Skocz do zawartości
ekolog

Ciekawostki ze świata nauki i techniki (doniesienia,komentarze,wnioski)

Rekomendowane odpowiedzi

Najnowszy "Świat Nauki" donosi, że powstała nowa dziedzina
naukowo-techniczno-organizacyjna: "epidemiologia sądowa".

 

Obecne zaawansowanie metod badania materiału genetycznego jest spore.
Badanie genów wirusów żółtaczki wielu chorych osób w pewnym mieście
pozwoliło stworzyć "drzewo rodowe" wzajemnych powiązań tych wirusów
("potomnych") i udowodinić, że pracownik laboratorium szpitala
w miejscowości Exter w stanie New Hamshire niejaki David Kowalski
używał tych samych igieł do wstrzykiwania sobie narkotyków co potem
do pobierania krwi od pacjentów. Bezmyślna oszczedność narkomana!
Trochę pechowo, że akurat tak brzmiące nazwisko miał ów człowiek. :(

 

Podobne śledztwo wykryło podobne praktyki pewnego anastezjologa w Walencji.
Ten jegomość zaraził HCV 275 osób.

 

Co mamy w Europie w odniesieniu do innej podobnego rodzaju choroby?

Już dawno pisano, że obecnie AIDS nie jest to już choroba li tylko pewnych mniejszosci.
Ponadto wg:

 

http://wiadomosci.wp.pl/kat,8311,title,Liczba-zakazen-HIV-wzrosla-w-Europie-o-8-proc-w-2012-roku,wid,16207593,wiadomosc.html

 

Liczba chorych na AIDS utrzymuje się na wysokim poziomie w Europie;
w zeszłym roku liczba zakażeń wzrosła o 8 proc. - wynika z opublikowanego raportu WHO
i Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).
W Polsce liczba osób z wirusem HIV wzrosła według WHO z 24 tys. (18-32 tys.) w 2001 roku
do 35 tys. (28-46 tys.) w 2011 roku.


Do tego dochodzi spora liczba przypadków nie wykrytych, nie uświadomionych.

Co to oznacza?
Moim zdaniem oznacza, że w średniej wielkości mieście Polski bywa nawet
kilkadziesiat takich osób. To już nie są przysłowiowe "księżycowe szanase"
na zarażenie się. Codziennie mijamy się z nimi na ulicach, w sklepach, itd.
Jednak od samego mijania i dotykania tych samych przedmiotów nic nam nie grozi.

Nie o taką drogę zarażenia chodzi.

 

W Rosji (obrazek- newsletter z zakresu nauki [epidemiologii/statystyki] - z wczoraj) - przeliczcie proporcje w stosunku do Polski {sic!}

- sytuacja staje się fatalna, chyba można to już nazwać zalążkiem katastrofy demograficznej!

 

Pozdrawiam

epidemiologia.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

SpaceShipTwo (SS2) – suborbitalny załogowy statek kosmiczny firmy Scaled Composites (jako model 339),
przeznaczony do celów turystyki kosmicznej.
Przedsiębiorstwo Virgin Galactic planuje utrzymywanie floty pięciu takich statków.

Cena za lot będzie wynosiła około 200 tys. dolarów. {zapewne w 2014 dojdą do skutku}
Czas trwania lotu wyniesie około 2,5 godz., z tego kilka minut w przestrzeni kosmicznej w stanie nieważkości.
Planuje się przeprowadzanie startów co tydzień.
W grudniu 2007 r. Virgin Galactic dysponowała 200 zgłoszeniami przedpłat.
95 proc. chętnych przeszło testy przeciążeń do 6-8 g.
W marcu 2012 poinformowano, że jako 500. klient na listę chętnych do lotu zapisał się
amerykański aktor Ashton Kutcher.

W tym roku osiągnieto w testach niezłe wyniki - na przykład taki

http://www.forbes.com/sites/alexknapp/2013/09/05/virgin-galactics-spaceshiptwo-succeeds-in-second-rocket-powered-flight/

Silnik rakietowy został uruchomiony na 20 sekund. Statek osiągnął maksymalną wysokość 69000 stóp.

