Jump to content
  • 0
Sign in to follow this  
Bezel

Szybkie i skuteczne wyszukiwanie obiektów...

Question

Witajcie

 

Dziś podczas obserwacji próbowałem znaleźć galaktykę Wiatraczek i M35 - i niestety nie udało mi się to, wiatraczka szukałem z 15minut  no i niestety nic. Używałem GSO 8" i okularu 30mm 

 

Znacie może jakieś sposoby na szybkie odnalezienie poszukiwanych obiektów? Wiem, jest stellarium, różne atlasy. Ale bardziej chodzi mi o odnajdywanie ich na niebie. A może powinienem zacząć od czegoś prostszego? (oczywiście M42 odnalazłem :) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

15 answers to this question

Recommended Posts

  • 0

Atlas w rękę, czerwona latarka i skaczesz od gwiazdy do gwiazdy aż do szukanego obiektu :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
3 minuty temu, DarX86 napisał:

Atlas w rękę, czerwona latarka i skaczesz od gwiazdy do gwiazdy aż do szukanego obiektu :) 

Chyba tylko to pozostaje :P Próbowałem tak jechać od Mizara ale średnio to wychodziło. Następnym razem poświęcę temu obiektowi więcej czasu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Na spokojnie trzeba, im więcej praktyki tym sprawniej będzie szło :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Oczywiście :) A tak poza tym jesteś w stanie polecić jakiś łatwy to znaleznia DS? Obserwuje północy i wschodni fragment nieba. Jak na razie tylko tych dwóch próbowałem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Godzinę temu, Bezel napisał:

wiatraczka szukałem z 15minut  no i niestety nic.

M101 to jedna z najtrudniejszych eMek. Sumaryczna jasność niby duza ale ona jest rozmyta na dużej powierzchni co daje niska jasność powierzchniowa. Stawiam czteropak srodka dezynfekujacego do rąk, ze patrzyles na Wiatraczka ale go nie zauważyłeś. :-)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
32 minuty temu, kombinuj-licz napisał:

M101 to jedna z najtrudniejszych eMek. Sumaryczna jasność niby duza ale ona jest rozmyta na dużej powierzchni co daje niska jasność powierzchniowa. Stawiam czteropak srodka dezynfekujacego do rąk, ze patrzyles na Wiatraczka ale go nie zauważyłeś. :-)

Sam tak przez chwilę pomyślałem :P

Może lepiej spojrzeć na Wir ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Zależy o ktorej godzinie obserwujesz i czy Twój kręgosłup jest giętki. M51 teraz to okolo zenitu przechodzi (trzeba zacząć po zachodzie Słońca). W godzinach 23:00-01:00 raczej bym przeczesywal pole galaktyk Lew/Panna - tutaj nie musisz szukać, bo gdzie nie spojrzysz do galaktyka :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Wciąż bardzo dobrze pamiętam, jak długo schodziło mi wyszukiwanie obiektów, dlatego pozwolę sobie wrzucić tu trzypunktową listę usprawnień, które wprowadzałem stopniowo w ciągu kilku miesięcy. W sumie usprawnienia te zwiększyły szybkość mojego namierzania pewnie z dziesięć razy. Ja początkujący obserwator jestem i na dodatek samouk, więc moje metody mogą być lekko niestandardowe. Na pewno wyszukiwanie obiektów to sprawa bardzo indywidualna i każdy musi znaleźć swój sposób. Mam nadzieję, że nie piszę tu nic bardzo śmiesznego.

 

1. Precyzyjny i ergonomiczny szukacz:
- z prostym widokiem ziemskim, aby obraz był taki jak na mapach
- kątowy, aby z tej samej pozycji siedzenia czy stania przenosić sprawnie oko pomiędzy szukaczem a okularem teleskopu
- z podświetlanym krzyżem, aby w ciemności precyzyjnie celować w obiekt.
Najmniej oczywisty był dla mnie ten podświetlany krzyż, ale posłuchałem wyczytanych rad doświadczonych obserwatorów i kupiłem taki nawet z podwójnym krzyżem, który pozwala bardzo precyzyjnie umieścić obiekt pomiędzy dwoma krzyżami, bez jego zasłaniania liniami. Po dokładnym skalibrowaniu takiego szukacza na początku sesji przy dużym powiększeniu cały star hopping robię teraz na szukaczu, nawet z dużymi powiększeniami (wczoraj x250). Ustawiam precyzyjnie obraz w szukaczu i spodziewam się obiektu w środku pola widzenia okularu. I najczęściej on tam jest. Jak coś sknocę i go tam nie ma, to korektę robię i tak na szukaczu, bo mój mózg wciąż nie radzi sobie dobrze z odbiciami lustrzanymi w okularze.

