Skocz do zawartości
ekolog

Ciemna materia - chyba optymistczna wiadomość

Rekomendowane odpowiedzi

Najapierw chciałem wyprostować nieporozumienie. "Zgubiłem" się w kwestii tych 230 km/sek bo mi ta liczba

nie pasowała do innej informacji (na astropolis podałeś że te HALO latają aż 480 km.sek ale że jest to rekord wiec tu byłby prawie rekord).

Zatem nie rozpisywałem się na temat Twojego błedu palcowego (literówki), bez przesady ;) {w tej dziedzinie to ja jestem królem przez małe K}

Mimo wszystko i'm sorry - grzeczności nigdy za wiele.

 

Teraz {w końcu - rano ;)} zrozumiałem! - Calusienka chmara gwiazd (obok Słońca) GENERALNIE przemieszcza się taką prędkością dookoła centrum Galaktyki.

 

Korzystając z informacji - BEZCENNEJ dla mnie, którą podałeś wcześniej (i z informacji że objetość kuli wynosi 4,19 * Promień * Promień * Promień)

dowiedzieliśmy się wreszcie jaka jest gestość tyh gwiazd w poblizu Słońca.

 

Zaryzykuje i obliczę tą gęstośc (na sześcienny rok świetlny) w ten - najprostszy - sposób:

 

30 : (4,19 * 6*6*6) = 1/30 = 0,033333333333333 gwiazdy na jeden sześcienny rok świtlny.

 

To pozwala zbudować realniejsze oszacowanie rozłożenia gwiazd gdyby było ono równomierne - w narożach kostek nieskończonej kostki Rubika.

 

Dla 100x100x100 letniego ogromu i odstępu X lat miedzy gwiazdami mamy Gwiazd / Objetosc :

 

(100/x)*(100/x)*(100/x) / 100*100*100 = (1/30)

zatem

1/x*x*x = 1/30

zatem

x = 3.11 roku świetlnego

UFF - znacznie mniej niz tamto pesymistyczne 6 lat.

 

Zatem jak juz dolecimy i losujemy "kartę" (kwadracik) o boczku Miesiac światła to losujemy tylko sposród 3.11*3.11 / ((1/12)*(1/12)) czyli spośród

1393 Kwadracików. I nadal 4 z nich są "wygrywające". Czyli co 3.11 lat śwatła drogi w kosmosie lapiemy szansę 4/1393 czyli 1/348 na bliskie minięcie.

 

Ponieważ ZbyT wspomina o kilku oraz Kilkunastu km/sekundę to tym razem przyjmę że jakby gwiazdy stały to Słonce leciałoby 10 Km/sek

i co wychodzi ?

 

Co 3.11 * (300000 /10) lat mamy losowanie 1 z 348 kwadracików przygwiezdnych.

 

Zatem (to wynika z Rachunku Prawdopodobieństwa ale nie będe sie rozpisywał dlaczego)

na kolejne bliziutkie minięcie czeka się NAJPRAWDOPODOBNIEJ

(oczekiwana wartosc liczby prób wyłącznie niekorzystnych = 348 co jest też zgodne z intuicją - więc każdy może to sam ocenić!)

 

3,11 * 30 000 * 348 = 32 468 400 lat czyli około 32 miliony lat.

 

Ponieważ ZbyT owi inną calkowicie metodą wyszlo 15 milonów lat {rezultat zbliżony} to jest to chyba cenna robota którą wykonaliśmy.

 

Drogi Janko!

 

po uzgodnieniu informujemy, że następna przesiadka za około 20 milionów lat (+/- kilkanascie)

EDIT: KOREKTA za około 200 milionów lat - z racji że 30 gwiazd to w promieniu 12 lat a nie 6-ciu :(

(bo trzeba było jeszcze podzielić przez 2*2*2)!

