Skocz do zawartości
ekolog

Historie i historyjki związane z astronomią choć trochę

Rekomendowane odpowiedzi

I dożyliśmy czasów, że hipotezy na temat nukleosyntezy (czyli powstawania bardziej złozonch pierwastków) w kosmosie są badane fizycznie, eksperymentalnie ... na Ziemi! :)

Tutaj mamy badanie zwane n_TOF, zderzeń neutronów (zjawisko nawiązuje do poprzedniego postu), a bada się też fundamentalne teorie/hipotezy fizyki mikroświata - jak np łamanie symetrii.

https://ntof-exp.web.cern.ch/ntof-exp/

Tutaj natomiast (też z CERN) w projekcie ISOLDE współuczestnczy Magdalena Kowalska.

The goal of the first measurements of ISOLTRAP was the mass determination of very neutron-rich, short-lived cadmium isotopes. The masses of these isotopes are important in the context of nuclear astrophysics addressing the question of how heavy elements were created (nucleosynthesis). High-precision mass data are required as input for astrophysical models describing possible nucleosynthesis processes. Before, little was known on the exotic isotopes of interest, 129-131Cd.

https://ep-news.web.cern.ch/content/isolde-first-produce-physics-after-ls1

Pozdrawiam

cern2.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozdrawiam

kopernik.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ponieważ news jest trochę dawny to daję go tutaj jako już ... historię.

Przy okazji zamieszczam ciekawą grafikę (prawie space-art?), na którą się natknąłem w masowo odwiedzanym w necie miejscu, pokazującą, że interesujace rozmowy i interesujący rozmówcy dotykają spraw nocnego nieba, gwiazd, mgławic, kosmosu.

Wchodzi na to, że ...
znajomość astronomii czyni Cię towarzysko interesującym (sic!) :)

Obecnie nad Ziemią krąży nieco ponad 3000 satelitów. Elon Musk zadeklarował, że umieści dodatkowo aż 4425 satelitów.
Najważniejszym zadaniem, które one umożliwą będzie dostarczanie na całym świecie superszybkiego internetu.

http://gazetaliberty.com/2016/12/26/elon-musk-wizjoner-ktory-wprowadzi-swiat-w-przyszlosc/

Czy warto aż tak "wzbogacać" ;) orbitę za to dobrodziejstwo?
Może satelity Muska będą miały system samonurkowania ku spaleniu się - po ekonomicznym zużyciu - tylko kto zechce za to zapłacić?

Pozdrawiam

musk.jpg

rozmowa.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poniżej link do filmu podnoszącego powiązania wiary katolickiej (i nie tylko) z astronomią.

Ogólnie obala wiarę chrześcijańską jako taką, dlatego nie polecam osobom bardzo mocno wierzącym.

Wart obejrzenia do końca, mimo lakonicznego początku...

https://www.youtube.com/watch?v=b0U99fslDaY

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki, ciekawy materiał (aczkolwiek tam niestety "rozsypany" na kolejne strony) znalazłem na zupełnie - wydawałoby się - nieastronomicznym portalu.

10 mitów o kosmosie

1.Wielki Mur Chiński jest tak wyjątkowy, że można go zobaczyć z Księżyca? W rzeczywistości żadna stworzona przez człowieka struktura nie jest widoczna z tej odległości!

2.Słońce jest żółte? Jest zawsze żółte w książkach i jeśli poprosisz pięciolatka, żeby narysował Słońce, na pewno wykona żółty krąg. W rzeczywistości jednak Słońce jest białe!

3.Księżyc musiałby być strasznie szybki, żeby pokonać całą drogę wokół Ziemi w ciągu jednego dnia! W rzeczywistości naturalny satelita Ziemi porusza się znacznie wolniej, a przejście całej orbity zajmuje mu 27 dni, co wyjaśnia dlaczego wygląda trochę inaczej każdego dnia.

4.Merkury to najgorętsza z planet? Atmosfera Wenus składa się głównie z dwutlenku węgla, przez co jest znacznie cieplejsza od Merkurego, którego atmosfera waha się między -173 st. C a 427 st. C.

