był przyspieszony i pokazywał tak szybki "przelot cienia naturalnego obiektu kosmicznego" to czy byłby realny?

Czy jakikolwiek naturalny i realny  obiekt w kosmosie (pomijamy np. wielką rakietę kosmitów) może dawać tak duży cień na Ziemi (przesłaniając Słońce) który przemknie po niej w tak krótkim czasie?

Pozdrawiam

p.s.

Naukowcy zwrócili tutaj uwagę na odbicie słońca w oceanach.

Ciekawe czy można by odgadnąć istnienie rozległych obszarów wody na planecie przy innej gwieździe  dziki podobnemu zjawisku (ale metodami fotometrycznymi - pomijam  bezpośredni filmu z detalami  jako obecnie przynajmniej niewykonalny)?

 

 

eclipse_space_600.gif

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ekolog napisał:

Gdyby jednak nie był przyspieszony i pokazywał tak szybki "przelot cienia naturalnego obiektu kosmicznego" to czy byłby realny?

Czy jakikolwiek naturalny i realny  obiekt w kosmosie (pomijamy np. wielką rakietę kosmitów) może dawać tak duży cień na Ziemi (przesłaniając Słońce)

ale chodzi o to że nie wierzysz że księżyc naprawdę zasłania słońce, czy co? :D

 

 

1 godzinę temu, ekolog napisał:

Naukowcy zwrócili tutaj uwagę na odbicie słońca w oceanach.

Ciekawe czy można by odgadnąć istnienie rozległych obszarów wody na planecie przy innej gwieździe  dziki podobnemu zjawisku (ale metodami fotometrycznymi - pomijam  bezpośredni filmu z detalami  jako obecnie przynajmniej niewykonalny)?

niektórzy mówia że teoretycznie można

 

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:o Nie zrozumiałeś co jest istotne w zdaniu pytającym (które zresztą całe zacytowałeś).

Czy jest możliwy TAK SZYBKI (pół sekundy) przelot tak dużego cienia po powierzchni Ziemi. Spowodowany, dajmy na to, przez samotną planetkę  (oderwaną od innego układu planetarnego i samotnie dryfującą w kosmosie) względnie dużą planetoidę. Księżyca cień przemykał się przez długi czas czyli to nie taka sytuacja o jaką pytałem.

 

Pozdrawiam

p.s.

Jeszcze możesz rozważyć czarną dziurę ;)

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.08.2017 o 11:25, ekolog napisał:

Ten filmik jest przyspieszony. Gdyby jednak nie był przyspieszony i pokazywał tak szybki "przelot cienia naturalnego obiektu kosmicznego" to czy byłby realny?

Czy jakikolwiek naturalny i realny  obiekt w kosmosie (pomijamy np. wielką rakietę kosmitów) może dawać tak duży cień na Ziemi (przesłaniając Słońce) który przemknie po niej w tak krótkim czasie?

Strasznie filozofujesz. Jakby się znalazła asteroida wielkości Księżyca, która byłaby uprzejma przelecieć obok Ziemi w odpowiedniej odległości (np. 400 tys. km) z odpowiednią prędkością, to miałbyś niezwolniony filmik z szybkim cieniem. Naturalne? Tak. Realne / prawdopodobne? Być może.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję. Tak. Dokładnie to miałem na myśli co napisałeś.

Ale nadal czekam na odpowiedzi. Bo właśnie o to chodzi (bazując na wiedzy astronomicznej i fizycznej).

Czy może być tak szybki obiekt o takim rozmiarze? Potrzeba choć jednego konkretnego przykładu, propozycji.

Dodam, że wszystkie obiekty o jakich czytałem latają dużo wolniej niż 20 tyś km /sek.

 

Ale może da się wymyślić jakieś rozwiązanie.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8/2/2017 o 14:16, ekolog napisał:

:o Nie zrozumiałeś co jest istotne w zdaniu pytającym (które zresztą całe zacytowałeś).