:sorry:

 

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

musisz jeszcze uwzględnić ...

gwiazdy o innych masach i innej długości życia

Jeżeli mamy potem znowu szansę na next przesiadkę za kolejne 20 milionów lat to chyba każda gwiazda jest dobra - przynajmniej na "zwiększenie szans" (ekspansja wielokierunkowa!) - straceńcy zawsze się znajdą - nie znasz ludzi? ;) Choćby te 20 milonów lat mieli przeczekać w szklarniach (pod kloszami z tlen+azot).

 

Ale nie to jest chyba najważniejsze w temacie który zasygnalizowałeś. Przypomniałeś mi skrytykowane (lekko) przez Ciebie onegdaj na astropolis równanie Drake'a (SETI).

 

Tymczasem jest oczywiste, że najwiekszym ich problemem jest wylosowanie/wycelowanie/trafienie antenami w rejonik w którym ktoś mocno emituje transmisję radiową.

 

Jest co najmniej kilka metod wyszukania na niebie gwiazd, które się niedawno minęły. Nie podam szczegółów bo na forum jest wielu ludzi, którzy zaraz - mam nadzieję - wskażą je bardziej solidnie ode mnie (bo na bazie ich rozległej wiedzy astronomicznej i/lub fizyka(kinematyka),matematyka,...).

 

Właśnie na jednej z takich gwiazd możemy spodziewać sie statku kosmicznego(albo lądownika lub już osady) wysłanego z innej gwiazdy (niekoniecznie załogowego), który nadaje silną transmisję radiową "mniej więcej" w kierunku tych co go wysłali. Ale tylko mniej więcej. Fale radiowe nie dają sie aż tak dokładnie skupić jak światło z iealnego/teoretycznego lasera. Albo asekuracyjnie emitują szerzej na wypadek destabilizacji naprowadzania anten.

 

Widziałem Szuu, że (w odróżnieniu ode mnie) raczej dobrze znasz angielski. Pewnie byłbyś w stanie nawet nawiązać kontakt emailowy z aktualnymi liderami SETI na ten temat. Czyli podpowiedzieć im gdzie mają skierowac ich anteny (piszę to z mieszanymi uczuciami bo brzmi trochę dziwnie - ale kto wie ...).

Oczywiście innych też zachęcam - tak samo

- i pozdrawiam.

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli już zabierać się za takie wyliczenia, to podejście "statystyczne" i analizowanie całej Galaktyki nie ma chyba sensu - zbyt wiele niewiadomych i niepewności. Lepiej zanalizować najbliższe otoczenie Słońca, w którym znane są przybliżone wektory predkości gwiazd i zasymulować sytuację np. na najbliższe 10 milionów lat. Jeśli nasze otoczenie uznamy za typowe, to w ten sposób będziemy mogli określić przybliżona częstotliwość takich bliskich spotkań. Poza tym - wiele zależy od tego, jakie gwiazdy rozważamy. Jest wysoce prawdopodobne, że w najbliższym otoczeniu Słońca znajduje się wiele małych, chłodnych karłów, których do tej pory nie udało się zaobserwować (zweryfikuje to pewnie JWST). Gdyby brać je pod uwagę, to prawdopodobieństwo "bliskich spotkań" byłoby większe. Ale i tak wydaje mi się, że zbliżenia na odległości rzędu tygodni świetlnych w naszej części dysku galaktycznego są dużo rzadsze, niż wyliczne powyżej, o kilka rzędów wielkości. W przeciwnym razie nasz system planetarny byłby setki razy narażany na destabilizację i nie sądzę, żeby do tej pory planety mogły się utrzymać na tak regularnych orbitach.

 

[edycja]

Znalazłem artykuł, w którym zawarte są obliczenia przydatne w tym temacie. Dla zanalizowaniego okresu 4 milionów lat w otoczeniu Słońca tylko jedna gwiazda (Gliese 710) ma wysokie szanse na przejście w odległosci około roku świetlnego od Słońca.