5.Filmy futurystyczne zaszczepiły w nas przeświadczenie, że zderzenia i ataki wrogich statków stwarzają wielki hałas w przestrzeni kosmicznej. Żeby jednak tak się działo, fala dźwiękowa musi przemieszczać się przez powietrze.

6.Nie da się przetrwać w przestrzeni kosmicznej bez odpowiedniego ekwipunku. W ciągu kilku minut takiego przebywania w kosmosie udusiłbyś się lub ustałoby ci krążenie. Nie eksplodowałbyś jednak. Twoje ciało napuchłoby na skutek rozszerzania się tkanki, ale ludzka skóra jest dość mocna, by zapobiec eksplozji.

7.Meteoryty płoną? Meteoryty są zamrożone w kosmosie, a gdy wchodzą w atmosferę i zapalają się, spadają tak szybko, ze nie mają czasu się nagrzać. Jeśli znajdziesz się kiedyś obok meteoru, który właśnie spadł, będzie prawdopodobnie letni.

8.Dalsza część Księżyca jest zawsze zaciemniona? Księżyc obraca się wokół własnej osi, podczas gdy wędruje wokół Ziemi. O kążdej porze jego wędrówki możesz zobaczyć jedynie 59% jego powierzchni, nie znaczy to jednak, że to, czego nie widzimy jest ukryte przed promieniami słonecznymi.

9.W kosmosie nie ma grawitacji? To, że znajdujesz się w stanie nieważkości, nie znaczy, że możesz uniknąć efektów grawitacji. Przyciąganie wciąż występuje w kosmosie. To ono sprawia, że obiekty poruszają się po orbitach. Astronauci w kosmosie zdają się unosić, ponieważ ciągle spadają.

10. Słońce płonie? Słońce nie jest wielką kulą płonącego na zewnątrz ognia, ale raczej koncentracją gazu, którego konwersja produkuje promieniowanie gamma, co z kolei stwarza światło.

Więcej:

http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/nauka-i-technika/10-mit%c3%b3w-o-kosmosie/ss-AAnXPb5?li=BBr5A5j


Ale mam dodatkowe pytanie.

Czy wszystkie te mity zostały trafnie obalone (dobrze opisano jak jest naprawdę)? Zwłaszcza punkt 10 mnie zastanawia.

Pozdrawiam

mity.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 mitów o kosmosie

 

8. ...O kążdej porze jego wędrówki możesz zobaczyć jedynie 59% jego powierzchni...

 

 

Ja bym napisał, że 50%.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio mam wrażenie, że świat odwrócił się do góry nogami - majtkami do kosmosu :)
Na portalu BBC news w sekcji science nie pojawia się od dawna nic o kosmosie, natomiast (wypierają go) takie na przykład temat jak to czy nowy prezydent dalekiego zaatlantyckiego kraju będzie wspierał takie czy inne badania naukowe.
Niemiej można też z rozpaczą zakładać, że naprawdę nic istotnego się nie dzieje w astronomii i w kosmosie skoro redaktorzy nic nie zamieszczają.

Więc poszedłem na mniej "prestiżowy" portal też mający sekcję "nauka". Coś mają.

Dzięki obserwacjom w podczerwini i radiowym, które pokonują zasłonę pyłową, w doskonale nam znanej Wielkiej Mgławicy w Orionie (M42), niedaleko asteryzmu Trapez odkryto ślad "Wojen Gwiezdnych" (Star Wars).
Dwie z tam analizowanych gwiazd poruszają się z ogromną prędkością w przeciwnych kierunkach. Metodą dedukcji znaleziono trzeciego uczestnika dawnych wydarzeń, które wystrzeliły te gwiazdy ze skupionej gromady młodych gwiazd.
Okazuje się, (po symulacjach) i na bazie tej obserwacji, że w takich młodych gromadach dochodzi czasem do ciasnego związania się dwóch gwiazd kosztem innych - wystrzeliwanych wtedy w siną dal :Arrow:

http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-4325338/The-REAL-Star-Wars-Hubble-spots-gravitational-battle.html

Nie można wykluczyć, że i Słońce zostało kiedyś wyrzucone z gromady sióstr i braci, razem z którymi powstało z zapadającego się obłoku protoplantarnego (po zapłodnieniu go przez wybuch z pobliskiej supernowej).