 

Rozwijany przez NASA "Mighty Eagle" („Potężny Orzeł”)
to mały lądownik, napędzany ekologicznym paliwem. {90 procent czystego nadtlenku wodoru}
Technologie, które pomaga testować, mogą być w przyszłości zastosowane w nowej generacji małych,
inteligentnych lądowników, zdolnych do osiągania różnych naukowych oraz eksploracyjnych
celów na powierzchni Księżyca, asteroid i innych ciał niebieskich.
Więcje na:
http://en.wikipedia.org/wiki/NASA_Mighty_Eagle

 

Historia to też nauka. Coś co nie każdy chyba wie. Ja nie wiedziałem:

Bolszewicy grabili wszystko i bez litości, a za złupione w Rosji i sprzedawane na Zachodzie złoto kupowali sprzęt wojenny. Tylko dzięki temu mogli stłumić bunty ludności chłopskiej i utrzymać się u władzy.

Grabież tę opisuje historyk Sean McMeekin w książce „Największa grabież w historii”. Jak dotąd nie budziła ona zbyt wielkiego zainteresowanie historyków, choć - jak zaznacza autor - bolszewicy „wydarli "wrogom klasowym" znacznie więcej złota, srebra, klejnotów niż naziści ofiarom Holokaustu.

W pierwszych latach po rewolucji październikowej Rosja bolszewicka nie wytwarzała niczego, co można by sprzedać za granicę. Bolszewicy dysponowali tylko skonfiskowanym złotem i innymi metalami szlachetnym, czy diamentami. To właśnie za nie kupowali broń i materiały wojenne.

Jest to – jak stwierdza autor - klucz do zrozumienia największej zagadki rewolucji rosyjskiej: jak to się stało, że bolszewicy mając przeciwko sobie cały świat i pozostawiający za sobą ruinę, zdołali mimo to utrzymać się przy władzy.

Zaraz na początku swoich rządów bolszewicy zlikwidowali wszystkie prywatne banki i zaczęli obrabowywać wszystkie depozyty bankowe.

„Praw własności odmawiano każdemu uznanemu w latach czerwonego terroru za "wroga ludu": kułakom, bogaczom, oficerom białych, podejrzanym elementom, mieńszewickim kontrrewolucjonistom”.

Powstał specjalny urząd - Gochran, gromadzący skonfiskowane metale, kamienie szlachetne i dzieła sztuki. Do końca 1921 r. Gochran zgromadził dobra o wartości dzisiejszych 45 mld dolarów.

Bolszewicy „wydarli "wrogom klasowym" znacznie więcej złota, srebra, klejnotów niż naziści ofiarom Holokaustu.

Gdy sprzedano już zapasy carskiego złota, w 1922 roku bolszewicy obrabowali prawosławne monastyry i ławry. Poprzedzili tę akcję brutalną kampanią propagandową. Wykorzystując klęskę głodu na Powołżu, rzucili mające ugodzić w Cerkiew (prowadzącą zresztą akcję pomocy dla głodujących) i usprawiedliwić rabunek - hasło: „Zamień złoto na chleb”.

Pozdrawiam

300px-SS2_and_VMS_Eve.jpg

207093_456707924350505_2099832679_n.jpg

304761_451787791509185_1003321829_n.jpg

MARS_Scientific_SS2_PF02_Second_Powered_Flight_5_Sep_2013-300x218.jpg

Mighty_Eagle_lander_flying_Aug_8_2012.jpg

spaceshiptwo-drop-launch.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nikt poważny nie podważa naukowego (tak!) faktu, że CO2 jest gazem cieplarnianym.

Ludzkość spala rocznie 8 mld ton węgla, około połowę z tego Chiny (3.8 mld ton).

W latach 2000-2011 wzrosło zużycie wszystkich paliw kopalnych.

O 21% gazu, o 35% ropy i o 44% węgla.

W tym czasie w Polsce zużycie węgla nie wzrosło lecz minimalnie spadło.

Spadło odrobinę w Australii, Niemczech i USA. Spory wzrost nastąpił w Indiach, a ogromny w Chinach.


