Skocz do zawartości
Alice

Tesla naprawdę leci w kosmos :)

Rekomendowane odpowiedzi

nie chodzi o to coś gdzieś kiedyś lądowało albo manewrowało silnikiem rakietowym.

chodzi o to, że wraca na ziemię i ląduje pierwszy stopień rakiety wielostopniowej wynoszącej coś na orbitę. pierwszy stopień czy coś bardzo dużego, ciężkiego, drogiego i mającego decydujące znaczenie o udźwigu całości.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale czy jest to przełom? Dopalacze i wahadłowce też wracały. Może w inny sposób i nie tak tanio ale cena tego co wynosiły i istotności misji była nieporównywalna z wynoszeniem jedzenia dla ISS więc koszt wysłania jednego statku po boostery nie miał znaczenia... Może jest coś magicznego i nieintuicyjnego w silniku rakietowym który wraca ustawiony pionowo i hamuje głównym ciągiem i tak to ludzi elektryzuje. Nie widzę tu przełomu, widzę obniżenie kosztów i dużo marketingu, no i to dziwne tracenie połączenia tuż przed lądowaniem z silnikami które jednak nie wylądują :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przełomem było wystrzeliwanie pierwszych petard przez starożytnych chińczyków, potem były już tylko ulepszenia ^_^ prawie zawsze chodzi tylko o ulepszenia, tysiące ulepszeń jedno za drugim.

(następnym przełomem byłaby winda kosmiczna na orbitę)

 

co ciekawe, dawniej lądowanie silnikiem rakietowym było oczywiste i intuicyjne. od zawsze tak robiły praktycznie wszystkie rakiety w świecie science fiction (do dzisiaj to robią). dopiero potem w epoce podboju kosmosu przez związek raczecki i usa nauczyliśmy się że to nienormalne - prawdziwe rakiety spadają przecież na spadochronach a lądowanie rakiet to fantazja :D

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, lemarc napisał:

Rakieta musiała być czymś obciążona do testu. To przynajmniej luksusowy śmieć i pamiątka firmowa. Na Księżycu też stoją śmieci, ale nikomu nie zagrażają. To co lata blisko Ziemi jest śmieciem, bo realnym zagrożeniem.

Czy testy wytrzymałościowe naczepy siodłowej robi się obciążając ją w 5%? Bo jak na razie w takim stopniu rakieta została obciążona. A kiedy test deklarowanych 64t? Inne rakiety, jak wiemy z historii, wyniosły albo i nie zakładany ładunek. Tu na razie to tylko spekulacje. 

A to jak śmieci nie zagrażają to mogą sobie leżeć? To może nie są śmieci w takim razie? A mi moje śmieci nie będą zagrażać jak Tobie pod domem je wywalę, prawda? 

A tak poważnie to w czym mi te śmieci zagrażają? Jest nikła szansa, że akurat trafi we mnie. No to niech sobie dalej lata. Jutro będą nowe, pojutrze następnych naście albo dziesąt. I tak homo sapiens po zrobieniu syfu na Ziemi zabrał się za robienie syfu w kosmosie. Ale hasła ekologiczne dalej na sztandarach! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, szuu napisał:

co ciekawe, dawniej lądowanie silnikiem rakietowym było oczywiste i intuicyjne. od zawsze tak robiły praktycznie wszystkie rakiety w świecie science fiction (do dzisiaj to robią). dopiero potem w epoce podboju kosmosu przez związek raczecki i usa nauczyliśmy się że to nienormalne - prawdziwe rakiety spadają przecież na spadochronach a lądowanie rakiet to fantazja :D

Mam takie skojarzenia z filmem  z dzieciństwa :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
12 minut temu, szuu napisał:

przełomem było wystrzeliwanie pierwszych petard przez starożytnych chińczyków, potem były już tylko ulepszenia ^_^ prawie zawsze chodzi tylko o ulepszenia, tysiące ulepszeń jedno za drugim.

