Skocz do zawartości
Duser

Dryf temperaturowy ostrości w refraktorach

Rekomendowane odpowiedzi

Jakie macie spostrzeżenia odnośnie stabilności ostrości w zmiennej temperaturze otoczenia w refraktorach? Zwłaszcza interesuje mnie , jak to wygląda w produktach od TS-a .

Bo u mnie wygląda to dziwnie. Raz mi się wydaje że ostrość się znacznie zmienia nawet przy różnicy temperatury 1 st C , a innym razem ostrość stoi w miejscu , nawet jak polecą 2 - 3 stopnie. Nie mogę z tym dojść do ładu .  Do zmierzenia potencjalnego dryfu ostrości użyłem wbudowanego w SGpro narzędzia . Niby pokazało mi, że mam korygować kilkadziesiąt kroków fokusera na stopień. Ale w praktyce często zdarza się, że w trakcie sesji te  stosowane korekty rozwalają mi ostrość i najlepiej, gdyby ich w ogóle nie było .

Czyżby rozszerzalność cieplna tuby była aż tak nieliniowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie idzie tego policzyc, ja olalem temat dla 100Q. Strasznie wiele zmiennych......

Walczylem chyba 4misiace lipiec-pazdziernik 19'. Wyszlo mi ok 40-50um na 1C, ale nie wierze w to. Gdyby wynik byl w przedziale +-5 to ok. Przeciez ostrosc tak na prawde juz sie rozjezdza jak przekroczysz 1/2 CFZ (dla mnie CFZ =~110um).

 

Lepiej poprostu przeostrzyc w SGP co 30-60min i juz. Wszystko zalezy od dlugosci klatek. Zakladajac ze robisz po 3min to myśle, ze warto rozwazyc wariant refocusa co 6-10klatek.

Na ostrzenie ja trace tracisz 2-3min (przy pobieraniu klatki 9s razy 9 klatek + obliczenia), wiec szkoda nerwow na kompensacje.

Zakladam, ze transfer dancyh w Twojej ASI idzie szybciej niz u mnie w QHY9.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobne doświadczenia i szczerze mówiąc nie do końca rozumiem istotę zjawiska pływania ostrości. Powiem więcej -zaryzykuję stwierdzenie, że rozszerzalność termiczna tubusa nie jest tu czynnikiem  najważniejszym. Pewnie pomyślicie, że piszę bzdury, ale od dawna się zastanawiam nad tym co ma największy wpływ na wędrówkę punktu ostrości. 

Otóż w trakcie spadania temperatury tuba się kurczy. Wniosek: focuser trzeba wysunąć, aby to skurczenie skompensować. Otóż nie! w trakcie ochładzania focuser muszę wsunąć, czyli przybliżyć do obiektywu. Wbrew logice. No to drążę temat dalej -znaczy spadek temperatury ma wpływ na krzywiznę soczewek obiektywu -ogniskowa się zmienia. Ale znowu wbrew logice  -powinna się wydłużać gdyż soczewka skupiająca jest grubsza w środku i tam bardziej się kurczy. Tymczasem się skraca.

???

Oczywiście wyjaśnieniem tej zagadki jest to, że postradałem zmysły i nie jestem w stanie określić, czy focuser zbliżam, czy też oddalam. Wydaje mi się, że jednak tak nie jest. Zjawisko to obserwuję od ok 5-ciu lat i występuje dokładnie tak samo w każdym z moich 5-ciu refraktorów którym fotografowałem.

Celowo piszę "wydaje mi się" gdyż jestem świadomy, że między pojęciem "wydaje się" a "jest naprawdę" nie zawsze możemy postawić znak równości. 

Niemniej jako pewnie jeden z nielicznych już fociarzy ostrość ustawiam manualnie i zawsze w trakcie nocy tak kręcę mikrofocuserem, że kamerę zbliżam do obiektywu.

 

Będę bardzo wdzięczny jeśli ktoś wyjaśni mi fizyczną przyczynę dlaczego tak się dzieje i gdzie tkwi błąd w moim rozumowaniu.

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, czyli podobne doświadczenia , co u mnie :)

Swoją drogą szkoda, że w SGpro nie ma opcji ostrzenia , kiedy o jakiś zadany procent rozjeżdża się HFR zdjęcia. Szukałem w API programu jakiejś funkcji podającej tą wartośc , ale nie ma czegoś takiego.

