Skocz do zawartości
Paether

OBEJRZYJ zanim wyskoczysz z "płaską Ziemią"

Promowane odpowiedzi

szuu    3547

"Celem takich emisariuszy (m. innymi od płaskiej ziemi) jest wprowadzenie zamieszania i sianie zamętu.[...]"

 

no ale przecież jest odwrotnie!

to kulista ziemia jest spiskiem ^_^ wymyślonym żeby wprowadzać zamieszanie i siać zamęt

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szymoff    803

jeden z moich ulubionych kanałów

 

edit: no dobra na koniec sieknął bzdurę na temat kolorów galaktyk, drobne potknięcia się zdarzają :)

Fajny filmik no ale z tym kolorem to przesadził. Dziwne, że nie sprawdził takiej informacji w różnych źródłach (do czego sam namawia).

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MarcinSn    3463

Jak kiedyś myślałem, że nikt nie uwierzy w "polskie" obozy koncentracyjne, tak myślałem, że nikt nie uwierzy w płaską Ziemię.

Teraz widzę, że to wszystko zaczyna się zmieniać...

 

A tak, Autor filmu musiał tyle pracy włożyć po co?

Jedyny cel widzę dydaktyczny - jak ludzkość udowadniała, że Ziemia jest okrągła.

 

Można jeszcze zobaczyć, jak sprytnie to zrobił Arystoteles (pisałem o tym w tym artykule:

 

http://astropolis.pl/topic/56393-wszechswiat-oczami-arystotelesa/

 

(gdzieś środkowy podrozdział)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gajowy    554

Jak to z wszystkimi spiskami bywa, mają jeden podstawowy cel.

 

"Celem takich emisariuszy (m. innymi od płaskiej ziemi) jest wprowadzenie zamieszania i sianie zamętu. Taki znajduje temat im głupszy, tym lepszy i eksploruje go w charakterystyczny dla pewnej metodologii sposób. Czyli nie odpowiada na na postawione kwestie, nie odnosi się do argumentów, nie prowadzi racjonalnej dyskusji, a jedyne co robi i do czego jest szkolony, to sianie zamieszania i rozpraszanie uwagi ludzi, aby nie budowali więzi i nie wytwarzali społecznych relacji."

 

Zdziwilibyście się gdzie ten tekst znalazłem. Musiałem go nieco zmienić

 

Politykę to Ty trzymaj z daleko od Astropolis ;).

 

Ale coś w tym jest: rzeczy które są trywialne, jak np. okrągła Ziemia, nie są interesujące. Widział ktoś tu dyskusję o okrągłości Ziemi? No, może ta o latarni :). Z drugiej strony, takie idee właśnie budują więzi i to o niespotykanej sile: sile budowanej sekciarską wiarą neofitów, gotowych za nią ginąć ;-).

 

G.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Koziołrogacz    930

Politykę to Ty trzymaj z daleko od Astropolis ;).

No ale nie ma w tym polityki. Porównałem to z tekstem oryginalnym i widzę, że Lemarc skrupulatnie usunął z niego wszystkie słowa, które mogłyby sugerować jakikolwiek podtekst polityczny, rasistowski, tudzież religijny.

To czysta socjologia, a od tego nie uciekniemy nawet na Astropolis. Wszak jesteśmy gatunkiem społecznym... no może poza nielicznymi wyjątkami.

Problem z "płaskoziemcami" jak i innymi siewcami teorii spiskowych polega po części na dość niepokojącym zjawisku społecznym nasilającym się w ostatnich latach. Chodzi mianowicie o zanik autorytetów, w dużej mierze również naukowych. Dziś coraz częściej rację ma ten kto mówi głośniej i bardziej populistycznie, a nie ten, za kim stoją fakty i naukowy dorobek pokoleń.

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gajowy    554

No ale nie ma w tym polityki. Porównałem to z tekstem oryginalnym i widzę, że Lemarc skrupulatnie usunął z niego wszystkie słowa, które mogłyby sugerować jakikolwiek podtekst polityczny, rasistowski, tudzież religijny.

To czysta socjologia, a od tego nie uciekniemy nawet na Astropolis. Wszak jesteśmy gatunkiem społecznym... no może poza nielicznymi wyjątkami.

Problem z "płaskoziemcami" jak i innymi siewcami teorii spiskowych polega po części na dość niepokojącym zjawisku społecznym nasilającym się w ostatnich latach. Chodzi mianowicie o zanik autorytetów, w dużej mierze również naukowych. Dziś coraz częściej rację ma ten kto mówi głośniej i bardziej populistycznie, a nie ten, za kim stoją fakty i naukowy dorobek pokoleń.