(następnym przełomem byłaby winda kosmiczna na orbitę)

 

co ciekawe, dawniej lądowanie silnikiem rakietowym było oczywiste i intuicyjne. od zawsze tak robiły praktycznie wszystkie rakiety w świecie science fiction (do dzisiaj to robią). dopiero potem w epoce podboju kosmosu przez związek raczecki i usa nauczyliśmy się że to nienormalne - prawdziwe rakiety spadają przecież na spadochronach a lądowanie rakiet to fantazja :D

Ok wybaczcie że mam inne zdanie, że nie fascynują mnie mrzonki w złotych papierkach typu elektryczne dachówki, hyperloopy, czy poruszane tutaj lądujące rakiety :) Ja, zapluty karzeł reakcji nasa i esa już milknę, kontynuujcie.

Edytowane przez Krzychoo226

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jeszcze w temacie "zaśmiecania"

po wielu wiekach beztroskiego podboju natury nauczyliśmy sie trochę wstydzić zostawiania po sobie syfu. "śmieć" to nie brzmi dumnie :P

jednak w przestrzeni kosmicznej poza ziemią nie ma ekosystemu, który dałoby się "zaśmiecić" (przynajmniej nic o tym nie wiemy). raczej można powiedzieć, że te wszystkie asteroidy, pyły i co tam jeszcze krąży to właśnie są śmiecie. cały układ słoneczny zawalony jest śmieciami pozostałymi po ukształtowaniu się planet i słońca. musk wyrzucił papierek po cukierku zwiedzając wysypisko śmieci, zamiast go schować i wyrzucić w domu do kosza :D

 

jeżeli już uprzemy się krytykować ten czyn, to nie jako zaśmiecanie ale odwrotnie - pozbawił nas cennych surowców, z których zbudowano ten samochód. one raczej już nie wróca na ziemię.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, szuu napisał:

musk wyrzucił papierek po cukierku...

Dobre porównanie , skoro w kosmos poleciała sama zewnętrzna skorupa auta :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Oto orbita po jakiej porusza się śmieć Muska.

tesla2.jpg

Edytowane przez lemarc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
12 godzin temu, MateuszW napisał:

Hmm, rakiety boczne wahadłowca chyba nie robiły niczego innego, poza otwarciem spadochronu. O jakim hamowaniu piszesz? Wydawało mi się, że taki silnik się wypalał do końca i tyle.

Tak, ale SRB wahadłowca osiągały mniejszą prędkość i wysokość niż piersza faza Falcon 9.

Dokładnie ile - musiałbym sprawdzić, ale o ile pamiętam dopalacze odczepiały się na około 50km, a w Falconie to 75km (różnice prędkości większe zapewne, a jak wiadomo energia rośnie z kwadratem). Choć nie jestem tych liczb pewien, muszę sprawdzić. ;)

 

Oto orbita po jakiej porusza się śmieć Muska.

Chyba minie Ziemię w 2030.

Edytowane przez MateuszO
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tu jest chyba aktualniejsza orbita z podanym czasem. 

DVgUO2MXUAELBzO.jpg_large.thumb.jpg.7b0536bd3c4c3bb8750cdd993cff1290.jpg

Edytowane przez lemarc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu są dźwięki startującej rakiety. Niesamowite na słuchawkach.

 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, MateuszW napisał:

Co do manekina - mylisz się. Przybliża nas do wycieczek na Marsa, bo był to test przed taką wyprawą. Teraz Musk wie, że tam doleci.

Chętnie przeczytam coś więcej o tym " przybliżaniu". Może to być nawet Twojego autorstwa.

Odnośnie czy Musk wie, że Ty wiesz, że On doleci, to na dzień dzisiejszy nie jestem tego pewien. On wie, że wystartuje. Trzeba jeszcze dolecieć, zebrać trochę danych, wrócić i co naważniejsze wylądować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, lemarc napisał:

Tu jest chyba aktualniejsza orbita z podanym czasem. 

Coś mi się zdaje, że już zaniedługo coś walnie w moim ogródku i stanę się  właścicielem luksusowego autka. Lekko bite, z cofniętym licznikiem.:icon_lol:

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ten sobie leci... :)

 

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Do wyprawy ludzi na Marsa droga daleka, ale to co robi SpaceX w ostatnich latach jest przełomem i dzięki takim pasjonatom jak Elon Musk eksploracja kosmosu może nabrać "drugiej prędkości" bo jak dotąd ślamazarnie się tu odbywa czemu zresztą ciężko się dziwić skoro budżet NASA jest od lat ucinany.