PHD także nie podaje tej wartości na . A można by spokojnie napisać zewnętrzny programik ostrzący powolutku na podstawie FWHM gwiazdy guidującej. Coś na kształt tego wynalazku Lacerty , co to ostrzy właśnie w taki sposób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w TS65 wcale nie stosuję przeostrzania i jest ok. Przeostrzam przy zmianie obiektu i flipie, czyli powiedzmy co 2-5h. Kiedyś miałem problemy wyraźnej ucieczki ostrości, które jak się okazało był spowodowane niewyregulowanym wyciągiem i pewnie jakimś jego lekkim kiwaniem. W praktyce zawsze boję się, że przy przeostrzaniu tylko pogorszę sprawę. Bo często jest tak, że jak seeing siądzie, to już nie da się wyostrzyć tak dokładnie, jak wcześniej się udało. Więc jak udało się dobrze, to staram się nie ruszać :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, MateuszW napisał:

Ja w TS65 wcale nie stosuję przeostrzania i jest ok.

Potwierdzam,że w tym refraktorku nie trzeba przeostrzać. Chyba dlatego że jest króciótki.

4 minuty temu, Grzędziel napisał:

Niemniej jako pewnie jeden z nielicznych już fociarzy ostrość ustawiam manualnie i zawsze w trakcie nocy tak kręcę mikrofocuserem, że kamerę zbliżam do obiektywu.

No tak, jak się nadzoruje setup, to można spokojnie ręcznie przeostrzyć. Gorzej, jak sie idzie spać ;) .

 

7 minut temu, Grzędziel napisał:

Otóż w trakcie spadania temperatury tuba się kurczy. Wniosek: focuser trzeba wysunąć, aby to skurczenie skompensować. Otóż nie! w trakcie ochładzania focuser muszę wsunąć, czyli przybliżyć do obiektywu. Wbrew logice. No to drążę temat dalej -znaczy spadek temperatury ma wpływ na krzywiznę soczewek obiektywu -ogniskowa się zmienia. Ale znowu wbrew logice  -powinna się wydłużać gdyż soczewka skupiająca jest grubsza w środku i tam bardziej się kurczy. Tymczasem się skraca.

Jakaś mechanika kwantowa czo co ??

PS. Właśnie sobie robię test na gwieździe . Temperatura pojechała już o 1 stopień, a ostrość stoi w miejscu.  I bądź tu mondry :D

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Duser napisał:

A można by spokojnie napisać zewnętrzny programik ostrzący powolutku na podstawie FWHM gwiazdy guidującej.

masz na mysli urzedzenie ONAG?

https://www.cloudynights.com/topic/521648-onag-up-and-working-perfectly/

https://optcorp.com/products/innovations-foresight-onag-sc-on-axis-guider-unit-only-111-1000

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Duser napisał:

Temperatura pojechała już o 1 stopień, a ostrość stoi w miejscu.  I bądź tu mondry :D

temperatura otoczenia, ale zapewne jeszcze nie tuby i calej optyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś takiego, ale w wersji czystego software. Oczywiście warunkiem jest OAG.

1 minutę temu, Tayson napisał:

temperatura otoczenia, ale zapewne jeszcze nie tuby i calej optyki.

Czujnik temperatury mam przyklejony do tuby. A całośc już stoi ze 40 min , więc chyba się już schłodziła . Tymczasem nic się nie dzieje. A pamiętam , że czasem było tak, że przy zmianie o 1 stC było już wyraźne przesunięcie w spajkach obrazu z maski Bathinova

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zwariować można, co nie :D

@Duser Na ostatnim zlocie rozmawialiśmy wymieniając doświadczenia na ten temat. Nie mam TSa, a teleskopy z którymi miałem/mam przyjemność obcować:flirt:, to wytwory SW. Mój ED80 "pływał" dość mocno, praktycznie zawsze zmiana temperatury w całym zakresie pracy ( powiedzmy -15*C <> 20*C), o 2*C skutkowała rozjechaniem ostrości. I podobnie jak @Tayson próbowałem z tym walczyć z automatu i jak napisał @Grzędziel nic się nie zgadzało z tak zwanym zdrowym rozsądkiem. Natomiast w Espricie, kiedy temperatura nie przekracza  5-7*C i z czasem trwania sesji spadnie nawet o 4*C, to z ostrością nic wiele się nie dzieje. Z kolei w letnie ciepłe noce przy 16-20*C zmiana 1,5*C powoduje istotną zmianę punktu ostrości. 