Pozdrawiam

m42_trapez.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam jak swego czasu we Wrocławiu ludzie szukali na gwałt folii do obserwacji zaćmienia Słońca, a bywało że pytali o sklep z teleskopami .

Wiadomo że w hipermarketach bywają teleskopy ale są to akurat modele bardzo drogie (w stosunku do możliwości optycznych).

 

Teraz dowiedziałem się, że jest wreszcie sklep we Wrocławiu, który ma te folie i troszkę teleskopów na miejscu.

Stoją tam Dobson 10, Luneta Sky Watcher 90/900 na AZ3 (jak wiemy znakomity stosunek jakości optycznej do ceny około 600 zł) , Newton 130 na eq2, i jakieś lunetki 70mm.

Niemniej nie wszystkie modele z katalogu są na miejscu (lecz sprowadzane) więc w ciemno jechać tam pod ambitniejszy model nie warto.

 

Oprócz wspomnianej folii na stanie mają też inne akcesoria np. okulary, filtry.

 

To jest na wschodzie miasta , za Odrą jak się jedzie na dzielnicę Psie Pole.

 

Pozdrawiam

p.s.

Tu gdzieś jest tematyka opinie o sklepach więc ewentualnie można ten post zamienić w wątek p.t. Optopasja

ale nie upieram się przy tym bo jednak, na razie, nic tam nie kupiłem.

 

wroclaw.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tego się nie spodziewałem :)

 

Ale sprawa zahacza o NEO i ma jakiś walor kosmo-dydaktyczny (nawet jak ktoś obali tę hipotezę)

 

Studio Clouds Architecture Office twierdzi że są realne koncepcje na przyciągnięcie asteroidy na orbitę dookoła Ziemi a potem na podwieszanie pod nimi ultra-nowoczesnych wieżowców.

Na ziemię będzie "schodziło się" za pomoca spadochronów. Ameryki nie odkryli - to jak (awaryjnie) z ISS :)

 

Pozdrawiam

w1.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawno zamówiłem przez internet kolejną porcję folii do obserwacji słońca przez teleskop bądź lornetkę
(kliknąłem 4 razy 10x10cm do koszyka i jakoś domyślili się, że chcę 20x20cm - liczyłem na to bo jak przez mgłę pamiętałem, że bywa takie zalecenie)
ale zanim przyszła popatrzyłem sobie pewnego słonecznego dnia za okno momencikowym zerkaniem stwierdzając, że nasza gwiazda ślicznie odkryta i taka myśl mnie naszła:

 

"W wielkich miastach niewiele widać rzeczy naprawdę naturalnych.
Drzewa i krzewy wybrane i posadzone ręką ludzką. Trawa świadomie wysiana. Nawet gołąb może pochodzić z hodowli, z której uciekł.
Jedyne co może być naturalne to wróblowate i krukowate (sroki mają świadomość co udowodniono - zapewne test lustra na rozpoznanie samego siebie), Słońce, gwiazdy (nie mylić z satelitami i ISS)
i Księżyc a czasem komety, mgławica w Orionie i galaktyki. Czy planety to 'czasem' czy 'zawsze' w nocy?
Czy w tym tysiącleciu może się zdarzyć w Polsce cała (załóżmy, że wszystkie są bezchmurne) noc astronomiczna bez planety?"

 

A potem przyszło mi do głowy pytanie.
Czy gdyby tu przyleciał kosmita to uznalibyśmy go za obiekt tak samo "naprawdę naturalny" jak nasze sroki?

Ale jego pieska to na pewno nie! Skoro nasz nie to i jego nie. Chyba, że jego piesek by mówił!

Ciekawe czy może istnieć planeta gdzie koegzystują i nawet razem, dobrowolnie wsiadają do tej samej rakiety osobniki dwóch gatunków świadomych i na tyle inteligentnych by każdy z nich sam mógł stworzyć cywilizację techniczną?

Sądzę, że nie drogą wyewoluowania na tej samej planecie. Raczej poprzez przylot z innej i litość (lub słabość) dotychczasowych mieszkańców.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studio Clouds Architecture Office twierdzi że są realne koncepcje na przyciągnięcie asteroidy na orbitę dookoła Ziemi a potem na podwieszanie pod nimi ultra-nowoczesnych wieżowców.