 

http://arxiv.org/abs/1003.2160

Edytowane przez Rhobaak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja na to samo trafiłem w wiki:

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_stars_nearest_to_the_Earth#Future

 

i wychodzi tak:

4 mln lat - 9 gwiazd - odległość 5

4000 mln lat - 9000 gwiazd - odległość 5

4000 mln lat - 72 gwiazd - odległość 1 (zmniejszamy objętość 125 krotnie)

55 mln lat - 1 gwiazda - odleglosc 1 (zmniejszamy okres 72x)

55 MILIARDOW lat - 1 gwiazda - odleglosc 0,1 (zmniejszamy objetosc 1000x)

 

dobrze, czy coś bezsensownie uprościłem?

 

czyli tym razem "pesymistycznie" :P chociaż pod względem stabilności układu słonecznego to może i lepiej? :szczerbaty:

(trzeba też wziąć poprawkę na wspomniane przez ciebie niewykryte dotychczas gwiazdy)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobrze, czy coś bezsensownie uprościłem?

 

Tak chyba nie wolno w statystyce. Obserwacje z zakresu 4 mln lat brutalnie przemnożyłeś i uznałeś za wynik obserwacji z bardzo wielu lat.

 

 

Metoda, która stosujesz jest dla mnie jednak za mało wyjaśniona(przyjąłes jakieś założenia, może słuszne, których nie ujawniłeś. Nie zauważam wykorzystania informacji, że raz minięcie o rok się trafiło!).

Załózmy jednak, że nawet masz rację co do najbardziej prawdopodobnego czasu czekania (na podstawie tylko tej wiedzy)

Cóż z tego?!

 

Oceniając teorię o zdarzeniach co 20 milonów lat

próbka historii z zaledwie 4 mln lat

moze byc bardzo przypadkową próbką - oj bardzo!

 

p.s.

a kto powiedział, że gwiazda, która przeleci miesiac świetlny obok słońca zdestabilizuje planety ?

Wiecie jaka ona będzie mała na niebie ? Podobno Słońce z Plutona juz jest bardzo malutkie ;)

 

Zaryzykuje hipotezę (oczywiście tu akurat moge się mylić - takie przypadki najlepiej rozstrzygają sumulacje komputerowe), że nawet gdyby przeleciała trzy dni świetlne od Słońca to orbity Ziemi nie zdemolowałaby w sposób znaczący. Bo grawitacja maleje z kwadratem odlegości. 1/(8*60*24) do kwadratu!!! to bardzo dużo mniej niż 9.

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zauważam wykorzystania informacji, że raz minięcie o rok się trafiło!

ta akurat informacja jest prawie bezwartościowa - bo jest to zdarzenie pojedyncze.

nie wiemy czy obserwując przez okres 10x dłuższy takich zdarzeń byłoby 10 a może tylko 1 bo tamto trafienie to był fuks że akurat wyszło w momencie gdy patrzyliśmy.

 

Oceniając teorię o zdarzeniach co 20 milonów lat

próbka historii z zaledwie 4 mln lat

moze byc bardzo przypadkową próbką - oj bardzo!

no niestety, przypadek, ale wykorzystałem wydarzenie które zachodzi aż 9 razy w ciągu 4 mln lat więc może to wystarcza żeby złapac chociaz rząd wielkości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki że drążyłeś temat! Faktycznie ocierasz się tu o gęstość gwiazd i postanowiłem ją sprawdzić. Otóż popełniem poważny błąd. Zbyt napisał o gwiazdach w promieniu 12 lat światła. A ja przyjąłem, że to średnica (bo liczba 30 sztuk wydała mi się {intuicyjnie} niewielka). To znacząco modyfikuje. Znowu jest rozkład gwiazd średnio co 6 lat. Ponieważ jednak latają te 10km/sek to mamy nie co dwa miliardy lat tylko co 200 milonów lat. To bliskie minięcie się o miesiąc.

 

Mam nadzieję że Janko tu nie zaglądnie bo wstyd.

 

Przez tę katastrofę Zbyt który tu był pewnie szybko czytał i mnie nie sprawdził.

