Skocz do zawartości

Dlaczego obserwacje Słońca są tak niebezpieczne?


slvmtz

Rekomendowane odpowiedzi

Jeżeli myśleliście kiedykolwiek o obserwacji Słońca przez teleskop to powiem wam, że nie jest to takie proste zadanie. Gdy patrzymy gołym okiem na naszą burzliwą gwiazdę to zazwyczaj musimy mocno przymykać powiekę, ponieważ blask gwiazdy jest zwyczajnie oślepiający. Nie radzę wam z tym walczyć. To mrużenie oczu, jest naturalną obroną organizmu przeciw skutkom nadmiernego promieniowania.
Jakiś czas temu zakupiłem sobie teleskop tajwańskiego producenta, który do złudzenia przypomina popularną w świecie astronomii Syntę. Mowa oczywiście o Guan Sheng Optical (w skrócie GSO). Teleskop ten to zwyczajny reflektor o średnicy zwierciadła równej ośmiu calom, czyli w gruncie rzeczy nieco ponad 20 cm. Największe przybliżenie, jakie mogę uzyskać przy wykorzystaniu odpowiednich okularów wynosi około 400 razy, a to z kolei dla mnie bardzo dużo.
W odniesieniu do obserwacji Słońca jest to naprawdę niebezpieczne narzędzie. Wielu z was zapewne zastanawia się, o co mi teraz chodzi. Natychmiast wobec tego spieszę z wyjaśnieniami. Czy przypalaliście może kiedyś np. zaschnięte liście drzew przy pomocy lupy? Jeżeli tak to macie ogólną odpowiedź na temat tego, dlaczego ten teleskop w połączeniu z blaskiem Słońca jest tak bardzo niebezpieczny.
W gruncie rzeczy zadaniem reflektora jest zbieranie światła, a następnie skupienie go przy pomocy 20-centymetrowego w moim przypadku zwierciadła w odpowiednim punkcie, który znajduje się na lusterku w górnej części tuby. Lusterko to następnie odbija owe światło i kieruje je w kierunku okularu, przez który następnie spoglądamy my - obserwatorzy.
Blask oddalonych od nas o miliony kilometrów planet, czy też o lata świetlne gwiazd nie stanowi większego problemu dla naszych oczu, ponieważ jest zbyt słaby by nam realnie zaszkodzić. Zdecydowanie większy problem pojawia się wówczas, gdy chcemy spojrzeć na naszą dzienną gwiazdę. Pomimo, iż dzieli nas od niej 150 milionów kilometrów, a ona sama nie jest żadnym monstrum w porównaniu do innych obiektów, to jednak jej blask jest zbyt silny abyśmy mogli ot tak ją sobie obserwować. Gdybyśmy w momencie skierowania teleskopu bezpośrednio w kierunku Słońca spojrzeli w okular to najprawdopodobniej skończyłoby się to wypaleniem siatkówki i częściowym bądź całkowitym uszkodzeniem wzroku.
W trosce o nasze gałki oczne powinniśmy wobec tego korzystać z odpowiednich metod obserwacyjnych.
Pierwsza jest bezinwazyjna i polega w prostym rozumieniu na tak zwanym rzutowaniu. Sztuką jest w tym przypadku skierowanie teleskopu w kierunku Słońca. Pamiętajmy, że nadal nie możemy przykładać pod żadnym pozorem oka do okularu. Warto wobec tego sugerować się kształtem cienia, jaki rzuca tuba teleskopu na Ziemię. Gdy jest on okrągły to oznacza, że teleskop prawdopodobnie skierowany jest bezpośrednio w stronę Słońca. Wówczas na szkiełku okulara powinna pojawić się jasna “plama”, co będzie oczywiście odbiciem blasku słonecznego na soczewce. Teraz wystarczy tylko zbliżyć białą kartkę na odpowiednią odległość od okularu i patrząc na arkusz białego papieru podziwiać, co ciekawego nasza dzienna gwiazda ma nam do zaoferowania.
Drugi sposób wiąże się z wydatkiem rzędu dodatkowych od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Mowa oczywiście o wykorzystaniu filtra słonecznego w postaci folii ND.5 do obserwacji Słońca. Dla niektórych nie jest to łatwy wydatek, ale zapewni stuprocentowe bezpieczeństwo w obserwacjach. Sposób ten przydaje się np. na spotkaniach popularyzatorskich, gdzie trudno nam przypilnować, aby każdy chętny obserwator trzymał się z dala od okularu. Po zastosowaniu filtra słonecznego obserwacji dokonywać możemy bezpośrednio przy wykorzystaniu okularu teleskopu. Nie ma tutaj obawy o bezpieczeństwo naszych oczu, ponieważ blask Słońca jest filtrowany przez folię i generalnie ulega stanowczemu osłabieniu.