 

nawiązując do tematu, który ostatnio nawiedził różne śmieciowe media, autor filmu skojarzył parę liczb i faktów:

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przetłumaczmy z angielskiego (Szuu czemu nie ty? wszak jesteśmy polskim portalem, isn't true? ) : "busted" = stuknięty? ... no w każdym razie "sfalsyfikowany"

 

 

Ku mojejmu zdumieniu zabawnie nazwany portal - tłiter - gdzie królują nastolatkowate, krótkie, sms-o podobne formy wypowiedzi
- jest zarazem miejscem publikowania całkiem poważnych zdjęć i filmów.

Orbitujący na ISS astronauta Shane Kimbrough udostpnia przez Twitter.com interesujące zdjęcia i filmy robione z kosmosu.
Ostatnio załapała się Warszawa (i okolice Hiszpanii).

Ktoś widzi swój dom? ;) Pewnie nie ale mosty da się policzyć - ja tu widzę osiem ewidentnych.

https://www.wprost.pl/zycie/10049971/Tak-wyglada-Warszawa-z-kosmosu-Amerykanski-astronauta-opublikowal-niezwykle-zdjecie.html

Niby normalka ale to fajnie jeśli astronauci na ISS mają już klasyczny dostep do internetu i mogą nawet "pogadać" z rodzinką na dole.

Pozdrawiam

warszawa.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trafiłem na wycinek z Gazety Krakowskiej z 1973 roku. Nietypowa obserwacja znanych astronomów w tamtejszym obserwatorium Fort Skała. Ze strony:http://terranovakkk.nazwa.pl/instalator/wordpress/wp-content/uploads/2016/11/Kronika-UFO-1947-1978.pdf

 

 

 

 

razem.jpg

Edytowane przez lemarc
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często się zastanawiam, jakim cudem startująca rakieta tak idealnie trzyma pion?
Przecież spalanie (zwykle używa się ciekłego metanu i ciekłego tlenu) jest procesem trochę chaotycznym.
Wydaje się, że jakąś analogią może być próba utrzymania ołówka stojącego pionowo na opuszce naszego palca - nawet spróbowałem - katastrofa! :)

 

Pozdrawiam

SZU.jpg

nasa_zbiornik.jpg

olowek.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszedłem na EPOD szukając jakiegoś niezwykłego zdjęcia z Kwietnia, a tam taki rodzynek. :o

Meduza świecąca sama z siebie przypomina słynny Krzyż Einsteina czyli widoczne na nocnym niebie (dla najlepszych teleskopów) cztery obrazy tego samego kwazara zakrzywione ku nam dzięki znajdującej się w środku kadru bardzo wydłużonej galaktyce. Gdyby była kulista to mielibyśmy tylko pierścienie Einsteina.

Z rozpędu wszedłem nawet na słynne wiki-cytataty z Einsteina i na literę K :)

https://pl.wikiquote.org/wiki/Albert_Einstein


Pozdrawiam

6a0105371bb32c970b01b7c8e1caec970b-700wi.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekologu w rakietach nośnych są silniki - w kształcie dzwonu - dla tego jest ich kilka i są umieszczone radialnie w koło głównego silnika który jest w środku, czasami jest to kilka okręgów, mianowicie nie są to takie po prostu dmuchacze tylko każdy z nich ma zawory regulujące dopływ paliwa i utleniacza, regulując dzięki temu ciąg silnika.

Regulując zaworami minimalnie ilość podawanego paliwa i utleniacza można regulować siłę nośną na końcach zespołu napędowego, utrzymując całą rakietę w stanie stabilnym podczas startu, a podczas lotu regulować kąt jej lotu - przecież na orbitę rakieta wchodzi parabolą ;) sama z siebie nie skręca przecież.

 

To dość skomplikowane urządzenia te silniki rakietowe na paliwo ciekłe, sprężone gazy podczas rozprężania znacząco obniżają temperaturę takiego zaworu, trzeba uważać by nie zamarzł w jakimś położeniu.