 

Co do twojego wnioskowania z przelotów (mijania się) o "zaledwie PIEĆ LAT" to - z przyczyn intuicyjnych (żeby mnie tylko znowu nie zawiodła) - uważam, że to jest złe podejście (absurdalne). Bo takie mijanie się to jest po prostu norma (jak ruchy browna w gazie) skoro gwiazdy są co 6 lat (jak się wreszcie wyjaśniło). Czyli to jest żadna istotna informacja. Tak sądzę. Miejmy nadzieję, że Zbyt pomylił sie w swoim obliczaniu gęstości - niefartownie dla mnie pominął opis jak liczył, A LICZYŁ!!! ZbyT - jeśli ponownie policzysz ten torus/walec i wyjdzie ci jednak 150 mln czekania a nie 15 milionów to daj znać

- please.

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obliczenia, które przedstawił ZbyT są poprawne, choć moim zdaniem, mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

 

Założenie, że Słońce w swej wędrówce wokół centrum Galaktyki, spotka w czasie jednego okrążenia wszystkie gwiazdy w wyznaczonym torusie, wydaje mi się błędne. Przecież wszystkie gwiazdy, położone w podobnej odległości od środka Drogi Mlecznej, poruszają się po swych orbitach w tę samą stronę z podobnymi prędkościami. Oznacza to, że gwiazdy znajdujące się na drugim końcu Galaktyki dogonią bądź zostaną dogonione przez Słońce dopiero po wielu okrążeniach. A na to potrzebne są nie miliony lecz miliardy lat. Czyli średni czas pomiędzy spotkaniami będzie wielokrotnie dłuższy od wyliczonego.

 

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem problemu jest, tak jak zauważył Rhobaak, zanalizowanie najbliższego otoczenia Słońca. Wydaje mi się, że znacznie cenniejszą informacją niż to, jaka jest częstotliwość tych spotkań jest to, kiedy dojdzie do najbliższego bliskiego spotkania Słońca z inną gwiazdą. Mam rację?

 

Gwiazda ta powinna być nie tylko odpowiednia, ale dobrze by było, gdyby posiadała planetę nadającą się do zamieszkania. Prawdopodobieństwo bliskiego spotkania z taką gwiazdą w czasie najbliższych 5 mld lat jest minimalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli Zbyt miał na myśli względne prędkości gwiazd rzędu od kilku do KILKUDZISIECIU km/sek to gwiazdy egzystujące średnio co 6 lat świetlnych muszą się niekeidy blisko mijać - inaczej nikt nigdy w Polsce nie wygrałby w Totolotka!

 

A obliczenia Zbyta są tak czy siak przydatne bo skoro Slonce leci 30000 razy wolniej niż swiatło - wobec lokalnego otoczenia (nie w ruchu dookołagalaktycznym) i ma do pokonania 176 tys lat to zajmie mu to 176000 * 30000 lat

ale po drodze spotka owe 15 Gwiazd to co ile lat spotka jedną gwiazdę ?

 

co 350 milionów lat! przy ostrożnym szacunku 10/km sek

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zagadnienie, o którym rozmawiamy jest bardzo skomplikowane i moim zdaniem spokojnie nadaje się na pracę naukową. Kto wie może nawet już powstała jakaś praca magisterska lub doktorska na ten temat i nasze dywagacje są wyważaniem otwartych drzwi

 

moje obliczenia są oparte na upraszczających założeniach i nawet trudno określić ich dokładność. Na pewno możemy przyjąć, że mijają się z rzeczywistością co najmniej o jeden rząd wielkości czyli wynik waha się między 1,5 mln lat, a 150 mln lat