Podziwiam, jeżeli przeczytałeś/aś :)
Jeśli jednak nie chce Ci się czytać to możesz posłuchać ten artykuł w niniejszym filmiku:
https://www.youtube.com/watch?v=0aSsGO_vCO4

IMG_5265.jpg

  • Lubię 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak byłem młody, głupi i paliłem fajki (w dużych ilościach) zdarzyło mi się nie raz i nie dwa przypalać papierosa od obiektywu aparatu :) To też refraktor, tylko średnicę miał malutką.

Co potrafi Słoneczko mając do dyspozycji większą zdolność skupiania potrafię sobie wyobrazić a na YT są filmiki pokazujące jaką temperaturę potrafi wygenerować duża soczewka fresnela. Stal się poddaje.

Mnie to zawsze zastanawiało w kontekście obserwacji, czy to przez rzutowanie, czy przez filtry. Na ile podgrzewa się wnętrze optyki? Napiszcie coś o tym.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak byłem młody, głupi i paliłem fajki (w dużych ilościach) zdarzyło mi się nie raz i nie dwa przypalać papierosa od obiektywu aparatu :) To też refraktor, tylko średnicę miał malutką.

Co potrafi Słoneczko mając do dyspozycji większą zdolność skupiania potrafię sobie wyobrazić a na YT są filmiki pokazujące jaką temperaturę potrafi wygenerować duża soczewka fresnela. Stal się poddaje.

Mnie to zawsze zastanawiało w kontekście obserwacji, czy to przez rzutowanie, czy przez filtry. Na ile podgrzewa się wnętrze optyki? Napiszcie coś o tym.

Cały czas mowa o reflektorze, nie refraktorze :) U mnie w ekstremalnych przypadkach latem, kiedy jest ciepło tuba teleskopu ulega ledwo odczuwalnemu ociepleniu. W przypadku refraktorów możliwe, że to "grzanie się" jest bardziej odczuwalne.

Edytowane przez slvmtz
  • Lubię 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mnie to zawsze zastanawiało w kontekście obserwacji, czy to przez rzutowanie, czy przez filtry. Na ile podgrzewa się wnętrze optyki? Napiszcie coś o tym.

Przy rzutowaniu bardzo rozgrzewa się okular, bo znajduje się w ognisku. Dlatego też NIE WOLNO rzutować Słońca plastikowymi okularami, bo będzie to ich ostatnie użycie. Sama optyka teleskopu nie nagrzewa się mocno. LG nagrzewa się tyle, ile biała kartka papieru, a to dlatego, że tylko jakieś 10% energii jest pochłaniane (tyle, co się nie odbija), a energia nie jest skupiona. LW nagrzewa się bardziej, bo tam te 10% światła jest już skupione na kilka razy mniejszej powierzchni, ale to wciąż stosunkowo mało energii na jednostkę powierzchni.

  • Lubię 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

obserwowałem tranzyty Merkurego i Wenus w 2003 i 2004 roku metodą rzutowania na ekran tarczy Słońca. Teleskop to Newton 180/1124 z okularem Plossla 25 mm. Okular był tylko lekko ciepły

tą samą metodą obserwowałem zaćmienia Słońca i plamy słoneczne. Żadnych problemów

montaż to Dobson więc tarcza Słońca często wchodziła na diafragmę okularu

 

pozdrawiam

  • Lubię 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

obserwowałem tranzyty Merkurego i Wenus w 2003 i 2004 roku metodą rzutowania na ekran tarczy Słońca. Teleskop to Newton 180/1124 z okularem Plossla 25 mm. Okular był tylko lekko ciepły

tą samą metodą obserwowałem zaćmienia Słońca i plamy słoneczne. Żadnych problemów

montaż to Dobson więc tarcza Słońca często wchodziła na diafragmę okularu

 

pozdrawiam

Wszystko zależy od okularu, u mnie kitowce się stopiły, a baader classic plossl 31 nawet mocno się nie rozgrzał