 

Zjawisko jest natury socjologicznej, ale czy takie nowe? A wiara w horoskopy? Starsi pamiętają sprzed epoki Internetu "Skandale" albo "Nie do wiary", w których poruszano podobne tematy.

Problem jest to, że publikowane jest to, co ludzie chcą czytać i za co płacą (choćby kliknięciami czy "polubieniami"). A rzeczywistość na pierwszy rzut oka jest mniej ciekawa niż fikcja. Dlaczego dziś jest to zjawisko powszechniejsze niż dawniej? Bo płacenie jest zdecentralizowane - każdy może rozdawać polubienia na prawo i lewo (ale nie tylko, budżet NASA zależny jest od Kongresu, który zależny jest od senatorów, którzy zależni są od wyborców, którzy zależni są od treści którą chłoną głównie z sieci, która żywi się sensacją). Dawniej o tym co ważne, decydowała elita (z definicji bardziej postępowa - w dobrym rozumieniu tego słowa - i wykształcona). Obecnie nawet wśród naukowców obowiązuje taka narracja, która daje profity. Stąd na uczelniach pojawiają się jakieś egzotyczne kierunki (gender, homeopatia, żeby wymienić najłagodniejsze odchyły). Nawet dyskurs astronomiczny skupia się w dużej mierze wokół "katastrof kosmicznych" lub "poszukiwaniu życia" - bo na to można najłatwiej naciągnąć masy na kasę ;-). Albo na siłę wymyśla się coraz to bardziej szalone hipotezy, na podstawie nikłych przesłanek, po to tylko by zaistnieć i mieć większe szanse w wyścigu o granty. Mierzi mnie to :P.

 

Pzdr,

Gajowy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gajowy    554

No ale nie ma w tym polityki.

 

Oki, myslałem, że to przerobiony cytat jakiegoś prezesa czy coś ;). Teraz widzę, że nie miałem racji, choć w sumie by pasował :P.

 

G.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Snejk    123

Najgorzej, że duże portale informacyjne tylko wzmagają mity na temat płaskiej Ziemi, globalnego spisku masonów oraz innych, tajemniczych eksperymentów. Czynią to chociażby poprzez takie newsy: http://nt.interia.pl/technauka/news-fizycy-zdobyli-nowe-dowody-na-to-ze-wszechswiat-jest-hologra,nId,2346032

 

I spójrzcie z jakich serwisów je biorą: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/fizycy-zdobyli-nastepne-mocne-dowody-na-ze-wszechswiat-jest-hologramem

Brak słów, po prostu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piotr K.    62

Wg mnie tego rodzaju głupoty są rozpowszechniane wcale nie z chęci zysku, tylko po prostu dlatego, że większość rozpowszechniających święcie w te rzeczy wierzy. To nie jest chęć natrzaskania jak największej liczby lajków czy wyświetleń, tylko po prostu przekonanie, że to co mówią jest prawdą. Poziom komplikacji współczesnej nauki jest tak duży, że zwyczajnym ludziom bardzo trudno to ogarnąć w taki sposób, żeby mieć jakiś całościowy obraz, dający nadzieję i sens w życiu. Tym bardziej, że odpowiedzi w kwestiach naukowych bardzo rzadko są jednoznaczne "tak" lub "nie". Najczęściej jest to coś w stylu "mamy pewne wskazówki by sądzić, że ... , ale potrzebne są dalsze badania". A po jakimś czasie pojawia się nowa hipoteza, która obala wcześniejsze przekonania. No i jak tu wierzyć naukowcom? ;)

 

Myślę, że to właśnie z tej "niepewności" wynika zapotrzebowanie na takie różne spiskowe hipotezy. Ludzie chcą prostych odpowiedzi, takich które można streścić w dwóch zdaniach, i najlepiej poprzeć "dowodem" opartym na "zdrowym rozsądku". Coraz większa popularność hipotez spiskowych jest wg mnie wyrazem zmęczenia zwykłych ludzi coraz bardziej skomplikowaną i coraz trudniejszą do ogarnięcia rzeczywistością.