 

2. Mapa nieba z kółeczkiem zaznaczającym pole widzenia szukacza. Jako map nieba używam Stellarium+ i SkySafari 6 Plus na Androida (można używać czerwonego trybu nocnego plus jasność wyświetlacza na minimum). Obie aplikacje pozwalają zaznaczyć takie kółeczko i skalibrować je do rzeczywistego pola szukacza (u mnie 4.5 stopnia). Całe moje celowanie polega na tym, aby w szukaczu układ gwiazd był taki jak w kółeczku na mapie. Nawet jak mój obiekt jest słabiutki i nie jest widoczny w szukaczu, to trafiam w obiekt dopasowując widok „dominujących” gwiazd w szukaczu do ich odpowiedników w kółku na mapie. Także star hopping robię przesuwając kółko na mapie i podążając za nim w szukaczu.

 

3. Szukacz kolimatorowy jako drugi szukacz wspomagający. Powyższe dwa usprawnienia działały bardzo dobrze, ale okazało się, że miałem jeszcze kłopot ze sprawnym wycelowaniem szukacza optycznego tak, aby w polu widzenia złapać gwiazdę początkową do star hoppingu. Sprawę załatwił drugi szukacz kolimatorowy bez powiększenia, którego używam do wstępnego wycelowania szukacza optycznego z dość małym polem widzenia, które jest chyba częstą wadą szukaczy kątowych z widokiem prostym.

 

Tak więc na moich T300 i ED80 mam teraz po dwa szukacze: jeden 9x50 kątowy, z widokiem prostym i podwójnym podświetlanym krzyżem, i szukacz kolimatorowy z podświetlanym punktem. Na moim podmiejskim niebie z pobliskimi latarniami taka konfiguracja sprawdza się bardzo dobrze. 
Wczoraj stosując opisane tu usprawnienia bez problemu na moim niebie 20.0 mag/s2 znalazłem i oglądałem w T300 wspomniane tu M101 i M51. Oraz parę innych klasyków, z tych co zapamiętałem: kometa C/2019 Y4 ATLAS, M13 z mercedesem, M63, M95, M96, M105, Tryplet Lwa, NGC 3226+27, planetarki M97, M57, M27,  NGC 6826, NGC 7027.

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
2 godziny temu, Mareg napisał:

Wciąż bardzo dobrze pamiętam, jak długo schodziło mi wyszukiwanie obiektów, dlatego pozwolę sobie wrzucić tu trzypunktową listę usprawnień, które wprowadzałem stopniowo w ciągu kilku miesięcy. W sumie usprawnienia te zwiększyły szybkość mojego namierzania pewnie z dziesięć razy. Ja początkujący obserwator jestem i na dodatek samouk, więc moje metody mogą być lekko niestandardowe. Na pewno wyszukiwanie obiektów to sprawa bardzo indywidualna i każdy musi znaleźć swój sposób. Mam nadzieję, że nie piszę tu nic bardzo śmiesznego.

 

1. Precyzyjny i ergonomiczny szukacz:
- z prostym widokiem ziemskim, aby obraz był taki jak na mapach
- kątowy, aby z tej samej pozycji siedzenia czy stania przenosić sprawnie oko pomiędzy szukaczem a okularem teleskopu
- z podświetlanym krzyżem, aby w ciemności precyzyjnie celować w obiekt.
Najmniej oczywisty był dla mnie ten podświetlany krzyż, ale posłuchałem wyczytanych rad doświadczonych obserwatorów i kupiłem taki nawet z podwójnym krzyżem, który pozwala bardzo precyzyjnie umieścić obiekt pomiędzy dwoma krzyżami, bez jego zasłaniania liniami. Po dokładnym skalibrowaniu takiego szukacza na początku sesji przy dużym powiększeniu cały star hopping robię teraz na szukaczu, nawet z dużymi powiększeniami (wczoraj x250). Ustawiam precyzyjnie obraz w szukaczu i spodziewam się obiektu w środku pola widzenia okularu. I najczęściej on tam jest. Jak coś sknocę i go tam nie ma, to korektę robię i tak na szukaczu, bo mój mózg wciąż nie radzi sobie dobrze z odbiciami lustrzanymi w okularze.