Cholernie dużo zmiennych: tuba, cela, soczewki, sposób mocowania soczewek, grzałki, bezwładność cieplna teleskopu, .... 

 

Edytowane przez Piotr4d

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim:

1. trzeba by mierzyć temperaturze w tubie i na soczewkach

2. refraktory są dosyć szczelne, przez co retencja jest niewielka (bufor)

3. różne elementy teleskopu mają inny współczynnik przewodności cieplnej (inaczej się kurczą i rozprężają) - wyciąg inaczej, tuba inaczej, adaptery też inaczej pracują, kamera, etc.
4. co więcej, soczewki też pracują (+cela) i przesuwają ognisko (od zewnątrz je chłodniej, w środku powietrze zmienia temperaturę wolniej).
5... pewnie parę innych rzeczy, o których nie wiem.

W każdym razie to trudne zadanie i paradoksalnie łatwiej mi było auto-kompensować ostrość w newtonach (premium) niż w refraktorach. Są firmy, które robią specjalne systemy wentylacji APO, żeby właśnie trochę zminimalizować efekt bezwładności termicznej, ale to pewnie w 100% nie rozwiązuje problemu. W każdym razie proponuję za dużo energii na to nie tracić i nauczyć się automatycznego refucusa za pomocą np. FocusMax.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Piotr4d napisał:

Cholernie dużo zmiennych: tuba, cala, soczewki, sposób mocowania soczewek, grzałki, bezwładność cieplna teleskopu, .... 

Dokładnie. To nie jest magia, ani nieprzewidywalność. To jest po prostu brak wiedzy i danych o wszystkich zmiennych, które trzeba by do tego mierzyć w czasie rzeczywistym i modelować te zmiany. Tego nie da się zrobić jednym prostym współczynnikiem w jednostce czasu. Nie, po prostu nie.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, macie rację. Trzeba refokusować i tyle . Na szczęście SGpro czy Maxim mają możliwość zrobienia tego automatycznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja korzystam z FocusMaxa ktory ma opcję kompensacji temperatury według zapamiętanych krzywych. Kiedyś zadałem sobie sporo trudu żeby te dane pozbierać ale... dziś z nich nie korzystam. Są dwa powody - po pierwsze zmieniłem setup a co za tym idzie dane zrobiły się nieaktualne a po drugie z moich trzech astrografów tylko FSQ 106 N wykazuje sporą zależność ostrości od temperatury - każda zmiana o 2 stopnie wymaga refokusowania. OS Veloce ma specjalnie dobrane materiały tubusa i nawet spadek o 10 stopni go nie rusza, choć ma bardzo wąską strefę ostrości - gdzieś w okolicy 25 mikronów. Z kolei FS 128 jest F8 i ma bardzo szeroką strefę ostrości i nie wymaga refokusowania. Tyle z  moich doświadczeń.

Edytowane przez wessel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam patrzę na prognozę temperatury, jeśli ma mocno lecieć, to niestety co 30min profilaktycznie kontroluję FWHM. Jeśli temperatura ma się zmieniać delikatnie, to mogę pozwolić sobie na dłuższy chillout. Największe wahania temperatury są zwykle na początku nocy, potem przeważnie jest stabilizacja i względy spokój ducha. W 90% ta metoda mi się sprawdza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W problemie dryfu ostrości bardzo istotna jest... kolimacja. Dlaczego? Bo przy świetnie skolimowanym teleskopie da się wykorzystać klatki nawet nieidealne. A jak kolimacja jest pojechana, to minimalny odjazd robi z gwiazd przecinki - do kosza. Pewnie znacie ten problem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Grzędziel napisał:

Otóż w trakcie spadania temperatury tuba się kurczy. Wniosek: focuser trzeba wysunąć, aby to skurczenie skompensować. Otóż nie! w trakcie ochładzania focuser muszę wsunąć, czyli przybliżyć do obiektywu. Wbrew logice. 

Ciekawe jaka jest ogniskowa dla tej samej tuby w lato i w zimę. 