  • Lubię 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W odniesieniu do obserwacji Słońca jest to naprawdę niebezpieczne narzędzie. Wielu z was zapewne zastanawia się, o co mi teraz chodzi.

 

to prawda, zastanawiam się czy uważasz że jesteśmy jakimiś debilami? :P

 

co ciekawe, jedyny przypadek na forum jaki pamiętam, gdzie słońce zrobiło komuś krzywdę, to nie nieświadoma sierotka, która nie wie żeby nie patrzeć w słońce, ale obserwacja przy użyciu folii baadera, tak że aż pojawiły się wątpliwości co do bezpieczeństwa jej długotrwałego stosowania.

przepuszczalność tej folii nie jest jednakowa dla wszystkich zakresów fal i wizualna ocena jasności wprowadza w błąd co do całkowitej energii jaka trafia do oka.

 

ale niektórzy naprawdę celowo patrzą na słońce bez żadnej ochrony, wierząc że czerpią w ten sposób energie duchową i moc uzdrawiającą

 

poniżej - lecznicze działanie słońca według dr Batesa z początku XX wieku :)

BurningGlass.png

  • Lubię 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Był całkiem obszerny temat o bezpieczeństwie obserwacji słońca, i foliach baadera dodatkowych filtrach do folii i o tym że ta folia łatwo ulega perforacjom i eroduje z czasem, a przechowywanie jej jest mocno upierdliwe - wg mnie produkt jest bardzo mocno dyskusyjny, sam fakt że zaprzestali produkcji folii ND 3.8, teraz tylko pytanie kiedy zaprzestaną produkcji ND 5. Jest wiele bezpieczniejszych filtrów szklanych dodatkowo na wyjściu toru optycznego powinno się dawać filtr solar continuum zielony ( te najnowsze mają warstwę UV/IR cut) w jednej tafli albo kanapkę 2 sztuki (w tym jedna jest lekko skośnie ustawiona do toru optycznego) ps. przy starszych filtrach solar continuum trzeba dodać UV/IR cut polepsza to dość znacząco kontrast - bo niestety ta folia Baadera to przepuszcza sporo światła w paśmie bliskim Ultrafioletu, nie jest to bezpieczne dla obserwatora, zwłaszcza jak często obserwuje słońce.

 

Ja tam najlepiej wspominam obserwacje słońca przez dedykowany teleskop słoneczny w paśmie wodoru :) cena niestety spora ale używany sprzęt można wyszukać i wcale nie musi być wielkiej aperatury. A do zwykłego refraktora można podpiąć filtr ERF i etalon Quark z zintegrowanym filtrem wtedy mamy dwa sprzęty nocny i dzienny (po demontażu ERF i quarka można prowadzić obserwacje nocne). Trzecia opcja to filtr szklany ewentualnie folia przed obiektywem, a na wyjściu toru optycznego filtr solar continuum oraz kamerka do obserwacji pośredniej. nawet lepiej bo nie grzeje tak w czoło :)

 

Mam nadzieje że nie zagmatwałem, bo wielokrotnie dopisywałem nowe elementy do tej wiadomości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chyba najbardziej bezpieczna jest projekcja okularowa. W najgorszym przypadku można się oślepić tymczasowo od odbitego światła od kartki na którą rzutujemy Słońce. I oczywiście można coś stopić albo podpalić :D

Ja sam rzutowałem skyluxem 70/700 z okularem PZO 6,3x (30 mm ?). Robiłem raporty więc czasem trwało to nawet godzine i nic się nie działo.