 

2. Mapa nieba z kółeczkiem zaznaczającym pole widzenia szukacza. Jako map nieba używam Stellarium+ i SkySafari 6 Plus na Androida (można używać czerwonego trybu nocnego plus jasność wyświetlacza na minimum). Obie aplikacje pozwalają zaznaczyć takie kółeczko i skalibrować je do rzeczywistego pola szukacza (u mnie 4.5 stopnia). Całe moje celowanie polega na tym, aby w szukaczu układ gwiazd był taki jak w kółeczku na mapie. Nawet jak mój obiekt jest słabiutki i nie jest widoczny w szukaczu, to trafiam w obiekt dopasowując widok „dominujących” gwiazd w szukaczu do ich odpowiedników w kółku na mapie. Także star hopping robię przesuwając kółko na mapie i podążając za nim w szukaczu.

 

3. Szukacz kolimatorowy jako drugi szukacz wspomagający. Powyższe dwa usprawnienia działały bardzo dobrze, ale okazało się, że miałem jeszcze kłopot ze sprawnym wycelowaniem szukacza optycznego tak, aby w polu widzenia złapać gwiazdę początkową do star hoppingu. Sprawę załatwił drugi szukacz kolimatorowy bez powiększenia, którego używam do wstępnego wycelowania szukacza optycznego z dość małym polem widzenia, które jest chyba częstą wadą szukaczy kątowych z widokiem prostym.

 

Tak więc na moich T300 i ED80 mam teraz po dwa szukacze: jeden 9x50 kątowy, z widokiem prostym i podwójnym podświetlanym krzyżem, i szukacz kolimatorowy z podświetlanym punktem. Na moim podmiejskim niebie z pobliskimi latarniami taka konfiguracja sprawdza się bardzo dobrze. 
Wczoraj stosując opisane tu usprawnienia bez problemu na moim niebie 20.0 mag/s2 znalazłem i oglądałem w T300 wspomniane tu M101 i M51. Oraz parę innych klasyków, z tych co zapamiętałem: kometa C/2019 Y4 ATLAS, M13 z mercedesem, M63, M95, M96, M105, Tryplet Lwa, NGC 3226+27, planetarki M97, M57, M27,  NGC 6826, NGC 7027.

Zastosuję twoje rady, z tym szukaczem poczekam bo świeżo co teleskop kupiłem ale nie wykluczone że w przyszłości będę zmuszony go nabyć :) Na razie pozostaje mi używać stellarium oraz wytrwale szukać obiektów (pewnie gdy je znajdę satysfakcja będzie większa niż gdybym miał GOTO ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Bezel, z kupowaniem nie ma się co spieszyć. Najpierw próbuj wykorzystywać swój sprzęt na maksa i zobaczysz, może Tobie lustrzane odbicia nie będą bardzo przeszkadzać. Poza tym w mapach na telefon można włączyć widok w odbiciach lustrzanych. Wtedy jednak trzeba się przyzwyczaić do nienaturalnych kierunków przy kręceniu teleskopem. 
Mnie GoTo nigdy nie korciło, bo chcę dobrze poznać niebo. A jak już będę dobrze znał niebo, to po co mi GoTo… Ale przyznaję, że przy obserwacjach dobsonem z dużymi powiększeniami prowadzenie bardzo pomaga skupić się na obiekcie. Dlatego od paru miesięcy cieszę się prostą platformą pod moim dobsonem a obiekty nadal wyszukuję sam.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
42 minuty temu, Mareg napisał:

Bezel, z kupowaniem nie ma się co spieszyć. Najpierw próbuj wykorzystywać swój sprzęt na maksa i zobaczysz, może Tobie lustrzane odbicia nie będą bardzo przeszkadzać. Poza tym w mapach na telefon można włączyć widok w odbiciach lustrzanych. Wtedy jednak trzeba się przyzwyczaić do nienaturalnych kierunków przy kręceniu teleskopem. 
Mnie GoTo nigdy nie korciło, bo chcę dobrze poznać niebo. A jak już będę dobrze znał niebo, to po co mi GoTo… Ale przyznaję, że przy obserwacjach dobsonem z dużymi powiększeniami prowadzenie bardzo pomaga skupić się na obiekcie. Dlatego od paru miesięcy cieszę się prostą platformą pod moim dobsonem a obiekty nadal wyszukuję sam.
 

Tak, lustrzane odbicie również mi w przeszkadza, nie jakoś strasznie, ale w pewnych sytuacjach mylą mi się kierunki.

Będę musiał poćwiczyć lokalizowanie tych obiektów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Posted (edited)

U mnie to skakanie po gwiazdach też trochę kuleje. Raz uda mi się modelowo przejść to znowu raz za razem podchodzę i ni cholery nic nie ma tam gdzie powinno. 

Jako pomoc wolę atlas z tego prostego powodu że jest tam podziałka w stopniach. W SkySafari powiększam obszar nieba i już się gubię bo nie mam odniesienia. Znowu na mapie wszystkie gwiazdki są czarne a w apce są kolory i łatwo poznać "kto zacz". 

Do tego szukacz prosty. Mogę jednym okiem patrzeć przez niego a drugim zerkam gdzie jestem na niebie. W kątowym nie ma tej możliwości. Znowu kątowy wygodniejszy... :happy:

Edited by Mariusz Psut

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Posted (edited)

Bezel, kwestia wprawy i kilku prostych metod. Na początku każdemu skakanie po gwiazdach sprawia trudności. O zaczynaniu od łatwiejszych obiektów już sam wiesz. Ale to są dwa

osobne aspekty tak naprawdę: łatwość zlokalizowania obiektu (położony w łatwym do identyfikacji układzie bliskich, jasnych gwiazd) i łatwość jego dostrzeżenia (jasność powierzchniowa, rozmiar kątowy i najważniejsze ciemność tła nieba). Tak np. M101 świetnie spełnia pierwsze kryterium, pod względem drugiego jest b. trudna (i to mimo dużych rozmiarów).

 Moje rady ogólne:

 1. Starhopping do obiektu uprawiaj po układach gwiazdek -wyszukuj na mapie i odnajduj na niebie charakterystyczne układy geometryczne -pary gwiazd, trójkąty/czworokąty, jakieś łuki czy skupiska. Zwracaj uwagę na ich orientację.

2. Zorientuj się, jakie jest (mniej więcej) pole widzenia Twojego szukacza. To praktyczne, Twoje własne, bo np. patrząc w okularach korekcyjnych możesz nie widzieć całego "fabrycznego" pola szukacza. To Ci daje możliwość określenia podczas szukania, o ile możesz/musisz się przesunąć w daną stronę, żeby dość do obiektu lub kolejnego punktu orientacyjnego. Bezcenne przy szukaniu obiektów położonych daleko od jasnych gwiazd odniesienia. Na mapki z programów planetaryjnych można czasem nanosić wskaźniki kątowej odległości -jakieś pointing circles itp. wynalazki. To się przydaje bardzo jako skala odniesienia.

3. Jeśli masz prosty szukacz bez kątówki i odwracania obrazu, to obraz w nim jest do góry nogami, a nie lustrzanie odbity. Oczywiście można go docelowo wymienić na taki z odwracaniem obrazu (prosty lub kątowy). Ale w zwykłym szukaczu po prostu wystarczy odwrócić mapkę do góry nogami i już jest dobrze. Najpierw celujesz w jakaś gwiazdę widoczną gołym okiem "po lufie" wg. mapki w normalnej pozycji, potem odwracasz ją do góry nogami i korzystasz konsekwentnie z szukacza. Wymaga treningu, ale potem nie sprawia trudności. Istnieje nawet zaleta: w Newtonie obraz też jest do góry nogami, wiec przeskok z pola widzenia szukacza do pola widzenia okularu jest intuicyjny. Niemniej, szukacz z obrazem ziemskim jest wg. mnie lepszy jako docelowe rozwiązanie. Szczególnie dla osób noszących okulary, jak np ja. Ale jak dotąd się nie zaopatrzyłem w taki :movingtongue:

 Mam nadzieję, że pomogłem. Z czasem każdy na to wpada sam, ale podpatrując cudze sztuczki to idzie szybciej i można sobie oszczędzić części tych małych porażek na etapie nauki.