 

Edit. 

Jak masz klatki z lata i zimy z tego samego setupu to wrzuć na astrometry i może zmiana ostrości się wyjaśni. 

Edytowane przez Tayson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie będę jednym z nielicznych ale przyznam się, że w swoim ed80 ustawiam na początku sesji ostrość i nie ruszam później nic, mam wrażenie, że trzyma ładnie - na stacku zawsze jest ostro. Może wynika to z tego, że nie mam focusera, który wykonałby robotę za mnie i muszę jechać na jasną gwiazdę by sprawdzić jak wygląda sytuacja i ewentualnie ręcznie przeostrzyć, po czym znowu kadrować (straszna gimnastyka i strata czasu dla mnie). W każdym razie nie widzę potrzeby, materiał tak jak piszę jest ostry więc nic nie ruszam i jest ok :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Grzędziel napisał:

 

Otóż w trakcie spadania temperatury tuba się kurczy. Wniosek: focuser trzeba wysunąć, aby to skurczenie skompensować. Otóż nie! w trakcie ochładzania focuser muszę wsunąć, czyli przybliżyć do obiektywu. Wbrew logice. No to drążę temat dalej -znaczy spadek temperatury ma wpływ na krzywiznę soczewek obiektywu -ogniskowa się zmienia. Ale znowu wbrew logice  -powinna się wydłużać gdyż soczewka skupiająca jest grubsza w środku i tam bardziej się kurczy. Tymczasem się skraca.

???

 

Może soczewka kurczy się (zmniejsza się) jednak po całości (najbardziej po średnicy) i wówczas kurczy się tez proporcjonalnie ogniskowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, Maetrik napisał:

Pewnie będę jednym z nielicznych ale przyznam się, że w swoim ed80 ustawiam na początku sesji ostrość i nie ruszam później nic, mam wrażenie, że trzyma ładnie - na stacku zawsze jest ostro. Może wynika to z tego, że nie mam focusera, który wykonałby robotę za mnie i muszę jechać na jasną gwiazdę by sprawdzić jak wygląda sytuacja i ewentualnie ręcznie przeostrzyć, po czym znowu kadrować (straszna gimnastyka i strata czasu dla mnie). W każdym razie nie widzę potrzeby, materiał tak jak piszę jest ostry więc nic nie ruszam i jest ok :)

Pewnie operujesz na dużym pixelu.

Ciekawe, też kiedyś sporo fociłem ED 80 i ostrość niestety bardzo pływała. 

Sprawdzasz FWHM? Ja co jakiś czas sprawdzam i delikatnie poprawiam. Przy odrobinie wprawy robię to bez przerywania sesji w momencie kiedy zapisuje się klatka i dokonuje dithering (mam na to ok 20 sek. co spokojnie wystarczy na malutką korektę).

 

ps

Piszesz, że ostrzysz na jasnej gwieździe i potem znowu kadrujesz. To straszna strata czasu. Sprawdzając FWHM nie musisz zmieniać kadru. Wystarczy pomierzyć 3-4 gwiazdki i to raczej te słabsze. Wyskaluj sobie pokrętło mikrofocusera i podczas ostrzenia robisz 5 zdjęć po 3 sek. każde o jeden skok skali mikrofocusera. Potem wybierasz najlepsze i ustawiasz tą ostrość. Całość przy odrobinie wprawy zajmuję 1-2 minuty.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Adam_Jesion napisał:

W problemie dryfu ostrości bardzo istotna jest... kolimacja. Dlaczego? Bo przy świetnie skolimowanym teleskopie da się wykorzystać klatki nawet nieidealne. A jak kolimacja jest pojechana, to minimalny odjazd robi z gwiazd przecinki - do kosza. Pewnie znacie ten problem :D

@kubaman

 

Godzinę temu, Maetrik napisał:

Pewnie będę jednym z nielicznych ale przyznam się, że w swoim ed80 ustawiam na początku sesji ostrość i nie ruszam później nic, mam wrażenie, że trzyma ładnie - na stacku zawsze jest ostro. Może wynika to z tego, że nie mam focusera, który wykonałby robotę za mnie i muszę jechać na jasną gwiazdę by sprawdzić jak wygląda sytuacja i ewentualnie ręcznie przeostrzyć, po czym znowu kadrować (straszna gimnastyka i strata czasu dla mnie). W każdym razie nie widzę potrzeby, materiał tak jak piszę jest ostry więc nic nie ruszam i jest ok :)

Moje doświadczenie z ED80 + QHY8L(skala ok 3, 1"/px) zdecydowanie nie trzeba refocusowsc. 3, 4, czy 5C delty nie ma znaczenia. 