Co w tym złego, że w debiutanckim locie Falcona Heavy dużo marketingu i medialnego szumu ? SpaceX ma się czym pochwalić (nie będę się tu rozpisywał bo koledzy już wcześniej dobrze to opisali) i może być inspiracją dla kolejnego pokolenia.

Gorąco kibicuję również Blue Origin, Jeffa Bezosa

Tak na marginesie dodam, że system STS mógł wynosić na LEO 100 ton wliczając orbiter i ładunek - tak nadmieniłem jako fan Space Shuttle :) ale na dzień dzisiejszy Falcon Heavy to najcięższa rakieta, bo STS, Saturn V, Energia to już historia

 

Edytowane przez gawain74

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, gawain74 napisał:

Tak na marginesie dodam, że system STS mógł wynosić na LEO 100 ton wliczając orbiter i ładunek

Z tym że nie da się tego jednoznacznie sklasyfikować :) Bo czy orbiter jest wynoszonym ładunkiem, czy rakietą nośną, bo to przecież on dostarcza decydujący ciąg podczas lotu? W sumie to takie połączenie rakiety dwustopniowej i przerośniętej kapsuły powrotnej :) Jeśli wliczymy orbiter, to jest super mocarnie, ale jak go odliczymy, to już średnio wypada pod względem udźwigu :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.02.2018 o 12:54, Fotosnajper 12 napisał:

Czy testy wytrzymałościowe naczepy siodłowej robi się obciążając ją w 5%? Bo jak na razie w takim stopniu rakieta została obciążona. A kiedy test deklarowanych 64t? Inne rakiety, jak wiemy z historii, wyniosły albo i nie zakładany ładunek. Tu na razie to tylko spekulacje.

Tylko zwróć uwagę, że 63,8 t dotyczy ładunku na LEO w wersji nieodzyskiwanej a ten test miał na celu sprawdzenie możliwości wyniesienia go w kierunku Marsa i odzyskania elementów rakiety. Także jak to określiłeś "obciążenie" jako sumaryczna masa adaptera i samej Tesli było odpowiednie do zakładanych parametrów lotu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, kuba_mar napisał:

Tylko zwróć uwagę, że 63,8 t dotyczy ładunku na LEO w wersji nieodzyskiwanej a ten test miał na celu sprawdzenie możliwości wyniesienia go w kierunku Marsa i odzyskania elementów rakiety. Także jak to określiłeś "obciążenie" jako sumaryczna masa adaptera i samej Tesli było odpowiednie do zakładanych parametrów lotu.

Zakładane parametry lotu który się odbył nie mają nic wspólnego z lotem ludzi na Marsa. Tak samo mogę sobie rzucić kamieniem i mówić, że to podwaliny pod budowę nowej armaty kalibru 560mm. Ale. Rozumiem, że Musk ludzi chce wysłać na Marsa dokładnie jak wysłał manekina, czyli z biletem w jedną stronę. I to nie jest pytanie, ale stwierdzenie faktu. Bo jeżeli chce by ludzie jeszcze wrócili to na pewno nie możemy rozpatrywać masy skorupy auta i manekina jako czegoś co ma rakieta wynieść, prawda?  Więc dalej nie ma wyników tego o czym ów gość pierdzieli. On chce. Ok, ale nie każdy łyka PR jak małpa kit.

 

Zastanawia mnie jedno. Tu na forum więcej się dowiedziałem o celach tego "doświadczenia naukowego" i jego wyników niż powiedział lub planował sam zainteresowany. Czy on o tym wie? Panowie, szacun.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Fotosnajper 12 napisał:

Rozumiem, że Musk ludzi chce wysłać na Marsa dokładnie jak wysłał manekina, czyli z biletem w jedną stronę. I to nie jest pytanie, ale stwierdzenie faktu. Bo jeżeli chce by ludzie jeszcze wrócili to na pewno nie możemy rozpatrywać masy skorupy auta i manekina jako czegoś co ma rakieta wynieść, prawda?

mało rozumiesz, więc optymalną dla ciebie strategią jest mało pisać.

  • Lubię 3
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×