 Czystego i ciemnego nieba, pozdrawiam

-J.

Edited by Jarek
uzupełnienie

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
3 godziny temu, Jarek napisał:

Bezel, kwestia wprawy i kilku prostych metod. Na początku każdemu skakanie po gwiazdach sprawia trudności. O zaczynaniu od łatwiejszych obiektów już sam wiesz. Ale to są dwa

osobne aspekty tak naprawdę: łatwość zlokalizowania obiektu (położony w łatwym do identyfikacji układzie bliskich, jasnych gwiazd) i łatwość jego dostrzeżenia (jasność powierzchniowa, rozmiar kątowy i najważniejsze ciemność tła nieba). Tak np. M101 świetnie spełnia pierwsze kryterium, pod względem drugiego jest b. trudna (i to mimo dużych rozmiarów).

 Moje rady ogólne:

 1. Starhopping do obiektu uprawiaj po układach gwiazdek -wyszukuj na mapie i odnajduj na niebie charakterystyczne układy geometryczne -pary gwiazd, trójkąty/czworokąty, jakieś łuki czy skupiska. Zwracaj uwagę na ich orientację.

2. Zorientuj się, jakie jest (mniej więcej) pole widzenia Twojego szukacza. To praktyczne, Twoje własne, bo np. patrząc w okularach korekcyjnych możesz nie widzieć całego "fabrycznego" pola szukacza. To Ci daje możliwość określenia podczas szukania, o ile możesz/musisz się przesunąć w daną stronę, żeby dość do obiektu lub kolejnego punktu orientacyjnego. Bezcenne przy szukaniu obiektów położonych daleko od jasnych gwiazd odniesienia. Na mapki z programów planetaryjnych można czasem nanosić wskaźniki kątowej odległości -jakieś pointing circles itp. wynalazki. To się przydaje bardzo jako skala odniesienia.

3. Jeśli masz prosty szukacz bez kątówki i odwracania obrazu, to obraz w nim jest do góry nogami, a nie lustrzanie odbity. Oczywiście można go docelowo wymienić na taki z odwracaniem obrazu (prosty lub kątowy). Ale w zwykłym szukaczu po prostu wystarczy odwrócić mapkę do góry nogami i już jest dobrze. Najpierw celujesz w jakaś gwiazdę widoczną gołym okiem "po lufie" wg. mapki w normalnej pozycji, potem odwracasz ją do góry nogami i korzystasz konsekwentnie z szukacza. Wymaga treningu, ale potem nie sprawia trudności. Istnieje nawet zaleta: w Newtonie obraz też jest do góry nogami, wiec przeskok z pola widzenia szukacza do pola widzenia okularu jest intuicyjny. Niemniej, szukacz z obrazem ziemskim jest wg. mnie lepszy jako docelowe rozwiązanie. Szczególnie dla osób noszących okulary, jak np ja. Ale jak dotąd się nie zaopatrzyłem w taki :movingtongue:

 Mam nadzieję, że pomogłem. Z czasem każdy na to wpada sam, ale podpatrując cudze sztuczki to idzie szybciej i można sobie oszczędzić części tych małych porażek na etapie nauki.

 Czystego i ciemnego nieba, pozdrawiam

-J.

Dzięki! Dziś u mnie ma być super pod względem pogody, zastosuje się do waszych porad i spróbuje odnaleźć M51,M35 i chyba najłatwiejsze M13 :P  Okulary też noszę ale zdejmuję je podczas patrzenia przez okular i szukacz. Jutro napiszę jak mi poszło 

Pozdrawiam 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Posted (edited)

Koledzy są kulturalni, mówią same poprawne rzeczy, mają rację i tego się trzymaj. 