 

Co innego rakiety na paliwo stałe, tutaj mieszanka raz odpalona pali się jednostajnie tak jak wmieszane jest paliwo z utleniaczem (proporcje).

 

Jak bym się mylił to może mnie jakiś spec od astronautyki poprawić, ale z tego co ja kojarzę budowę silników to tak jest - zresztą na filmikach SpaceX jest pokazany jeden silnik jak go testują - dużo maszynerii.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Prawie na pewno nie jest to budowla obcych niemniej to zdjęcie pobudziło mnie do refleksji rzekłbym językowej.
Może ewentualni obcy twórcy tej budowli nie odlecieli lecz "umarli". "Umarli" - niby zarezerwowane jest dla ludzi ale jakie inne słowo użyć?
"Zdechli" nie pasuje mi kompletnie - ba, skoczyłbym w przepaść na niechybną śmierć gdyby od tego zależało życie moralnego i inteligentnego ale dużo młodszego ode mnie kosmity (i myślę, że wielu z Was zrobiłby to samo).
Ta skała mogła kiedyś być nad wodą. Kosmici mogli wykuć tam sobie coś w skale w czasach gdy ludzie (przynajmniej ci znający pismo) nie dotarli jeszcze do Japonii. Stąd brak pisemnych relacji o tej "budowli".
Skały podwodnej nie da się datować takimi metodami jak szczątki ludzkie czy nawet kosmickie.

I właśnie. Jakby kiedyś po jakiejś mijance gwiazd (bo to są jedyne realne momenty na takie podróże) kosmici przylecieli i żyli wśród nas.
Czy powstawałyby przyjaźnie, a czasem nawet walka człowieka w słusznej sprawie ramię w ramię z kosmitą?
Czy to jest etycznie poprawne (zabicie nieszlachetnego przedstawiciela swojego gatunku w obronie szlachetnego przedstawiciela innego gatunku)? Uważam, że tak.
Pewną analogię w Afryce już mamy (gdy uzbrojony strażnik przyrody widzi w lunecie swojego karabinu głowę uzbrojonego kłusownika celującego właśnie do słonia).
Słoniowi do wspaniałego kosmity jednak trochę brakuje. Ja bym w kłusownika (bez ostrzeżenia) nie strzelił.

Pozdrawiam


pi9.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bohaterem tej historyjki jest nowy prezydent USA.

NASA przygotowuje nową rakietę którą już za trzy lata chce wysłać w misję nad drugą stroną Księżyca.
Nowy prezydent USA, Donald Trump zapytał ją o możliwość dodania astronauty.
Zbadano sprawę i odrzucono jego propozycję uzasadniając to zarówno wzrostem kosztów o około 750 milionów dolarów (do już zaplanowanych 24 miliardów) jak i koniecznością znaczącego odsunięcia terminu misji.

 

Na zdjęciu zbiornik na ciekły wodór (czemu nie metan?).

https://www.nytimes.com/2017/05/12/science/nasa-trump-request-moon-new-rocket.html

 

Pozdrawiam

zbiornik.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szukając pomysłów na ochronę odtwarzanej w przyszłości atmosfery na Marsie przed "wywianiem" trafiłem na taki news ! :o

 

"Sygnały VLF nadawane są przez stacje naziemne np. w celu komunikacji z łodziami podwodnymi wykonującymi misje oceaniczne.
Choć fale te wykorzystywane są do komunikacji pod powierzchnią – sięgają także nad naszą atmosferę otaczając Ziemię swego rodzaju bąblem VLF.
Bąbel ten wykrywany jest także przez sondy znajdujące się wysoko nad powierzchnią Ziemi takie jak Sondy Van Allena badające elektrony i jony w bliskim otoczeniu Ziemi.
...
Dalsze badania być może pozwolą nam wykorzystać nadajniki VLF do usuwania nadmiaru promieniowania kosmicznego z otoczenia Ziemi.
...
który może się pojawiać w określonych warunkach pogody kosmicznej"

 

 

 

 

http://www.pulskosmosu.pl/2017/05/17/sondy-van-allena-wykrywaja-stworzona-przez-nas-oslone-wokol-ziemi/?utm_content=buffer4dac0&utm_medium=social&utm_source=facebook.com&utm_campaign=buffer