 

z drugiej strony możemy wykorzystać dane przedstawione przez Szuu. Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem ale zdaje się, że w ciągu ostatnich 4 mln lat aż 9 gwiazd minęło Słońce w odległości mniejszej niż 5 lat świetlnych. To trochę mała próbka na rozważania statystyczne ale spróbujmy :szczerbaty: . Jeśli przyjmiemy, że rozkład odległości mijania się gwiazd jest rozkładem jednorodnym to w ciągu 40 mln lat powinno nas minąć 90 gwiazd w odległości mniejszej niż 5 lat świetlnych, a 9 w odległości mniejszej niż 1/2 roku świetlnego czyli 2 w odległości 1/10 co daje 1 gwiazdę co 20 mln lat. Taką wartość otrzymujemy na poziomie ufności 0,67. Jeśli interesuje nas jak długo powinniśmy czekać na bliskie przejście innej gwiazdy na poziomie ufności 0,95 to wychodzi nam 60 mln lat. Jakoś podejrzanie blisko wartości wyznaczonej przeze mnie wcześniej :blink: ... ale naprawdę nic nie kombinowałem :szczerbaty:

 

to oszacowanie nic nie mówi na temat przydatności mijanych gwiazd do ewentualnej "przesiadki"

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bradzo bym chiał, żebyś miał rację! Ale czy uwzgledniłeś że to jednak jest przestrzeń - i kula o promieniu 1/12 roku to juz nie idzie liniowo ani nawet kwadratowo jezeli chodzi o trafianie (z racji nieprzyjemnie małej objetosci). Ponadto te przeloty o 5 lat to strsznie szerokie oszacowanie (okropnie odległe od badanego 1/12). Ponadto czy aby twoje podejście tym Torusem nie jest jednak CENNE - patrz mój poprzedni post.

 

p.s.

jeżeli gwiazd jest tyle na kule o promieniu 12 km co podałeś (30)

to te trafienia w koło 5 lat dookoła słońca to chyba mało cenna informacja czy nie ?

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak już napisałem moim zdaniem zagadnienie jest bardzo skomplikowane i dlatego do jego rozwiązania przyjmujemy jakieś upraszczające założenia czyli w efekcie rozważamy inne zagadnienie, które jest mniej lub bardziej zbliżone do rozważanego

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co to za odkrycie ze jak w dwóch pokojach jest 12 ludzi to w jednym z nich przez kwadrans zanotowano 7-miu ??

 

oni niepotrzebnie podali tę informację - ona raczej służyła tylko POINFORMOWANIU o pewnego rodzaju gęstości!

 

9 gwiazd odwiedzających w kuli o średnicy 2 i pół roku świtlnego - spodziewny rezultat z samej gęstości (coś podał wcześniej) moim skromnym zdaniem.

 

Bardzo niefartownie, ze nie policzyli na przyklad dla kuli o promieniu np 15 miesiecy - bo to juz by było ciut "niestandardowe" ale policzyli dla 12 miesioecy i tu mamy jedno trafienie

 

zaledwie jedna ciągła obserwacja i tylko przez 4 mln lat - okropnie mało danych do wnioskowania !!!

 

a co o tego Twojego Torusa/Walca to sam siebie nie doceniasz :) { post #29 }

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważcie, że lista 9 gwiazd, zamieszczona na Wikipedii, wcale nie odnosi się do wszystkich gwiazd lecz jedynie do znanych gwiazd z katalogu Hipparcosa (które zbliżą się bądź minęły nas w odległości mniejszej niż 5 lat świetlnych w okresie ±2 miliony lat). Powyżej listy podane są przykłady gwiazd (Ross 248 i AC+79 3888), które zbliżą się na około 3 lata świetlne już za 30-40 tys. lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co o tego Twojego Torusa/Walca to sam siebie nie doceniasz :)

próba wykorzystująca torus opierała się na prostocie oraz dostępnych danych

przy okazji przypomina trochę problem

 

prawdę powiedziawszy mam jedynie mglistą wizję jak to poprawnie policzyć

próbka pobliskich gwiazd jest bardzo mała, a tym samym nie jest reprezentatywna

należałoby zbadać rozkłady prędkości gwiazd różnych typów (mogą mieć różne rozkłady a na pewno mają różne parametry), a następnie sprawdzić jakie jest prawdopodobieństwo przecięcia orbity Słońca, a w końcu przejścia w jego pobliżu

należałoby jeszcze uwzględnić ilości gwiazd poszczególnych typów widmowych, a mogło by się okazać, że istotne są tylko karły K i M bo ich jest najwięcej i do tego mają największe prędkości względne