 

Edek daje rade przy ten skali. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

tylko, że ja teraz ASI178 z malutkim pixelem i inną skalą zupełnie i też daje radę

Dzięki Grzędziel za wskazówkę, nie bawiłem się w to wcześniej, ostatnio tyle rzeczy do ogarnięcia że jak działało wszystko to już nic nie ruszałem

Edytowane przez Maetrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Tayson napisał:

temperatura otoczenia, ale zapewne jeszcze nie tuby i calej optyki.

Proponuję jeszcze eksperyment: jeśli temperatura się nie zmienia, czy ostrość też się nie zmieni? Po godzinie? Po dziesięciu? Bo tak naprawdę to z tego co mówicie nie widzę tu jasnych dowodów w ogóle na zależność ostrości od temperatury. Raczej dowody na to, że ostrość refraktora poddana jest z czasem losowym fluktuacjom od niczego nie zależnych :)

 

 

BTW:

Rozszerzalność temperaturowa materiałów jest zdecydowanie liniowym zjawiskiem, przynajmniej dopóki nie mówimy o wahaniach w stylu +100/-100 stopni w kilka minut :)

 

Przykładowa wartość dla aluminium: przy ogrzaniu 1m aluminium z 0 do 20stopni Celsjusza jego długość zmieni się (zwiększy) o 0.4mm. Dla 1stopnia różnicy ta odległość będzie wynosiła jedynie 20um, rozumiem, że to już sporo...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
26 minut temu, Behlur_Olderys napisał:

Przykładowa wartość dla aluminium: przy ogrzaniu 1m aluminium z 0 do 20stopni Celsjusza jego długość zmieni się (zwiększy) o 0.4mm. Dla 1stopnia różnicy ta odległość będzie wynosiła jedynie 20um, rozumiem, że to już sporo...?

Zalezy od światłosiły. Co ciekawe krótkie tuby (duza swiatłosiła) sa bardziej podatne na rozszerzalność tuby niz te długie, pomimo, ze krótsza tuba zmieni wymiar w mniejszym zakresie.

Wydaje mi sie jednak i utwierdza mnie w przekonaniu ten wątek, ze bardziej istotne sa sprawy termiczne optyki, a niestety Fluoryty i Edki maja bardzo dużą rozszerzalność cieplną soczewki.

Edytowane przez JSC

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Behlur_Olderys napisał:

Rozszerzalność temperaturowa materiałów jest zdecydowanie liniowym zjawiskiem, przynajmniej dopóki nie mówimy o wahaniach w stylu +100/-100 stopni w kilka minut :)

 

Przykładowa wartość dla aluminium: przy ogrzaniu 1m aluminium z 0 do 20stopni Celsjusza jego długość zmieni się (zwiększy) o 0.4mm. Dla 1stopnia różnicy ta odległość będzie wynosiła jedynie 20um, rozumiem, że to już sporo...?

Tak, jasne... w laboratorium, przy przewidywalnych warunkach i homogenicznej strukturze. A tu mamy do czynienia z różnymi elementami (wyciąg inaczej, tuba inaczej, różne stopy), do tego w środku tuby masz powietrze, które od środka będzie spowalniać adaptację cieplną, ogrzewają też przy okazji wewnętrzną soczewkę obiektywu, kiedy ta pierwsza już jest chłodniejsza od powietrza na zewnątrz. Do tego większość APO jest z separacją powietrzną, co też opóźnia proces i działa jak izolator. Przypominam, że taka tuba apo jest dosyć hermetycznie zamknięta w czasie sesji - z jednej strony obiektyw, z drugiej korektor/kamera. Nie mają żadnej wentylacji.

Nie zapominaj też o fakcie, że większość osób w naszych warunkach ma do tego grzałki zamontowane w różnych miejscach.


Jak ty chcesz to modelować liniowo w prosty sposób? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
      • 3 odpowiedzi
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
      • 161 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
      • 22 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
      • 85 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.