Poważny pomysł (aczkolwiek kwestionowany przez Greenpeace) to składowanie CO2

pod ziemią w lukach skalnych, „po-naftowych” lub pod dnem oceanów. W USA na badania i testowanie wydano w ciągu 30 lat 6.5 mld dolarów. W Ameryce Północnej udało się wstrzyknąć CO2 w kilku miejscach kilkadziesiąt tyś. ton i nie stwierdza się, na razie, uciekania.

Norwegowie znaleźli milę pod dnem Morza Północnego złoże gazowe i zmagazynowali tam przez 17 lat milion ton CO2. Za perspektywiczne uważa się magazynowanie w dnie oceanów w złożach solankowych. Inny pomysł to wykorzystywanie podmorskich bazaltów wulkanicznych z nadzieją, że CO2 przereaguje z wapniem i magnezem tych skał.


Skuteczne magazynowanie CO2 trochę kosztuje. Nie są to jednak astronomiczne kwoty. Chiny badają i rozwijają temat. Wydaje się (albo miejmy nadzieję), że nie czynią tego na pokaz i naprawdę przewidują, że inaczej grozi im spór z resztą świata naukowego i nie tylko.

post-26058-0-93289000-1409399295_thumb.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Drugi post wątku zawiera arcyciekawy dla nas temat – Symulację Plejad :)

wiec ten pierwszy (tylko wyjątkowo tak spory) polecam raczej "po trochu", dla chętnych.

 

MODEL STANDARDOWY

 

Przeczytałem ostatnio, że jedyna teoria cząstek elementarnych,

która sprawdza się w eksperymentach "Model Standardowy" tak naprawdę nie jest teorią takowych cząstek (w sensie jej wzorów i sedna).

Te cząstki faktycznie to w niej nie istnieją jako "byty" pierwotne.

Są one tylko "zagęszczeniami takiego czy innego pola".

Fundamentami tej teorii są pola wypełniające przestrzeń.

Pola:

1. Elektryczne

2. Magnetyczne

3. Elektronu

4. Kwarka

5. Higgsa i inne.

W 1925 roku genialny Erwin Schroedinger zakończył erę absolutnej dominacji kwantowego("dyskretnego") rozumienia cząstek, które zawdzięczano Nielsowi Bohrowi.

Schroedinger Pokazał równania pola ("ewolucji" jego fal w jakimś okresie czasu) opisujące rzeczywistość w przestrzeni

bez potrzeby powoływania wcześniej do życia elektronu. Z równań tych wynikały konkretne takie a nie inne orbity elektronów.

Wnioski z równań opisujących "ulotne" pole rozciągające się w przestrzeni były niezwykle trafne,

względem tego co było wiadomo o elektronach, co bardzo zaskoczyło ówczesnych fizyków.

Także dzisiaj, po 88 latach od tamtego momentu, brzmi to niezwykle.

Tak samo jak ze wspomnianym elektronem jest z pozornie konkretnymi kwarkami, a w konsekwencji z pozornie konkretnymi protonami.

Dlatego wcale mnie nie dziwi, że współcześnie przypuszcza się, że nawet protony kiedyś się rozpadną.

Co jest prawdą? Proton czy lokalne zagęszczenie pola kwarków?

To już nie jest stary problem dualizmu korpuskularno-falowego tylko nowego podejścia (wielopolowego, odkrytego podczas budowy

"Modelu Standardowego", który zaskakująco dobrze sprawdza się podczas eksperymentów).

 

 

Tutaj się z Tobą nie zgodzę :-)

 

Jeżeli chodzi o Model Standardowy jak na razie sprawdza się w 99% doświadczeń.

Cząstki o których pisałeś są fizycznie materią. Po za bozonami które są cząstkami wirtualnymi przekazującymi informację o różnych właściwościach cząstek.

Model standardowy jest na tyle poprawny że sam zaskakuje naukowców, tym bardziej że opiera się na funkcji falowej ( czyli prawdopodobieństwie ).

Wiele urządzeń funkcjonuje w naszym życiu opartych na wyliczeniach Modelu Standardowego. Np. PET czy tomografy .

 

Polecam książki :

"Zrozumieć Niepojęte" Leon Lederman

"Zagadka Nieskończoności " Frank Close

" Higs " Jim Baggottt - Tutaj jest fajnie opisane pole Higgsa

 

 

Pozdrawiam.