Czy jest możliwy TAK SZYBKI (pół sekundy) przelot tak dużego cienia po powierzchni Ziemi.

aaaa o to chodzi.

więc oczywiście jest możliwy i nawet często się zdarza.

oczywiście nie cień wywołany zasłonięciem słońca, ale innego źródła światła, np. odległej gwiazdy.

rozmiary kątowe gwiazd są na tyle małe że wystarczy obiekt o wiele mniejszy od księżyca żeby całkowicie zasłonić światło czyli rzucić cień.

biorąc pod uwagę mnogość znanych i nieznanych obiektów w przestrzeni i liczbę gwiazd, takie cienie muszą od czasu do czasu przemykać po powierzchni ziemi. nie widzimy ich ale one istnieją :)

choć zdarza się że o nich wiemy i staramy się je obserwować.

nazywają się wtedy zakryciami gwiazd przez planetoidy i są zapowiadane w odpowiednim dziale forum:  Zjawiska zakryciowe

 

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domyślałem się że myśli analizujących zagadnienie pójdą w tym kierunku i dlatego, całkiem przemyślnie

 

("może dawać tak duży cień na Ziemi (przesłaniając Słońce) ")

 

wymusiłem zajęcie się Słońcem,  sytuacją taką jaką mamy mniej więcej w naszych czasach (czyli powiedzmy plus minus miliard lat - niewiele się zmieni układ Ziemia-Słońce)

 

Dlatego nadal czekam na konkretny pomysł lub tezę że jest to niemożliwe.

Dodam, aby ułatwić, że mijanie się US z innymi układami planetarnymi, albo asteroida oderwana od innego układu planetarnego raczej nie zyska tak gigantycznej prędkości

bo nie znam doniesienia żeby jakakolwiek gwiazda zbliżała się do Słońca lub oddalała nawet z prędkością 10 razy mniejszą.

 

Pozdrawiam

p.s.

Ale liczę, że ktoś coś wymyśli. 

Może jakiś inny "obiekt" kosmiczny.

Podpowiem trop. Wybuch supernowej. Ale i tu nie mam na razie ewidentnego pomysłu.

 

 

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zamykam tę dyskusję. Uznaję że tak szybki przelot tak dużego cienia na Ziemi (przez obiekt skutecznie przesłaniający Słońce) jest praktycznie niemożliwy czyli może zdarzyć się ekstremalnie rzadko a nasz wszechświat i US mają skończony wiek.

 

Tym razem pytanie bardziej konkretne.

 

Jak mają się (względnie) do siebie prawdopodobieństwa trafienia przez bardzo mały obiekt nadlatujący bardzo szybko, praktycznie prostoliniowo, z odległego komosu (na przykład spoza Układu Słonecznego) w Ziemię oraz w Księżyca? Czyli prawdopodobieństwa ich trafienia przez taki obiekt przelatujący w naszej okolicy.

Nie muszą być podane konkretne liczby lub liczba bo wystarczy też jak ktoś poda metodę dochodzenia do wyniku liczbowego.

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ekolog napisał:

Jak mają się (względnie) do siebie prawdopodobieństwa trafienia przez bardzo mały obiekt nadlatujący bardzo szybko, praktycznie prostoliniowo, z odległego komosu (na przykład spoza Układu Słonecznego) w Ziemię oraz w Księżyca? Czyli prawdopodobieństwa ich trafienia przez taki obiekt przelatujący w naszej okolicy.

Nie muszą być podane konkretne liczby lub liczba bo wystarczy też jak ktoś poda metodę dochodzenia do wyniku liczbowego.

Pozdrawiam

Wcale nie takie konkretne pytanie. Domyślam się, o co Ci chodzi ale sformułowałeś pytanie w sposób całkowicie nieprecyzyjny (bardzo mały, bardzo szybko, praktycznie, odległego - litości!)
Oczywiście prawdopodobieństwo wyraża się stosunkiem grawitacyjnego przekroju czynnego tych dwóch ciał. Wystarczy znaleźć wzór, podstawić dane i mamy wynik :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym powiedział że największego przekroju geometrycznego (pole największego koła w kulach) ale to jest tylko pierwsze przybliżenie i odpowiedź dlatego jeszcze wadliwa - trzeba coś jeszcze uwzględnić ;)

 

Pozdrawiam

p.s. żeby analiy nie zeszły na wolne ciała latające w kosmosie to skoro napisałem że szybkie to teoretycznie możesz nawet rozważać neutrina lecące z miejsca wybuchu odległej supernowej (i rozpatrujemy wszystkie kierunki nadlotu jako równie prawdopodobne)

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam, że przy rosnącej prędkości pocisku prawdopodobieństwo dąży rzeczywiście do stosunku przekrojów kul (a więc do stosunku kwadratów promieni Ziemi i Księżyca).