Dla pewności chyba zrezygnuję całkiem z ND bo wzrok jest bardzo ważny i potrzebny. Nie warto ryzykować. Ale to tylko moje zdanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czemu wielu pisze o problemach z wycelowaniem w Słońce teleskopu? Przecież to banał zwłaszcza jak się ma optyczną lunetkę celowniczą która również rzutuje Słońce - wystarczy tylko patrzyć na ziemię i wycelować jasnym kołem w środek cienia lunety i tyle w temacie.

 

Ja ze swoim sprzętem jeszcze nie próbowałem na Słońce bo jak widać po tym wątku są różne czasem sprzeczne opinie co potrzebuje teleskop. Z czego są okulary to też do końca nie jestem pewny czy to tworzywo czy metal a rysować nie chcę. Starym teleskopem celowałem, rzutowałem i było a tereaz same problemy - filtry, maski w paski itp. Poradźcie, co do obserwacji Słońca jest teraz potrzebne?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

to prawda, zastanawiam się czy uważasz że jesteśmy jakimiś debilami? :P

 

co ciekawe, jedyny przypadek na forum jaki pamiętam, gdzie słońce zrobiło komuś krzywdę, to nie nieświadoma sierotka, która nie wie żeby nie patrzeć w słońce, ale obserwacja przy użyciu folii baadera, tak że aż pojawiły się wątpliwości co do bezpieczeństwa jej długotrwałego stosowania.

przepuszczalność tej folii nie jest jednakowa dla wszystkich zakresów fal i wizualna ocena jasności wprowadza w błąd co do całkowitej energii jaka trafia do oka.

 

ale niektórzy naprawdę celowo patrzą na słońce bez żadnej ochrony, wierząc że czerpią w ten sposób energie duchową i moc uzdrawiającą

 

poniżej - lecznicze działanie słońca według dr Batesa z początku XX wieku :)

attachicon.gifBurningGlass.png

 

To o debilach to ty powiedziałeś, jakbyś jednak nie zauważył to w stopce wątku dodałem info o filmiku. W rzeczywistości ten artykuł, jest "scenariuszem" do filmiku jaki nagrałem. Na YouTube przebywają różni ludzie i bardzo możliwe, że ktoś jest właśnie takim "debilem"... czyli osobą, która po prostu może nie zdawać sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie wiąże się z prowadzeniem takich obserwacji. Lepiej wobec tego dmuchać na zimne :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Obserwację Słońca prowadzę systematycznie od 1979 roku. Wykonałem ich kilka tysięcy. Oczy mam w porządku. Mam kolegów którzy też wykonują obserwację od wielu lat i wszystko jest ok. Oczywiście niezbędna jest ostrożność i zachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Teraz będę się powtarzał, ale ponieważ są to sprawy istotne dla bezpieczeństwa naszych oczu to warto ciągle o nich wspominać.

  1. Nigdy nie patrzmy gołym okiem na Słońce szczególnie przez przyrządy optyczne.

  2. Stosujmy tylko oryginalne filtry obiektywowe szklane bądź z folii ND5 .

  3. Przed rozpoczęciem obserwacji upewnijmy się że filtr jest dobrze przymocowany do tubusu teleskopu.

  4. Przed obserwacją przyjrzyjmy się folii ND5 czy nie jest uszkodzona.

  5. Pamiętajmy o typowym szukaczu, jego też należy wyposażyć w filtr lub zasłonić.

  6. Do Słońca są szukacze specjalistyczne.

  7. Nie używajmy filtrów okularowych. Da się tak obserwować przy pomocy szkieł spawalniczych. Ale nie róbcie tego. Filtr umieszczony za okularem nagrzewa się gwałtownie i szkło może w każdej chwili pęknąć. Ciepło od okularu tak promieniuje w oko jakby zaraz miało je ugotować.

Co do niszczenia sprzętu przez Słońce to oczywiście żadne plastikowe oprawy okularów nie wchodzą w grę. Ja wykonuję obserwację wizualnie i metodą rzutowania na ekran. Przez 35 praktyki obserwacyjnej używałem 2 refraktorów. Z żadnym nic się nie stało.