Darek

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś liczy kolejne wcielenia? :)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś liczy kolejne wcielenia? :)

:banan:

 

...aczkolwiek książka fajna, ja też polecam :)

 

no dobra ale gdzie się podział tamten post o książce? myślałem że tylko blokujecie konto a treść pozostaje? :P

 

Edytowane przez szuu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś liczy kolejne wcielenia? :)

Tak ostrożnie licząc to było co najmniej 6 - ujawnionych ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Proponuję zmianę nazwy wątku "Tablica Moderatorów" na "Tablica Ekologów" :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe kiedy dobijemy do setki ekologów...., ciekawe komu się znudzi pierwszemu :D.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

SUPERSYMETRIA

 

Z tego co wyczytałem sądzę, że Supersymetria to hipoteza zakładająca, że znane (w Modelu Standardowym) cząstki mają, niewykrywalnych do niedawna, superpartnerów. Superpartnerzy są też dobrymi kandydatami na obiekty ciemnej materii, którą na razie wykrywamy głownie soczewkowaniem grawitacyjnym, najwyraźniej przy zderzeniach galaktyk. Istnienie tych postulowanych cząstek rozwiązuje pewne problemy jak np szybkie skupienie się wszystkiego w czarnych dziurach na skutek wirtualnego oddziaływania bozonów Higgsa z cząstkami superciężkimi, które, na szczęście, nie zachodzi. Supersymetria zakłada kwantowe poszerzenie czasoprzestrzeni o wymiar fermionowy - bardzo skromny - zapewniający "skok" o jeden krok zaledwie. Supersymetria pozwoliłaby zredukować liczbę parametrów natury (fizyki) które obecnie wydaja się być "wolne", przypadkiem takie, a nie inne. Liczono, że LHC pozwoli zauważyć jakiegoś superpartnera.
Na razie bez rezultatu. Brak supersymetrii mógłby oznaczać, że nasz wszechświat może być na granicy niestabilności i któregoś dnia może dojść do jago "anihilacji". Wielu fizyków wierzy, że jednak supersymetria potwierdzi się, choć ja znam czynnego fizyka, który zapewnił mnie, że nie uważa braku supersymetrii za wiadmość złowrogą lub „rozwalająca” fizykę.

Z kolei od Zbyszka (ZbyT) dowiedziałem się dodatkowo, że

"Supersymetria nie jest potrzebna do domknięcia Modelu Standardowego ... powiem więcej nie ma nic z nim wspólnego za to fizycy mieli nadzieję na supersymetryczne rozszerzenie Modelu Standardowego. Na razie brak bezpośrednich dowodów poprawności SUSY ale jest dowód pośredni - bozon Higgsa. Co prawda może on istnieć bez supersymetrii ale z nią jest lepiej uzasadniony teoretycznie.
Superpartnerzy mogą powstawać rzadziej niż to szacowano lub LSP (najlżejszy superpartner) może mieć nieco większą masę trzeba najpierw zaobserwować jakiegoś superpartnera aby te oszacowania były bardziej realistyczne. Na razie opierają się one na niepewnych podstawach. Nie można wyznaczyć mas superpartnerów w powiązaniu z masą znanych cząstek, a jedynie oszacować je na podstawie równań, w których po jednej stronie występuje różnica mas superpartnerów, a po drugiej różnica mas cząstek Modelu Standardowego.
Przypuszcza się, że jeśli te różnice są tego samego rzędu to i same masy powinny być podobnej wielkości.
To założenie wydaje się rozsądne ale nie musi być prawdziwe.

Poszukiwania superpartnerów opierają się na jeszcze jednym założeniu: masywne supercząstki (scząstki) rozpadają się na LSP i cząstki, a tak wcale nie musi być. Może istnieć jakaś zasada zachowania liczb kwantowych dla scząstek, która na to nie pozwoli.

Supersymetria może być częścią natury ale nie musi. Na razie nie przesądzałbym tego
prawdopodobnie potrzeba 5-10 lat pracy LHC aby odnaleźć pierwsze cząstki."