Natomiast co do formy filmu SciFuna, to uważam, że takie prześmiewcze i szydercze przedstawianie tematu jest niewłaściwe, i wręcz szkodliwe. My się z tego śmiejemy, ale patrząc z punktu widzenia osoby niemającej za wiele wiedzy o Wszechświecie, wahającej się "Kurczę, a może coś w tym jest, że Ziemia może być płaska...?", taka forma przekazu może być odebrana jako arogancja i ignorowanie niewygodnych faktów. Może powstać wrażenie, że szyderstwo pojawia się dlatego, że naukowcom brakuje rzetelnych dowodów na kulistość Ziemi. W filmie SciFuna brakowało mi przedstawionych łopatologicznie prostych dowodów czy doświadczeń, niezbicie świadczących o kulistości Ziemi. Chętnie bym się na przykład dowiedział, jak działa to urządzenie do korygowania pozycji żyroskopów. To jest bardzo fajny, ciekawy temat, i wg mnie lepiej by było, gdyby SciFun na wyjaśnienie działania tego mechanizmu poświęcił czas, który zużył na te głupkowate, szydercze wstawki.

Krótko mówiąc - wg mnie z zabobonem typu "płaska Ziemia" można walczyć tylko w jeden sposób. To znaczy w kółko i do znudzenia przedstawiać niezbite dowody na kulistość, poparte najprostszymi możliwymi doświadczeniami czy opisami obserwacji, najlepiej takich, które każdy sam może wykonać. Bez wyśmiewania i bez żadnych złośliwości, bo wyśmiewanie i złośliwości zamiast zachęcać osoby niedoinformowane - odrzucają, i powodują powstawanie stereotypu o arogancji naukowców, i o ich oderwaniu od codzienności.

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FunkyKoval35    193

Wg mnie tego rodzaju głupoty są rozpowszechniane wcale nie z chęci zysku, tylko po prostu dlatego, że większość rozpowszechniających święcie w te rzeczy wierzy. To nie jest chęć natrzaskania jak największej liczby lajków czy wyświetleń, tylko po prostu przekonanie, że to co mówią jest prawdą. Poziom komplikacji współczesnej nauki jest tak duży, że zwyczajnym ludziom bardzo trudno to ogarnąć w taki sposób, żeby mieć jakiś całościowy obraz, dający nadzieję i sens w życiu. Tym bardziej, że odpowiedzi w kwestiach naukowych bardzo rzadko są jednoznaczne "tak" lub "nie". Najczęściej jest to coś w stylu "mamy pewne wskazówki by sądzić, że ... , ale potrzebne są dalsze badania". A po jakimś czasie pojawia się nowa hipoteza, która obala wcześniejsze przekonania. No i jak tu wierzyć naukowcom? ;)

 

Tylko widzisz, problem z teoriami plaskiej Ziemi polega na tym ze w tym przypadku nie mozna tlumaczyc propagowania owych teorii "laictwem". Tu naprawde nie potrzeba byc doktorem fizyki kwantowej, czy ekspertem teorii strun. Kazdy czlowiek, ktory mial w szkole fizyke i matematyke, i posiada odrobine wyobrazni moze sam udowodnic ze Ziemia nie jest plaska.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741
Napisano (edytowane)

Najgorzej, że duże portale informacyjne tylko wzmagają mity na temat płaskiej Ziemi, globalnego spisku masonów oraz innych, tajemniczych eksperymentów. Czynią to chociażby poprzez takie newsy: http://nt.interia.pl/technauka/news-fizycy-zdobyli-nowe-dowody-na-to-ze-wszechswiat-jest-hologra,nId,2346032

 

I spójrzcie z jakich serwisów je biorą: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/fizycy-zdobyli-nastepne-mocne-dowody-na-ze-wszechswiat-jest-hologramem

Brak słów, po prostu.

 

 

Tylko tu akurat strzeliłeś kulą w płot. Portal Interia.pl może nie ma wybitnie dobrych ścisłowców wśród redaktorów ale jest jednak OGROMNYM PORTALEM który znakomicie rozwija się od lat i jakoś tam weryfikuje informacje.

 

To doniesienie że żyjemy w złudzeniu a nasz wszechświat jest hologramem to obecnie bardzo obiecująca teoria którą zajmują się liczni fizycy.

Jest to trzecia droga obok teorii strun i klasycznej mechaniki kwantowej do opracowania teorii ujmującej zarazem zjawaska w mikroświecie i w makraskali na miarę wielkich mas w kosmosie.

 

Najprościej mówiąc w rzeczywistości wszystko rozgrywać się może (matematycznie) w przestrzeni dwuwymiarowej, a tylko relacje miedzy "punktami" takiej przestrzeni działają tak, że da się to równie dobrze "widzieć" jako zdarzenia w 3 wymiarach.