Bez sprecyzowania Twojego pytania moja odpowiedź jest ścisła. Ale proszę, zaskocz nas :) Co tam wymyśliłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie dokładnie takiej jak powyżej odpowiedzi się spodziewałem już jak pisałem zagadkę. I ona jest zła. Choć oczywiście zbliżona (rzędu) do prawidłowej. Nie uwzględniłeś  czegoś.

Podpowiem, że obracamy się już tylko w sferze geometrii żebyś nie szukał niepotrzebnie jakichś innych moich pomysłów.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubię pytań pozornie merytorycznych a w rzeczywistości sprowadzających się do "czytaj w moich myślach" :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem. Wymyśliłem zadanie ściśle matematyczne i mogłoby się pojawić na olimpiadzie z fizyki.  Twoja odpowiedź

 

Stosunek prawdopodobieństwa trafienia w Ziemię / Stosunek prawdopodobieństwa trafienia w Ksieżyc (przez nadlatujące z dowolnych kierunków bardzo szybkie obiekty, cząstki)

 

wynosi

 

Powierzchnia koła o promieniu jak promień Ziemi / Powierzchnia koła o promieniu jak promień Księżyca

 

jest zła. 

 

Nic nie musisz zgadywać. Bierz pod uwagę to co wiemy o Ziemi i Księżycu (i nie czepiam się tu że nie są idealnymi kulami - niech są).

 

Pozdrawiam

 

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, ekolog napisał:

Twoja odpowiedź

 

Stosunek prawdopodobieństwa trafienia w Ziemię / Stosunek prawdopodobieństwa trafienia w Ksieżyc (przez nadlatujące z dowolnych kierunków bardzo szybkie obiekty, cząstki)

 

wynosi

 

Powierzchnia koła o promieniu jak promień Ziemi / Powierzchnia koła o promieniu jak promień Księżyca

 

jest zła. 

 

 

To nie jest moja odpowiedź. To tylko przybliżenie dla dużych prędkości. Dokładny wzór na grawitacyjny przekrój czynny (których stosunek jest moją odpowiedzią - nie chce mi się tego liczyć, to jakieś pierwiastki ) zawiera promienie i masy obu ciał w nietrywialnej formule. I to jest poprawna odpowiedź, którą napisałem w pierwszym poście. Dalsze uściślanie wyniku może tylko brać pod uwagę niegeometryczna wiedzę nt. badanego układu: ruch ciał, zawartość US, własności przestrzeni międzygwiezdnej, rozszerzanie wszechświata, prawdopodobieństwo że Ziemię  i już coś  zniszczyło, poprawkę OTW i inne, dowolne pierdoły które mogą zmienić wynik o jedną milionowa procenta, co jest bez sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zadanie ma też interpretację astronomiczną bo takie bardzo szybkie obiekciki mogą od dawna wybijać mikro-kratery (lub napromieniowywać) na Ziemi i Księżycu. Pomijamy tylko skomplikowane obliczenia (o których wspomniałeś) jakie musielibyśmy robić w odniesieniu  np do  meteoroidów które Ziemia może zgarnąć na siebie mimo że wstępnie (gdyby je nie było) nadlatywały po trajektorii mijającej ją.

 

To co piszesz jest ciekawe ale, jak wspomniałem, to moje zadanie jest zadaniem szkolnym (szkoła średnia) i pomijamy fakt że grawitacja zdąży znacząco zadziałać na szybko lecące obiekty (albo jakąś cząstkę czy nawet proton wystrzelony bardzo szybko przez jakieś zjawisko we wszechświecie). Chodzi - jak pisałem - tylko o zwykłą geometrycznie analizowaną sytuację ostrzału z dowolnego kierunku Ziemi i Księżyca.

Pociski nadlatują praktycznie po prostej ze wszystkich stron w nasz rejon.

Czujnie i trafnie doceniłeś mnie gdy przypuszczałeś, że przyszykowałem tu niespodziankę. Staram się nie dawać banalnych zadań, a tylko wyglądające na takie na pierwszy rzut oka. ;) Dlatego kwestionuję także twoje przybliżenie dla dużych prędkości.  Coś jeszcze trzeba ująć i wtedy skoro bierzemy pod uwagę czystą geometrię sytuacji.
Podpowiedź.
Należy jeszcze uwzględnić pewną bardzo podstawową informację astronomiczną o tej parze (wystarczy z dokładnością jaką stosujemy na przykład w zadaniach w szkołach średnich - bo nie szukamy tu dziury w całym tylko idei zadania).

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ziemia jest większą tarczą ochronną dla Księżyca niż Księżyc dla Ziemi?

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×