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ponad 80% Amerykanów popiera obowiązek umieszczania na etykietach żywności informacji o tym że produkt zawiera DNA

 

Nie wiedziałem czy to dać do dowcipów czy tutaj :Loveit:

Ale nie wiem czy jest się z czego śmiać bo u nas wynik takiej ankiety mógłby być całkiem podobny!

 

źródło: washington post

(a tutaj po polsku)

 

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzięki. Pokazałeś nam, że o nauce i jej konsekwencjach można i na wesoło :)

To ja zacytuję wybitnego człowieka co też miał niezłe poczucie humoru.

 

 

Richard Phillips Feynman (1918–1988) – amerykański fizyk:

Bardzo łatwo krytykować to, co ktoś już zrobił i wyrokować co powinien był zrobić.

Całą mechanikę kwantową da się wyprowadzić z doświadczenia z dwiema szczelinami.

Mechanika kwantowa opisuje przyrodę jako absurdalną z punktu widzenia zdrowego rozsądku. I w pełni zgadza się z doświadczeniem. Mam więc nadzieję, że zaakceptujecie naturę taką, jaka jest – absurdalną.

Jeśli coś jest rzeczywiście prawdą, powtarzanie obserwacji i poprawianie ich efektywności zwiększa wyrazistość wyników, a nie zmniejsza ją.

Jeśli sądzisz, że rozumiesz mechanikę kwantową, to nie rozumiesz mechaniki kwantowej.

Jeżeli chcesz odkryć coś ważnego, pracuj tylko nad pytaniami, z których można wyprowadzić przewidywania eksperymentalne.

Poeta powiedział: „Cały Wszechświat mieści się w szklance wina”. Prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy, co dokładnie miał na myśli, ponieważ poeci nie po to piszą, by ich rozumiano.

 

Pozdrawiam

p.s.

http://physicsworld.com/cws/article/news/2013/mar/14/feynmans-double-slit-experiment-gets-a-makeover
Natężenie źródła elektronów ustawiano tak nisko, że emitowany był tylko jeden elektron na sekundę.
Gdy obie szczeliny były otwarte ostatecznie elektrony dawały inny efekt (rozkład miejsc detekcji) niż gdyby zsumowano efekty z eksperymentów na pojedynczych szczelinach (nawet pojedynczy elektron ujawnił własności falowe).

interferencja.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o supersymetrię, to chciałem przypomnieć, że kiedyś (chyba na sasiednim forum) opublikowałem mój dowód potwierdzajacy tą hipotezę. Niestety publikacja ta przeszła niezauwazona :icon_sad: , więc ją tu przytocze.

Otóż jak wiadomo cząstki supersymetryczne nazywane są poprzez dodanie na końcu literki "s". Np: elektron-selektron, kwark- skwark itd. Mamy więc rodzinę kwarków i odpowiadajace im skwarki.

Z kolei nazwa "kwark" wzięła się z fragmentu tekstu powieści "Przebudzenie Finnegana". Jest tam taki fragment "...cztery kwarki dla Pana Marka..". To jest po prostu zamówienie złożone w restauracji na pierogi śląskie, czyli kwarki. Widział ktoś kiedyś kwarki bez skwarków? Co kończy dowód.:)

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nowoczesna technika szybko wkracza do medycyny. Wydruk modelu 3D serca młodej pacjentki ułatwił operację kardiochirurgiczną w Los Angeles.

 

Taki termometr jak na zdjęciu wkrótce będzie w Polsce zabytkiem (choć miał swoje zalety - elektronika nie zawodziła).

Obecnie większość termometrów ma w sobie elektronikę.

Mierzą dość szybko, a niektóre nawet bezdotykowo. W szpitalach te bezdotykowe są używane najczęściej.

 

W kosmosie, na ISS, też jest już drukarka 3D - na wypadek gdyby nagle potrzebne tam było jakieś skomplikowane narzędzie.

Wtedy, drogą radiową, dostarczony zostanie pakiet danych potrzebnych do "wydrukowania" elementów takiego narzędzia.

Stan nieważkości dla tej akurat drukarki co tam jest nie stanowi przeszkody w działaniu i już została z pożytkiem wykorzystana.