Obserwacja polegający tylko na wyznaczeniu liczby Wolfa jest stosunkowo krótka. Chyba że mamy maksimum, ale po nabyciu pewnej wprawy wykonujemy ją szybko. Jeśli chcemy określić powierzchnie, policzyć pochodnie a dodatkowo pomierzyć współrzędne to obserwacja może ,przy kilku lub kilkunastu grupach, wydłużyć się nawet do godziny.

Okular w trakcie takich obserwacji wyraźnie się nagrzewa. Ale generalnie nic się z nim nie dzieje. Ja do Słońca mam osobny refraktor bez szukacza. W Słońce celuje metodą najmniejszego cienia bądź szukając Słońca na ekranie. Przez filtr obiektywowy liczę plamy i pochodnie, później na ekranie jak czas i pogoda pozwoli robię pomiar powierzchni i współrzędne.

Jeszcze jedna ważna rzecz o której rzadko się mówi. Pokazy astronomiczne lub też goście w domu. Jeśli prezentujemy Słońce publicznie nie odstępujmy teleskopu nawet na chwilę. Szczególnie jeśli pokaz jest na ekranie. Uważajmy na małe dzieci to trwa moment jak wsadzą głowę między ekran a okular. Nie nazywałbym ludzi debilami, raczej wiele osób nie zdaję sobie z zagrożenia jakie niesie patrzenie na Słońce.

Jeszcze jedna sprawa. Jeśli mamy ATMowe teleskopy ha alfa nie zdejmujmy filtra z obiektywu jak mamy sprzęt wycelowany w Słońce, kątówka tego prawdopodobnie nie przeżyje.

 

Pozdrawiam, Zbyszek

 

 

 

  • Lubię 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przy rzutowaniu bardzo rozgrzewa się okular, bo znajduje się w ognisku. Dlatego też NIE WOLNO rzutować Słońca plastikowymi okularami, bo będzie to ich ostatnie użycie.

 

Rzecz w tym, aby wiązkę światła stale utrzymywać w centrum okularu, aby nie dopuszczać do sytuacji w których jej energia będzie miała okazję wytracić się na jego obudowie a tu już wymagana jest należyta staranność i odpowiednio dokładny montaż.

  • Lubię 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Stawiając nacisk na bezpieczeństwo obserwujących biorąc pod uwagę różne, często dla mnie dziwne zachowanie nie tylko dzieci przy teleskopie od dawna stosuję zasadę aby nie zostawiać teleskopu bez doświadczonego obserwatora panującego nad warunkami bezpieczeństwa i tłokiem przy sprzęcie. Jeśli przewiduję problemy stosuję prezentację na ekranie monitora z wykorzystaniem kamery.

  • Lubię 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Market

    Nie wpłynęły jeszcze żadne ogłoszenia

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Polecana zawartość

    • Astropolis Market - nowa platforma zamiast Giełdy
      Jak już niektórzy z was zapewne zauważyli, testuję nową usługę na Astropolis - Market. Jej celem jest próba zorganizowania (zdemokratyzowania) sprzedaży na Astropolis - zarówno tej giełdowej (niekomercyjnej), jak i tej bardziej zorganizowanej - czyli w pełni komercyjnej. Coraz więcej jest na Astropolis osób i podmiotów, które albo już próbują sprzedawać w partyzancki sposób wśród wątków giełdowych, albo pytają administrację o pozwolenie na rozpoczęcie takiej działalności.
        • Lubię
      • 236 odpowiedzi
    • Migracja Astropolis na nowy serwer - opinie
      Kilka dni temu mogliście przeczytać komunikat o wyłączeniu forum na dobę, co miało związek z migracją na nowy serwer. Tym razem nie przenosiłem Astropolis na większy i szybszy serwer - celem była redukcja dosyć wysokich kosztów (ok 17 tys rocznie za dedykowany serwer z administracją). Biorąc pod uwagę fakt, że płacę z własnej kieszeni, a forum jest organizacją w 100% non profit (nie przynosi żadnego dochodu), nie znalazłem w sobie uzasadnienia na dalsze akceptowanie tych kosztów.
        • Lubię
      • 60 odpowiedzi
    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Haha
        • Lubię
      • 50 odpowiedzi
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Lubię
      • 73 odpowiedzi
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.