 

Co do teorii typu płaskiej ziemi to zapewne są i oszuści co na tym zarabiają (wyświetlanie reklam przy okazji) i wierzący.

 

Dramatem mas ludzkich jest to że żyjemy w czasach gdy tylko naukowcy w mocnych technicznie ośrodkach mają szanse na odkrycia i dlatego zwykli ludzie z tęsknoty za "swoim" odkryciem lubią być w grupie pierwszych nienaiwnych co odkryli jakiś spisek lub zakłamanie.

 

30% Amerykanów i 30% Polaków nie wierzy w pochodzenie człowieka od pra-małp.

 

To dopiero jest mega popularna "teoria płaskiej ziemi" :D :D :D

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MateuszW    2672

Krótko mówiąc - wg mnie z zabobonem typu "płaska Ziemia" można walczyć tylko w jeden sposób. To znaczy w kółko i do znudzenia przedstawiać niezbite dowody na kulistość, poparte najprostszymi możliwymi doświadczeniami czy opisami obserwacji, najlepiej takich, które każdy sam może wykonać. Bez wyśmiewania i bez żadnych złośliwości, bo wyśmiewanie i złośliwości zamiast zachęcać osoby niedoinformowane - odrzucają, i powodują powstawanie stereotypu o arogancji naukowców, i o ich oderwaniu od codzienności.

Gdyby w tym przedstawianiu w kółko niezbitych dowodów była jakakolwiek nadzieja... Czy ktoś na forum zna choć jeden przypadek, żeby taki prawdziwy "spiskowiec" zmienił zdanie z powodu argumentów? Jeśli tak, to może zmienię postawę. Ale póki co ja staram się ten temat po prostu ignorować, bo szkoda czasu i nerwów na ludzi, który i tak już są straceni. Czasem można się też pośmiać dla zabawy. Na razie odsetek tych dziwaków jest na tyle niski, że nie stanowią żadnego zagrożenia dla nauki. Gdyby ich "szeregi" jakoś wyraźnie rosły, no to trzeba by się mimo wszystko było wziąć za walkę, aby nasza cywilizacja nie upadła. Na razie jesteśmy bezpieczni (mam nadzieję :) ).

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piotr K.    62
Napisano (edytowane)

Tylko widzisz, problem z teoriami plaskiej Ziemi polega na tym ze w tym przypadku nie mozna tlumaczyc propagowania owych teorii "laictwem". Tu naprawde nie potrzeba byc doktorem fizyki kwantowej, czy ekspertem teorii strun. Kazdy czlowiek, ktory mial w szkole fizyke i matematyke, i posiada odrobine wyobrazni moze sam udowodnic ze Ziemia nie jest plaska.

 

Powiedz to np. mojej mamie, która miała w szkole fizykę i matematykę, a wierzy np. w to, że coś takiego jak orgonit działa, i niweluje smog elektromagnetyczny :) Albo w widzenie aury, w karty tarota, w wahadełka, i całą masę innych bzdur. Szkoła była dawno temu, i nie każdy traktuje poważnie to, czego w niej uczono. Zawsze mnie rozwala, gdy rozmawiam z mamą, że ona traktuje kwestie tych różnych "paranauk" z dokładnie taką samą powagą, jak filmy popularnonaukowe na Discovery, pokazujące np. promy kosmiczne czy ISS. Dla niej to są tylko różne przejawy wiedzy o świecie, na takim samym poziomie ważności. I co gorsza, traktuje mnie jak zaślepionego fanatyka, który się wścieka na wzmianki o tych różnych paranaukach - tak jakbym to ja miał "zamknięty na prawdę" umysł.

 

Mam wrażenie, że my - ludzie obracający się w większym lub mniejszym stopniu w kręgu spraw związanych z naukami przyrodniczymi - nie zdajemy sobie sprawy, jak wysoki jest poziom "nieświadomości naukowej" sporej części społeczeństwa. Najlepszy dowód to to, że te różne spiskowe hipotezy (celowo piszę "hipotezy" a nie "teorie" :) ) znajdują odbiorców, i padają na podatny grunt.

 

Gdyby w tym przedstawianiu w kółko niezbitych dowodów była jakakolwiek nadzieja... Czy ktoś na forum zna choć jeden przypadek, żeby taki prawdziwy "spiskowiec" zmienił zdanie z powodu argumentów? Jeśli tak, to może zmienię postawę.