 

 

 

Pozdrawiam

marssssssssss.jpg

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej, ktoś może zastosować tą metodę do wywiewania protonów sprzed statku pędzącego przez kosmos z prędkością 0.9c :)

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej, ktoś może zastosować tą metodę do wywiewania protonów sprzed statku pędzącego przez kosmos z prędkością 0.9c :)

Nie, nie może - przecież ekolog udowodnił, że to jest przeszkoda nie do przejścia :)

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej, ktoś może zastosować tą metodę do wywiewania protonów sprzed statku pędzącego przez kosmos z prędkością 0.9c :)

 

tylko boję się że odwiewając w lewo jedne nagonimy przed nasz nos inne z boku :(

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

tylko boję się że odwiewając w lewo jedne nagonimy przed nasz nos inne z boku :(

Pozdrawiam

 

Może powinieneś ostrzec autorów tego pomysłu - żeby na Ziemię nam coś nie nawiali! :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z materiału biologicznego od męskich osobników myszy, przechowywanego na ISS przez 9 miesięcy, dostarczonego potem do wnętrza żeńskich osobników, urodziły się jako tako udane osobniki.
Trochę pomogło im to, że mamy, a dokładniej komórki jajowe były "normalne" - nie z kosmosu - i połowa DNA ratowała nieco sytuację.

Na ISS promieniowanie jest ponad 100 razy większe niż na Ziemi mimo, że Orbita ISS jest w obrębie ochrony oferowanej przez pasma pola magnetycznego Van Allen'a, które niektóre cząstki separuje od Ziemi i niskich orbit nad nią.

Ta akcja sprowokowała naukowców do rozważania przechowywania głęboko na Księżycu w "lava tubs" materiałów biologicznych nasiennych - w każdym tego słowa znaczeniu :)
- celem ewentulanego wykorzystania po jakiejś katastrofie na Ziemi.

 

Przypomina się film "Seksmisja". Gdzie na Ziemi były same Panie i, teoretycznie, mogłyby polecieć na Ksieżyc po produkt przygotowany tam dla nich, z mozołem, przez ofiarnych mężczyzn z przeszłości.
Pozostaje tylko dopingować przyszłych uczonych i ich ewentualnych statystów (może przeczytają kiedyś ten post)

- do dzieła!

 

http://www.bbc.com/news/health-40000750

 

Pozdrawiam

myszy.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Historia związana z astrofotografią, która przypomniała mi się po zobaczeniu dzieł tego architekta co dorabia jako nożotwórca.
Kiedyś na AP toczyła się ostra dyskusja na jakiś temat. Ja nie uczestniczyłem, stron dużo, więc pytam na skype Szuu:
- Co tam się działo ?
Szuu:
- Już szło na noże !

:)

Co ciekawe ten nożotwórca pisze, że jak ocenia swoje umiejętności teraz to wstydzi się swoich dawnych produktów i wysłał nowe gratis na podmianę! :o
- pomyślałem, że pewnie podobnie czują się nasi astrofociarze po x latach focenia i obrabiania fotek? :)

 

___
Przeczytałem ten news

http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/nauka-i-technika/symulacja-asteroida-zabije-miliony-os%c3%b3b/ar-AAnZGIl?li=BBr5CAq

i uznałem, że badacze zdarzenia akcentują nie to co jest najistotniejsze!

Kolejna staranna analiza impaktu ciała 200 metrowego na Ziemię.
Najwięcej ofiar śmiertelnych spowoduje straszny wiatr i na tych śmierciach koncentrują się autorzy i tylko na dokładkę podają też, że
"niebo zasnuje się szczelnie chmurami na długie miesiące".

A tymczasem to oznacza katastrofalny upadek plonowania na całej planecie, brak jedzenia i najpewniej wojny o żywność i zgon wielu miliardów ludzi.
Może nawet będzie to śmierć z głodu prawie wszystkich ludzi - zwłaszcza jesli planetoida (lub kometa) będzie nieco większa, na przykład o średnicy 900 metrów.

Pozdrawiam

noze.jpg

impakt200m.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.