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odkryłem Coś niebywałego! Twoja metoda dojścia - opisana przeze mnie PONOWNIE w #29 daje nieprawdopodobnie zbiezny rezultat z owymi "co 200 milonów lat" które tam wcześniej ostatecznie "wyliczono".

 

Bo to nie jest co 350 milionów lat a (jakże miłym zbiegiem okoliczności) cos około 200 milionów. :rolleyes:

 

Przeciez jak to slonce dryfuje w tym walcu o średnicy miesiąc światła to oprócz tych 15 gwiazd co sa w nim minie sie z nieco mniejsza ale jednak konkretną liczbą gwiazd co są obok (w oponie tego TORUSA czy WALCA)

 

Brawo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomi - słuszna uwaga. katalog Hipparcos nie obejmuje wszystkich gwiazd więc tabelka też nie.

akurat ta druga gwiazda jest też tabelce ale Ross 248 nie ma, bo nie załapała się do HIP.

czyli w rzeczywistości będzie więcej spotkań niż to co wyliczamy bezpośrednio z tabelki i nie wiemy o ile więcej.

 

Ekologu - to że 5 lat św jest "normą" i średnią gęstością nie tylko nie oznacza że takie odległości z tabelki należy ignorować, ale wręcz przeciwnie: to jest właśnie sposób w jaki ta informacja o gęstości gwiazd trafia do naszych obliczeń gdy posługujemy się "tabelkowym" źródłem danych.

poza gęstością mamy też okres czasu a to pozwala na wiarygodne obliczenie bez potrzeby przyjmowania założeń "z sufitu" na temat prędkości gwiazd i tego w jaki sposób one krążą i się mijają - to wszystko załatwia statystyka i tabelka. żeby to zadziałało to musimy też wiedzieć na ile kompletny jest zbiór gwiazd jaki sprawdzono (bo już wiemy że jest niekompletny) i na ile można go ekstrapolować w czasie i przestrzeni (na sąsiednim forum zaproponowałem powtórzenie tych obliczeń z użyciem tych samych danych ale liczenie spotkań nie słońca tylko innych gwiazd - takie wyniki byłby lepszym uśrednieniem tego co dzieje się w naszej okolicy)

 

ZbyT - nie wiem dlaczego stosujesz taką a nie inną proporcjonalność przy przeliczaniu szans trafienia w otoczenie o mniejszej średnicy. ja uznałem że należy szanse zmniejszyć proporcjonalnie do objętości kuli którą traktujemy jako otoczenie - bo tylukrotnie zmniejszy się w takiej kuli liczba gwiazd.

ignoruję tu jakiekolwiek ruchy gwiazd i traktuję całość jako powtórzone N razy doświadczenie wyznaczania gwiazd w otoczeniu o zadanej wielkości oraz zakładam że powtórzenia są niezależne od siebie, co nie do końca jest prawdą, ale im dłuższy okres tym bardziej odpowiada to rzeczywistości (im dłużej tym otoczenie gwiazdy bardziej się wymieni).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ZbyT - nie wiem dlaczego stosujesz taką a nie inną proporcjonalność przy przeliczaniu szans trafienia w otoczenie o mniejszej średnicy

przecież wyraźnie napisałem o założeniu, że rozkład odległości gwiazd od Słońca jest jednorodny więc skąd te wątpliwości? Możliwe, że to założenie nie jest słuszne ale prawdopodobnie jest bliskie prawdzie. Jeśli masz lepsze pomysły to chętnie się z nimi zapoznam