 

Ale ja robię trochę inaczej. Nie mam tyle czasu jak inni. Gdy wybieram się na obserwacje, nie mam całej nocy, najdalej 2-3 godziny. Noszę okulary ale nieba nie da się obserwować w okularach moim zdaniem, choć niebo widzę tylko w okularach. 

Doszedłem do wniosku, że szukacz przydaje się, jednak do inicjalnego znalezienia miejsca na niebie korzystam z zielonego lasera. Trzeba pamiętać o bezpieczeństwie swoim, innych i o samolotach. Laser włączam na 1-2 sekundy. Dopiero po jak najdokładniejszym przybliżeniu przechodzę na szukacz, ale to w przypadku małych obiektów. Często nie jest to potrzebne. Jako szukacz mam Megrez 72ED. 

 

Czasem, gdy pamiętam jak wygląda obszar gdzie jest jakiś obiekt, to po prostu kieruję tam teleskop i szukaczem ustawiam precyzyjnie. 

 

Ale ostatnio bardzo spodobało mi się GoTo. Rzeczywiście istotnie przyspiesza ono odnajdywanie celów. Ma swoje ograniczenia i trzeba się nauczyć korzystać ale ma duży potencjał. Nie mówię tu o pilotach do sterowania, to jest nieporozumienie, urządzenia zapóźnione technologicznie o minimum dekadę. 

Na szczęście do AZ-EQ5 można dokupić sterownik na BT. Pięknie to działa ze SkySafari. Jednak to duży montaż. 

Do mniejszego sprzętu nadaje się AZ GTi. On działa na wifi i jest specyficzny ale równie funkcjonalny jak AZ-EQ5GT. 

Z czystym sumieniem mogę polecić oba te montaże. Przy czym AZ-EQ5GT warto rozebrać i podregulować - opisy są w sieci. 

Edited by kjacek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Answer this question...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zobaczyć powierzchnię Wenus.... - mapa promieniowania termicznego (sezon 2020)
      Zacznę od zdjęcia a potem będą technikalia, opisy zbierania materiału oraz informacje o obróbce
      6 maja faza Wenus zmalała poniżej 20% więc zaczął się najlepszy okres kiedy możemy podejmować próby rejestracji promieniowania termicznego powierzchni Wenus. Czas ten potrwa mnie więcej 17-18 maja kiedy to planeta będzie już zbyt blisko Słońca i kontrast zmaleje uniemożliwiając (lub utrudniając) rejestrację tego zjawiska.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 30 replies
    • Własny guider? Ależ to bardzo proste !
      "Guider? Ależ to bardzo proste". Co to jest guider to raczej większość z nas wie. Jak dobrać jego parametry do posiadanego setupu - uuuuu... tu już gorzej. Nie wdając się w rozważania naukowe chcę Wam dziś zaproponować prosty i świetnie działający guider dla setupów głównych o skali obrazu 1.5 arcsec/piksel i mniejszej, czyli od 1.5 do nieskończoności ( wiadomość dla Taysona).
        • Love
        • Like
      • 13 replies
    • Montaż "Wirus 2020"
      A właściwie montażyk. Ponieważ mam od niedawna drukarkę 3D zająłem się analizą projektu podlinkowanego przez Gayosa w temacie o wydrukach 3D.
        • Love
        • Like
      • 113 replies
    • Astropolis w czasie pandemii - informacje o reklamie
      Nie chcę w tym miejsc rozwodzić się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej (słyszymy to wszędzie z dużą intensywnością) więc przejdę od razu do rzeczy. Wielu członkom naszej społeczności wirus skomplikuje życie w sferze ekonomicznej i ten post chciałbym dedykować dla nich (dla nas?).
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 17 replies
    • MGAB-V249 - nowy rodzaj gwiazd zmiennych!
      Gwiazdy zmienne można poszukiwać na dwa sposoby. Obserwujemy losowy fragment nieba w poszukiwaniu obiektów zmieniających swój blask lub korzystamy z archiwalnych danych pomiarowych wykonanych przez różne obserwatoria astronomiczne (np. ASAS-SN, ZTF).
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.