 

http://www.nasa.gov/content/international-space-station-s-3-d-printer/#.VNEIjCzdimw

 

http://www.sciencedaily.com/releases/2015/01/150129093946.htm

 

Pozdrawiam

serce3d.jpg

3doniss.jpg

3diss2.jpg

walka.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pewne fakty naukowe o zachowaniach (i długowieczności) zwierząt są niewyobrażalne. To trzeba zobaczyć.

Szczena opada. :)

 

 

 

 

Zjawiska jakie powoduje gorąca lawa wypływająca do oceanu na Hawajach też byłyby trudne do teoretycznego wymyślenia nawet dla najzdolniejszych naukowców - geologów. W tym przypadku "jeden obraz wart tysiąca słów".

 

Wulkanizm na Ziemi kiedyś był większy. W szczególności w Polsce.

 

http://zywaplaneta.pl/wulkany-w-polsce-paleozoik/

 

Jeszcze wcześniej - gdy Ziemia i Księżyc ukształtowały się właśnie (po zderzeniu dwóch ciał kosmicznych) - cała planeta była rozgrzaną magmą.

Przedstawia to najnowsza i nieco odmienna od powszechnie znanej rekonstrukcja powstania Księżyca na skutek zderzenia dwóch planet o dość zbliżonych masach. Symulacja jest o tyle lepsza od wcześniej znanych, że zgodna z obserwowanym faktem posiadania przez Ziemię i Księżyc bardzo zbliżonej kompozycji izotopów tlenu. Pod koniec widzimy w środku wirująca materię Ziemi, a dookoła krążą drobne bolidy, z których po dłuższym czasie ...

 

powstanie Księżyc. Nasz niezawodny obiekt obserwacji astronomicznych :)

 

http://www.swri.org/9what/releases/2012/earth-moon-impact.htm

 

 

Dodam, że zderzenie ciał kosmicznych prowadzące do powstania Księżyca i Ziemi takiej jaką znamy nie było, zdaniem autorów symulacji, "czołowe". Kierunki zaprezentowałem na jednym z obrazków.

 

Pozdrawiam

 

ziema_i_ksiezyc.jpg

hawaje.jpg

polska.jpg

kierunki.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Uinta-Utah-Cache National Forest. Góry w stanie Utah. W pobliżu popularnego szlaku leżało sobie trochę takich właśnie niskich głazów - zdecydowanie warto kliknąć bo powiekszony obraz dech zapiera! :)

Około 350 milionów lat temu, w zaskakująco dużym zgęszczeniu, utrwaliły się, jako skamieniałości, ówczesne organizmy.

Nie tylko szkielety lecz, najprawdopodobniej, także sporo tkanek miękkich. Przypuszcza sie ze są to koralowce, amonity liliowce oraz może i inne organizmy. Niezwykle cennym jest to, że erozja ujawniła je w różnych przekrojach. Wzdłużnych, poprzecznych, ukośnych. Moim zdaniem taki kamień to rzecz cenniejsza i ciekawsza niż gdyby był diamentem o takiej samej wielkości (czy nadal tam leża to nie wiem - przypuszczam, ze tak bezcenny skarb nauki zabrali do muzeum przyrodniczego lub innej odpowiedniej placówki).

 

Erozja skał tworzy też spore, naturalne mosty skalne - wykorzystywane czasem przez najodważniejszych rowerzystów górskich.

 

Świat techniki potrafi zaskakiwać niezwykłymi konstrukcjami motocyklowymi - niekiedy aż trudno uwierzyć, że pojazd się nie przewróci, nie ugnie pod ciężarem jadących lub nie zahaczy o podłoże (no przynajmniej po polskich drogach sądząc).

 

Satelity już od kilkudziesięciu lat fotografują Ziemię. Dają nam możliwość poznawania zmian zachodzących na dużych obszarach Ziemi i mających wpływ (jak nie dziś to jutro) na nasze życie. Ten ubytek lodu jest ogromny.

Żeby to zbagatelizować trzeba mieć chyba ...

 

"Oczy Szeroko Zamknięte"

 

Pozdrawiam

330_mln_lat_temu.jpg

rowerzysci.jpg

motoc.jpg

ice_off.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×