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekologu - to że 5 lat św jest "normą" i średnią gęstością nie tylko nie oznacza że takie odległości z tabelki należy ignorować, ale wręcz przeciwnie: to jest właśnie sposób w jaki ta informacja o gęstości gwiazd trafia do naszych obliczeń gdy posługujemy się "tabelkowym" źródłem danych.

poza gęstością mamy też okres czasu a to pozwala

Ten "czas" to rzeczywiście jest jakas pokusa (jest to pośredni efekt średnich predkości o których spekulacji nie lubisz ale może w końcu polubisz/wyprowadzisz ;) )

 

Podejście ZbytA i moje ma swoje zalety (uwzglednia znane liczby GLOBALNE rozpoznane staranniej - przecież on tej gęstości gwiazd tu czy tam oraz "dyspersji" i podanych prędkości z czapki nie zacytował) ponadto broni sie banalną statystyką "fotograficzno-migawkową", której nie jestes w stanie obalić.

 

Po prostu gdybyśmy biliony razy w róznych momentach sfotografowali nasza galaktyke, a wcześniej podzielili ją na sześcianiki o boku jeden miesiac świetlny, to Słońce oraz każda inna gwiazda, za każdym razem w kótrymś kwadraciku być by musiała!

 

A to jest właśnie wielokrotne losowanie. W galaktyce jest X takich sześcianików i Y (znacznie mniej) gwiazd.

 

I na co (w pewnym sensie) 200 milionowym zdjęciu jakas gwiazda i Słońce byłyby w sąsiednich sześcianikach - z koniecznosci (bo by się warianty wyczerpywały).

 

Nasze obliczenia (moje i ZbyTa) de facto dookoła tej banalnej prawdy krążyły.

 

Ty zaś masz jedną króciutką obserwację ;)

i obawiam się, że oni tam nawet nie podali ile gwiazd w tm czase "wybyło" ani ich średnich predkości

 

ale oczywiście mogę się mylić - ba nawet chciałbym - znajdź/udowodnij PEWNE "co 173 miliony lat" - będę szczęśliwy!

 

Cos mnie tknęło. Byc może, że z tych danych da sie jednak sporo wycisnąć i Twoje poprzednie obliczneia coś w sobie mają - to trzeba dokładnie przemyśleć - długo i starannie.

 

Tylko weź pod uwage jedno - podejście probabilistyczne (ciut nieco duzo się na tym znam) przy nawet mikroskopijnej prędkości dryfowania gwiazd (1km/sek) daje rezultat daleko inny od jakiś tam 50 miliardów lat. Więc węź to pod uwagę nie jako argument ale jako ostrzeżenie że coś trzeba sprawdzić ponownie.

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przecież wyraźnie napisałem o założeniu, że rozkład odległości gwiazd od Słońca jest jednorodny więc skąd te wątpliwości? Możliwe, że to założenie nie jest słuszne ale prawdopodobnie jest bliskie prawdzie. Jeśli masz lepsze pomysły to chętnie się z nimi zapoznam

jednorodny? :g: masz na myśli rozkład jednostajny?

uzasadnione wydaje się założenie że gwiazdy rozłożone są równomiernie w przestrzeni, ale z tego wynika że rozkład odległości już nie może być jednostajny. jeżeli w kuli o wielkości 10 stworzymy w przypadkowych miejscach N gwiazd, to we fragmencie tej samej kuli o wielkości 1 będzie tylko 0,001*N gwiazd a nie 0,1*N.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 19 odpowiedzi
    • Odkrycia 144 gwiazd zmiennych
      W tym temacie przedstawiam wyniki trwającego pół roku amatorskiego projektu, którego celem było wyszukiwanie nowych gwiazd zmiennych. Podsumowując, udało mi się znaleźć 144 gwiazdy zmienne, jedna z nich to współodkrycie z Gabrielem Murawskim - układ binarny o znacznej ekscentryczności. Postanowiłem więc zakończyć projekt, by móc zając się tematem spektroskopii średnich rozdzielczości.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 9 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.