 

Nie wiem, czy którykolwiek "spiskowec" zmieniłby postawę po przedstawieniu argumentów - prawdopodobnie nie. Ale lepsze przedstawianie argumentów, niż złośliwe kpiny, bo nad argumentami ewentualni nie do końca przekonani do spisku mogą się jednak zastanowić, a złośliwości natychmiast budzą emocjonalny sprzeciw. Co nie zmienia faktu, że jak ktoś ma osobowość podatną na te różne spiski, to i tak będzie je wszędzie widział, i żadne argumenty do niego nie dotrą...

Edytowane przez Piotr K.
  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MateuszW    2672

To doniesienie że żyjemy w złudzeniu a nasz wszechświat jest hologramem to obecnie bardzo obiecująca teoria którą zajmują się liczni fizycy.

Jest to trzecia droga obok teorii strun i klasycznej mechaniki kwantowej do opracowania teorii ujmującej zarazem zjawaska w mikroświecie i w makraskali na miarę wielkich mas w kosmosie.

Moim zdaniem największą wadą tej teorii jest jej nazwa. Widząc ją, od razu uznałem, że to musi być teoria spiskowa niewarta nawet przeczytania jednego zdania. Na szczęście się przemogłem i zaglądnąłem. No ludzie, myślcie jak coś nazywacie! Oczywiście sam tytuł tych artykułów również dokłada swoją cegiełkę do "hologramu". Hologram sugeruje, że np chodzi o jakąś hipotezę symulacji, w której nic nie jest rzeczywiste, a jakiś kosmita sobie nasz wszechświat odpalił na swoim PC, w ramach zabawy. Że wszechświat nie jest rzeczywistym, materialnym bytem. A oczywiście o niczym takim w tej teorii nie mam mowy.

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Snejk    123
Napisano (edytowane)

Moim zdaniem największą wadą tej teorii jest jej nazwa. Widząc ją, od razu uznałem, że to musi być teoria spiskowa niewarta nawet przeczytania jednego zdania. Na szczęście się przemogłem i zaglądnąłem. No ludzie, myślcie jak coś nazywacie! Oczywiście sam tytuł tych artykułów również dokłada swoją cegiełkę do "hologramu". Hologram sugeruje, że np chodzi o jakąś hipotezę symulacji, w której nic nie jest rzeczywiste, a jakiś kosmita sobie nasz wszechświat odpalił na swoim PC, w ramach zabawy. Że wszechświat nie jest rzeczywistym, materialnym bytem. A oczywiście o niczym takim w tej teorii nie mam mowy.

 

Dokładnie to chciałem przekazać w swoim poprzednim wpisie. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod newsem, by przekonać się jakie wrażenie wywarł on na czytelnikach. Większość z internautów powiązała teorię naukową z bzdurnym spiskiem o "projekcji" wyświetlanej na sklepieniu niebieskim oraz - jakżeby inaczej - z mitem płaskiej Ziemi. Swoją drogą, powoływanie się przez Interię na źródło, gdzie znakomita większość artykułów to nadmuchane sensacje, również tutaj nie pomaga.

 

Na mediach spoczywa ogromna odpowiedzialność objaśniania świata, a więc prezentacji skomplikowanych zjawisk w sposób przystępny. Czytałem gdzieś o redakcji, która konsultowała swoje teksty ze sprzątaczką przed posłaniem gazety do druku. Ta (niespecjalnie wykształcona) Pani poprawiała wszelkie błędy i niezrozumiałe fragmenty, by wyeliminować możliwość przekłamania rzeczywistości. To słuszna taktyka w przypadku w/w newsów. :)

Edytowane przez Snejk
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wimmer    3258

[...] Mam wrażenie, że my - ludzie obracający się w większym lub mniejszym stopniu w kręgu spraw związanych z naukami przyrodniczymi - nie zdajemy sobie sprawy, jak wysoki jest poziom "nieświadomości naukowej" sporej części społeczeństwa. [...]

 

Jest dużo racji w Twojej wypowiedzi (w całej z resztą).

Ja staram się zawsze opowiadać o swojej pasji ludziom w moim środowisku, także tym, z którymi pracuję, oraz tym nowo poznanym. Przez dłuższy czas pracowałem też z młodzieżą w różnym wieku (szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum).

W absolutnie 99% przypadków dłuższej rozmowy pada temat o UFO, o strefie 51 lub o tym, że to ściema, że ludzie wylądowali na Księżycu. Kilku ludzi, których lekko już zaraziłem tym, aby zastanowić się, co mamy nad głowami notorycznie pyta mnie o każdy "news" z interii czy onetu, że jakieś transformujące się gigantyczne obiekty są na obrzeżach Układu Słonecznego, czy też leci do nas wielki statek kosmitów (ma dolecieć w marcu :) )

Skala wiary w takie rzeczy jest po prostu ogromna! Ludzie racjonalnie myślący i sprawdzający te teorie w świetle faktów i argumentów naukowych to zaledwie promil!

Każdy, nawet najbardziej niedorzeczny news jest wchłaniany przez tą dużą część społeczeństwa szybciej niż naukowe podstawy. Bo łatwiej takie coś wchłonąć, niż usiąść przy fizyce, matematyce, geografii. Nawet jeśli trafia się osoba podchodząca z rozsądkiem do tego typu informacji kwituje to stwierdzeniem "do końca nie wiadomo, może coś takiego istnieje". Mało kto sięga do narzędzi rozsądzających i obalających te wyssane z palce teorie.

 

A poza tym: Szaleńczych teorii i newsów na ich temat jest w Internecie jakieś 100 razy więcej niż opracowań obalających te teorie.

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Behlur_Olderys    945
Nie wiem, czy którykolwiek "spiskowec" zmieniłby postawę po przedstawieniu argumentów - prawdopodobnie nie.

 

 

Myślę, że niektórzy - normalni, ale trochę pogubieni w nauce - mogą przyjąć rzeczowe argumenty, najlepiej wyłożone w sposób "na zdrowy rozsądek", jak najprostszym językiem, jakoś korzystnie zilustrowane.

Wymaga to żelaznej konsekwencji argumentacji, cierpliwości, trzymania się jednego tematu i wysokiej precyzji wypowiedzi. Wierzę, że jeśli ktoś nie ma poważnych problemów psychicznych, to można go przekonać, lub chociaż nakłonić do krytycznego podejścia, do zgody w kluczowych sprawach.

Co innego osoby z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Niestety, są też tacy ludzie w internecie. Tutaj już nic nie pomoże, chyba oddział zamknięty. A oni zamiast izolacji znajdują naśladowców utwierdzających ich, że są Napoleonami...

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zdzichu    60
Napisano (edytowane)

A co powiecie o tym? Darmowa energia, silnik magnetyczny. Dwa na szybko znalezione filmiki

https://www.youtube.com/watch?v=HizrS1avQpo

https://www.youtube.com/watch?v=jiAhiu6UqXQ

Tu nie ma mowy, że ktoś wierzy w to co robi, że jest do tego przekonany, tylko brak mu naukowych dowodów. Tu ktoś jawnie wprowadza kogoś w błąd. I gdyby to były jakieś pojedyncze filmiki to w porządku, ale tego jest multum, w różnej skali i odmianach. Po co ktoś zadaje sobie trud, żeby zrobić takie video? Dla sportu? Po to żeby pochwalić przed znajomymi jakim to się jest wynalazcą i alternatywnym naukowcem?

Dla pieniędzy? Podobno można kupić projekt zaawansowanego silnika magnetycznego, ale nigdy działający silnik. Sic :fool:

 

Z drugiej strony gdybym zadał sobie trud sprawdzenia tych doświadczeń ...to przynajmniej zostałoby mi dużo fajnych magnesików. A tak to cóż.

OK. jest też część filmików które tłumaczą, że to lipa jest.

Edytowane przez zdzichu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MateuszW    2672
Napisano (edytowane)

A co powiecie o tym? Darmowa energia, silnik magnetyczny. Dwa na szybko znalezione filmiki

https://www.youtube.com/watch?v=HizrS1avQpo

https://www.youtube.com/watch?v=jiAhiu6UqXQ

Szczerze mówiąc, ja nie umiem wytłumaczyć, gdzie jest haczyk w tych filmach :) Wiem, że jest to fizycznie niemożliwe, ale za cienki bolek ze mnie w temacie magnetyzmu, żeby to jasno wyjaśnić. Gdzieś musi być "ukryta" dostawa energii do układu, ale jej niestety nie widzę. O ile w pierwszym filmiku zakładam, że po prostu kluczem jest dobre łożyskowanie i to się prędzej, czy później zatrzyma (mam rację?), o tyle w drugim nie mam pomysłu. Hmm, a może w drugim przypadku gość włącza dmuchawę od góry i zwyczajnie "oszukuje"? :)

Edytowane przez MateuszW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3547

nie trzeba nawet magnesów! :D

 

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×